Jak chodziłam do szkoły zawodowej poznałam nowych znajomych a w tym Jego na początku nie zwróciłam zbytnio na niego uwagi ale po jakimś czasie zaczął mi się podoba ale nic z tym nie zrobiłam bo myślałam że nie mam u niego szans. Będąc w 2 klasie zaczęłam chodzić z jego starszym ,, znajomym,, że wsi za którym on nie przepadal... Odnosiłam wrazien że przy każdej możliwej okazji próbował mi uświadomić że się marnuje chodząc z moim chłopakiem... Później skończyłam szkole i zapomniałam o nim i myślałam że zauroczemie minęło bo byłam szczęśliwa z moim chłopakiem. Zapisałam się do szkoły wieczorowej do której chodzi mój chłopak i uroczy kolega nie rozmawiam z nim tak jak kiedyś jestem niedostępna ale nadal czuje to coś nadal mi się podoba, nie ma dnia żebym o nim nie myślała a przecież mam chłopaka którego kocham. Jak o nim zapomnieć? Męczy mnie ta sytuacja:(
Podobne tematy
Widzisz, kochać to nie widzieć nikogo więcej... To moja wykładnia. Jesteś pewna, że swojego aktualnego chłopaka ...kochasz? A co to słowo -według Ciebie - oznacza?
Jeśli nadal "myślisz codziennie" o tamtym - miałbym wątpliwości co do uczucia...
Może Twój aktualny chłopak w czymś ustępuje tamtemu? Powinnaś chyba sama przed sobą odpowiedzieć na to pytanie...
A może intryguje Cię tamten "nieznajomy"? Tylko po co trwonisz czas tego, z którym teraz jesteś?
Dziewczyno, jeśli Twój aktualny chłopak to taki ...erzac, zastępnik - to jesteś nieuczciwa wobec niego. Albo w pełni zaangażuj się w trwający związek, albo go zerwij i daj się ponieść fascynacji... Tak jak teraz - oszukujesz własnego partnera.
Nie widzi się nikogo więcej w fazie zakochania, kochanie w swojej najwłaściwszej definicji nie przeszkadza w tym że się ktoś inny będzie podobał, bo osobę którą się kocha owszem nie zamieniłoby się, bo jest przywiązanie. To że masz partnera nie oznacza, że inni będą mniej atrakcyjni, oczywiscie poza okresem zakochania. Gdy się kogoś kocha to się po prostu go nie zostawia. Zapomnisz sama gdy ograniczysz myślenie o nim, nie da się nie myśleć na życzenie no ale musisz sie postarać. A najlepiej rób tak jak chcesz.
Powyżej, jak widzę, dwa posty od Facetów. Pora na spojrzenie okiem Kobiety... . Nie powiem nic nowego... . Zgadzam się z kosmicznym nick'iem. Zauroczenie zauroczeniem, miłość miłością. Moim zdaniem, nie kochasz chłopca, z którym aktualnie się spotykasz. Bo gdybyś go kochała naprawdę, nie myślałabyś o innym. Pomyśl o tym, że nie postępujesz fair wobec niego. Najwyższy czas chyba to rozwiązać. A co do faceta Twoich marzeń... zaaranżuj spotkanie... . To wcale nie prawda, że tylko oni mogą nam proponować spotkania. Gdyby tak było, pewnie w życiu bym nie wyszła za mojego Faceta, z którym jestem... ponad ćwierć wieku... . Powodzenia. :-)