Mam nadzieję, że choć jedna osoba to przeczyta otóż mój problem polega na tym, że nie mogę do końca rozgryżć mojego faceta. Wczoraj powiedziałam mu, że planuję zrobić imprezę rodzinną za 2 tygodnie i, że oczywiście on jest pierwszym gościem jego odpowiedź brzmiała: "nie wiem czy będę miał czas, nie wiem co będę robił w ten weekend, nie wiem czy nie będę miał w tym dniu pracy" Dodam, że każdy weekend spędzamy razem i on nigdy nie ma pracy ani żadnych innych zajęć. Co mam teraz myśleć? Czy on nie chce ze mną być i w taki sposób daje mi to do zrozuminia??
Drugi problem polega na tym,że dość często w naszym związku dochodzi do nieporozumień, zazwyczaj dotyczą one imprez i alkoholu, otóż nie lubi kiedy piję. Ostatni przyjechała moja siostra z mężem i wypiłyśmy butelkę wina przez cały wieczór, bo dawno się nie widziałyśmy. Po drugiej lampce mój chłopak oznajmił wszystkim, że idzie do kolegi, mimo, że umawiał się z moim szwagrem kilka razy na to spotkanie. Stwierdził, że po 2 lampkach wina jestem pijana, mimo, że zachowywałam się normalnie.Proszę o pomoc. Jak wybrnąć z takich sytuacji??