Witam serdecznie wszystkie osoby na forum ! i prosze o opinie, wypowiedzi ,porady w moim temacie
Celowo szukałam na necie takie forum,aby móc napisac o swoim problemie.
A dokladniej o relacjach z matką.
Mam 25 lat ,mieszkam z rodzicami w niewielkiej miejscowości. z mamą mam problem. Niewiem jak to nazwac. Ja nie mówie ze jestem idealna , tez popełniam błędy jak kazdy człowiek , ale mama wytyka i wypomina mi moje zachowanie. codziennie mnie krytykuje. krzyczy poucza mnie, Problem trwa kilka lat albo nawet kilkanaście. Zaczeło sie od lat szkolnych , w wieku 11 lat ,miałam bardzo zawyżona poprzeczke , nie mialam wyjścia musiałam uczyć się na ocenach 5 ,gdy przyniosłam ocene 4, w domu panowala straszna atmosfera, matka krzyczała na mnie ,ze jestem leniwa, opuszczam się w nauce ,ze mam to poprawic ,ze są lepsze ode mnie. koszmar jednym słowem. zawsze mialam dyscypline w domu, taką że jak nadeszły wakacje to ja tych wakacji nie mialam, wstawałam rano i szłam na ogród pracować, pomagać rodzicom , nosiłam drzewo , dbałam o ogród , gotowałam obiady, pracowalam przy zbiorach warzyw i owoców w naszym ogrodzie, nie raz w takim silnym upale było mi bardzo ciezko ale jakos dalam rade. o przyjaźniach kompletnie nie było mowy , nie mialam czasu wyjsc z kolezankami pograć w gre albo na spacer, kolezanki przychodzily do mnie pod dom a ja musiałam porządkować ogród.... Niemam za wielu przyjaciół, bardzo rzadko spotykam sie. raczej jestem towarzyska ale mam taki czas ze czesto siedze w domu, sporadycznie wyjde do kolezanki , w mojej malej miejscowosci nie mam gdzie wyjsc. Matka wytyka mi kazdy najmniejszy szczegół, a najgorsze jest to ze mi wmawia np że sie wywyzszam i jestem beznadziejna, komentuje kazda moja decyzje, krytykuje moje decyzje, moje zachowanie.
Jakis czas temu poklocilam sie ze znajomą, matka sie o tym dowiedziala i skrytykowala mnie , krzyczała bardzo ze mnie znienawidzą ludzie ze bedą mi odmawiac pomocy itd. ze powinnam zmienic swoje beznadziejne zachowanie, za kazdym razem jak matka mnie poucza (a robi to codziennjie) to ma napady agresji , czesto powtarza mi z krzykiem , "zmien sie wreszcie bo niewytrzymam"/ "ja kiedys naprawde niewytrzymam". według mojej mamy mam same minusy i fatalnie sie zachowuje. Czego ona jeszcze ode mnie wymaga ???? ja nie piję , nie palę, nie szlajam sie , chodzę do koscioła, jestem spokojna osobą i jak kazdy człowiek popelniam błedy, ale nikogo nie krzywdze. Dzisiaj jak wróciłysmy z kościoła to mama zaczełą kłotnie , powiedziala mi ze bardzo brzydko sie zachowalam bo po mszy nie podeszłam do cioci i wujka porozmawiac z nimi. , mama miala o to pretensje.
Moja mama nigdy za mną nie zastała, nie pochwaliła mnie nigdy , ciągle słysze od niej słowa krytyki. cały czas jak ze mna rozmawia to jest agresywna. jak byłam mlodsza to mnie biła raz na jakis czas, pamietam bałam się, płakałam i przepraszalam ją ,niewiem za co....
Mam nadzieje i jednoczesnie marzenie. Chcialabym miec mezczyzne przy sobie takiego który mnie obroni.
Juz mam tego dosyc.
Prosze poradzcie cos ,czy faktycznie ja jestem taka nie znośna, moze faktycznie moja wina w tym wszystkim, prosze ocencie to. Jak nazywa sie taki problem w psychologii ?
powiedzcie mi czy wizyta u psychologa pomoze mi? Co mam robić?
z góry dziekuje Wam za zainteresowanie moim problemem. pozdrawiam