Dziwnie się czuję dzieląc się z Wami moim problemem (bo wg mnie moge to już tak nazwac) ale juz nie wiem co ja mam robic... Trwa to dopiero 5 miesięcy (albo i już!). Jestem zauroczona chłopakiem z roku, bo o zakochaniu to jeszcze chyba nie ma mowy, nie ten etap:) Jestem po 2 letnim związku, dawno juz zakończonym, ale i tak nie wiem, czy się nadal nadaje, aby poświęcić się miłości. Baardzo mnie zaintrygował tym, że jest nieśmiały, cichy, dla mnie wytwarza taką dobrą aurę. Jest w ogóle w innym typie niż dotychczasowi partnerzy. Nie potrafię się na niego nawet spojrzeć, bo jakoś tak czuję się głupio. Mam wrażenie, że on to widzi, chociaż staram się robić to dyskretnie:) Czasem nasze spojrzenia się napotykaja i wtedy szybko odwracam wzrok. Kurcze, jak chciałabym wiedzieć co on sobie o mnie mysli. Jakiś zcas temu ( ok 2 miesiąc temu) ostatni raz do niego napisałam, dwa razy zdobłam się na odwagę żeby do niego napisać na fb! Byłam wniebowzięta, ale szybko słodki czar prysł i nadeszła rzeczywistośc. Jestem dla niego obojętna, tak myslę, niby się patrzy na mnie ale to nie to moim zdaniem. Jak do niego napisałam, to zrobił coś co mnie zabolało. Powiedział to swoim kumplom i byłam przez nich non stop obserwowana i cały czas o mnie gadali, to było widac. Teraz to ustało. Zabolało mnie to. Choć nadal myślę jak by tu się do niego zblizyć ale powoli juz nie mam siły. Nie podejdę do niego, bo się wstydzę a poza tym jest cały czas ze swoimi kolegami, nigdy sam. ehh Ja nie nadaje się do podrywu, nawet nie czuję takiej potrzeby ale chciałabym się do niego zblizyć. Chociaż nic na siłę...
Prosze Was, pomóżcie mi bo oszaleję:)
Podobne tematy
Jesteś na studiach? Bo zachowujesz się jak nastolatka.
On ci się po prostu podoba i tyle. Powstrzymaj się i nie patrz się ciągle na niego, bo będziesz przedmiotem drwin jego i jego kolegów. Poza tym to facet powinien zabiegać o kobietę, nigdy na odwrót.
Gdyby był zainteresowany, to by podszedł do ciebie, zagadał, umówił się z tobą. Skoro tego nie zrobił to widać nie jest i tyle.
Olej go.
Dziewczyno!!! daj sobie z nim spokój, jeżeli pisałaś do niego a on się chwali tym przed kolegami a sam konkretnego nie zrobił nic w tym kierunku by się do Ciebie zbliżyć to NIE WARTO. Spójrz też na to z innej strony, przestań się nim interesować , nie patrz się na niego To może wtedy On coś zrozumie i sam się zbliży do Ciebie:) Pamiętaj nic na siłę
NIe ten to inny, tego kwiatu jest pół światu:)
Trzymaj się będzie dobrze:))
Skoro on nie jest Tobą zainteresowany to póki co powinnaś go sobie odpuścić. Chyba za bardzo chcesz go usidlić, a faceta najwidoczniej bawi ta cała sytuacja.
Hmm macie rację, potrzebowałam tylko, żeby w końcu mi ktoś to uświadomił, bo nadal się łudziłam. Pokazałam w pewien sposób, że mi na nim zalezy, to teraz musze mu pokazać, że troszkę juz się moje podejscie zmieniło:) Dziękuje