idiotyczna sytuacja ze znajomym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » idiotyczna sytuacja ze znajomym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: idiotyczna sytuacja ze znajomym

Witam chcialem opisac swoja taka sytuacje i co o tym myslicie. Mam kolege który zawsze slynal z tego ze był agresywny, ze szkoly go przenosili,  rodzice mieli z nim problemy bo znęcał się nad  uczniami  ale mimo wszystko był zawsze bardzo dobrym uczniem, który wyróżniał się nie tylko w nauce ale i sporcie. Poznałem go na treningach boksu kilka lat temu. Pamiętam, że po tym jak go poznałem była jakaś sytuacja, że chciał mnie naciągnąć na pieniądze na kiermaszu na początku liceum, ze dzięki niemu bo ma gadke sprzeda drożej a ja mu odpale coś. Zawsze się śmiałem z niego ze kombinator, wspominając tą sytuację, widząc jak nabiera  troche innych ale mnie to nie dotyczylo, myślę mój kolega między nami jest wporzadku atmosfera. Wiedziałem, że zdradza swoją dziewczynę i jest dla niej niemiły i ogólnie czasem były jakies tam sprzeczki ale ze zemnie strona lagodząca to kończyło się na malej wymianie zmian. Rozchodzilo się o błache sprawy dotyczące jakis rozliczen się gdy chodzi o paliwo, jakas przysługę i takie rozne przyziemne sprawy. Byłem mu winien pieniadze za rekawice 170 zl dal mi na urodziny  a one sa droższe wiec umówiliśmy się bo ja studiuje dziennie ze jak będę miał to mu oddam. Był w zagranica, wrócił po pol roku i mu mowie ze jak chce mogę poprosic rodzicow i mu dac teraz albo oddam mu jak będę miał bo wolalbym dac ze swoich ze  jego decyzja a on na nia prystanal a ze znowu wyjezdza ze przeleje mu na konto. Znalem go nie wiedizalem problemu.
Nie zdążył kupic torby na wyjazd i chciał abym mu sprzedal swoja za 100 zl. Mysle ok. ale patrze na allegro ze kosztuje taka 120 a moja jest jak nowa wiec wysłałem  mu linka ze tyle chce bo mam zamiar sobie zamowic taka sama. W sumie nie wiedizalem czy taka sama zamowie ale stwierdziłem ze on ma pieniędzy jak lodu  a ja będę szukal jakies torby pozniej i dokładał aby mieć taka sama to mi się nie oplaca. No i zamiast powiedziec zzazartowac ze sknera zemnie jeśli tak uważał bo mu cos wspominalem ze dalem za nia 100 zl  i kupilem bardzo tanio bo to w grudni na wyprzedazy?(w sumie dalem 109 jesli robi to jakas roznice)...czy powiedziec ze kurcze dawaj za 100 albo cos w tym stylu jak to miedzy ludzmi. To mnie zwyzywal? ze szmata zemnie, ze chce zarobic na koledze,ze w biedronce takie były za 90 zl.  abym pomyślał kiedys ze jak będę chciał na kims zarobic to może być kolega albo ktos z roddziny i jakies takie głupoty? Napisalem to ok poprosze rodzicow i przeleje tobie 170 zl jak się umawialiśmy i nie chce ciebie wiecej widziec a on nie ja tobie 25 podarowalem byles za paliwo winny oddaj 195 jak za ta trobe chciałeś wiecej.Wczesniej nc o tym nie mowil ? Mysle sobie tak nie potrzebuje prezentu od niego dam mu ile chce , nie zbiednieje. Zdenerwowalem się ze o cos takiego można się pokłócić, ze umawiamy się na jakas kwote?.on jeszcze ze Pojdzie do mojej mamy i powie ze ja mu Pol roku pieniadze Wisze,,potraktowal tak jakbym nie chciał mu oddac, jak najgorszego? Tato wrócił z pracy , przelal i zastanawiam sie teraz jak on mogl się tak zachowac, taki kolega a o taka blacha sprawe ze cos nie było po jego mysli?Chyba musze się jeszcze duzo nauczyc .. Tak chciałem napisac co sadzicie o tym koledze i czy moje argumenty wydaja się sluszne ze ta znajomość była nic nie warta Pozdrawiam

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Beautiful Nightmare (2012-02-24 21:44:13)

Odp: idiotyczna sytuacja ze znajomym

Szczerze mowiac to do konca nie wiem o co wlasciwie poszlo, bo tak sie cieszko czytalo, ze poddalam sie w pewnym momencie.

Jedno chcialam dodac, ze wcale nie podoba mi sie twoje zachowanie w tym wszystkim.
Po pierwsze nie toleru ludzi, ktorzy wiedza o zdradzie innych ludzi i przechodza nad tym do porzadku dziennego.
Po drugie fakt, ze chlopak pracuje i ma pieniadze to zadna wymowka, na to by nie oddawac mu pieniedzy. Czegos takiego po prostu sie nie robi. Osobiscie nie pozyczam pieniedzy od nikogo, a jezeli juz dochodzi do takiej sytuacji to oddaje pieniadze jak najszybciej tylko moge, aby nie byc niczyim dluznikiem.
I po trzecie o co w ogole chodzi z ta torba? Nie uzywasz jej, pewnie lezy w szafie i tylko zbiera kurz, masz zamiar sobie kupic nowa i jeszcze chcesz wiecej od niego wyciagnac, bo przeciez on ma pieniadze, a ty jestes biednym studentem.... Nie mogles mu po prostu dac tej torby jako czesciowa splata dlugu?

"The greatest glory in life lies not in never falling, but in rising every time we fall."

3 Ostatnio edytowany przez pawel1212 (2012-02-26 10:38:25)

Odp: idiotyczna sytuacja ze znajomym

Nie chodzilo ze wymowka  ze ma pieniadze - chodzilo o to ze dalem mu wolna reke zaplace Tobie jak bede mial pieniadze jesli na to pozwolisz bo tak bym wolał  albo dam Tobie jak bedziesz chcial  i poprosze rodziców, decyzja należy do Ciebie. I to byl taki prezent na urodziny i wiedzial ze nie mam jak mu oddać.A torbe używam na trening i wysłałem mu po ile jest na allegro jeśli chciałbym kupić taką samą. Widząc jaka jest sytuacja napisałem jemu, że oddaje mu te pieniądze które jestem mu winien albo daje mi za torbe tyle ile mi odpowiada i dorzucam mu resztę. To on wyskoczył, że w takim razie jestem mu winien więcej niż się umawilaliśmy. Ja mu zapłaciłem tyle ile jednak chciał  bo łaski nie potrzebuje i tak to wyglądało. A chciałem mieć swoje zdanie bo w takiej sytuacji od razu poprosilem tate aby wyslal przelew aby nie bylo problemow a sam nie chcialem mu sprzedawac torby taniej skoro musialbym dolozyc kupujac taka sama. Wczesniej wspomnialem ze dalem za nia 100 zl ale dalem 109 w promocji i nigdzie nie kupilbym takiej samej po tej cenie. Uznalem ze najlepiej bedzie jak wysle mu na allegro po ile jest taka torba i powiem ile chce bo mam zamiar zamowic identyczna. I sam mial do mnie pretensje ze mu wisze pieniadze tyle czasu jakby wspomnial abym mu oddal zrobilbym to od razu. A tak powiedizalem mu ze jak ide do pracy pierwsza wyplata Tobie oddaje. I nawet przez mysl by mi nie przyszlo aby tak nie zrobic. I przy pierwszej lepszej okazji jakby mi wypomnial to poprosilbym rodzicow aby zaplacili jak zrobilem teraz. Powiedzialem ze mu iddaje ta kase a za torbe chce tyle bo mi tyle pasuje a nie tyle ile pasuje Tobie i taka byla rozmowa.

Reklama

4

Odp: idiotyczna sytuacja ze znajomym

Kolega chyba zachował się nie fair.Bo w końcu jak to jest? Daje prezent na urodziny a potem chce,żebyś mu kasę za to oddał? W tym momencie powinieneś się zastanowić czy warto z kimś takim się kumplować.
Po drugie- nawet jeśli on zachowywał się nie fair- to nie zwalnia Ciebie z bycia w porządku.Jeśli wiesz jaki kolega jest,że jesteś "winny"(no bo w końcu nie wiem czy winny czy nie) mu pieniądze i nie oddajesz tylko pytasz czy mu już potrzebne i czy masz oddać to powinieneś się z nim umówić,że dasz mu torbę i dołożysz to co jeszcze niby jesteś "winny".
Ja w sytuacji gdy ktoś kupuje mi prezent a potem stwierdza,że jednak powinnam oddać za niego kasę zrobiłabym tak a najlepiej zwróciła prezent i zakończyła znajomość.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » idiotyczna sytuacja ze znajomym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018