Cześć netkobietki, może zacznę od tego że jestem z nim kilka miesięcy. Co prawda dosyć krótki czas, ale na tyle długo, żebym wiedziała że jest najcudowniejszym mężczyzną na świecie i nie chciałabym go stracić. Jest idealny, taki o jakim zawsze marzyłam. Mogłabym słodzić i słodzić,ale... mam jeden problem. Pokazuje mi na każdym kroku jestem dla niego ważna, zapewnia mnie, że kocha, nie robi nic abym była zazdrosna. Jednak czasem... zastanawiam się ile to jeszcze potrwa, jak to się skończy. Czasem myślę, co taki chłopak jak on, we mnie widzi. Mógłby mieć przecież każdą. Jestem czasami zazdrosna, chociaż nie okazuję tego, bo wiem,że zazdrość niszczy związki. Może występuje to przez moją troszkę zaniżoną samoocenę i strach że go strace. Do tej pory było bardzo dobrze, ale kilka dni temu opowiadał mi o swojej byłej dziewczynie. Utrzymują ze sobą kontakt na stopie koleżeńskiej i dzieli ich odległość. Nie spytałam go bo bałam się odpowiedzi, ale boję się że nadal coś do niej czuje... I chyba w sumie tylko o nią jestem mega zazdrosna. Była jego pierwszą dziewczyną, więc jednak jakiś sentyment chyba pozostaje ;( Męczy mnie to, nie wiem co mam zrobić,aby się uwolnić od tych myśli. Chciałabym mieć pewność, że to tylko przeszłość, a dla niego jestem ja najważniejsza. Być może sama siebie nakręcam...
Podobne tematy
2 2012-02-22 02:35:41 Ostatnio edytowany przez Długoroga (2012-02-22 21:45:49)
Widziałaś kiedyś miłość dwojga ludzi bez zazdrości ? Ja nigdy. Pozbawić jedną drugiej, to jak pourywać kominiarzowi wszystkie guziki :)
W zazdrości nie ma nic złego, o ile nie zatraca się w skrajność i nie czyni związku terenem ogrodzonym siatką podłączoną do prądu.
Dla Waszego związku o wiele bardziej niebezpieczne jest to, że nie rozmawiasz ze swoim mężczyzną o tym co Cię gnębi. Jeśli na tym etapie znajomości zabraknie pomiędzy wami szczerych rozmów, a wszystkie dylematy będziesz zamiatała po cichutku pod dywan, z czasem przestaniesz być w tym związku szczęśliwa. A nie o to w tym wszystkim chodzi... Powinnaś przemóc się i opowiedzieć mu o tym, co Ci leży na sercu. Taką poważniejszą rozmową pokażesz mu, że traktujesz waszą relację poważnie, a skoro on również się zaangażował, to na pewno też chciałby wiedzieć co myślisz i co czujesz.
Martyna, daj spokoj, nie martw sie o nic, jak bedzie chcial do niej wrocic, to tak zrobi. Ja z moim bylym narzeczonym jestesmy dobrymi przyjaciolmi, on ma teraz blizniaczki, moje kochane niunie... odkad nie jestesmy ze soba NIC miedzy nami nie bylo i NIGDY nie bedzie. Bardzo lubie jego zone a ona mnie i nie jest o mnie zazdrosna. Czasami tak bywa, istnieje przyjazn pomiedzy ludzmi, pomimo wczesniejszego zwiazku, nie ma to nic wspolnego z pozadaniem czy seksem, uwierz mi.
Dzięki dziewczyny. Zapytałam go wprost, powiedział, że to przeszłość i nic do niej nie czuje. Trochę mnie to uspokoiło, ale i tak jakaś część niepewności zostaje, bo wiem, że ze sobą utrzymują kontakt. Wolałabym żeby go nie mieli. Boję się też, że ona będzie go jakoś nastawiać przeciwko mnie, bo z tego co wiem, to troszkę po mnie jedzie jak z nim pisze. Oczywiście nie wprost, bo wtedy zorientowałby się, że coś jest nie tak. Niby tylko takie luźne uwagi. I wypytuje go czy wiem, że ze sobą piszą i jaka jest moja reakcja na to. Niby normalne pytanie, ale jak powiedział, że wiem, to jej reakcja nie wskazywała na to, że czuje się usatysfakcjonowana odpowiedzią. Może przesadzam i sama sobie wymyślam problem, ale mnie to zaczyna męczyć.
Martyna2010,
czy chciałabyś zabronić partnerowi kontaktów z byłą dziewczyną?
Za dużo kombinujesz i przez to facet naprawdę może źle się zacząć czuć przy Tobie i niczym samospełniająca sie przepowiednia w skrajnym przypadku Cię zostawić. Z jakiegos powodu kocha Cię i jest z Tobą, więc po prostu ciesz się tym, staraj się pielęgnowac w sobie te dobre cechy, które on w Tobie lubi ![]()
Nie mogę mu nic zabraniać. Ale jak mam być z Wami całkowicie szczera to owszem, wolałabym żeby z nią nie utrzymywał kontaktu. Ja to wszystko duszę w sobie, nie mówię mu o swoich obawach. Więc on nie wie, że się tym zamartwiam. Wiem, że mnie kocha, mówi że jestem najważniejsza, więc wierzę. Coolka, cieszę się, nawet nie wiesz jak bardzo. Jestem taka jaka byłam i mój stosunek do niego również nie uległ zmianie. Tylko po prostu czasami mam takie męczące mnie myśli.
Dziekuję dziewczyny. ![]()
8 2013-06-27 13:46:32 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2013-06-27 13:48:35)
.
Przestan sie zamartwiac. Rozstali sie i pewnie byl do tego powazny powod. Jest z Toba- to jest istotne. Ja mam bylego chlopaka (lata sie temu rozstalismy), z ktorym casem gadam czy ide na kawe. Nic zdroznego sie wtedy nie dzieje- po prostu jestesmy kolegami.