Witam, Mam BARDZO DUZY problem.
Jestem zakochana, nigdy nie widzialam tego chlopaka, Znam go 3miesiace, jedyny sposob w jaki mozemy sie porozumiec to jest tyllko gg.
Naprawde czuje cos do niego, i wiem ze on do mnie tez.
Poznaalam go przez moja przyjaciolke.
Mieszkam w Anglii. A on w Polsce, najgorsze jest to ze nawet jak jestem w polsce to nie moge sie z nim widziec, mieszkamy calkiem innych rejonach.
+ On juz kiedys mial taki zawiazek trwal on rok.
Znaczy on dlaa mnie w sumie wszystko.
Ma to jakikolwiek sens?
Z gory dziekuje.!
Podobne tematy
daj sobie spokój i co chcesz tak wiecznie byc z nim przez GG ????
A po ile macie lat ? Bo to kluczowa informacja ![]()
Własnie ile wy macie lat ?
Dla mnie związek to bliskość, dotyk , możliwość przytulenia się a nie rozmawiania na gg z emotkami.
bez sensu, zwiazek przez gg, piszesz jakbys miala 16 lat
poza tym na oczy go nie widzialas, poznalam wielu facetow przez neta a jak sie spotkalismy od razu wiedzialam ze wiecej niz kolega by byc nie mogl i tyle nie raz ![]()
Zakochałaś się w nim bo tak naprawdę go nie znasz, jest taki jak chciała byś żeby był, nie znasz jego wad. Musicie się spotkać, poznać. Może zacznijcie od wspólnych ferii czy wakacji.
Nie istnieje taki wynalazek jak milosc przez Internet. Owszem, moze byc tak, ze mieszkacie bardzo daleko od siebie i kontaktujecie sie ze soba w ten sposob, ale powazny zwiazek polega na dobrym znaniu drugiej osoby, jej wad i zalet, rozmawianiu z nia, przebywaniu w jej towarzystwie. U Was tego nie ma. Po pierwsze - znacie sie jedynie 3 miesiace, a to jest nic. Po drugie - nigdy nie spotkaliscie sie na zywo, a Internet ma to do siebie, ze nieco znieksztalca obraz rzeczywistosci. Nie wiesz czy na zywo czulabys sie dobrze w towarzystwie tego chlopaka. Po trzecie - odleglosc to nie problem. Jesli jemu rzeczywiscie by zalezalo, odwiedzilby Cie w Polsce pomimo nawet kilkuset kilometrow odleglosci.
Znam ten ból.
Ja byłam za granicą, chłopak w Polsce.
Kontakt przez gg i co jakiś czas wpadałam na urlop, co dwa miesiące...
Też pochodzimy w dwóch odległych krańców Polski..
Twoje pytanie czy to ma sens - ja w tym trwam, choć nie wiem dlaczego.
A czy go kochasz- to dość poważne słowa. Tak naprawde go nie znasz.
Skoro on był w takim związku przez rok i to mu wystarczało to i pewnie szuka następnych takich związków.
Znasz go z rozmów, pierwsze - przyjacielske, o wszystkim rozmawiacie.
Wiec że jesli przekroczy sie między wami pewna granica z przyjaciela w chłopaka, nawet wirtualnego to juz nie będzie jak kiedyś.
Mogłabym ci podawać wiele swoich przykładów co mnie spotkało ale nie o to chodzi na tym forum.
Jeśli chcialabyś o coś zapytać, napisz na meila. Z pewnością odpowiem.
Witam, ja też miałam sytuację, że zauroczyłam się w chłopaku przez internet na gg. Rada jest jedna, trzymać dystans i nie popłynąć za daleko ![]()
Moja historia wyglądała tak:
Byłam smutna i samotna, dałam ogłoszenie na forum, kilka osób odezwało się do mnie ale wybrałam tylko jednego do dłuższego pisania, gdyż miałam mało czasu. I tak pisaliśmy ze sobą, na początku rzadziej, później częściej, wymieniliśmy się zdjęciami i telefonami. Co rozmowę odkrywaliśmy nowe wspólne i łączące nas rzeczy, dystans zaczął się zmniejszać. I to nie z mojego powodu, tylko z jego. W końcu wpadłam w ten wir, nie mogłam się doczekać wieczoru, kiedy powiem mu swoje problemy a on mnie wysłucha.Był kimś wyjątkowym w moich oczach, nie wywyższał się, nie mędrkował, nie stawiał na swoim, miał też mało znajomych, podobno nie chodził na inprezy, najważniejsza była dla niego nauka. I mieliśmy się spotkać gdzieś za dwa miesiące po dosyć długim pisaniu jako para
Pytałam go nieraz czy pisze jeszcze z kimś ale on, że nie bo ma naukę i że jest pewny co do mnie ![]()
Nagle sprawa się odmieniła się w przeciągu dwóch dni, na każdą wiadomość na gg odpisywał powoli i dziwnie. Okazało się, że pisze i to z niejedną, zainicjował kłótnię, w której wyszło, że nie tylko mnie miał.Nie odpowiedział dlaczego mnie tak potraktował jako zabawkę, powiedział dużo nieprawdziwych i przykrych rzeczy, i kontakt się posypał.
Było to miesiąc temu, do tej pory rozmyślam czasem dlaczego tak trafiłam na niego i po co było takie pisanie. Prosił nawet w styczniu abym dała mu adres, bo chciałby przysłąć walentynkę. I dobrze że nie dałam chociaż byłam o krok.
Stwierdzam, że byłam taka głupia i to moja wielka wina, iż dałam się tak wrobić.Musiałam później swoje przecierpieć, ale to nauczka żeby tak nie robić, bo można się wpakować w niewiadomo co ![]()
Prosze was o komentarz, chociaż wydaje się zbędny ![]()
trzeba uwazac ,mi ostatnio trafił sie zonaty z dzieckiem i bardzo chciał wiedziec jak go znalazłam na nk a grał kawalera
Ja myślę, że tu naprawdę nie ma co się rozpisywać. Sama mam za sobą podobne historie na własnej skórze i doświadczenia przyjaciół. Możecie sobie pisać i może być fajnie - tyle, nic więcej.
Nie jesteś zakochana, tylko zafascynowana. Bo on na pewno Cie rozumie jak nikt, pisze tak jakbyś chciała żeby się do Ciebie zwracał i każdego dnia z niecierpliwością czekasz, aż w końcu ze sobą porozmawiacie na tym durnym GG. ![]()
Nie angażuj się, bo będziesz tylko cierpieć. No chyba, że faktycznie się spotkacie i zaiskrzy ale on jest tam Ty tu... Daj sobie spokój
Pozdrawiam.
Przykro mi to pisać ale to nie jest ani związek ani miłość.
Związek przez GG? To plan który raczej nie wypali. Związek to, tak jak piszą dziewczyny, bliskość , czyjaś obecność, rozmowy patrząc sobie w oczy a nie w ekran komputera. Jak na razie on mówi, a właściwie pisze Ci to co Ty chcesz aby pisał że tak powiem, on po prostu stara się abyś zwróciła na niego jak największą uwagę i w pewnym sensie jak widać to się udaje. Bądź ostrożna...i rozważnych decyzji ![]()
Hmmm co do związków na odległość są one możliwe, ale jeśli można się spotkać porozmawiać na żywo poczuć tą osobę przy sobie a nie tylko pisanie na gg czy coś takiego. jeśli nawet się tego kogoś nie zna a można sobie pisać różne rzeczy a w realu okazuję się później inaczej...Ja sama jestem w związku na odległość i jest cięzko bo nie zawsze często się widzimy ale właśnie tylko wtedy zostaje gg czy telefon...