Czy to coś złego, że potrzebuje miłości . czuję się niekochana
Podobne tematy
oczywiście, że nie jest to nic złego... każdy chce być kochany i ważny dla drugiej osoby...
Ja też..
witam w klubie ...
Ja też czasem czuję się nie kochana i nie potrzebna.Przykre to jest niestety.(
najgorsze jest to, że mam chłopaka ale czuję że on jest przyzwyczajony do mnie i tyle a ja potrzebuje czegoś więcej
No widzę że nie jestem sama. ale kochane netkobietki wierzę że jeszcze wyjdziemy na swoje... w końcu:)
jasne, że to nic złego, to normalne że chcemy być kochani...
tylko że niestety nie wszyscy są ![]()
witam w klubie tych niekochanych..
widzę, że nie tylko ja tak się czuję ale dlaczego tak jest czy chłopacy nie potrafią okazywac miłości
jak byś chciała, by okazywać Ci miłość?
chętnie dowiem się czegoś nowego być może, pytam poważnie
jak chcą, to potrafią....
ale takich naprawdę umiejących okazać uczucia jest coraz mniej niestety... tak z obserwacji moich wynika.. a dziewczyny nic z tym nie robią, nawet nie maja im tego za złe.. "no bo on już taki jest"
A już szczyt wszystkiego, jak słyszę czasami, jak facet się chamsko odzywa do kobiety, z przekleństwem co drugie słowo, a ona potulnie "no dobrze Misiu, dobrze" - to mnie krew zalewa..
a ja znam druga strone
mam kolege(facet 42lata) jest pracowity, bez nalogow, samodzielny a przede wszystkim ma ogrom milosci, w samej rozmowie czuje jak bardzo chcialby kogos kochac, jestem pewna ze z nim kobieta bylaby szczesliwa i oblana milosci ale co z tego?
zapisal sie na portalu randkowym, stara sie wychodzic do ludzi i... i nic, szkoda mi jego bo jest ok facet. jakos tak wychodzi ze kontaktuja sie z nim same "oryginalne" kobiety, kazda chce raczej jego wykorzystac aby miec wiecej kasy czy aby wyrwac sie z kraju(rosjanki)
chcem powiedziec ze ten sam problem maja mezczyzni.
obawiam sie ze to taki swiat, zyjemy szybko i zapominamy o milosci
syla - masz rację, problem dotyczy obu stron...
Tylko pytanie teraz, czy zrzucimy winę na czasy i się dostosujemy, czy też jakoś będziemy próbowali żyć po swojemu? Bo ja obawiam sie, że nie potrafię dostosowac się do "światowych" reguł.. i cóż, chyba przez to jestem sama cały czas..
Nie, normalni ludzie nie potrzebują być kochani. Normalni ludzie potrzebują kochać :-)
Nie, normalni ludzie nie potrzebują być kochani. Normalni ludzie potrzebują kochać :-)
mądre ![]()
ale jednak każdy chce kochać i być kochanym. jedno się z drugim wiąże ![]()
a wy samotne, pozbawione miłości kobiety (nie, to nie jest sarkazm) kochajcie innych, okazujcie innym dobroć i zarażajcie pozytywna energią, a wszystko do Was wróci, kto wie może ze zdwojona mocą? [sprawdzone na własnej skórze
]
Ja bym chciała raz po raz usłyszec miłe słowo, chciałabym aby mnie szanował mi liczył się z moim zdaniem a nie teksty w stylu to nie moja sprawa, albo że on ma prawo, przecież nie oto chodzi w miłości tylko o zrozumienie dogadanie się czy za dużo wymagam nie oczekuje codziennie kwiatów prezentów wyjśc do kina czy coś ja tego nie potrzebuje tylko uczucia , chcę czuc się potrzebna
OceanSoul co masz na mysli?
nie potrafisz sie dostosowac? ale do czego?
źle to ujełam
a raczej nie wytłumaczyłam i zrobiłam skrót myślowy ![]()
chodziło mi o to, że wczesniej napisałaś, że taki świat, szybko żyjemy, zapominamy o miłości.. No właśnie, dookoła większosć moich znajomych po rozpadzie związku jakoś szybciutko potrafią przejść w drugi, już nie mówiąc o tym, jak co niektórzy na 2 albo więcej frontów lecą.. Ja tak nie potrafię, ciężko się zakochuję (ba, nawet ciężko mi przychodzi glupie zauroczenie w kimś), ale jak już przyjdzie to na zabój.. Albo to, że ja naprawdę poważnie podchodzę do tego i szukam czegoś poważnego, nie potrafiłabym być chyba dlugo z kimś "bo jest fajnie", "denerwuje mnie, ale jest dobry w łóżku", albo co lepsze być z kimś bez uczucia.. Nie mówię tego tak o, powyższe przykłady praktycznie zacytowałam z rozmów z moimi koleżankami...
W takich momentach czuje się conajmniej inna ![]()
[quote=RoBaCeK78
a wy samotne, pozbawione miłości kobiety (nie, to nie jest sarkazm) kochajcie innych, okazujcie innym dobroć i zarażajcie pozytywna energią, a wszystko do Was wróci, kto wie może ze zdwojona mocą? [sprawdzone na własnej skórze
]
Zgadzam się ![]()