netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

19 odpowiedzi12 578 wyświetleńzałożony przez kaszpir, 10.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Witam,

Jest to mój pierwszy post na tym forum więc wszystkich serdecznie witam.
Zaczynając pisać ten wątek miałem zamiar opisać szerzej swoje życie, ale obawiam się, że mogłoby to nikogo nie zainteresować więc postanowiłem skrócić to do minimum.

Powiem tylko, że mam 36 lat i od ponad roku staczam się na dno, a najgorsze jest to, że to dno już widzę i boję się, że niedługo go dotknę i nie będę się mógł od niego odbić. Miałem wszystko i wszystko straciłem i nie mam nic oprócz głupich myśli, aby zniknąć z tego padołu łez.

Powodem są pieniądze, a w zasadzie ich brak. Brak na spłatę kredytu, opłaty, utrzymanie domu. Zawsze uważałem się za zaradnego człowieka i zawsze bez trudu znajdowałem pracę, a pracodawcy mnie chwalili, dziś nie mam pracy choć jestem ambitnym, uczciwym, pracowitym człowiekiem i szukałem już wszędzie. Schowałem honor do kieszeni i prosiłem nawet o pracę dawnych pracodawców - bezskutecznie.

Wydaje mi się, że los sprawdza moją cierpliwość tylko pytanie jak długo jeszcze wytrzymam? Dzień, tydzień, miesiąc? Mam wrażenie, że wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Z żoną się rozstaliśmy, po dom zapewne niedługo zgłosi się komornik, a przyjaciele (teraz wiem, że nie byli prawdziwi) odwrócili się ode mnie, bo po co im taki stracony dla świata kumpel.

Co mam robić? Jak wyjść z patowej sytuacji? Jak ustrzec się przed coraz bardziej zaciskającą się na mojej szyi pętlą? Gdzie szukać pracy i udowodnić światu, że jestem jeszcze coś wart?

Proszę pomóżcie, bo sam sobie nie poradzę. Dodajcie mi otuchy i wiary, że uda mi się wyjść z tego życiowego zakrętu na prostą.

p.s.
a tak na marginesie to życie potrafi płatać figle. Całe życie pomagałem innym, a teraz sam potrzebuję pomocy.

Pozdrawiam
Piotrek

2

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Piotrek, nie upadaj na duchu! Los się wreszcie odwróci jesli jak mówisz, jesteś uczciwym, pracowitym człowiekiem. Komornik przyjdzie po dom? A niech przyjdzie! Jesteś młody, zbudujesz nastepny. Są gorsze rzeczy od straty domu. Zdobywca musi też umieć tracić! Najwiekszym Twoim atutem jest Twoja młodość, wszystko przed Tobą. W kryzysie jest siła! Bez kryzysów tkwilibyśmy w bezruchu. Kryzys bywa początkiem czegoś nowego, czegoś na co byśmy się nie odważyli gdyby nie on. Trzeba "puścić" dawne życie, nie trzymać się go kurczowo. Może sprzedać dom, może wyjechać do Szkocji lub Irlandii? Moze jeszcze coś innego?
Dziś jest początek całej reszty Twojego zycia!!!!!!

3

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Właśnie, może za granicą spróbuj skoro tutaj już Nic Cię nie trzyma? Ja byłam kilka miesięcy i spokojnie można się utrzymać i nawet odłożyć.

4

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Nie będę Ci radzić, jak  znaleźć pracę, która "rozwiązałaby" problemy, bo to nie jest takie proste, choć wydaje się oczywiste.

Jak sam pieszesz, straciłeś prawie wszystko żonę, znajomych... więc zacznij budować relacje od nowa.
W życiu niegdy nie ma ludzi tylko dobrych i tylko złych... a trochę Twój post tak brzmi (napisałeś o sobie, że jesteś pracowity, uczciwy, pomocny...).
To jest Twoje wyobrażenie o sobie samym, być może powoduje, że trudniej ci wydostać się z tego "dołka", bo popełniasz błędy, które spowodowały, że jest tak, jak jest.
Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zastanów się, co spowodowało taką sytuację i jak to zmienić. Nie powielaj starych błędów i nie oglądaj się za bardzo za siebie. Nawet jeśli "wszyscy" byli nieprawdziwymi przyjaciółmi, to na świecie jest wielu ludzi. Jeżeli za bardzo chciałeś żyć "na poziomie" i nabrałeś za dużo kredytów, to teraz zastanów się ile potrzebujesz, by przeżyć, a ile potrzebujesz, by wygodnie żyć.

Będę trzymać kciuki, by się udało i głowa do góry, bo pesymistyczne myślenie powoduje, że człowiek tylko pogrąża się.

5

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

To prawda, pesymizm nie jest Ci do niczego potrzebny bo tylko osłabia i przed soba widzisz tylko ścianę , a tak nie jest. Pewno że lekko Ci nie jest i nie będzie ale masz ogromny potencjał: młodośc i chęć do pracy i budowania na nowo. Wszystko dobre jeszcze przed Tobą, teraz tego nie widzisz bo wpadłeś w dołek i do wierzchu musisz sie wydostac, ale wszystkie rady które tu Ci ludzie wspierający napisali są bardzo dobre i jesli zechcesz je zrozumiec i zastosowac to już będziesz na powierzchni dołka. Zycie jest dlatego ciekawe ze się zmienia, dla każdego z nas to sinusoida, raz na dole , drugim razem na górae a te dołki uczą pokory do życia.
Masz ogromną szansę na nowe życie, nie bój się komornika, niech bierze to tylko dom i rzeczy a Ty wyciągnij wnioski na przyszłośc jak żyć aby uniknąć takich dołów. proponuję Ci wizytę u psychologa , to Cie wzmocni na dalsze życie . Powodzenia, jestem pewna że sobie poradzisz, doświadczenia uczą, jeśli wyciągamy wnioski i chcemy się uczyć.

6

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Piotrze, mam podobne problemy do Twoich i uwierzmi, że można z tym żyć, a nawet próbować się cieszyć jego urokami.
Chcesz pogadać, pisz na pw.
Pozdrawiam ciepło

7

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi i za wsparcie. Wszystkie przeczytałem po kilka razy i we wszystkich jest dużo mądrych słów. I muszę powiedzieć, że jakoś tak mi się lżej zrobiło po przeczytaniu tych postów. Będzie mi ciężko zapomnieć i zacząć wszystko od nowa bo to wszystko co mogę stracić to kawał mojego zycia, ale chyba też niewiele mogę już zrobić choć na pewno będę próbował. Staram się myśleć pozytywnie, ale nie zawsze mi to wychodzi bo przed oczami stoi niezbyt ciekawa perspektywa zaczynania wszystkiego od nowa. Czy starczy sił? Czy dam radę? Nie wiem, czas pokaże.

Trzymajcie się ciepło...

8

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Życie jest pełne niespodzianek i niestety nie zawsze jest dla nas litościwe. Ważne że Ty się nie zmieniłeś i jesteś tym samym wartościowym człowiekiem. Może teraz właśnie warto zacząć wszystko od nowa? Nie przejmować się przeszłością i zacząć takie drugie życie. Rozumiem, że pieniądze są potrzebne, ale nie trać nadziei. Chwytaj się każdej okazji a na pewno coś się trafi. A masz jakieś hobby które z róznych powodów nie mogłeś rozwijać? Może teraz Ci się uda i to przyniesie choć trochę koloru Twojemu życiu. I pamiętaj. Nigdy się nie poddawaj! Uwierz w to że dasz sobie radę. A człowiek upada na dno tylko po to aby się od niego odbić. I tego się trzymaj. Życzę Ci wszystkiego najlepszego smile

9

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Właśnie tak to jest z tymi "przyjaciółmi" też się na nich poznałam - wszystko jest dobrze póki mogą "czerpać" z Ciebie jakieś korzyści - gdy Ty potrzebujesz pomocy ich nie ma albo ze smutną mina mówią "chciałabym / bym Ci pomóc ale nie mogę" A tak naprawdę mogą.... Tylko po co tracić czas na kogoś komu się wali życie i nic nie ma??? Niestety smutne to ale prawdziwe.

Wracając do tematu Twoich problemów. Bądź silny! wiem i rozumiem doskonale, że jest ci ciężko. Zabiorą Ci dom - na który ciężko pracowałeś, z którym wiązałeś nadzieje na przyszłość. Ludzie są różni, jedni machną ręką i pójdą dalej inni się załamią.... Jedni otrząsną się szybciej inni później a jeszcze inni wpadną w dołek z którego nie będą potrafili już wyjść - stoczą się na dno...

Walcz o swoją przyszłość - na pewno będzie Ci ciężko ale walcz i spróbuj się nie poddawać. Uda Ci się - na pewno wszyscy z nas którzy teraz piszą pod Twoim postem trzymają za Ciebie kciuki i wierzą w Ciebie (pomimo tego iż nie znamy Cię osobiście).

Pozdrawiam.

10

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że od dna można się tylko odbić, a im wyżej jesteś tym cięższy upadek. Dużo w tym prawdy.
Mi też zdarzyło się zaczynanie wszystkiego od nowa. Nauczyło mnie to, że nowe nie znaczy gorsze - wiele wyniosłam z tego doświadczenia (teraz już mogę spokojnie o tym mówić, ale wtedy wcale nie było mi do śmiechu). Tobie też się uda - jeśli tylko pogodzisz się z tym co się stało i zaczniesz myśleć o tym co dalej.
Pieniądze się miewa i nie, najważniejsze że masz zdrowie- życie trzeba szanować. Jesteś jeszcze młody i nie takie dramaty jeszcze przeżyjesz.
Nie możesz znaleźć sam pracy? Zgłoś się do urzędu - jest cała masa różnych bezpłatnych kursów, może zmień branżę i nie oglądaj się wstecz. Czasem trzeba zacisnąć zęby i do przodu. Trzymam kciuki, więcej wiary.

11

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Kurde nie dam rady. Dzisiaj mam kolejny dzień z głupimi myślami, których się boję...
Trzymajcie się i uważajcie na siebie.'Do zobaczenia w lepszym świecie...

12

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Kaszpir skąd wiesz że tam jest lepiej.... skąd wiesz jak Tobie będzie.
Zawsze jest nadzieja, zawsze.Pamiętaj o tym.Nie poddawaj się, czasem jedno potknięcie decyduje o dalszym naszym życiu, ale pamiętaj że to ty tylko ty masz swoje zycie w swoich rękach, nikt inny i poddawanie się nie prowadzi do niczego dobrego.
Cierpisz, czujesz ból to wiem, ale to mija , zawsze mija , daj sobie szansę, proszę Cię ... .

13

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

kaszpir, myślałeś może o pomocy psychologa? W takiej depresji w jakiej jesteś dobry fachowiec mógłby Ci pomóc. Pomyśl, że jest cała masa innych ludzi na świecie którzy mają gorzej: często chcieliby żyć ale nie mają takiej możliwości. Dasz radę jeśli dasz sam sobie szansę.

14

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Jezeli chcesz nie stracic domu to radze Tobie wyjechac za granice.Zarobki sa wieksze i smialo bedzie cie stac na raty kredytu.

15

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Dzisiaj rozmawiałam z moją koleżanką - ma podobną sytuację, tonie w długach, o wielu z nich dowiedziała się od komornika, bo z mężem nie jest w stanie się dogadać, już dużo wcześniej zastanawiała się nad rozwodem. Sytuacja fatalna. Bardzo ją lubię i jest mi jej (jej dzieci, jej męża) strasznie żal, rzecz w tym, że teraz jest już trochę za późno na ratowanie tego wszystkiego.
Widziałam jak miesiąc po miesiącu próbowała wiązać "koniec z końcem" i mimo rad, by rzuciła to wszystko i zaczęła od nowa, ciągle była uwikłana w patową sytuację, ciągle nie była w stanie wyhamować tego "staczania".

Sytuacja jest przerażająca... i właśnie dlatego wydaje mi się, że może być już tylko lepiej!
Głowa do góry i dużo odwagi!

16

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Kaszmir co u Ciebie? Czy czujesz się lepiej. Mam nadzieję, że tak. Odezwij się. Pozdrawiam.

17

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Jestem tu nowy ale tak czytam to wszystko i to co mogę stwierdzić iż jest to bardzo duże grono ludzi które czasami nawet nieświadomie poprzez napisanie wiadomości mogą komuś pomóc dodać otuchy, doradzić. Jest to bardzo miłe i potrzebne ponieważ kiedy pojawiają się problemy jedyne czego potrzeba to wsparcia od innych osób takie wsparcie dajecie wy forumowicze i wielkie podziękowania dla Was za to że jesteście i bezinteresownie wyciągacie do kogoś dłoń poprzez rozmowę...

18

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Kaszpir nie straciłeś wszystkiego! Jesteś, żyjesz masz zdrowie wykorzystaj to, wyciąg wnioski z popełnionych błędów i więcej ich nie popełniaj. Życie jest za krótkie żeby tracić czas na użalanie się nad sobą uwierz mi wiem coś o tym...

Powodzenia!

19 Ostatnio edytowany przez ajsza14a (2012-07-19 17:32:03)

Odp: Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Witam.
Nie wiem czy to przeczytasz,ale jak ja czytałam to co ty napisałeś to dokładnie moje życie.Piekło na ziemi i żadnego przyjaciela.Tylko ja i moje wielkie problemy,a na dodatek jestem w 6 miesiacu ciąży.Ale mam nadzieje że mi sie wszystko ułozy i że znajde kogoś wartosciowego,który mnie doceni i pomoże mi wychowac moje dziecko.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Straciłem prawie wszystko - jak żyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026