netkobietyWszystkie działy
Psychologia

problemy rodzą się jak króliki na wiosne

8 odpowiedzi3 449 wyświetleńzałożony przez sol150872, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Mam 40lat i moje życie składa się z samych problemów.Jak staram się rozwiązać jeden zaraz pojawiają się następne.Nie unikam tego ale czasami staje przed murem nie do przejścia.Tak jest teraz i obojętnie co zrobie będzie źle, a może jest jakieś wyjście tylko ja go nie widzę .
Ale od początku :mam strasznego ojca i to przez niego,lub to od niego się zaczeło.Byłam wychowywana bardzo sórowo nie wolno mi było w wieku 16 lat oglądać filmów po dzienniku, sprowadzać koleżanek do domu bo pewnie ich obgadają na wiosce, musiałam robić wiele rzeczy z mamą(budowali dom przez 9 lat)takich które powinny być robione przez facetów: sianie piasku do zaprawy,zrzucanie koksu do piwnicy itp. no a ogród musiał być obrobiony słoiki w sezonie,obiad sprzątanie ja wiem powiecie nic nowego tylko obojętnie jak to nie zrobiłam dobrze,zawsze było nie tak a to książka krzywo albo smuga na kafelkach jak już nie mógł nic znaleźć to mówił może być. Często przychodził z pracy i nie odzywał się do nas nie wiadomo dla czego i wtedy niedajboże podejdź i się odezwij to ci sie oberwało . Po całym dniu ja nie miałam siły na lekcje o lektórach nie wspomne koleżanki i koledzy to było nie do przejścia .a mój brat wprost przeciwnie mógł chodzić do kolegów później komputer nawet dziewczynę mógł sobie przyprowadzić na noc.Szukałam na siłę miłości i zrozumienia mama nie okazywała mi miłości byłam potrzebna do sprzątania i gotowania.No i znalazłam MIŁOŚĆ facet miał 25 lat więcej oszalałam na jego punkcie jeżdził motorem lubił wycieczki spacery jednym słowem robił to o czym ja zawsze marzyłam.Przeprowadziłam się do niego jak rodzice zaczęli wojnę pobraliśmy się przyszło na świat moje kochane maleństwo no i się zaczęło on był rozwodnikiem nie płacił alimentów była żona ponoć alkoholiczka zaczęła nas nawiedzać moja mama wpadła w depresję ojciec chciał żebym wróciła miałam jeździć do psychiatryka i ją przepraszać za wszystko mówił że jak sie z nią coś stanie to będzie moja wina sprzedalismy mieszkanie i wyjechaliśmy ale mój ukochany nie  pracował pieniądze sie rozeszły druga córeczka przyszłana świat w domu dla bezdomnych.Po kilku latach okazało sie że mój <UKOCHANY> molestuje starszą córkę cały świat się zawalił mąż odbywa teraz karę za molestowanie ja jestem w trakcie rozwodu dostałam mieszkanie socjalne ale towarzystwo jak bym mieszkała w kryminale znalazłam pracę ale okazało się że mi się nie należy mieszkanie socjalne bo mi dochód przekracza350 na osobę .Brat się wyprowadził od rodziców i chciał żebym wróciła miałam duży strach ale tam praca się skończyła meldunek miałam tylko czasowy stałego nigdzie rodzice mnie i młodszą zameldowali na stałe no i znalazłam pracę.Jak tylko się przeniosłam to się zaczęło najpierw niewinnie u mnie w pokoju jest 10stopni ciepła i chciałam wstawić piecyk na gaz żeby tak nie było zimno i usłyszałam że jak zwykle wymyślam mam mu się do ogrzewania nie wtrącać i że prze ze mnie nie spał całą noc a mama rano powiedziała że jeszcze chce pożyć i teraz tylko musi przy garach stać.Ja sprzątam robie zakupy piorę ale to znowu nie tak .teraz znowu ja jestem  winna wszystkiemu co się stało pomimo że to było 20 lat temu Myślę o wyprowadzce tylko dokąd?

2

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

widzę że nikt pomimo wielu czytających nie chce lub nie umie mi nawet odpowiedzieć trudno myślałam że tu znajdę jakieś wsparcie

3 Ostatnio edytowany przez Picea (2012-02-10 22:16:29)

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

sol
Łatwo powiedzieć: wyprowadź się. Tak powinnaś zrobić dla dobra swego i dzieci, ale sama wiesz jak jest ciężko. Napisałaś, że masz pracę - więc poszukaj stancji. Nie wiem, gdzie Ciebie skierować. Wydaje mi się, że musisz popytać w jakiś ośrodkach pomocy dla rodziny.  Na forum psychowsparcie.org można naleźć adresy z całej Polski.
Nie napisałaś nic o swoich emocjach. Pomyśl o sobie i o dzieciach, musisz mieć siły. Mając za sobą dzieciństwo w takim domu, mogłabyś pomyśleć o rozmowach z psychologiem. Osoby takie często mają niskie poczucie własnej wartości i ciężko im się odnaleźć w życiu. Tylko sugestia.
Przykre są Twoje doświadczenia, a sytuacja wydaje się tak skomplikowana, że nie wiadomo co poradzić.
Nie pozwól by ojciec cokolwiek Ci wmówił!
Ściskam Ciebie poruszona Twoją historią

4

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Sol150872,
współczuję Ci, że doświadczyłaś wielu trudów, ale, czytając Twoją historię, jestem przede wszystkim pełna podziwu dla Twojej siły i determinacji, z jaką pokonujesz te życiowe przeszkody. Mimo niełatwego dzieciństwa, surowego, ciężkiego wychowania - wytrwalaś, usamodzielniłaś się, założyłaś rodzinę. Kiedy okazało się, że Twój były partner krzywdzi dziecko, miałaś świadomość i odwagę, aby przerwać to, ochronić córkę i doprowadzić do ukarania sprawcy. Udało Ci się kilkukrotnie podejmować pracę, co jest dużym sukcesem. Mam wrażenie, że wszystko to udało Ci się osiągnąć samodzielnie.

Nie jesteś i nie musisz czuć się odpowiedzialna za zdrowie psychiczne rodziców. To, jak reagują dziś na Twoją obecność w domu - agresją, pretensjami, złością - jest wyłącznie kwestią ich osobowości, stylu życiu, dotychczasowych doświadczeń. Twoje zachowanie nie ma na to wpływu.

Wsparcia osobom w podobnej do Twojej sytuacji udzielają liczne ośrodki, o których informację możesz znaleźć w Internecie. Ważną ich bazą jest Centrum Interwencji Kryzysowej, gdzie możesz otrzymać informacje dotyczące pomocy finansowej, opiekę socjalną, prawną, a także wsparcie psychologiczne oraz kontakt do wszystkich placówek w Twojej okolicy, z których oferty mogłabyś skorzystać.

5

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Sol, przekonałaś się juz dawno ze nie możesz liczyć na rodziców a sama jesteś matką i musisz chronić swoje dzieci. Cokolwiek Ci tutaj doradzić jest niemozliwością, mozemy Cię tylko wspierac psychicznie. Dobrze Ci radzą tutaj Netki bo tylko Ty sama możesz sobie pomóc pukając do różnych instytucji. Lekko nie będzie Ci stanąc na nogi bo i sytuacje masz ciezką, ale nie ustawaj w staraniach, musisz z dziecmi się usamodzielnic, jak najszybciej odejsc od rodziców. A moze poszukaj pracy jako opiekunka do kogoś chorego z możliwoscia zamieszkania z dziećmi, ludzie mają różne sytuacje zyciowe, gdy sa starzy i chorzy i potrzebują opieki to i chętnie zatrudniają wraz z zamieszkaniem nawet jakby to było poza Twoim miejscem zamieszkania. A może zrób kurs opiekunki ludzi chorych to wtedy latwiej bedzie Ci o pracę nie tylko w Kraju, musisz myslec jak sobie i dzieciom zapewnic byt , bo nie mozesz liczyc na pomoc od rodziny a dzieci Twoje potrzebują opieki specjalisty, bo to co ojciec zrobił dziecku to musicie z psychologiem nad tym mocno pracowac. Masz problemów i pracy z tym wszystkim , ale dasz radę, pokazalaś że jesteś zaradna więc przyj do przodu, powodzenia, trzymam kciuki i głeboko w to wierzę że będziesz jeszcze szczęśliwa.

6

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Osoby które mi radzą nie doczytały dokładnie mojej historii!! BYŁAM W DOMU DLA BEZDOMNYCH i wiem jak tam jest.Będąc tam urodziłam młodszą córeczkę.Chcąc z tamtąd wyjść znalazłam pracę na czarno a później na umowę ale mój mąż!!!!!!!!!!!!!! został oskarżony i skazany.Ja tam nie mogłam zostać po tym co on zrobił.Dostałam mieszkanie socjalne tylko na czasowym meldunku nie miałam nigdzie stałego ostatni stały był w miejscowości gdzie mieszkają moi rodzice oni mają domek jednorodzinny i są sami.Mieszkanie socjalne należało mi się na dwa lata pracując na umowie okazało sie że mój dochód przekracza 350 na osobe więc mi się ono nie należy .Przedłużono mi umowę na następne dwa lata z racji samotnie wychowującej dziecko.Ale mieszkanie socjalne to zbieranina wszystkich degeneratów byli tam ludzie po wyrokach alkoholicy itp.dzieci mnożyły się każdy z każdym ludzie ci nie pracowali tylko uczęszczali do ops. Jak miałam wychowywać młodszą córkę w takim środowisku starsza wyjechała na studia do miasta w którym się urodziłam więc byłam sama bez żadnego faceta który bymnie bronił jak miałam tam żyć, awantury pijackie po nocach wyzwiska policja tam była często i co przez ten cały okres prosiłam burmistrza o zmianę na inne może być do remontu nie chciał się zgodzić .Jak się brat wyprowadził i mogłam tu wrócić to myślałam że jakoś się ułoży nie bałam się tak o dziecko znalazłam pracę moja córeczka w końcu jest zadowolona ze szkoły ma super nauczycieli i fajne koleżanki .Ja mam w końcu stały meldunek nie patrzą na mnie jak na bezdomną.Jesteśmy tu 3 miesiące jak się zaczęło z rodzicami i powiedzcie teraz gdy prawie wszystko naprostowałam mam znowu to rozwalić i przewrócić wszystko do góry nogami .I z nowu wylądować na jakimś ośrodku i szukać nowej pracy?I to jest dobre dla mojego dziecka .Wiem dobrze że komentarze  moich rodziców nie są dobre ale widocznie żadna z was nie była bez meldunku i nie wie jak to jest jak nie można wielu normalnych rzeczy załatwić np pracy a jak nie będe jej miała  to myślicie że ile opieka dołoży na jedno dziecko bo jak się tam zwracałam to dostałam 50zł chcę sie usamodzielnić ale realnie i z głową aby nie popaść w wieksze tarapaty niż jestem.jedna z was radziła skończyć kurs opiekunki i wyjechać jak? jak mój były nie chcę podpisać dla młodszej zgody na wyrobienie dowodu tymczasowego mam ją przerzucic przez granicę?Wiem że jesteśmy w unii ale ona musi mieć dowód tymczasowy albo paszport a bez zgody obojga rodziców nic z tego Więc miłe koleżanki jeśli już radzicie to postawcie się najpierw takiej sytuacji sprawdźcie to co wam do głowy przyjdzie czy to jest rozwiązanie na stałe czy na 2lub 3 miesiące i co dalej?

7

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Dowód lub paszport dla dziecka uzyskasz składając wniosek w Sądzie. Tak dostał paszport mój Młody gdy eks nie chciał wyrazić zgody.

8

Odp: problemy rodzą się jak króliki na wiosne

zgadza się tylko to nie trwa dwa tygodnie najpierw muszę się zwrócić do mojego eks na piśmie do zakładu karnego bo on tam przebywa później odczekać jakiś okres bo oczywiście osadzony ma swoje prawa i dopiero później zwrócić się do sądu a to trwa .

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » problemy rodzą się jak króliki na wiosne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026