Witam Was to jest mój pierwszy post tutaj i jestem pod wrażeniem. Mój problem jest dość banalny, ale nie wiem jak to ugryść. Od 4 lat jestem z partnerem. Mój problem jednak dotyczy osoby trzeciej. Jest to jego przyjaciółka, nigdy nie wierzyłam w przyjażń damsko - męsko oczywiście że są przypadki, gdzie istnieje taka przyażń z zachowaniem tej granicy. W moim przypadku wygląda to następująco: że czasem wydaje mi się że to ona jest ważniejsza niż ja bo mój partner potrafi rzucić wszystko i pojechać do niej bo ona w tej chwili ma jakiś problem, jest na każde jej zawołanie, nasze spotkania nie wyglądają normalnie bo między nimi są zawsze jakieś wygłupy: poklepywanki, szturchanki, spełnia każdą jej zachciankę o którą ja muszę się go prosić. Moim zdaniem nie jest to relacja przyjacielska, ale jak zaczynam coś mówić to burzy się, broni ją, a mówi że jestem niepotrzebnie o nią zazdrosna. Po drugie kiedyś zanim my się poznaliśmy, to on z nią był jako para, co prawda trwało to tylko tydzień, ale jednak te ich zachowanie które dla osoby obcej wyglądało by że to oni są parą, nie daje mi spokoju. ja takiej przyjażni nie znam, bo to wygląda tak jakby on coś jeszcze do niej czuł. Rozmawiałam z nim na ten temat, ale to się zawsze kończy kłótnią. Nie darzę ją sympatią i nie specjalnie potrafię zbudować z nią jakąkolwiek przyjażń. Nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzić.
1 2012-01-31 18:31:51 Ostatnio edytowany przez andziaw7 (2012-01-31 20:15:26)
Podobne tematy
andziaw7 - cóż, albo jesteś zazdrosna potrzebnie, albo niepotrzebnie. Zapytaj chłopaka, czy ma zamiar coś zmienić z uwagi na swoją zazdrość czy to Ty musisz się dostosować, bo oni nic nie zmienią.
Moja kuzynka ma identyczny problem.
Prosby, tlumaczenia, rozmowy...kompletnie nic nie skutkuje.
I nie wytrzymuje nerwowo.
Zastanow sie nad tym czy bedziesz mogla w ogole to zaakceptowac bo bardzo watpie, zeby ich relacje sie zmienily.
Chyba, ze przyjaciolka znajdzie sobie kogos (o ile nie ma w tej chwili).
Ja nie wierzę w przyjażń damsko-męską, przynajmniej taką, gdzie facet rzuca wszystko, żeby pomóc swojej ,,przyjaciółce", jest na każde jej skinienie, nie liczy się z twoim zdaniem. Wydaje się, że ona jest dla niego ważniejsza, no a może się mylę niewiem, ale ja w takim związku nie umiałabym życ, dzielic się z inną swoim facetem to chore....
Twój chłopak dobrze czuje się w jej towarzystwie, dobrze że ma kogoś takiego. Docenia przyjaźń i jeśli coś sie dzieje to jak sama wspomniałaś potrafi wszystko rzucić zeby pomoc. Z perspektywy tych przyjaciół nic złego sie nie dzieje, ta dziewczyna wie że nie powinnaś czuć się w żaden sposób zagrożona itd. Ja osobiście byłam w takiej sytuacji, jako ta przyjaciółka i nie potrafiłam zrozumieć dlaczego aż tak ktoś może być o mnie zazdrosny. Jednak jakbym była na Twoim miejscu to chyba bym umarła z zazdrości. I to jest bardzo trudne. Ważne żeby Twój partner po prostu nie przeginał. Niech wie jak ma sie zachowywać w Waszym towarzystwie, aby Cię nie ranić. Uświadom sobie że jesteś jego miłością a to też jest bardzo ważne. Stawiane ultimatum : ja albo ona, na pewno nic nie pomoże, a jedynie pogorszy sytuacje. Jeśli nie będziesz mogła sobie poradzić z całą tą sytuacją to chyba będziesz musiała się zastanowić nad tym związkiem. Czy będziesz umiała się z tym pogodzić ?
Witam.
Co zrobić jeśli przyszła teściowa wymyśla ma mnie różne dziwne rzeczy,
nie pamięta tych dobrych np, wyciągnięcie z problemów finansowych.
nie czuję się w jej towarzystwie dobrze
Jakieś pół roku temu zmarła moja mama więc może
przyczyną jest to że nie umię jej mówić mamo bo jest mi cholernie ciężko
co robić...