netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

co jest ze mną nie tak?

37 odpowiedzi8 582 wyświetleniazałożony przez becouse, 30.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: co jest ze mną nie tak?

Witajcie.Jestem nowym uzytkownikiem tego forum.Odkąd pamiętam miałem niską samoocenę nigdy w pełni się sobie nie podobałem,zawsze coś mi w sobie przeszkadzało,ale nie na tyle,aby rezygnować ze swojego życia.Zacznę od początku zaczęło się to mniej więcej od momentu kiedy na twarzy pojawił się trądzik kupowałem wiele maści smarowałem się nimi oczywiście pomogło,ale ta niska samoocena i uczucie brzydkości pozostało do dziś.Zawsze znajdę coś co mi sie w sobie nie podoba to nos,za chwile włosy,zęby oczy,uszy kształt twarzy potrafię przeglądać się w lusterku po kilkanaście razy dziennie nagrywać się na telefon nawet jak jestem u kogoś to muszę wejść do toalety aby się przeglądnąć malo tego przeglądam się wszędzie tam gdzie zobacze swoje odbicie.Słyszałem,że jestem przystojny,ale ja w to nie wierze bo wiem co widzę w lustrze mam tego kompletnie dość ta cholernie niska samoocena blokuje mnie przed życiem nie pójdę na impreze bo czuje się brzydki, nie szukam pracy bo będą tam ludzie i będą patrzyć na moje mankamenty,nie szukam dziewczyny bo kto by chciał takiego brzydala jak ja.Nie wiem jak mam sobie poradzić z tym problemem.napisałem tu bo chciałbym uzyskać jakiejś porady.Dziekuje

2

Odp: co jest ze mną nie tak?

Im rzadziej będziesz zaglądał do lustra tym lepiej się będziesz czuł.
Skup się na swoich zainteresowaniach, zajęciach, na kształtowaniu charakteru itp.

3

Odp: co jest ze mną nie tak?

Oczywiście gdyby to było takie proste ale to wychodzi samo z siebie muszę sie przeglądnąć to jest tak jakby silniejsze ode mnie gdybym tego nie zrobił to bym zwariował ale tak jak pisałem  jest to na takiej zasadzie"czuje się brzydki lusterko jest w łazience muszę sprawdzić czy rzeczywiście moje odczucia są realne czy nie"lustro nie jest jedyną rzeczą ktorą uważam ,ze odda całkowite odbicie co z tego gdybym ich unikal,ale zawsze znajde tzw zastępce czyli np szyby, szklany stół,telefon komórkowy.Robie wszystko aby o tym nie myśleć ale co z tego jak np oglądam film i zaraz się porównuje z aktorami wykanczające to jest:-/

4

Odp: co jest ze mną nie tak?

a skąd to się wzięło? Ktoś może ważny dla Ciebie kiedyś zwrócił uwagę na tą czy tamtą cechę, która teraz Cię tak drażni? Walka z kompleksami chyba musi zacząć się od wewnątrz i zaakceptowania siebie, trzeba znaleźć swoje mocne strony i je docenić, na początek cechy  charakteru, potem inne skoro Twoja twarz Ci się nie podoba to np. nie wiem może dłonie są ok, włosy zawsze można zmienić:), znaczy fryzurę, zetnij włosy, albo zapuść może będzie Ci bardziej do twarzy wg Twojego gustu, a stając przed lustrem wmawiaj sobie, że jesteś przystojny, skoro w to nie wierzysz a inni tak mówią, to powtarzaj to jak mantrę do skutku:), skoro wmówiłeś sobie, że jesteś brzydki, to uda Ci się wmówić i na odwrót.  A tak wogóle, to poradziłabym zastanowić się właśnie bardziej nad charakterem, przewartościować pewne rzeczy i trzymać się tego, że wygląd się nie liczy, tylko to jakim się jest człowiekiem, zwłaszcza dla kobiet to ma większe znaczenie, najprzystojniejszy facet bez dobrego charakteru nie będzie atrakcyjny, a najbrzydszy z dobrym sercem, może stać się w oczach kobiety przystojniakiem:)

5

Odp: co jest ze mną nie tak?

Musisz w końcu w siebie uwierzyc, przestac się użalac nad sobą, pamiętaj to nie szata zdobi człowieka. Musisz zacząc się szanowac, pokazac sobie że jesteś wiele wart, zacznij spotykac się z ludżmi zacznij budowac w sobie jakąś mocną stronę może lubisz grac w piłkę albo świetnie opowiadasz kawały napewno masz w sobie cos pokochasz nie tylko ty życze powodzenia

6

Odp: co jest ze mną nie tak?

Witajcie.Dzięki za odpowiedzi.Właściwie to nie przypominam sobie,aby ktoś kiedyś zwrócił uwagę na temat tego jak wyglądam.Kilka miesięcy temu zapisałem się na psychoterapie bo nie radziłem sobie z tym zrezygnowałem po 4 sesjach stwierdziłem,że nie ma sensu skoro temat ciągle krążył wokół "stosunków z rodzicami"psychoterapeuta w ogóle nie skupiał się na moim problemie.Oczywiście są dni takie w których czuję się ok wtedy kiedy spoglądam w lustro i nie widzę brzydala tylko zupełnie kogoś innego czuję się wtedy pewniejszy siebie nie spuszczam głowy przechodząc obok kogoś,nie odwracam jej kiedy przejeżdża auto,nie uciekam wzrokiem kiedy z kimś rozmawiam.Przeważnie skupiam się na twarzy np.widzę,że zrobił mi się pryszcz już mam wrażenie,że wszyscy go widzą patrzą na niego wtedy nie ma nic innego znaczenia jak moja cera poprzez takiego pryszcza czuje się brzydszy.Tak jak pisałem zawsze jest "coś"wtedy kiedy nie mam problemu z cerą problemem staje się mój nos,za kilka dni mój kształt twarzy,oczy,wlosy.Ciągle rozmyślanie o tym jak widzą mnie inni jest wykańczające ciężko mi np.wyjść na dyskoteke gdzie jest wiele osób zaraz będę miał wrażenie,że patrzą na moją brzydote i negatywnie oceniają , też jasnych świateł gdzie widać kazdą niedoskonałość na skórze..

7

Odp: co jest ze mną nie tak?

a najgorsze są dni takie w których ktoś mówi wyglądasz ok nie jesteś brzydki a w lustrze widzę zupełnie co innego.Nie wiem czy to jakaś choroba czy coś.Nawet moja matka mnie nie rozumie mówi,że mam schizofrenie ,że nie widzi nic szpecącego w moim wyglądzie hmm,ale co ma powiedzieć matka?Skoro to ona mnie urodziła i nie powie mi prawdy.

8 Ostatnio edytowany przez Słonko91 (2012-02-02 00:35:00)

Odp: co jest ze mną nie tak?

Zapytaj się może jakiegoś kumpla lub postronnej osoby, która mogłaby Ci obiektywnie określić czy jest w Tobie coś szpecącego lub coś co mógłbyś w sobie zmienić. Sądzę,że powinienes porozmawiac o swoim problemie z jakims dobrym psychologiem, który by pomógł Ci z tym sobie poradzic bo jak widzę stało się to dla Ciebie obsesją wink
A jeżeli nie chcesz z tego już korzystać to postaraj się zrobic sobie co jakis czas dzien bez przegladania sie w lustrze, cwicz silną wolę aż sam całkowicie się tego pozbedziesz.
Pozdrawiam smile

9

Odp: co jest ze mną nie tak?

A według mnie właśnie nie pytaj się nikogo o to zdanie na temat urody. Problemem nie jest przecież cera ani nos tylko niska samoocena. Też tak chwilami mam że patrzę do lustra i wzdycham na swój widok- tzn dlaczego urodziłem się taki a taki. Ale czasami popatrzę w to samo odbicie i stwierdzam- kurczę jaki przystojniak:)
No głupoty piszę- grunt to znaleźć w sobie dobre cechy. A także zajęcia w których się sprawdzimy i które dają nam satysfakcje (i muszą być takie bez parcia że chcemy być mistrzem świata.)
Usiądź sobie wygodnie, poczekaj na dogodny moment i napisz z tego powodu np wiersz. Mi wierszoterapia pomagała a jeden wyszedł całkiem niezły i nadał się na konkurs:P A co do urody i takich tam to stanowczo powiedz sobie - mam to w nosie (a nawet powiedz to brzydziej) i niech twój wygląd nie staje się już nigdy zasłoną dla prawdziwego problemu. Bo jak zedrzesz te wszystkie zasłony to będziesz mógł pracować nad nim zamiast wciąż skupiać się na apryszczu czy nosie choć bardzo dobrze zdiagnozowałeś że to nie o to chodzi.
No właśnie- podziwiam cie że sam do tego doszedłeś. Konsultacje z psychologiem przez kilka spotkań polegają na odkryciu prawdziwego problemu a masz juz widocznie spory poziom autorefleksji.
pozdrawiam

10

Odp: co jest ze mną nie tak?

Pytałem wiele razy koleżanki słyszałem tylko"Ty nie powinieneś mieć powodów do kompleksów bo jesteś przystojny". Zastanawiałem się również nad tym co mi da przeglądanie się w lustrze w sumie nic to tylko pogarsza moje samopoczucie wiele razy nawet próbowałem tego nie robić,ale nic z tego to jak walka z wiatrakami choćbym usunął wszystkie lustra z domu to i tak znajdę coś innego w czym będę wyszukiwał defektów które z całą pewnością znajdę.Z tego co dobrze pamiętam psychoterapeuta powiedziała,że szukam potwierdzenia tego,że jestem brzydki czasem wolałbym to pitwierdzenie znaleźć niż błądzić i rozmyślać,że może się myle,może rzeczywiście nie jestem brzydki itd.

11

Odp: co jest ze mną nie tak?

Hej, mam podobny problem. Nikt nie zwrócił na to uwagi, ale czy pogorszenie Twojego nastroju ma związek z zimowym okresem czy przez cały rok jest tak samo? Ja w zimie np. łapie gorsze nastroje, kiedy natomiast mocniej zaczyna świecić słońce robi się radośniej na duszy, choć problemy pozostają.
U mnie było to tak, że będąc dzieciakiem byłem mały i pryszczaty, potem wyrosłem na dość wysokiego i jak mi się wydaje atrakcyjnego mężczyznę. Problem w tym, że za bardzo żadna kobieta mi nie mówiła że jestem atrakcyjny i psychicznie nadal trwam w tym stanie, kiedy byłem mały i nieatrakcyjny. Może też jest tak u Ciebie?
Heh ja mam czasami tak, że idąc ulicą przeglądam się w szybach samochodów, szukając potwierdzenia czy jestem ładny czy nie.
Może nowy związek obudzi w Tobie pewność siebie?

12

Odp: co jest ze mną nie tak?

U mnie nie ma znaczenie czy to zima jesień lato, wolę osobiście zime i jesień z tego względu,że mogę zakryć twarz  lata nienawidzę jest więcej ludzi świeci słonce i widać kazdy niemalże defekt.Miałem dziewczyne zostawiła mnie i myślę,że to właśnie przez to jak wyglądam tak mi się wydaje,że przez to,że zbrzydłem,że dopiero po pewnym czasie zobaczyła moją szpetote.Nie mam zamiariu nikogo szukać bo wiem,ze nie ma sensu...

13

Odp: co jest ze mną nie tak?

każde spotkanie z moją dziewczyną przyprawiało mnie o mega stres bałem się tego,że zwróci mi uwagę na stan mojej skóry na nos,,że z dnia na dzień jej sie odwidzi ,ze stwierdzi"On jest jednak brzydki" itd

14

Odp: co jest ze mną nie tak?

aha jeżeli chodzi o moje dzieciństwo to wiele razy słyszałem,że jestem ladnym dzieckiem więc nie wiem od czego to mam

15

Odp: co jest ze mną nie tak?

Ja z kolei najbardziej lubię lato, kiedy mogę uprawiać sport z dala od miasta w górkach. Kontakt z naturą zmienia człowieka, spróbuj może tego. Mi to daje życiową siłę i odciąga od zmartwień i problemów. Znajdź sobie jakąś pasję.
Ja po prostu nauczyłem się żyć samotnie, nie mam obaw że ona może powiedzieć że jestem brzydki (choć nie jestem) bo myśle racjonalnie i zawsze sobie mogę tłumaczyć, że po prostu się jej nie podobałem. Nie zmienia to faktu, że brak mi pewności siebie i nie potrafię poderwać w rl dziewczyny która mi się podoba. Pojawiła się motywacja i dzięki niej lęk nieco się zmniejszył, ale nie jest łatwo pokonać zakorzenione od dzieciństwa schematy..

16

Odp: co jest ze mną nie tak?

I to facet pisze? niesamowite, nie zdziwiłabym się gdyby pisała dziewczyna że jest niezadowolona ze swojego wygladu.
        W Twoim przypadku to nie ma sensu przekonywać Cię ze dziewczyny nie szukaja pięknych ale opiekunczych, z zainteresowaniami napewno nie swoim wyglądem, szczerymi i otwartymi na ludzi. U męzczyzny inne cechy się licza a nie uroda, bo co z tego że piekny chłopak jak pusty zaglądajacy tylko w lusterko? Ogarnij się, powyrzucaj lusterka a zbliż sie do ludzi, niejedna dziewczyna zachaczy oko na ciebie.

17

Odp: co jest ze mną nie tak?

Becouse,
Po pierwsze niczego Ci nie brakuje, na pewno jesteś atrakcyjny  i wartościowy tylko zbyt skromny i krytyczny wobec siebie. Może powinieneś przeglądając się w tym lustrze zwracać większą uwagę na swoje zalety niż tylko wady? każdy z nas ma wady i zalety, nikt nie jest idealny. Wygląda na to że jesteś wobec siebie zbyt surowy a nie potrzebnie.
Nie rezygnuj z miłości bo każdy na nią zasługuje. Pomyśl sobie w ten sposób, że spróbujesz bo nic nie stracisz a możesz wiele zyskać. Poza tym nie kocha się za wygląd, jak się masz jakiejś dziewczynie spodobać to się spodobasz choć by w worku po ziemniakach smile  Jak niektóre z tych, które spotykasz na swojej drodze nie potrafią docenić tego jaki jesteś wspaniały to znaczy że nie były dla Ciebie odpowiednie, albo że mają podobny problem do Twojego, brak im pewności siebie i tego że przecież mogą się komuś podobać. Ja mam taki problem  że baaardzo ktoś mi się podoba, ale jak go widzę to ściska mi żołądek i jeśli już coś powiem to najczęściej z odwrotnym skutkiem niż bym chciała. Wysyłam mu odwrotne sygnały, mimo iż tak baaardzo mi się podoba..nie mam odwagi mu tego powiedzieć a istnieją przesłanki że ja jemu tez się podobam ale co z tego jak wszystko potrafię skutecznie zepsuć...;(

18

Odp: co jest ze mną nie tak?

Dzięki za odpowiedzi.Wiem,że to dziwne,że chłopak tak przywiązuje uwagę do swojego wyglądu,wiem,że dziewczyny nie tylko patrzą na wygląd niektóre na charakter,ale nie oszukujmy się w dzisiejszych czasach społeczeństwo stawia nam bardzo wysoką poprzeczkę jeżeli chodzi o aparycję.Szukam w sobie pozytywnych cech tzw zalet odnalazłem je może to się wydać dość śmieszne,ale np.uważam ,ze moją zaletą jest "naśladowanie głosów znanych ludzi"wiele razy słyszałem,że powinienem iść na studia aktorskie,ale co z tego jak samoocena mi to blokuje.Podobnie jest z wyglądem np.podobają mi się moje oczy za kilka dni już dla mnie są obrzydliwe itd.Mam takie dni w których czuję się dobrze wtedy kiedy spoglądam w to cholerne lusterko i nie widzę brzydala z dziwnym kształtem twarzy tylko normalnego chłopaka.Unikam luster dobrze oświetlonych takich w których widać każdy mankament.Spotykając się ze znajomymi nie myślę o niczym innym tylko o tym jaki jestem brzydki,o tym jak widzą mnie inni,idę do sklepu mam dokładnie tak samo,stojąc w kościele na mszy mam wrażenie ,ze na mnie patrzą kontroluję swoją twarz zaciskając żuchwę tak aby twarz wydawała się grubsza.Co mi z tego,że ktoś z  otoczenia mi powie "jestes przystojny,masz ładne "głębokie oczy" jak ja i tak w to nie wierze.Teraz idzie wiosna znowu będzie trzeba odkryć twarz wychodząc do sklepu czy gdziekolwiek bo znowu usłyszę"Zakładasz kaptur w taką pogodę jesteś nienormalny?":(

19

Odp: co jest ze mną nie tak?

Ehh kobiece forum. 'na pewno jesteś przystojny', "musisz być atrakcyjny', 'kobiety nie patrzą na wygląd". Nóż się w kieszeni otwiera.
Becouse, sądzę że jestes w stosunkowo inteligentny, zbyt mocno przy tym analizujesz. Nie wiem jak wyglądasz więc nie napiszę jak jest, pisanie że jesteś przystojny byłoby śmieszne, po prostu wypowiedziane bez wiedzy na ten temat. Nie jest prawdą, że kobiety nie patrzą na wygląd, obczaj chociażby zwykłą wikipedię, albo coś porządniejszego w postaci książki na ten temat. Zobacz tematy, podoba mi się chłopak i nie wiem co zrobić żeby go mieć, no i co? urzekł osobowością ten nieznajomy? Hipokryzja kobiet z ich ust jest tak powszechna i wielka, że wszyscy zaczynają w nią wierzyć. Jest coś takiego jak cechy atrakcyjności oraz cechy dobrego partnera, w pierwszej liczy się wygląd, kasa, status, w drugiej osobowość. Kobiety nieświadomie sądzą że to to samo, są w błędzie. Najlepiej niech sie jakis psycholog na ten temat wypowie, jeśli masz wątpliwości co do tego. Co innego logika a co innego emocje. Powiedzmy szczerze, musi być zarówno wygląd jak i osobowość, nie może braknąć żadnego tak: [atrakcyjnośc] x [osobowość]= szczęsliwosc dot. związku/partnera. Wstaw zero w któryś nawias i sprawdź wynik... Przystojniak bez osobowości jest do odrzucenia, ale osobowość bez ciała - jej nawet nie poznają, odrzucą od razu. Test dla kobiet. Przypomnij sobie najbrzydszego ze szkoły średniej, najbardziej zaniedbanego, teraz pomyśl że ma świetną osobowość i jest opiekuńczy. Już jesteś chętna? Uupss, nie...
Stary najlepiej będzie tak. Otwórz sobie jakiś artykuł nt atrakcyjności mężczyzn. Jak już się dowiesz że najbardziej oglądają tyłek, czytaj dalej, jak już zobaczysz że kaloryfer i V-ka na plecach jest też stosunkowo ważna, zmniejszysz znaczenie samej twarzy, bo faktycznie jest ona u mężczyzn mniej ważna niż u kobiet. Kobiety są stabilniejsze genetycznie, a genetykę twarz ukazuje, niż mężczyźni. Oni mają dobrze zadbać o samicę, szybko biegać, mieć władzę i posiadłości. Zobacz poszczególne cechy męskiej twarzy jak wpływają na atrakcyjność, szczęka, zęby, oczy... Druga sprawa. U mężczyzn dużo bardziej liczy się ta słynna osobowość również w atrakcyjności niż u kobiet, tylko musi ją kobieta poznać, więc nie jest to love at first sight, pomijając mowę ciała która zalezy od osobowości. Pewność siebie której Ci brakuje jest atrakcyjna, strasznie. Tutaj duża nieatrakcyjność się pojawia. Weź sobie jakoś załatw materiały do self developmentu, strasznie pozwalają podbudować poczucie pewnosci siebie, atrakcyjności w lustrze a tym bardziej jeśli chodzi o kobiety, duże zmiany będziesz mógł zaobserwować, takie które zmienią Twój pogląd na samą atrakcyjność fizyczną. TO jest najważniejsze w Twojej sytuacji, załatw te materiały, spróbuj, nlp ani hipnozy nie ma co Ci polecać. Niektórzy na tym się tak podbudowali, że w efekcie robiąc wielkie G, sądzą że są bogami, dosłownie mephobia. Więc jest to możliwe i to do tego prowadzi. Siłe z natury i słonca to podczas depresji a nie tego problemu. Idź też na siłownię jeśli nie chodzisz, sylwetka ma większy wpływ niż u kobiet, z tym że nie lubią kulturystów, wyglądają niesprawnie, odrażająco. Przy kontakcie z kobietami, np podrywie więcej da Ci pewność siebie, humor i.. ehh nie napiszę, zbyt prosta zależność i skuteczna, żeby publicznie o tym mówić, niż jakiś zgrabniejszy nosek i oczka. To jest fakt, nie moje pocieszanie Ciebie czy kogokolwiek innego. Pierwsze co, zaakceptuj wszystko takim jakim jest i zacznij to zmieniać, tylko wtedy możesz wpływać na siebie i świat. Pozdro.

20

Odp: co jest ze mną nie tak?

Vman ale z ciebie jest 20letni znawca kobiet  smile i nawet własne wzory stworzyłeś.  Byłeś na jakimś kursie uwodzeia? czy jak?Chyba za bardzo klimacik siłowni ci do główki uderzył. Naprawde wydaje ci się ,że kostka na brzychu, umięśnione plecki i lśniący lok to podstawa? Facet musi miec charakter!!! , zachowywac się jak facet, a nie miec wymuskany wygląd. To raczej przysparza usmiechu na twarzy. Nie można miec wszytkiego i nie ma ideałów tak jak tu nakreśliles.

21

Odp: co jest ze mną nie tak?

Kobietko. Nie mysl że wszystko o mnie wiesz to po pierwsze. Po drugie opis był fizyczny, więc nie wyjeżdzaj z charakterem. Wzór jest tylko uproszczonym tłumaczeniem że nikt nie weźmie brada pitta pustaka, jak i człowieka z charakterem beznadziejnie wyglądającego. Mój wiek jest pozamerytorycznym argumentem i nie wnosi nic do sprawy. W kursie uwodzenia nie uczestniczylem, wiedza jest wiedzą naukową z zakresu psychologii i innych dziedzin z tym związanych. Na samej głupiej wikipedii piszą swoje, ale Ty też piszesz swoje. Dla wyjaśnienia piszą tam że głownym czynnikiem jest atrakcyjność fizyczna, a cechy charakteru nie miały w istocie wpływu. Zauważono jednak, że kobiety wymieniały cechy takie jak inteligencja czy poczucie humoru głownie jako te które je urzekły. Nie były więc swiadome, bądz nie chciały się przyznać do tego jak wielką rolę odgrywa atrakcyjność fizyczna. Podobnie jest z Tobą jak i z innymi, nie jestes swiadoma co na Ciebie wpływa do tego nie przyjmujesz takiej opcji do wiadomosci. Weź sobie sprawdź, źródła podane. Chyba że trawisz tylko WSiP to przepraszam. Chłopak nie zasluguje na to żeby mu ktoś wciskał jakiś bajer, obojętnie czy wciskający sądzi ze mówi prawdę czy kłamie świadomie. Nie jesteś człowiekiem nauki, ani człowiekiem odpowiednim do wartościowej merytorycznej dyskusji. Zamilknij.
PS. Nie rozgryzlas mnie, klimat siłowni był źle trafiony.

22

Odp: co jest ze mną nie tak?

Przestańcie się kłócić.Po prostu napisałem na tym forum, ze względu na to,że nie mam się komu wygadać,nie porozmawiam o tym ze znajomymi bo nie chce być odebrany jako próżniak czy narcyz bo wcale tak nie jest.Mam problem ,który mnie niestety przerasta i z którym nie potrafię sobie poradzić choć bardzo bym chciał.Oczywiście korzystałbym z siłowni,ale moim problemem nie jest ciało lecz twarz to ona wywołuje u mnie otchłań negatywnych myśli,negatywne emocje.Zauważyłem czasem,że niektóre podejścia do lusterka w łazience czy gdziekolwiek wywołuje u mnie jakiś strach przed tym co zobaczę.Praktycznie każdy dzień rozpoczynam od podejścia do lusterka.Ja po prostu nie widzę nic poza swoimi defektami i tyle

23

Odp: co jest ze mną nie tak?

Powinieneś więc tak czy siak zmniejszyć znaczenie twarzy w wyglądzie, jako że jest mniej ważna niż u kobiet. No i właśnie praca nad osobowością, rozwój osobisty. Pomaga wielu niepewnym dając im komfort i pewność siebie. Inaczej będziesz na siebie patrzył, jak wspomniałem niektórzy się narcyzami stają ze swojej pewności siebie. To jest najlepsza opcja jeśli chcesz sobie radzic sam ze sobą, bez psychologa.

24 Ostatnio edytowany przez shedir (2012-03-08 10:21:12)

Odp: co jest ze mną nie tak?
Vman napisał/a:

Na samej głupiej wikipedii piszą swoje, ale Ty też piszesz swoje.

A ty piszesz...swoje?

Vman napisał/a:

Podobnie jest z Tobą jak i z innymi, nie jestes swiadoma co na Ciebie wpływa do tego nie przyjmujesz takiej opcji do wiadomosci.

Oczywiście, że nie jestem świadoma co wpłyneło na na mnie na  zainteresowanie moim mężem smile  Ty napewno wiesz lepiej co to było.


Vman napisał/a:

. Nie jesteś człowiekiem nauki, ani człowiekiem odpowiednim do wartościowej merytorycznej dyskusji.

Piszesz raczej o sobie i tak jak bys chciała aby było. W psychologii ma to nawet swoja nazwe. Powinienies wiedziec jaka...?

beceouse coś musiało wpłynąc na to, że tak siebie postrzegasz. Samo sie z siebie nie wzieło. Mozesz sobie tego sam nie uświadamiać albo jak często się zdarza nie dopuszczać tego do siebie.
Uważam, że powinienes wrócić na terapie. To jest normalne, że na terapi zaczyna się od podstaw i od stosunków rodzinnych. Bo one mają fundamentalny wpływ na całe zycie człowieka. Aby sobie pomóc trzeba wiedzieć co jest przyczyna takiego myslenia. Powienienes wrócić na terapie.

25

Odp: co jest ze mną nie tak?

Z Tobą jak ze ścianą, co nie rzucisz to się odbije. Doświadczenia są doświadczeniami, są obiektywne i obejmują szeroką grupę ludzi, nie Ciebie i Twojego męża. W książkach o psychologii tak się zdarza że piszą, że ludzie nie wiedzą co sie z nimi dzieje i co na nich wpływa, tak działa chociazby manipulacja. Odgryzanie się jak dziecko z gimnazjum nic Ci nie da, dopóty dopóki nie podasz żadnych merytorycznych argumentów. Ja nie pisze swojego, ponieważ przytaczałem artykuł z wikipedii. To że napiszesz ironicznie że nie jestes świadoma rzekomej oczywistości, która tak na prawdę jest inna, nie czyni racji z Twojego błędnego toku myślenia. I Ty mi mówisz że to ja nie jestem czlowiekiem nauki, podczas gdy opieram się na naukowych doswiadczeniach a Ty na swojej przeciętnej głowce i Twoim męzu. Gratuluję. Udowadniasz tylko każdemu, jak malo wartościowe są Twoje wypowiedzi. Nie wiesz nawet że bezpośredni zwrot pisze się z dużej litery, no ale cóż, j. polski smile

26

Odp: co jest ze mną nie tak?

Aj strasznie musiał cię zabolec ten "mój mąż". Czyżby jakiś skrywany głegoko kompleks? Kolejny post gdzie wkręcasz mojego nieświadomego męża gdzieś hehe.
Tej język polski to chyba też któj komplekc, może na maturze poszedł niezbyt dobrze?

Skoro autor w sugnaturce ma napisaen z małej litery (jako celowe) , a ja zwracam się do niego to pisze tak jak ma napisane w sygnaturce którą się kieruje. Widac tak chciał i tak ma. Nie mam obowiązku pisania z dużej litery. Nie szukaj dziury bo ci to nie wychodzi.Widasz masz zbyt pokrętną logikę i ciągle gafy strzelasz.

Vman napisał/a:

W książkach o psychologii tak się zdarza że piszą, że ludzie nie wiedzą co sie z nimi dzieje i co na nich wpływa, tak działa chociazby manipulacja.

Jak byś przeczytał dokładnie co napisałam do autora a nie tylko udawał, że czytasz to bys się kolejny raz nie skompromitowała.

Nasz ty forumowy ekspercie z psychologii smile
Jak tam, już wiesz co to jest nadinterpretacja?

27

Odp: co jest ze mną nie tak?
Picea napisał/a:

Im rzadziej będziesz zaglądał do lustra tym lepiej się będziesz czuł.
Skup się na swoich zainteresowaniach, zajęciach, na kształtowaniu charakteru itp.

Popieram.Dobra rada smile

28

Odp: co jest ze mną nie tak?

shedir
Całkowicie straciłem już szacunek do Twoich wypowiedzi.
Zaargumentowałem, że człowiek nauki opiera się na badaniach a nie na sobie i mężu. Nie mam kompleksów co do Twojego męża. To jest śmieszne i żałosne. Ani kompeksów dot. znajomości j. polskiego. To Ty powinnaś się go nauczyć. Przypominasz mi taką Natalkę z mojej klasy ze szkoły średniej. Zero inteligencji, brak logiki wypowiedzi. Strasznie ciężko się z nią rozmawiało. Każda jej odpowiedź nie mogła być logicznie do czegoś przyczepiona, zawsze jakiś tekścik, żeby fajnie zabrzmiał, przy czym każdy śmiał się z jej możliwości pojmowania. Oczywiście sama o sobie sądziła, że zawsze ma rację a sarkazmy do niej nie trafiały, sądziła że wypowiadający je jest po prostu głupi, pomimo że sama była zbyt głupia aby je zrozumieć. Zabolał mnie jej mąż, LOL. Widocznie musiałaś mi go wyrwać ze szponów, mieliśmy wyemigrować razem do Holandii i tam się pobrać, a Ty wszystko zepsułaś. Teraz mam łzy w oczach gdy o nim wspominasz sad

"Skoro autor w sugnaturce ma napisaen z małej litery (jako celowe) , a ja zwracam się do niego to pisze tak jak ma napisane w sygnaturce którą się kieruje. Widac tak chciał i tak ma. Nie mam obowiązku pisania z dużej litery. Nie szukaj dziury bo ci to nie wychodzi.Widasz masz zbyt pokrętną logikę i ciągle gafy strzelasz. "

AHAHAHAHA Tu chodziło o zwroty Ty, Twój, Ciebie, Cię, Tobie itd, a nie jakaś sygnaturka, LOL. Nawet nie wiesz o czym ktoś do Ciebie pisze, kompletny brak wiedzy, żeby nawet po wypomnieniu błędu go nie zauważać.

"Jak byś przeczytał dokładnie co napisałam do autora a nie tylko udawał, że czytasz to bys się kolejny raz nie skompromitowała. "
Ani rąk, ani nóg. Posty czytam, wypominam Ci Twoje brednie. Popracuj nad koniugacją czasowników.

"Nasz ty forumowy ekspercie z psychologii
Jak tam, już wiesz co to jest nadinterpretacja?"

Kolejny raz: niegrzeczne ironie nic Ci nie dadzą, każdy myślący człowiek widzi jak sprawa stoi.
Btw. To nadinterpretacja jest zagadnieniem psychologii? Gdzie miałaś nadinterpretację? AHAHAH. Boże, przebacz jej bo nie wie co pisze.

29

Odp: co jest ze mną nie tak?

nonii- to,ze będę unikał luster nic mi nie da.Ja i tak znajdę jakiś przedmiot co odda mi odbicie czy to będzie szyba w samochodzie,okno blokowe,telewizor,monitor od kompa, czy nawet szklany stół..

30

Odp: co jest ze mną nie tak?

Problem jest w psychice - zmien psychikę. Sposób podałem.
Problem jest w fizyce? -zmien fizykę jeśli to możliwe, jeśli nie - zmien psychikę.

31

Odp: co jest ze mną nie tak?
Vman napisał/a:

Problem jest w psychice - zmien psychikę. Sposób podałem.
Problem jest w fizyce? -zmien fizykę jeśli to możliwe, jeśli nie - zmien psychikę.

buhahahaha xD aż bym Ci 'lajka' dała za te Twoje posty, gdyby szło ;p Chociaż czasami za bardzo generalizujesz i mierzysz wszystkie kobiety jedną miarą. A nie powinieneś wink

32

Odp: co jest ze mną nie tak?
becouse napisał/a:

Witajcie.Jestem nowym uzytkownikiem tego forum.Odkąd pamiętam miałem niską samoocenę nigdy w pełni się sobie nie podobałem,zawsze coś mi w sobie przeszkadzało,ale nie na tyle,aby rezygnować ze swojego życia.Zacznę od początku zaczęło się to mniej więcej od momentu kiedy na twarzy pojawił się trądzik kupowałem wiele maści smarowałem się nimi oczywiście pomogło,ale ta niska samoocena i uczucie brzydkości pozostało do dziś.Zawsze znajdę coś co mi sie w sobie nie podoba to nos,za chwile włosy,zęby oczy,uszy kształt twarzy potrafię przeglądać się w lusterku po kilkanaście razy dziennie nagrywać się na telefon nawet jak jestem u kogoś to muszę wejść do toalety aby się przeglądnąć malo tego przeglądam się wszędzie tam gdzie zobacze swoje odbicie.Słyszałem,że jestem przystojny,ale ja w to nie wierze bo wiem co widzę w lustrze mam tego kompletnie dość ta cholernie niska samoocena blokuje mnie przed życiem nie pójdę na impreze bo czuje się brzydki, nie szukam pracy bo będą tam ludzie i będą patrzyć na moje mankamenty,nie szukam dziewczyny bo kto by chciał takiego brzydala jak ja.Nie wiem jak mam sobie poradzić z tym problemem.napisałem tu bo chciałbym uzyskać jakiejś porady.Dziekuje

Cześć. Przeczytałem post twój. To się może wypowiem.
Jak czytam taki post, to mam wrażenie, że nie pisze tego facet, ale z całym szacunkiem do Ciebie pół-facet. Zakładam dwie możliwości, albo faktycznie twoja twarz Ci się nie podoba, albo próbujesz zwiększyć sobie tutaj swoją samoocenę czekając na fajne wpisy.

Założę że piszesz szczerze, bo coś w tym jest co piszesz. Widzę, że jesteś bardzo leniwy, marudny, wstawiasz teksty jaki to nieciekawy. Patrząc w lustro nie staniesz bardziej atrakcyjny na pewno. Nie patrząc, jak tu radzono również. To stań się atrakcyjny smile
Kolejna rzecz. Patrzysz w te lustro, nagrywasz na telefon. Nie wiem, czy wiesz ale jesteś jak każdy facet wzrokowcem, ty oceniasz po wyglądzie, myślisz, że każdy inny w tym kobiety też - a tak być nie musi i nie jest. Serwujesz coś w stylu - jak bym miał ładną twarz byłbym pewniejszy siebie i byłoby cacy. A to wielka bzdura. Bo pewność siebie, to charakter jaki masz. Oczywiście - tym z ładną buzią łatwiej, ale najważniejsza jest pewność siebie, twoja siła.
Prawda taka, że te twoje kompleksy, aż do granicy absurdu wpływają na twój mózg. A myśli mówią Ci - mam ohydną twarz, jestem szpetny, paskudna gęba. Twoje myśli chore wtłoczą Cię w klatkę i tam jako brzydki leniwiec zostaniesz.
Więc ------------- zmień to. Zacznij sprawiać by być bardziej atrakcyjny w swoich oczach, można na wiele sposobów. Bo jeśli ty siebie nie lubisz, nie cierpisz, nie akceptujesz, to jak mają inni akceptować??

33

Odp: co jest ze mną nie tak?

becouse
A masz jeszcze jakieś problemy poza wyglądem twarzy?
Jeśli chcesz się zdystansować to polecam jakąś pracę na rzecz innych np wolontariat. Poznaj ludzi, zobacz jak wyglądają prawdziwe problemy.

A jeśli chcesz sam walczyć ze swoim wrogiem to potraktuj problem jak walkę z nałogiem. Wymaga to samodyscypliny, przemyślenia sprawy. Twój problem zaczyna się w głowie.Ale pamiętaj, że to Ty decydujesz czy spojrzeć w lustro czy nie. Kup sobie skarbonkę (dużą) i za każde spojrzenie w lustro, komórkę, szybę... wrzuć złotówkę. Tylko bądź uczciwy!  Pieniądze przeznacz na kupno jakiegoś prezentu dla kogoś.

34

Odp: co jest ze mną nie tak?

Aha i nie rób sobie zdjęc telefonem. Jeśli masz zbyt okrągłą twarz, zbyt duży nos itp. zdjęcie zrobione telefonem z obiektywem 2-3mm(?) bardzo zniekształci Ci geometrię zdjęcia, pogarszając przy tym Twój wygląd na zdjęciu i wprawiając Cie w zupełnie niepotrzebne kompleksy. Małe obiektywy podobnie jak każde małe oczy będą powiększać środek i najbliższy punkt obrazu. Dlatego też widzimy jak widzimy, gdyby oczy były wielkości Ziemi, mielibyśmy widok jak z google maps, w zoomie dopasowanym do odległości. Zaniechaj więc takich praktyk, jak coś to weź pstryknij jakimś lustrem z dużym obiektywem jeśli już musisz.
Kikiriki - to nie do końca ;p w pełni jestem świadomy rozrzutu czy też inaczej szerokiej palety charakterów i gustów, jednak te najbliższe średniej są najpowszechniejsze - rozkład Gaussa (ehh, przepraszam... xD). Staram się tylko wyłaniać tendencje ogólne, lepsze to niż podejście że każdy jest inny więc nie można nic powiedzieć o ludzkości jako całości. Aha zamiast lajków może być przelew big_smile

35

Odp: co jest ze mną nie tak?
Vman napisał/a:

"Nasz ty forumowy ekspercie z psychologii
Jak tam, już wiesz co to jest nadinterpretacja?"

Kolejny raz: niegrzeczne ironie nic Ci nie dadzą, każdy myślący człowiek widzi jak sprawa stoi.
Btw. To nadinterpretacja jest zagadnieniem psychologii? Gdzie miałaś nadinterpretację? AHAHAH. Boże, przebacz jej bo nie wie co pisze.

Teraz pokazales swoja merytoryczna wiedze i inteligencje. Proponuje skonczenie chociaz pierwszego semestru psychologii zanim zaczniesz grac eksperta psychologii i dawac rady. Nadinterpretacja w psychologii....a o atrybucji slyszales? Albo o błędzie atrybucji? Chyba nie specjalnie co dowodzi ze na temat psychologii nie masz bladego pojecia a tylko strzelasz wyuczonymi pojeciami i tworzysz wlasne teorie. Ciekawe co teraz merytoryvznego, logicznego i inteligetnego wymyslisz alby tylko nie przyznac sie do błedu. :-)

36

Odp: co jest ze mną nie tak?

O błędzie atrybucji coś słyszałem, wiem też o wpływie autorytetu uczelni jako potwierdzenia konkretnego osobnika. Moja wiedza jest nie w tych dziedzinach, ale psychologicznie szersza czy też może bardziej specjalistyczna i głęboka niż szeroka, niż wiedza przeciętnego studenta psychologii po pierwszym semestrze. Jeśli dla Ciebie nadinterpretacja i błąd atrybucji to to samo, nie mamy o czym rozmawiać.
A nawet tych którzy się w psychologii nie orientują i tak takimi błędami w pojmowaniu nie przekonasz, bo to widać.
"Ciekawe co teraz merytoryvznego, logicznego i inteligetnego wymyslisz alby tylko nie przyznac sie do błedu. :-)" - dla mnie możesz palić za sobą mosty w ten sposób, bądź inny. Tak czy siak, dodając na koniec coś co ma zmusić mnie do przyznania się do wyimaginowanego błędu, przez niejakie potwierdzenie Twojego warunku, nic, ale to na prawdę nic nie uzyskasz. Ja to widzę, widzą to też inni.
Na prawdę szkoda mi mojego czasu na uświadamianie takich upartych i 'niepodległych' ludzi, myślących,że są ekspertami.

37

Odp: co jest ze mną nie tak?

Poza twarzą nie mam sobie nic do zarzucenia tak myślę.Możliwe,że sobie wmawiam pewne rzeczy sam nie wiem wątpię aby było to możliwe.To jest tak,że siedzę np.gdzieś u znajomych i mam uczucie,że moja twarz jest brzydka,że kazdy to widzi,że negatywnie mnie w myślach oceniają itd.Najlepsze są dni  których czuję się dobrze wtedy kiedy moja samoocena się poprawia i to nie jest tak,że ja tu szukam jakichś super fajnych postów"typu na pewno jesteś przystojny itd"bo mi to nic nie daje ja sam ze sobą nie czuję się dobrze i żadne komplementy na mnie nie działają i nie poprawiają mojego samopoczucia.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026