W roku 2010/2011 moim postanowienień było zrzucenie kilku kilo.. wiem banalne postanowienie co druga kobieta o tym myśli.. Ale ja sie zawziełam.. Zmieniłam diete.. przestałam jeść smażone, ziemniaki, makaron, jadłam tylko: ryż, kurczka (głównie piersi), i kupowałam rózne pomysły na.. np . na kurczaka po chińsku.. lub jadłam ryż z jogurtem, rosołek lub takie inne nie wykraczało to wszystko poza ryż i kurczaka, na śniadanie mleko 0,5% z płatkami "fitness" kolacja najpóźniej o godz. 18:00 do tego codzienne ćwiczenia w skład których wchodziły:
1. aerobiczna "6" weidera
2. ćwiczenia na kręgosłup
3. ćwiczenia na rozciągnięcie
4. steper
5. raz w tygodniu siłownia ( głownie orbiterki, rowerek, bieżnia)
I w ciągu 2 miesiecy schudłam 6 kg bez żadnych wspomagaczy, tabletek.. Jedynie brałam witaminy z rzeńszeniem ![]()
Samozawziecie czyni cuda tylko trzeba naprawde chcieć, ale trzeba znac tez swoje granice po tych dwoch miesiach mąż powiedział że mam za chude nogi i to nie on jedyny... wtedy przestałam poniewaz wygladalam jak "przecinek". Wróciłam z powrotem do dawnego życia przytyłam 2 kg i do dzis mam taka wage
czyli bez efektu jojo:D Bardzo polecam wypróbowałam sama:)