Witam, to moj pierwszy post na tym forum. Opisze swoj problem i moze w koncu po serii niepowodzen znajde odpowiedz..:(
Otoz mam 23 lata, partnera od 4 lat i zero ochoty na zblizenia ... Tak bylo zawsze. Seks w moim zyciu nie odgrywa zadnej roli, moglby wrecz nie istniec. Od zawsze prowadzimy z moim facetem spory na ten temat. Na poczatku naszej znajomosci nie wspominalam mu, ze seks mi sie nie podoba. Lecz niestety tak jest i pragne jakos to zmienic... Poprostu go nie lubie. Wydaje mi sie ze sprawia mi bol, podczas zblizenia odliczam minuty i modle sie o koniec, czuje sie niekomfortowo... Dla mojego faceta to wielki problem, bo on ochote ma zawsze i wszedzie !! a ja niestety nigdy.. Staram sie go unikac, lecz niestety nie moge tego robic wiecznie.
Mialam kilku partnerow z ktorymi dochodzilo do zblizen, lecz niestety to samo... CZYLI NIC !! Wiec raczej to nie problem z facetem, tylko ze mna. Kiedy przychodzi co do czego i juz niestety musze to zrobic, staram sie to jak najdluzej odwlekac, jak tylko sie da.. Nagle mam 1000 innych rzeczy do zrobienia, byle sie nie kochac:(
Nie wiem co mi jest, ale nie jest dobrze, bo w zwiazku to jest naprawde powazny problem.. Nie moge zapytac swojego lekarza dlaczego tak jest, bo poprostu sie wstydze:(
PROSZE O POMOC:(