co myślicie o sytuacji gdy chłopak zabiega o nowo poznaną dziewczynę, jest miły itp i chce się spotkać i kiedy ona się zgadza i są umówieni to on piszę do zobaczenia i nigdy więcej się nie odzywa? miałam ostatnio taką sytuację z chłopakiem z uczelni i nie mam pojęcia o co mu chodziło...
Podobne tematy
Po co się wgłębiasz w zachowanie faceta do którego "chyba" nic nie czujesz?? Szkoda życia:)
Jesli facet nie mial wypadku, i nie jest obloznie chory i wszystko z nim ok to rozmyslil sie po prostu. Daj sobie z nim spokoj .
Wiesz, my Kobiety, nigdy nie zrozumiemy postępowania mężczyzn, tak jak oni nie ogarną naszego toku myślenia.
W tym przypadku to albo się rozmyślił, albo potrzebuje czasu. Zależy Ci na nim?
Jeśli tak, czekaj spokojnie- bez gwałtownych posunięć i narzucania się (bo to go odstraszy), jeśli nie jesteś nim zainteresowana to po co zaprzątać sobie głowę jakimś typem?
Nie warto zawracać nim głowy, zapewne frajdę sprawiało mu zabieganie o Ciebie, a potem już go to przestało cieszyć, może też być tak, że ktoś mu coś nagadał na twój temat, ale skoro sie nie odzywa to odpuść go sobie.
dziekuję za odpowiedzi :* tylko, że... no właśnie chodzi o to, że on wydawał mi się bardzo fajnym facetem, taki bardzo w moim typie...
w sumie dziwi mnie to bardzo bo mówił mi naprawdę fajne rzeczy ![]()
zastanawiam się czy mam do niego napisac... i jeśli tak to co...
??? ![]()
dziekuję za odpowiedzi :* tylko, że... no właśnie chodzi o to, że on wydawał mi się bardzo fajnym facetem, taki bardzo w moim typie...
w sumie dziwi mnie to bardzo bo mówił mi naprawdę fajne rzeczy
zastanawiam się czy mam do niego napisac... i jeśli tak to co...
???
Ja bym nie napisala, bo uwazam ze od poczatku Cie zlekcewazyl. Piszesz, ze byliscie umowieni, w takiej sytuacji powinien sie odezwac, przeprosic, ze nie moze. Skoro tego nie robi, to nie jest zainteresowany. Nie mozesz tego tlumaczyc niesmialoscia, bo przeciez na poczatku zabegal o Ciebie, o kontakt itp. Moim zdaniem, szkoda czasu na takiego chlopa.
zdaję sobie sprawę z tego, że mógł mnie po prostu olac. Tylko zastanawiam się dlaczego skoro wcześniej wydawało mi się , że mu zależy na spotkaniu. I owszem, nie moge zrzucic tego na jego nieśmiałośc, bo jest bardzo pewny siebie i wprost mi powiedział, że mu się podobam i dlatego chce się spotkac.
A czy ma to jakieś znaczenie, że ja w sumie pierwsza nigdy się do niego nie odezwałam?;)
hmmmm a jak zgubił telefon ?? i nie mg ół uprzedzic ze niestety nie może przyjśc na spotkanie ???/
wysliij sms- z zapytaniem co slychac .Jak nie odpisze to skreśl go z listy ....
Ja na twoim miejscu poczekałabym na rozwój wydarzeń. Nie odzywała się pierwsza, tylko poczekała. Może odezwie się z wyjaśnieniami? Jeśli nie - zapomnij o nim.
hmm... też myślałam, że byc może zgubił telefon, wkońcu różne rzeczy się zdarzają ale zaraz wybiłam sobie ten pomysł z głowy, bo pewnie szukam głupich wytłumaczeń... Myślę, że poczekam do jutra, jeśli się nie odezwie to napiszę. Tylko mam napisac co slychac i nie nawiazywac nic do tamtego spotkania czy zapytac jednak czemu tak nagle przestał sie odzywac?
Nieśmiała, gdybym ja zdecydowała się jednak napisać do tego chłopaka to po prostu wysłałabym wiadomość "co u ciebie słychać?", bez żadnego nawiązania do sytuacji, która się pojawiła, bo to wskazywałoby, że ci zależy, a od tego trzymałabym się z daleka.
Nieśmiała, gdybym ja zdecydowała się jednak napisać do tego chłopaka to po prostu wysłałabym wiadomość "co u ciebie słychać?", bez żadnego nawiązania do sytuacji, która się pojawiła, bo to wskazywałoby, że ci zależy, a od tego trzymałabym się z daleka.
dzięki
bo ja w sumie myślałam nad tym żeby napisac cos w stylu "czesc,co tam slychac? co się stało, że tak nagle zamilkłeś?
", ale chyba faktycznie będzie lepiej jak napiszę po prostu co słychac. o ile napiszę ![]()
kurczę... odezwałabym się do niego tylko nie chce żeby sobie pomyślał nie wiadomo co ![]()
kurczę... odezwałabym się do niego tylko nie chce żeby sobie pomyślał nie wiadomo co
Ale przeciez on Cie olal, to po co sie odzywac? Facet siedzi cicho i nie ma potrzeby sie do Ciebie odzywac.. Widujecie sie na uczelni? Jesli tak bardzo Ci zalezy, to moze zagadaj do niego, zobacz jak sie bedzie zachowywal.
niesmiala123 ja bym to zostawila... jak by byl Toba zainteresowany sam by podchodzil pytal, dzwonil, pisal... jak tego nie ma to znaczy ze nic z tego nie bedzie... ale z drugiej strony pomysl z napisaniem do niego tez jest dobry bo zobaczysz jego reakcje ktora juz w sumie ostatecznie potwierdzi Ci co w nim siedzi...