Czy dziewczyna może być pantoflarzem? Czy raczej "pantoflarką"?
Zastanawiałam się nad tym, bo do pewnego czasu mam wrażenie że spotkało to mnie.
Kiedyś gadałam z moim chłopakiem na temat bycia pantoflarzem. Powiedział że jego ojciec tak się zachowywał i on nigdy nie chciałby tego powtórzyć. Z obserwacji związku swoich rodziców (ostatecznie zakończonego rozwodem) wywnioskował, że gdy jedna osoba w związku za bardzo "usługuje" drugiej, daje ciągłe dowody miłości itp. może to mieć zły wpływ na ten związek i nawet doprowadzić do jego rozpadu, ponieważ (zazwyczaj) ta druga osoba automatycznie zaczyna to wykorzystywać i tym samym krzywdzić partnera.
Ostatnio zauważyłam że on bardzo często żartuje że jestem od niego uzależniona, że nie mogę bez niego wytrzymać itd. To prawda, gdy nie jesteśmy razem przez dłuższy czas bardzo tęsknię, ale jestem pewna że on również. Problem w tym że za każdym razem gdy słyszę taki komentarz czuję się jakbym to tylko ja była tak strasznie oddana itp. Jakbym była taką właśnie "pantoflarką".
Nie chcę zepsuć naszego związku ale z drugiej strony może to on lekko przesadza i powinnam poprosić go by częściej mówił do mnie czułe słówka?