Jestem w trakcie rozwodu .Maz nie chce mi oddac dziecka. POczatkowo mieszkalismy na osobnym lecz przyszedl czas ze wyprowadzislmy sie do jego rodziców. Wtedy zaczely sie klotnie ,problemy i ciezkie warunki gdyz mieszkalismy w 4 osoby plus dziecko w jednym pokoju w dodatku bez okna. Tesciowa posiadal swoj sklep ktory miescil sie w naszym wspolnym domu . gdy przychodzila noc spalismy wraz z mezem w tym sklepie na materacu a rano przed 7 trzeba bylo zwijac materac aby otworzyc sklep. Pozniej
znalazlam prace. Wracalam o poznych godzinach nocnych okolo 3 nad ranem . Przemeczenie z niewyspaniem plus opieka nad dzieckiem i klotnie z tesciami ,stres w pracy doprowadzily do tego ze zachorowalam na schizofrenie paranoidalna. Zwiastun choroby byl ciezki.nie moglam sypiac po nocy,balam sie ludzi ,uwazalam ze mnie sledza. Trafilam do szpitala. po leczeniu 2 miesiecznym wrocilam do domu i znow powtorzyly sie klotnie i nerwowe sytuacje. drugi raz lezalam w szpitalu o zmiane leków gdyz mialam
za silne. trzeci z kolei raz w szpitalu zafundowal ,mi maz gdyz wezwal na mnie karetke mimo iz nic sie ze mna nie dzialo tylko odstawilam leki.nastepnie ubezwllasnowolnil mnie czesciowo. lecz za kilka miesiecy zdjeto mi ubezwalsnowolnienie z czego bardzo sie ciesze. Gdyz podczas gdy bylam ubezwlasnwolniona to ukonczylam studia wyzsze i obronilam prace magisterska oraz pracowalam co tez przyczynilo sie do uchylenia tego.we wrzesniu wygonil mnie z domu ,nie pozwalajac zabrac dziecka. TEraz wraz
z tesciami utrudnia mi kontakty z córką.pomocy szukalam na policji ,w GOPSie, w PCPerze. Dodam iz mam nagrania z pewnego dnia gdy mi ubliza oraz odgraza sie ,tak samo jak i jego rodzice.Obecnie on pracuje a ja nie.mam isc na staz w niedlugim czasie oraz pobieram rente socjalna.dodam iz jestem pod opieka lekarska co miesieczna i przyjmuje leki. zapisalam sie takze w urzedzie pracy. Maz obecnie nie zabardzo zajmuje sie dzieckiem( mowila mi o tym znajoma) gdyz prawie codziennnie dojezdza do
pracy. oraz poza praca chodzi na imprezy z nowa kobieta, gdyz mowia mi o tym znajomi. Prosze o porady i pomoc jak mam odzyskac dziecko . ZAlozylam sprawe w sadzie o ustalenie miejsca pobytu dziecka lecz zostala umozona z tego wzgldeu iz on wczesniej zalozyl pozew.Gdzie szukac pomocy? czy mimo to iz jestem chora lecz pod stala opieka lekarza i nie jestem agresywna sad przyzna mi dziecko?nigdy nie bilam corki ani nie bylo zadnych zaniedban z mojej strony w stosunku co do niej. POMOZCIE Dodam iz ta choroba to mozna powiedziec ze taki epizod w zyciu gdyz obecnie nie mam zadnych nawrotów i funkcjonuje normalnie
Podobne tematy
Rozumiem,że mąż złożył pozew o rozwód? Jeżeli tak to musisz się do tego bardzo dobrze przygotować,bo on wraz ze swoimi rodzicami będą chcieli zrobić z Ciebie...SORRY....wariatkę,która zaniedbuje dziecko i nie nadaje się do jego wychowania. To przykre ale niestety chyba prawdziwe.
Są fundacje dla kobiet,które mają" fachowców" w różnych dziedzinach życia. To są ludzie zajmujący się tylko ciężkimi przypadkami i tam powinnaś się udać i szukać pomocy.Pomoc jest oczywiście bezpłatna a odnaleźć taką fundację dla swojego miejsca zamieszkania powinnaś w internecie.
Zrób to jak najszybciej,bo czeka Cię długa i pewnie "brutalna" walka o córkę.
Mam wrażenie że do choroby doprowadził Cię mąż z rodziną.
Ja miałam podobną sytuację jak Ty ale na szczęście nie udało się im doprowadzić mnie do takiego stanu ale niewątpliwie miałam przez lata stany depresyjne.
Współczuję Ci bardzo, bo wiem jak się teraz czujesz. Również jestem w trakcie rozwodu i mój jeszczemąż ze swoją matką chcą mi odebrać córkę ale im się nie uda, bo córka jest bardzo za mną i widzi oraz ocenia działania swojego ojca i babci.
Najważniejsze abyś teraz zachowała spokój i poszukała jakiejś fundacji, która Ci pomoże. Jest wiele instytucji, które moga Ci pomóc poszukaj w necie.
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki
tak maz zlozyl pozew o rozwód. Poszukam na internecie tych fundacji. Dziecko nigdy nie bylo i chyba nie bedzie priorytetem w naszym panstwie .licza sie glupie przepisy.
Jak myslicie czy sad przyzna mi dziecko????
z tego co wiem to maz obecnie nie spelnia sie dobrze w roli ojca ,mam juz pare swiadkow ktorzy widzieli go na imprezkach . wiec jaki z niego ojciec????
6 2012-01-14 20:06:11 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-01-14 20:09:21)
marzena20 zbieraj na niego dowody i świadków.
Najważniejsze abyś nie dała się sprowokować, bo obawiam się, że jak się zorientują, że chcesz odzyskać dziecko, będą robić Ci różne "numery".
Musisz być silna dla swojego dziecka.
Ja korzystam z Fundacji Na rzecz równości i Centrum Praw Kobiet ale to we Wrocławiu, gdzie udzielają pomocy psychologicznej i prawnej. Z tego co wiem w MOPS-ie też możesz uzyskać jakąś pomoc.
Pozdrawiam Cię bardzo mocno i przesyłam Ci trochę mojej pozytywnej energii:)
zbieram dowody na to ze imprezuje tzn swiadków oj dziekuje Ci za porade zapytam w mopsie tak jak mowisz bo innego osrodka w poblizu mnie ,nie znalazlam .
tak bardzo bym chciala juz miec ja przy sobie
Słyszalam ze beda mnie badac biegli psychiatrzy w trakcie rozprawy ze wzgledu ze jestem chora .Duzo zalezy od nich co powiedza .Niewiem czy moze im powiedziec cos od siebie zeby sie dobrze wypowiedzilei na moj temat bo mi zalezy na dziecku
Myślę, że oni już odpowiednio Cię przebadają i na pewno będziesz mogła powiedzieć coś od siebie. Na badaniach musisz być po prostu sobą. Z tego co pisałaś, to Twoja choroba była incydentem, być może właśnie wywołana sytuacją w Twojej rodzinie. Ja też byłam bliska obłędu ale udało mi się nie dałam się jeszczemężowi i jego matce a siłę zawsze dawała mi córka. Właściwie wszysko co robiłam i robić będę to właśnie dla swojego dziecka.
Wiem, że jest Ci ciężko bez dziecka, to naturalne, że tęsknisz za nim ale teraz najważniejszy jest spokój i odpowiednie przygotowanie do sprawy. Koniecznie poszukaj pomocy, bo będzie ciężko z emocjami. Może się tak zdarzyć, że to trochę potrwa czasowo ale musisz być cierpliwa a wszystko będzie dobrze.
Będzie dobrze, musisz tylko pozytywnie myśleć.
rzeczywiscie dobry z Ciebie duszek. Licze sie z tym ze to moze dlugo potrwac .Ahhh te procedury.Bedzie ostra walka.
Tylko ze moja corcia jest malutka ma 3 latka .Boje sie ze o mnie zapomni .Nie widzialam juz jej ponad miesiac
10 2012-01-14 22:19:14 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-01-14 22:20:15)
Niezapomni Cię a wszystko nadrobisz bardzo szybko.
Serce mi się kraja, bo wiem jak cierpisz:(
Ja kilka dni temu dowiedziałam się, że jeszczemąż ze swoją matką chcą mi odebrać 16 letnią córkę!!! wpadłam w panike ale już jest OK, bo znalazłam na tym forum wsparcie.
Dziś się z tego śmieję, bo to z ich strony akt desperacji.
Pisz jak jest Ci ciężko, bo na pewno znajdziesz tutaj wsparcie. Możesz wejść na wątek "mój wymarzony rozwód" tam jest większy ruch i na pewno znajdziesz tam większe wsparcie:)
Pozdrawiam
a moze zaczac wizyty oprocz psychiatry to tez u psychologa zeby sad widzial ze mam wsparcie tu i tu co wy na to????
Oczywiście,że możesz odwiedzić i psychiatrę i psychologa ...nie zaszkodzi jak będziesz miała opinię ich obu.A jeżeli te opinie zostaną podważone to sąd skieruje Ciebie na badania.
Musisz się dobrze przygotować a świadków powołuj tylko takich,którzy nie są znajomymi męża, bo mogą "grać na dwie strony" i przekazywać Twojemu mężowi co planujesz.
Pamiętaj najlepiej jak najmniej osób będzie wiedziało o tym co planujesz.
a na czym polega funkcja kuratora??? czy jesli jestem chora i jesli sad przyzna mi dziecko to wtedy wyznacza nam kuratora taK??? aby sprawdzal czy nie ma zaniedban w opiece nad dzieckiem ??? na tym to polega
Marzena co u Ciebie? Odzyskałaś córkę?