Własnie dzis przez przypadek dowiedziałam sie ,że moja przyjaciółka,a zarazem kuzynka wszytko co jej powiem mowi innym o tym co jej mowie nie tylko o spawach milosnych ,ale tez i zyciowych ,a takze jakby chciala pokazac im ze jestem glupsza od niej,ze nie potrafie nic,dziwila sie ze obronilam sie lepiej niz ona na licencjace itp...Tym samym do mnie w samych superlatychwach starajac mi sie pomoc i wogole... Jak mozna takim byc i tak postepowac?
Podobne tematy
Niestety prawda jest taka , że w tym świecie nie można ufać nikomu a czasami nawet sobie samemu , tak niestety już jest.
Masz racje,choc ja jestem z takich osob ,ktore bywa ostrozna co do nowo poznanych znajomych,ale tez niektorym ufam bezgraicznie do teraz,ale to strasznie boli...
Rozumiem Twój ból bo kiedyś też miałam taką przyjaciółkę, heh ale straciłam wtedy przyjaciółke razem z chlopakiem , bo ona mi go odebrała.
Przezylas cos o wiele gorszego niz ja,napewno o wiele ciezej bylo sie z tym pogodzic zarazem stracilas dwie bliskie osoby
6 2012-01-16 15:53:46 Ostatnio edytowany przez marta92 (2012-01-16 15:55:12)
Wydaje mi sie, ze nia kazdy ma tyle szczescia zeby znalezc prawdziwa przyjaciolke, ale wierze, ze jesli jest na swiecie prawdziwa milosc to chyba przyjazn tez jest mozliwa. Ja znalazlam milosc, na przyjazni zabraklo mi szczescia, bo tez sie bardzo przejechalam. Mam nadzieje, ze sie uda i to w najbardziej nieoczekiwanym momencie i tego wszystkim zycze, poki co badzmy ostrozne:).
Magdalena88 faktycznie Twoja przyjaciółka nie zasługuje na to miano... ale ciesz się, że poznałaś to zanim zdążyłaś jej powierzyć jeszcze więcej tajemnic ![]()
ja jak narazie na swojej przyjaciółce się nie zawiodłam
i mam nadzieję, że tak zostanie ![]()
jednak przyjaźniłam się też kiedyś z siostra starszą ode mnie o rok. wszystko było ok dopóki jej chłopak mnie nie zranił. uwierzyła jemu, nie mi. straciłam trochę zaufanie, jednak próbujemy znów się tak zżyć jak kiedyś...
Tak właśnie wygląda dowartościowywanie się czyims kosztem. Też się z tym borykam w tzw. "przyjaźni" .
Catwoman jak to wyglada w Twoim przypadku??
10 2012-01-23 21:45:29 Ostatnio edytowany przez Louise (2012-01-23 21:45:41)
Można taką być choć to trochę nienormalne. Ale jak w dzieciństwie było albo zbyt źle albo zbyt dobrze to teraz są takie efekty
Wiecie co...
straciłam "przyjaciółke" po 12 latach znajomości.Może inaczej... "ona tez mnie straciła"...i szdystansowałam się juz do tego bo minęło ok. pół roku... najbliższe otoczenie juz od dawna mowilo mi, ze ona zwyczajnie w świecie "żeruje na mnie" ... cos wtym musialo być...
Jednak trzeba byc bardzo ostrożnym...i znać zawsze swoją wartość...
Pozdrawiam
I to właśnie najbardziej boli - zdrada najlepszego przyjaciela..
fakt, boli, jednak my nic na to poradzić nie możemy. bo co zrobimy? z takich sytuacji jest ciężko wybrnąć. zaufać na nowo? strach. stracić przyjaciela? ból.
takie już jest życie, raz dobrze, raz gorzej. dlatego czasem trzeba spalić za sobą mosty (nie zawsze) i człowiek lepiej na tym wyjdzie
Teraz to mi jest trudno zaufac,pokochac kogos, przez to wszystko co mnie spotyka nie wierze w takie rzeczy i zyje i postepuje tak jak nie powinnam... moze cos stanie sie ,ze wroce na dorba droge
staraj się opanować jeśli kontaktujesz się z innymi. obrażanie czy urażenie słowem boli, więc warto czasem przygryźć język, zachować niektóre rzeczy dla siebie. i przede wszystkim dwa razy się zastanowić przed zrobieniem czegoś.
wiem, łatwo mówić gorzej zrobić, ale musisz się starać...
[Staram sie ,ale dobija mnie jak to wszystko , w dodatku teraz dowiedzialam sie ze "moja druga przyaciolka" tez ingerowala w moje zajomosci z chlokami specjalnie t robila zeby sie rozpadaly za kazdym razem jak mozna byc taka osoba, nawet nie chce wiedziec co te osoby mysla o mnie jakie zd maja:/ ostrzegal mnie kiedys jej chlopak ,ze ja ja uwazam za przyjaciolke a ona mi dupe obrabia i doklada swoje
na prawde nie przejmuj sie tym co te osoby sobie mysla. jezeli znaly Cie dobrze to watpie zeby z dnia na dzien zmienily o Tobie zdanie pod wplywem tego co powiedziala im Twoja "przyjaciolka".
wiem, bo bylam w podobnej sytuacji i o tym ze moja "przyjaciolka" na mnie gada niestworzone historie dowiedzialam sie od kogos mi zyczliwego, kto wlasnie nie zmienil zdania o mnie ![]()