Witam. 2 miesiące temu urodzilam synka. po porodzie mam dziwne wrazenie ze jakos oddaliłam się od męża. nie mam ochoty na czułości itd.
on czuje że jakoś się zmienilam . czasem nawet o to pyta ale ja udaje ze wszystko jest okej. czy to możliwe ze to wielkie uczucie sprzed ciązy troche wygaslo? miala ktoras z was tak ?
Podobne tematy
To wielkie uczucie sprzed ciąży nie wygasło, zmieniło się tylko trochę. Nie piszesz nic więcej, czy to pierwsze dziecko, jaki miałaś poród, czy maż pomaga ci przy małym? Jeżeli jesteś sama na to wszystko, jeżeli miałaś trudny poród,jeżeli masz więcej niż jedno dziecko....... to wszystko mogą być czynniki które osłabiają temperaturę uczuć u kobiety. Co więcej, od porodu upłynęło dopiero 2 miesiące, i ty i twój maż próbujecie się odnaleźć w nowej sytuacji, i to nie jest istotne które to dziecko. Moja rada, nie udawaj, wbrew opiniom, mężczyźni wyczuwaja fałsz. Powiedz o swoich obawach mężowi, zapytaj go co upewnia go w tym twierdzeniu. Sama przemyśl jak się zmieniłaś, co czujesz. Każda z kobiet które zostały matkami, "jakoś" się zmienia, każda milość się zmienia, chociaż obiekt miłość nadal jest ten sam. Mówi się że miłość jeżeli ma być prawdziwa, musi dojrzewać, więc to normalne że inaczej odczuwamy ja jako narzeczeni, inaczej jako młodzi małżonkowie,inaczej jako małżonkowie a zarazem rodzice i tak dalej. Najprawdopodobniej wasza miłość weszła w inna fazę, więc aby kwitła i była szczęściem dla was obojga, musicie być sobie szczerzy. Maż czuje że się oddaliłaś i o to pyta, więc mu odpowiedz. Jest to jeden z pierwszych testów jakie nam serwuje życie, jeżeli będziecie go zdawać wspólnie, to go zdacie ![]()
dziękuje za odpowiedź
poród miałam lekki , 3 godz. to pierwsze dzieciątko. a mąż pomaga mi baaardzo , jak tylko może żeby mnie odciążyć .
nie wiem skąd we mnie takie odczucia. lecz dziś już jest troche lepiej ![]()
Była żona mojego kolegi po urodzeniu dziecka stwierdziła, że on jest jej wogóle niepotrzebny. Odsuwała Go od praktycznie wszystkiego. Tak jakby jego rola po zapłodnieniu się skończyła. Rozwiedli się.
Uważam tak jak SAMISAM, że powinnaś jak najwięcej rozmawiać z mężem szczerze.
ja nie rozważam rozwodu bo nie wyobrazam sobie zycia bez swojego meza...
chyba mam takie przejsciowe "cos" po porodzie...;/ pewnie minie.
Nie pozwól po prostu na oddalenie się od siebie. Trzymam za Was kciuki:)
Och, nic się nie przejmuj. Wydaje mi się, że to chwilowe zmęczenie i hormony. Tak jesteśmy skonstruowane, że nasz organizm po porodzie, po pierwsze musi się zregenerować, a po drugie nie sprawia, że czujemy podniecenie, ponieważ teraz musimy skupić się na wykarmieniu i zadbaniu o potomstwo. Czysta biologia. Mężowi powiedz, że czujesz się teraz trochę inaczej, że na razie masz spadek wszystkiego, ale to normalne
Choć tego nie czujesz pewnie jesteś wyczerpana i powoli dochodzisz do siebie
Jeżeli stan będzie się przedłużał zrób sobie morfologię krwi, bo może się okazać, że po prostu jesteś od witaminizowana i osłabiona i jakiś odpowiedni kompleks witamin załatwi sprawę. Zwłaszcza, że na pewno karmisz piersią ![]()
tak karmie piersia
podnioslyscie mnie na duchu
dziekuje .
Będzie dobrze! Tylko nie ukrywaj tego przed mężem. Masz fajnego faceta, powiedz Mu, co czujesz i jak bardzo Go kochasz:)) Pozdrawiam