Spotkałem się z dziewczyną na jednej randce, na której zaprosiłem ją na Sylwka. Niby bawiliśmy się dobrze, ale pod koniec balu ona chciała się urwać wcześniej. Coś tam się tłumaczyła że musi kogoś jeszcze odwieźć i pytała czy nie mógłbym zostać sam. Skończyło się tak, że wyszliśmy razem wcześniej, odprowadziłem ją pod mieszkanie. W czasie Sylwka bywało różnie, raz nam się rozmowa kleiła, raz nie. Na parkiecie było trochę lepiej (przynajmniej tak mi się wydaje). Dzisiaj wysłałem jej SMS-a, ale na razie nie ma odzewu. Mi osobiście bardzo podoba się ta osoba, ale boję się odrzucenia i kosza. Nie wiem czy próbować szczęścia dalej, czy zbastować. A jak Wy podczas Waszego randkowania poznawaliście czy przypadliście partnerowi do gustu?
1 2012-01-02 19:27:24 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-01-02 19:28:24)
Podobne tematy
jak wiedziałam ze mu się podoban
hm. . Częste uśmiechy, gdy na niego patrzyłam nieśmiało odwracał głowę itp itd ![]()
Może dziewczyna potrzebuje czasu, może za szybko dla niej się to potoczyło ![]()
Daj jej czas, a jeśli będziesz bardzo zniecierpliwiony napisz czy chce dalej utrzymywać kontakt, zawsze to będzię jakiś znak, może wystraszy się i odpisze ![]()
Pozdrawiam