.....
1 2009-01-31 23:52:19 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 22:23:06)
Podobne tematy
Rozumiem, ze jest Ci przykro ze on jedzie na zabawe mimo, ze ma Ciebie. i domyslam sie, ze jestes teraz pelna obaw i pewnei wyobrazasz sobie jzu najgorsze rzcezy.
pozostaje Ci zachowac spokoj i jutro czekac, az sie odezwie i napisze jak tam po zabawie.
3 2009-02-01 00:18:22 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 22:23:25)
....
to moze zadzwon do niego , ot tak po prostu, zeby mu pow dobranoc i slodkich snow... a przy okazji dowiesz sie gdzie jest:)
nie odbiera... napisal ze idzie spac ...
6 2009-02-01 00:36:53 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-02-01 00:37:41)
hmmm dziwne. albo nie chcial odebrac bo jest na imprezie alboo rzeczywiscie idzie spac. ehh ciezka sprawa.
skoro nei odebral to napisz mu esa w stylu - szkoda ze nie odebrales, ja chcialam tylko zyczyc Ci milych snow
to co, widzimy sie jutro?
a tak w ogole to ostatnio bylo miedzy Wami ok?
mialby jakis powod zeby chciec poznac nowa dziewczyne?
własnie nie było źle. Było dobrze bardzo dobrze jeszcze przed tym jak napisał że jedzie pisał mi że mnie kocha i nie moze doczekac sie jutra. a może chciał mnie tylko zbajerować ? może chodzi mu tylko by mnie rozkochać i rzucic ? wiele chłopaków tak robi. Chociaz on ma 22 lata wiec moim zdaniem powinien myśleć powaznie.. Ale jak jest naprawdę nie wiem...:(
a ile jestesce razem?
krótko. tylko miesiac....
aha, rzcezywiscie dosc krotko, i ze po tak krotkim czasie jzu mowil Ci, ze Cie kocha, ne wiem czy to nei za szybko.
mam nadzieje, ze Cie nie oklamal i rzeczywiscie nie pojechal na ta zabawe. ale tak czy tak to troche nei fair z jego str ze w ogole chcial jechac na impreze bez Ciebie;/
mam nadzije, ze jutro sie odezwie, i wsyztsko bedzie ok.
11 2009-02-01 00:56:37 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-02-01 11:32:04)
tez mam taka nadzieje. bo nie chciala bym zeby to sie skonczylo tak jak kazda zakochana dziewczyna by nie chciala stracic chłopaka. martwi mnie to ze moze miec kazda bo jest przystojny a ja tylko zwykla przecietna dziewczyna...
skoro jestescie razem znaczy ze mu sie podobasz, to jets najwazniejsze:)
oki już nie marudzę
zobacze co bedzie jutro czy przyjedzie i co bedzie pisal. Dziekuje że sie odezwałaś
pozdrawiam ![]()
daj znac jutro jak tam sprawy sie maja:) pozdrowionka
dam na pewno znać
dziękuje:)
Co do tej imprezy, na którą chciał jechać bez Ciebie, to u facetów tak się zdarza, z tego, co zauważyłam. Ja jestem z moim od dwóch lat i czasem chodzi sam. Dlatego, że po prostu ma ochotę iść z chłopakami, więc według mnie nie ma się co tym przejmować. Gorzej z tym telefonem, którego nie odebrał, a za chwilę napisał smsa.
ja napiszę tak.
dla mnie jest podjkerzane to, że nie dobrał telefonu, tylko sms napisał, że idzie spać...
dla mnie to może wskazywać, że był na tej zabawie ..
zgadza sie ,bo nawet gdyby byl juz na zasnieciu to od dziewczyny ,ktorej mowi ,ze ja kocha tel na pewno by odebral.no jak mial sile pisac smsa ,to nie mial zeby 2 slowka szepnac ?? wysoce podejrzane.
wiec mialam dać znać co dalej. Rano pisał wszystko pieknie ładnie że przyjedzie ale o jakiejs 15 napisał ze jego kolezanki ojciec zmarl i im pomaga tam że wieczorem bedzie. Przyszła godzina 19 napisał mi że nie przyjedzie bo z bratem sie poklocil i nie chce go zawiesc. Jak tu ufać facetom...:( Czuję się strasznie źle... i jest mi smutno ![]()
ehhh cos mi tu nie pasuje.. co to za kolezanka ze byl u niej, a nie u Ciebie.. pozniej brat.. wyglada na to, ze wszyscy sa wazniejsi od Ciebie. no ale moze rzeczywiscie byl tej kolezance potrzebny a z bratem powaznie sie poklocil, i to tylko zbieg okolicznosci, ze dzis nie mogl do Ciebie przyjechac.
ale nie dziwie Ci sie , ze jest Ci smutno
Dam mu ostatnia szanse. Podobno jutro ma przyjechac ;-) tylko jakoś nie wierze mu.. ![]()
no jasne, daj mu szanse, bo jakby na to nei patrzec jeszcze nic zlego nei zrobil. poki co to sa tylko nasze domysly:)
23 2009-02-01 23:16:14 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 18:47:04)
...
dla mnie to ten koleś kręci..
ale poczekaj jesczez trochę, jueżeli takich 'zbiegów okolicznośći' będzie duzo to moim zdaniem ewidentnie kłamie.
No przykro mi to pisać, ale mi się tez wydaje, że on coś kręci... Jakoś dziwnie się zachowuje a w dodatku te jego kłamstwa (moim zdaniem) jakieś takie słabiutkie są...
Nie wiem co Ci poradzić... może narazie tylko tyle, abys trzymała do niego dystans...
wiem, że to trudne, ale nie próbuj go usprawiedliwiać na siłę. wiem z własnego doświadczenia, że z miłości robi się wiele rzeczy, często głupich. jesteś zakochana, nie chcesz go stracić, więc wmawiasz sobie, że tylko Tobie wydaje się, że on coś ukrywa i kręci. ja miałam tak samo, wmawiałam sobie, że on jest ok, kochany, żeby się lepiej czuć i źle na tym wyszłam. dlatego jeśli to dalej będzie się powtarzać, to zastanów się, czy Twoja miłość do niego jest na tyle silna, by godzić się na takie kłamstwa.
27 2009-02-02 22:59:42 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-02-02 23:00:41)
DZis przyjechał i mówił że mnie kocha że w środe pogrzeb i po pogrzebie przyjedzie do mnie. Zobaczymy. Jak nie to jednak zrezygnuje z niego bo nie chce wyjść na naiwną idiotkę.
skoro byl u Ciebie to nie jest tak zle
poki co nie angazuj sie zbytnio, ale tez nei przekreslaj go ![]()
Poczekaj co zrobi. Daj mu szansę się wykazać i pokazać, że to nie były wymyślone wymówki, tylko rzeczywiście prawda.
teraz bede ostrożna. Boje sie ze jeśli tak ciagle mu coś wypada że w dzień wesela na które mnie zaprosił tez coś wypadnie i nie przyjedzie czy zabraknie czasu. Ale zobaczymy:)
dla mnie związek oparty na zastanawianiu się, przyjedzie czy nie, też nie ma sensu.
bo dzisiaj przyjechał, a Ty się już zastanawiasz, co Ci wywinie w dniu wesela.
warto tak szargać sobie nerwy?
usprawiedliowiasz go na siłe.
nie mozesz iść z nim na ten pogrzeb ?
właśnie, skoro jesteś jego dziewczyną, to możesz się z nim gdzieś pokazać. czy Wy tylko spotykacie się u Ciebie w domu?
w ogole to jakas paranoja dla mnie.
mam wrazenie ,ze koles kreci .no ale w zyciu rozne rzeczy sie zdarzaja wiec moze faktycznie nie mogl przyjezdzac jak chcial,bo cos tam.chcesz dac mu szanse ,to oczywiscie daj.ale wstrzymaj sie jeszcze z wielka miloscia ,bo potem mozesz cierpiec.przeciez to dopiero miesiac waszej znajomosci,ewentualne uczucie dopiero sie rozwija:)
miałaś napisać co i jak.
moze nei wypada jej isc na ten pogrzeb bo to pogrzeb osoby kompletnie dla niej obcej, a pogrzeb to nei slub zeby isc z osoba towarzyszaca. moze to nei najlepsze porownanie ale tak mi sie skojarzylo
Zobacze co bedzie jutro, jak sie bedzie zachowywal i w ogóle. Teraz nabrałam do niego dystansu i nie odzywam sie pierwsza. Na razie on to robi
poczekam do jutra.
No... dla mnie to takie siedzenie i czekanie na faceta... przyjedzie czy nie... itp to jakieś dziwne jest. Szczególnie teraz na poczatku jak wszystko się jeszcze rozwija
Te motylki w brzuchu, zauroczenie, chęć bycia ze sobą 24h na dobę. A może to tylko ja tak mam...
40 2009-02-04 19:55:51 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 18:49:11)
....
No to chyba jednak caly czas Cie oklamywal i to nie byly zbiegi okolicznosci... ehh mogl chcoiaz napisac ze nie przyjedzie..a nie zebys Ty czekala na niego caly dzien
Napisałam mu że jak tak postepuje to by sobie szukał innej dziewczyny bo z nami koniec. Nie odpisał nie odezwał się do tej pory. Nie bde plakać i się uzalać nad sobą
zaczynam nowe życie bez niego ![]()
i slusznie:)
powodzenia zycze:)
Dobrze zrobiłas. Ja niedawno przechodziłam to samo. Czytałam Twoja historie jak własną. Pierwszy raz tak mi zależało na jakims chłopcu, a ten czasami traktował mnie jak bym nic dla niego nie znaczyła. Fakt faktem miał trudny charakter, ale jeżlei mu choc troche na mnie zależało powinien chciec sie zmienic. Ciągle musiałam sie prosic o spotkania itd. Był pierwszym chłopakiem przez ktorego płakałam, bo mnie krzydziło jego postepowanie. Wylałam mnustwo łez. Ale był równiez piewszym chłopakiem przez którego płakałam ze szcześcia. Mimo ze wiele wycierpiłam przez niego, bo własnie tak jak Ty ciąle sie oszukiwłam, ze na pewno sie zmieni, ze musi juz być lepiej, to również wyciągnełam wiele lekcji z tego doświadczenia. Jeszcze raz sie powtórze: dobrze zrobiłas! Pzdr:)
Dobrze zrobilam to wiem, nawet o nim nie myśle bo nie był tego wart. Myślałam , że jest fair wobec mnie
do tej pory nie dal znaku życia, usunełam jego numery bo mi już nie potrzebne. Wydawał mi się, ze ma 22 lata to już tak powazniej podchodzi do sprawy itd a to wcale nie prawda
zachował się jak gówniarz. Gówniarz to mało powiedziane. i powiem wam szczerze, nie płakałam za nim ani troszke lecz cieszyłam bo mogłam bardziej się w to zaangażować. Teraz mam dystans do chłopaków i każdemu nie wierze w 100%. Wolę być zaskoczona milej jak rozczarowana ze łzami w oczach i powiedzieć: "a ja tak mu wierzyłam...".
tacy nie są warci naszej ani jednej łzy. Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za odpowiedz ![]()
46 2009-02-08 00:00:25 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 18:49:45)
....
Według mnie dobrze zrobiłaś.Nie rozumiem tego,że jak mu nie wybaczysz,to się wyprowadzi z domu.I komu on wtedy na złość zrobi? Jeżeli mu zależy,to zacznie o Ciebie walczyć,ale nie daj się złapać na te "szantażyki",bo to jest żałosne.Podejdź do tego z rezerwą i nie daj się znowu oszukiwać.Egzekwuj jego słowa,jak mówi że przyjedzie,to ma przyjechać,no chyba że coś naprawdę poważnego wyskoczy.I tak jak napisałaś,miej do tego dystans ![]()
Tez uwazam ze dobrze zroibilas, a ten tekst ze sie wyprowadzi z domu jest zalosny i nie wiem co mial na celu. Jezlei mu zalezy na Tobie to jeszcze sie odezwie
moim zdaniem dobrze zrobiłaś.
chyba przesadza z tym płaczem po miesiącu związku.
ile ten chłopak ma lat ?
chyba się jeszcze dziecinne zagrywki jego trzymają.
nie daj się wziąć na litość.
50 2009-02-08 12:28:45 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-07-27 18:50:17)
...
Jestes taka młodziutka....a jednoczesnie tak dojrzała...Tak trzymaj ![]()
Dobrze zrobiłas. Gdyby mu naprawde zależało na Tobie nigdy by nie dopuścił do takiej sytuacji.
za dużo wątpliwości ja bym dała spokój
dojrzała ? chyba tak okreslić tego nie mogę. Możliwe też, że tak mysle jak dojrzała kobieta i podchodzę do sprawy bo dużo przeszłam w życiu, nawet bardzo dużo. Każy chłopak w oczy pieknie ładnie a za plecami obgaduje za przeproszeniem tyłek jak tylko może
nie każdy ale wielu jest takich. Przynajmniej ja znam takich.
witam
dawno mnie tu nie było ... Chciałam wam przekazać, że odezwał się do mnie po takim czasie dzisiaj rano. Napisał jakby nigdy nic co u mnie słychać itd. Pisal też ze sie zareczył i jest szcześliwy to mu złozylam gratulacje a on że nie jest za bardzo za tym bo dziecko go do tego zmusiło. Albo on chciał mi na złość zrobić tak pisząc ale wpadł z była panna i nie wiedział jak mi powiedziec ? Mnie to już nie obchodzi, to jego życie ale musiałam się z wami tym podzielić :d
no niezle!!! heh no to sie chlopak zalatwil;p i mamy kolejny dowod na to, ze nie byl Ciebei wart:)
Przeczytałam cały wątek no i nasuwa mi się tylko tyle-nie był wart Twojego zachodu! A swoją drogą niezła historia.Ach Ci faceci... ![]()
niezłe z niego ziółko, czułam od razu !
po przeczytaniu całości...to koleś naprawde nieźle zrobił...oszust jeden dobrze, że bardziej się nie angażowałaś
i teraz czekają go zoobowiązania...no no...ci faceci...
faceci poznani na zabawie? a czego sie po nim spodziewasz? Ja nigdy nie pojechalbym sam ale rowniez nie pozwolilbym pojechac dziewczynie samej - umnie to dziala w obie strony
faceci poznani na zabawie? a czego sie po nim spodziewasz? Ja nigdy nie pojechalbym sam ale rowniez nie pozwolilbym pojechac dziewczynie samej - umnie to dziala w obie strony
ja też.
moim zdaniem faceci i kobiety najczęściej na dyskotekach szukają przygód.
a myslalem ze zostane rowno opie...rniczony za takie teksty
oazuu gratuluje pogladow
w zyciu slyszalem juz tekst - czemu ja zawsze trafam na takich drani - wszyscy poznani na dyskotece ;]
nie mozna uogolniac
facet7 napisał/a:faceci poznani na zabawie? a czego sie po nim spodziewasz? Ja nigdy nie pojechalbym sam ale rowniez nie pozwolilbym pojechac dziewczynie samej - umnie to dziala w obie strony
ja też.
moim zdaniem faceci i kobiety najczęściej na dyskotekach szukają przygód.
a ja mam faceta, a chodzę sama (z kumpelą) na dyskotekę. i idziemy tam nie żeby zakręcić się koło jakiegoś faceta i zdradzać, tylko żeby się wybawić, wyszaleć.
Mój chłopak albo wieczorami, albo poprostu nie ma ochoty na dyskotekę, bo to nie jest osoba lubiąca puby i takiego typu zabawy. i co? mam zrezygnować z dyskoteki, bo mój facet nie może/nie chce tam ze mną iść?
tylko że my nie robimy z tego problemu, bo jesteśmy ze sobą na tyle długo, że sobie ufamy i wiemy, że nie wywinęlibyśmy sobie żadnego numeru. on idzie z kumplami, ja z kumpelą potańczyć. mamy wspólne życie, ale mamy też czas, który spędzamy tylko w naszym gronie, bez partnera.
gratuluje faceta. powstrzymam sie od oceniania Ciebie z mojego punktu widzenia. Zaufanie jest w koncu najwazniejsze. Ja jakos nie widze siebie zebym pozwalal kobiecie chodzic samej na dyskotece zeby ktos ja w tancu dotykal... ale to moje chore poglady ![]()
tylko każda kobieta też musi sobie postawić granice, na co może sobie pozwolić, bo to nie kwalifikuje się pod flirt i zdradę, a czego kategorycznie nie zrobi. ja mam wyznaczone takie granice, wiem, na co mogę sobie pozwolić i co nie urazi mojego faceta. zresztą czasem też wychodzimy wspólnie, a wtedy nie zachowuję się inaczej, niż gdy jestem sama i P. nie ma żadnym zastrzeżeń. dlatego gdy ktoś jest nachalny albo za dużo sobie pozwala poprostu mówię stop!.