netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Problem z otwarciem się na randki

17 odpowiedzi5 696 wyświetleńzałożony przez K.T., 20.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Problem z otwarciem się na randki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Problem z otwarciem się na randki

Witam,

Pisałam tu już jakiś czas temu na temat swoich kompleksów, które po części udało mi się zwalczyć- w ubraniach podobam się względnie sobie, więc jest niebotyczny postęp. Natomiast pozostał problem brzucha, który jednak jest wiotki i troszkę luźnej skóry zostało, co po utracie 34 kilo jest dość zrozumiałe (+ troszkę rozstępów)- oczywiście walczę z tym za pomocą masażera, kremu, ćwiczeń itp., ale to pewnie z rok potrwa a i tak idealnie nie będzie. Poza tym figurę mam oki- ponoć bardzo ładna twarz, długie nogi, ubraniami da się tak zamaskować, że nikt nie przypuszcza, że mogę mieć problem który mam.
Problemem jest jednak to, że paraliżuje mnie on przed spotykaniem się z facetami. Przykładowo niedawno poznałam na prawdę przystojnego faceta, który jest mną wyraźnie zainteresowany, piszemy ze sobą, ale ja wiem, że nie dam rady z nim się zacząć spotykać, bo myśl o tym, że zobaczyłby mnie w bieliźnie (a przecież to normalna kolej rzeczy po pewnym czasie) mnie paraliżuje, zwłaszcza że jest to na prawdę przystojny facet i może mieć o niebo ładniejszą dziewczynę, więc widok czegoś takiego by go pewnie załamał już nie mówiąc że bałabym się, że powie o tym moim znajomym hmm Czasami myślę, że mogę mieć chyba tylko bardzo mało atrakcyjnego faceta, bo taki sam nie jest doskonały, więc może przymknąłby oko na moje niedoskonałości.

Czy któraś z Was drogie Panie miała kiedyś podobny problem? I czy udało Wam się go rozwiązać? Byłabym wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam ciepło.

2

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Takiego problemu nie miałam, jednak mam niezawodny sposób na podobne problemy. Trzeba patrzeć na dobre strony i wychwytywać pozytywy. Kurcze, kobieto, zrzuciłaś 34 kilo, masz być z czego dumna. Masz silną wolę, samozaparcie, konsekwencję, wolę walki smile Z tego bądź dumna i to podkreślaj!

3

Odp: Problem z otwarciem się na randki
K.T. napisał/a:

widok czegoś takiego by go pewnie załamał już nie mówiąc że bałabym się, że powie o tym moim znajomym hmm

Kobieto! Pewnie, że jemu może się nie spodobać Twój brzuch. Tak jak Tobie może się nie spodobać jego, na przykład, malutki i krzywy penis. To chyba normalne?

Ale zastanowiło mnie to "powiedzenie znajomym"... Masz jakieś przesłanki by sądzić, że Twój nowy znajomy to:

-debil (z kretynem byś chyba nie pisała, takich się wyczuwa)
-przedszkolak ("pssseeee paniii, a Agata ma pryscaaaa!")

?

I co, myślisz, że ten Twój adorator po seksie wstanie, podciągnie gacie i pójdzie najpierw do Twojej koleżanki, by powiedzieć jej "Jeeeeej, wiesz, jaki twoja psiapsióła ma brzuchol? Fuuuuuu!", a potem wyszuka jeszcze adres Twojego kolegi, którego nigdy na oczy nie widział, i odwiedzi go z nowiną, że masz luźną skórę po odchudzaniu? big_smile

Widzisz, jak absurdalne jest Twoje myślenie?

4

Odp: Problem z otwarciem się na randki

No niby macie rację, ale wyobraźmy sobie nawet sytuację, że coś z tego zaczyna się robić i że tak powiem po pewnym czasie rozbieram się do bielizny i... rozczarowanie- bałabym się tej miny, tego rozczarowania, bo po reszcie mojego ciała nie można przypuszczać, że coś takiego się tam kryje "niezbyt atrakcyjnego" delikatnie rzecz ujmując. Więc nie wiem czy jest sens próbować. Wiesz jak facet też ma jakiś defekt bardziej widoczny to jest łatwiej, a on takowego chyba nie ma, więc wątpię aby tacy faceci chcieli się spotykać z takimi kobietami jak ja.

Ech zazdroszczę Wam pozytywnego i bezkompleksowego podejścia do życia smile

5

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Nie ma co się otwierać na randki tylko na nie chodzić

6

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Nie ma czym się przejmować, każda z Nas ma coś co chciałaby poprawić.Nikt nie jest doskonały!
A Ty osiągnęłaś już swój własny sukces, schudłaś 34 kg!Jest wiele osób, które chciałyby zrzucić tyle, co Tobie sie udało.Walczą,mordują się i nic..
Znam parę,gdzie jedna osoba jest dużo grubsza od drugiej, a mimo tego bardzo się kochają i są małżeństwem.
Nie ma czym się przejmować i głowa do góry!

7

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Ech sama nie wiem może ten problem wynika z tego, że kiedyś (parę dobrych lat temu) miałam faceta, który moje poczucie pewności siebie i atrakcyjności sprowadził do poziomu zera i chyba do teraz nie mogę się pozbierać. Każda forma komplementu na mój temat ze strony faceta wydaje mi się podejrzana i nierealna hmm

8

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Dziewczyno trochę więcej wiary w siebie i głowa do góry! Na świecie jest tyle wolnych facetów, więc przestać marudzić i marsz na randki. Zobaczysz, że spotkasz wreszcie wartościowego mężczyznę, których pokocha Ciebie taką jaką jesteś z wszystkimi zaletami, ale i wadami które zresztą każdy z nas ma. Przestań więc analizować i za dużo myśleć, tylko daj się ponieść sercu. Ja mocno trzymam za Ciebie kciuki.

9

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Z randkami jest tak ze nie można na siłę. Spróbuj od tego ze zaczniesz się spotykać, może najpierw jako taka paczka a potem z tego wyłoni się para (ty i ew. twój luby)

10

Odp: Problem z otwarciem się na randki
K.T. napisał/a:

Witam,

Pisałam tu już jakiś czas temu na temat swoich kompleksów, które po części udało mi się zwalczyć- w ubraniach podobam się względnie sobie, więc jest niebotyczny postęp. Natomiast pozostał problem brzucha, który jednak jest wiotki i troszkę luźnej skóry zostało, co po utracie 34 kilo jest dość zrozumiałe (+ troszkę rozstępów)- oczywiście walczę z tym za pomocą masażera, kremu, ćwiczeń itp., ale to pewnie z rok potrwa a i tak idealnie nie będzie. Poza tym figurę mam oki- ponoć bardzo ładna twarz, długie nogi, ubraniami da się tak zamaskować, że nikt nie przypuszcza, że mogę mieć problem który mam.
Problemem jest jednak to, że paraliżuje mnie on przed spotykaniem się z facetami. Przykładowo niedawno poznałam na prawdę przystojnego faceta, który jest mną wyraźnie zainteresowany, piszemy ze sobą, ale ja wiem, że nie dam rady z nim się zacząć spotykać, bo myśl o tym, że zobaczyłby mnie w bieliźnie (a przecież to normalna kolej rzeczy po pewnym czasie) mnie paraliżuje, zwłaszcza że jest to na prawdę przystojny facet i może mieć o niebo ładniejszą dziewczynę, więc widok czegoś takiego by go pewnie załamał już nie mówiąc że bałabym się, że powie o tym moim znajomym hmm Czasami myślę, że mogę mieć chyba tylko bardzo mało atrakcyjnego faceta, bo taki sam nie jest doskonały, więc może przymknąłby oko na moje niedoskonałości.

Czy któraś z Was drogie Panie miała kiedyś podobny problem? I czy udało Wam się go rozwiązać? Byłabym wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam ciepło.

Witaj K.T.moje zdanie jest takie, żeby nie żyć w stresie i nie łudzić się nadzieją. Kup sobie strój dwuczęściowy i po prostu idź z nim na basen. Tak po prostu po koleżeńsku. Strój  może być dla ciebie krępujący ale zawsze czas przebywania w nim  sobie ograniczyć. I masz sprawę załatwioną. Po jego minie poznasz czy to mu pasuje. Po co żyć nadzieją że ktoś ciebie zaakceptuje. I szukać następnego. Jest dużo par które przed ślubem wiele nie mówią i  nie pokazują a potem mają wyrzuty. Brawo że potrafiłaś schudnąć. Wiele kobiet po urodzeniu dziecka ma kompleks przed mężem z tego obwisłego brzucha. Pozdrawiam.

11

Odp: Problem z otwarciem się na randki

T.K
Może spróbuj najpierw się zaprzyjaźnić. To będzie łatwiejszy grunt, żeby z nim o tym porozmawiać. Może tak będzie prościej dla Ciebie.

12

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Dzięki za rady na prawdę łatwiej się tak anonimowo otworzyć. Z tamtego nic nie wyszło, bo różnica charakterów była zbyt duża, a jak wiadomo swobodna rozmowa to podstawa smile
Moim noworocznym postanowieniem jest jak to moja koleżanka mówi "ogarnąć downa" i zacząć rozumieć, że mogę się komuś podobać; mam nadzieję, że zwieńczę to wyzwanie sukcesem, ale trochę to potrwa bo paradoksalnie łatwiej było mi zmienić się fizycznie niż psychicznie a wydawałoby się, że powinno być inaczej.

PS. staram się doprowadzić brzuch do ładu bez ingerencji chirurga daję sobie na to cały rok 2012. I tu mam pytanie drogie Panie- znacie jakieś dobre sposoby? Od wczoraj zaczęłam biegać i planuję to robić 2 razy w tygodniu. Oprócz tego mam krem ujędrniający i na rozstępy. Z tego co wiem to brzuszki ładnie rzeźbią brzuch, ale pierw trzeba spalić tłuszcz... Co Wy na to drogie Panie? Wszelkie rady będą mile widziane. A i słyszałam jeszcze o czymś takim jak korund, który używa się do domowego peelingu i że to też pomaga na ujędrnienie w serii 10-15 zabiegów w odstępie tygodnia.

Pozdrawiam serdecznie.

13

Odp: Problem z otwarciem się na randki

KT. po pierwsze gratuluję ogromnego wyczynu, jakim było schudnięcie, i to tyle kg smile

Ale, moim zdaniem, zamiast nad brzuchem, powinnas pracować nad poczuciem własnej wartości i sposobem myślenia, bo w głowie ciągle siedzi ci ta puszysta kobieta z kompleksami wink

Kiedy zaczynałaś odchudzanie - czy myślałaś: jak tylko schudnę, moje życie się zmieni? Schudłaś. I czy myślisz: jak będę mieć piękny brzuch, znikną moje kompleksy? Hmmm, a jak będzies mieć piękny brzuch, to...nagle coś innego wyskoczy - tak można w nieskończoność.

Piszę z własnego doświadczenia, że trzeba sobie w głowie poukładać, dopiero wtedy przyjdą zmiany, i to nie od razu. Jako osoba od dzieciństwa z nadwagą i paroma fizycznymi niedoskonałościami, myślałam sobie: muszę być doskonała, no jak modelka prawie, bo kto by mnie taką chciał? Na plaży potrafiłam siedzieć cały czas owinięta ręcznikiem, który zrzucałam idą do wody, bo uwielbiam pływać smile

A teraz - kg  nie znikły, ani defekty, za to pojawił się kochany mężczyzna smile Zaczęłam pracować nad sobą i wierzę, że to przyniosło porządane zmiany.

14

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Elede bardzo dziękuję za tę wypowiedź, nie powiem, że nie ma racji w ty co piszesz, bo pewnie trochę jest. Ja próbuję siebie zaakceptować, ale ten brzuch mnie obrzydza i odstręcza, nie jestem w stanie go zaakceptować. W lustrze w ubraniu jest powiedzmy oki, ale bez to już inna historia. No ale planuję jeszcze schudnąć 8 kilo i zobaczymy jak będzie. W połączeniu z porządnym balsamem ujędrniającym może coś zdziałam.

Natomiast Twoja historia daje mi nadzieje, że są faceci którzy jednak nie patrzą tylko na wygląd i potrafią pokochać kogoś kto nie ma płaskiego brzucha i figury modelki. Tylko patrząc na to  ile czasu jestem już sama (nie ukrywam boli mnie to trochę- zaraz ente już walentynki a ja sama je spędzę) to czasami zaczynam wątpić czy on gdzieś tam jest. Niemniej bardzo się cieszę, że Tobie się udało! smile

Pozdrawiam serdecznie.

15 Ostatnio edytowany przez Elede (2012-01-13 11:26:27)

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Polecam ci książkę:

Linda Papadopoulos "Lustereczko powiedz przecie..."

Zawsze zastanawiało mnie, jak kobiety to robią, że przyciągają mężczyzn. I to nawet nie te piękne, o urodzie modelki,ale przeciętne, a nawet z ułomnościami, niepełnosprawne... Na pewno znasz pary (ja znam) gdzie ona jest dość potężnej tuszy, a on - przystojny, szczupły. Znam dziewczynę, która ma wzrost 10-letniego dziecka i niedawno wyszła za mąż. Czytałam o kobiecie bez rąk, która jest szczęśliwa żoną i matką.

Co wspólnego miały te kobiety? Te które znam - radość życia, uśmiech, normalność, ciepło, wrażliwość. Oczywiście, dbały o siebie, o to, żeby wyglądać kobieco, a nie jak jakiś kocmołuch. Ale wygląd to nie wszystko - naprawdę smile

16

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Wiadomo, że każdy ma kompleksy... Przynajmniej każda kobieta wink I nikt nie jest idealny - dziwne, że sądziłaś, KT, że Twój adorator jest zbyt idealny z wyglądu wink Świetnie, że potrafisz maskować swoje niedoskonałości i że wzięłaś się za siebie, "ogarnęłaś downa" (świetny tekst wink), i schudłaś - gratuluję.... Pamiętaj, że nikt tak naprawdę nie wygląda jak super modelka - bo nawet one są retuszowane, więc coś takiego, jak "ideał" - nie istnieje... Nie ma ludzi bez defektów - to, że masz kiepski brzuch - w absolutnie żadnym stopniu nie dyskwalifikuje Cię w relacjach damsko-męskich. To jest tylko jedna z miliona cech (i to jeszcze fizycznych), które mogą się podobać lub nie, a wyobraź sobie faceta, który zakocha się w Twoich nogach i gdzieś będzie miał Twój brzuch wink

17

Odp: Problem z otwarciem się na randki

Elede- wiem, że są takie kobiety znam nawet taką jedną to moja przyjaciółka. Nie ma figury modelki a jednak zawsze kręcą się obok niej jacyś faceci- sami zagadują proszą o spotkanie... więc coś w tym jest, że niektóre kobiety posiadają ten magnetyzm, którego im ogromnie zazdroszczę... smile Nad książką pomyślę, aczkolwiek nie wiem w jaki sposób miałaby mi ona pomóc- to jest chyba to samo co Wy mi tu piszecie i co mówi mi przyjaciółka. Ale ciężko mi słuchać rad od niej, wokół której zawsze kręcili się faceci i która nigdy nie miała czegoś takiego, że chciałaby kogoś mieć ale nie mogła nikogo znaleźć. Wczoraj załapałam doła, że za miesiąc walentynki a ja jak zwykle spędzę je sama jak co roku. No ale staram się o tym nie myśleć i zająć się sobą.

Emiko- fajnie napisane, ponoć nogi mam do samego nieba, więc może ktoś się na nie złapie albo na twarz, której połowa koleżanek mi zazdrości chociaż zupełnie nie wiem czemu, niemniej będę starać się uwydatniać swoje atuty. Ponoć nic nie leczy lepiej kompleksów niż posiadanie faceta, ale ja póki co muszę obejść się bez tego i obrać trudniejszą metodę mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Problem z otwarciem się na randki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026