Na początku chciałabym powitać wszystkie NetKobietki ? jestem tu nowa, nigdy wcześniej nie brałam czynnego udziału w forach. Tym razem jednak poczułam wielką potrzebę uzyskania opinii innych kobiet ? tak potrzebnych do uzyskania obiektywnego obrazu mojej sytuacji.
Ale od początku: Jestem w dwuletnim związku z chłopakiem, który jest Czechem (nadmieniam, gdyż może to mieć znaczenie dla sprawy). Od początku wiem, że dla niego liczy się zaufanie, a co za tym idzie ? pewnego rodzaju wolność. Mam tu na myśli wyjścia na piwo z kolegami, gdy ma ochotę, prywatna korespondencja.. no i kontakty z byłymi dziewczynami. Oczywiście ufam mu i staram się szanować te priorytety ? w końcu skoro kocha to i szanuje (esencja zaufania). Jednakże od samego początku trapi mnie jego więź z jedną byłą dziewczyną, z którą spędził szalone 3 lata (pełne zarówno imprez, jak i bogatych erotycznie). Swego czasu ona go zostawiła mówiąc, że już nic do niego nie czuje ? podejrzewam, że po prostu znalazła kogoś innego, bo prawie zaraz po rozstaniu zaczęła się spotykać z innym chłopakiem. Potem wspomniała tylko, że żałuje swojej decyzji i chciałaby cofnąć czas ? oczywiście mój obecny chłopak nie chciał do niej wracać, bo ?nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?. Od tamtego czasu mają ze sobą bliski kontakt koleżeński ? ona często do niego pisze na skypie, nawet przez ostatni rok wynajmowała mu swoje mieszkanie (ona tam co prawda nie mieszkała).
Były takie sytuacje, że gdy miała problem to potrafiła do niego dzwonić z płaczem, prosić o radę lub usłyszeć słowa pocieszenia (tylko czemu wtedy nie dzwoniła do swojego obecnego chłopaka?). Kilkakrotnie prosiłam swojego chłopaka, że takie relacje według mnie są zbyt bliskie i to mi do końca nie odpowiada. Jak się pewnie domyślacie wtedy padały słowa typu: ?jesteś chorobliwie zazdrosna, przecież nie robiłem z nią niczego niemoralnego?. Mimo, że od czerwca już nie mieszka w jej mieszkaniu, nadal nosi jej klucze przy swoich domowych? Wiem, że z nich nie korzysta, bo mieszka teraz w innym mieście, ale sam fakt trzymania jej kluczy jest dla mnie bolesny. Do tego dochodzi sprawa małych oszustw ? na przykład nie mówi mi, że czasem ją spotyka na piwie czy gdzieś, aby pogadać. Ostatnia sprawa, która właściwie przeważyła o moim dzisiejszym poście ? wczoraj wieczorem przeglądałam jego fotki na komputerze ? chciałam pooglądać zdjęcia wakacyjne. Znalazlam tam kilka folderów z jej nagimi zdjęciami plus filmik, który nakręcili gdy uprawiali seks. To było ponad 3 lata temu, ale zupełnie nie rozumiem po co on wciąż trzyma tego typu rzeczy na dysku?? Kiedyś mi powiedział, że jest bardzo niedbały w kwestii kasowania starych rzeczy, nie segreguje zdjęć itp. Wiem również, że zrobilam bardzo źle przeglądając jego zdjęcia ? dziś leczę wielkiego kaca moralnego? Nie powinnam przeglądać cudzych rzeczy? Z jednej strony mam ochotę zrobić mu o to awanturę, ale z drugiej nie chcę wyjawiać, że to przeglądałam.
Myślę również, że to może trochę wynikać z różnic kulturowych ? Czesi są bardziej otwarci i wyluzowani, dla nich takie kontakty z eks to chyba rzecz normalna?
Proszę, spróbujcie postawić się w mojej sytuacji. Każda odpowiedź będzie cenna.