netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

71 odpowiedzi12 305 wyświetleńzałożony przez Lidka_87, 16.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

1

Temat: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Na początku chciałabym powitać wszystkie NetKobietki ? jestem tu nowa, nigdy wcześniej nie brałam czynnego udziału w forach. Tym razem jednak poczułam wielką potrzebę uzyskania opinii innych kobiet ? tak potrzebnych do uzyskania obiektywnego obrazu mojej sytuacji.

Ale od początku: Jestem w dwuletnim związku z chłopakiem, który jest Czechem (nadmieniam, gdyż może to mieć znaczenie dla sprawy). Od początku wiem, że dla niego liczy się zaufanie, a co za tym idzie ? pewnego rodzaju wolność. Mam tu na myśli wyjścia na piwo z kolegami, gdy ma ochotę, prywatna korespondencja.. no i kontakty z byłymi dziewczynami. Oczywiście ufam mu i staram się szanować te priorytety ? w końcu skoro kocha to i szanuje (esencja zaufania). Jednakże od samego początku trapi mnie jego więź z jedną byłą dziewczyną, z którą spędził szalone 3 lata (pełne zarówno imprez, jak i bogatych erotycznie). Swego czasu ona go zostawiła mówiąc, że już nic do niego nie czuje ? podejrzewam, że po prostu znalazła kogoś innego, bo prawie zaraz po rozstaniu zaczęła się spotykać z innym chłopakiem. Potem wspomniała tylko, że żałuje swojej decyzji i chciałaby cofnąć czas ? oczywiście mój obecny chłopak nie chciał do niej wracać, bo ?nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?. Od tamtego czasu mają ze sobą bliski kontakt koleżeński ? ona często do niego pisze na skypie, nawet przez ostatni rok wynajmowała mu swoje mieszkanie (ona tam co prawda nie mieszkała).
Były takie sytuacje, że gdy miała problem to potrafiła do niego dzwonić z płaczem, prosić o radę lub usłyszeć słowa pocieszenia (tylko czemu wtedy nie dzwoniła do swojego obecnego chłopaka?). Kilkakrotnie prosiłam swojego chłopaka, że takie relacje według mnie są zbyt bliskie i to mi do końca nie odpowiada. Jak się pewnie domyślacie wtedy padały słowa typu: ?jesteś chorobliwie zazdrosna, przecież nie robiłem z nią niczego niemoralnego?. Mimo, że od czerwca już nie mieszka w jej mieszkaniu, nadal nosi jej klucze przy swoich domowych? Wiem, że z nich nie korzysta, bo mieszka teraz w innym mieście, ale sam fakt trzymania jej kluczy jest dla mnie bolesny. Do tego dochodzi sprawa małych oszustw ? na przykład nie mówi mi, że czasem ją spotyka na piwie czy gdzieś, aby pogadać. Ostatnia sprawa, która właściwie przeważyła o moim dzisiejszym poście ? wczoraj wieczorem przeglądałam jego fotki na komputerze ? chciałam pooglądać zdjęcia wakacyjne. Znalazlam tam kilka folderów z jej nagimi zdjęciami plus filmik, który nakręcili gdy uprawiali seks. To było ponad 3 lata temu, ale zupełnie nie rozumiem po co on wciąż trzyma tego typu rzeczy na dysku?? Kiedyś mi powiedział, że jest bardzo niedbały w kwestii kasowania starych rzeczy, nie segreguje zdjęć itp. Wiem również, że zrobilam bardzo źle przeglądając jego zdjęcia ? dziś leczę wielkiego kaca moralnego? Nie powinnam przeglądać cudzych rzeczy? Z jednej strony mam ochotę zrobić mu o to awanturę, ale z drugiej nie chcę wyjawiać, że to przeglądałam.

Myślę również, że to może trochę wynikać z różnic kulturowych ? Czesi są bardziej otwarci i wyluzowani, dla nich takie kontakty z eks to chyba rzecz normalna?
Proszę, spróbujcie postawić się w mojej sytuacji. Każda odpowiedź będzie cenna.

2

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Eeeee zadne roznice kulturowe. Zdjeciami bym sie nie przejmowala za bardzo, tez zadnych zdjec nie usuwam. Ale powiem Ci, ze kiedys tez sie rozstalam z chlopakiem (po podobnym czasie), on w tym czasie spotykal sie z dziewczyna z innego kraju (o tym nie wiedzialam wtedy, bo nawet nie chcialam wiedziec - dowiedzialam sie troche po czasie o wszystkim), dogadywalismy sie dobrze, czesto rozmawialismy (tyle, ze to on zazwyczaj zagadywal, mimo ze on zerwal), byl osoba, na ktorej moglam polegac, wiec zdarzylo mi sie zadzwonic roztrzesionej, gdy mi sie cos na glowe walilo. Tamta dziewczyne zostawil, my do siebie wrocilismy. To moja historia, nie znaczy, ze u Ciebie musi byc podobnie. Zabraniac nieczego nie ma sensu, ale ja bym porozmawiala z nim, ale nie wierzylabym w zadne roznice kulturowe.

3

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

ja osobiście nie wierze w przyjaźń "po"...większość przypadków, jakie znam, nie skończyły się zbyt dobrze..najczęściej było tak, że jedna z osób zwyczajnie nie zrezygnowała z tej relacji...nawet mając nowych partnerów, często resztki uczuć trzymają emocjonalnie przy eks...oczywiście nie zawsze tak jest...czasami niezerwane kontakty mogą wynikać z przyzwyczajenia...

piszesz, że Czesi są bardziej wyluzowani i otwarci...ciekawa jestem, jakby ten Twój Czech zareagował, gdybyś to Ty miała klucze do mieszkania byłego chłopaka, a na komputerze przetrzymywałam wspólne filmiki erotyczne? czy też byłby taki otwarty i wyluzowany?

piszesz też, że eks Twojego mężczyzny żałowała swojej decyzji...nie ufałabym jej za grosz...może chcieć go znowu odzyskać i w takiej sytuacji takie zachowanie chłopaka, które opisujesz, nie jest do końca dla mnie zrozumiałe...ewidentnie daje jej powody do tego, żeby miała nadzieję...nie sądzę, żeby to wynikało z różnic kulturowych...

musicie wypracować jakiś kompromis..on powinien Ci wytłumaczyć, dlaczego chce podtrzymywać kontakty z eks, a Ty powiedz mu, co Cie boli i co Ci się nie podoba...ustalcie wspólnie, na jakich zasadach ma się opierać ich znajomość...ja rozumiem mieć zdjęcia z byłymi, ale klucze do mieszkania? musisz być cholernie tolerancyjną osobą..

4

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dziewczyny, obie trafiłyście w sedno - kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę dziewczynę, zapaliła mi się lampka ostrzegawcza - jest bardzo atrakcyjna, zwraca uwagę każdego faceta i widać, że potrafi to wykorzystać. Z resztą nawet podczas takich luźnych rozmów mój luby przyznał, że ona go często prosiła o przysługi - studiowali razem, ale zawsze wyglądało to tak, że on pracował cały semestr, natomiast ona chodziła cały czas na imprezy (myślimy nawet, że ma problem alkoholowy), potem gdy przychodziła sesja ona wpadała w panikę, że nie pozalicza projektów, więc w rezultacie on działał razy dwa. Uważam, że te predyspozycje zostały jej po dziś dzień.
Zrzucałam to trochę na różnice kulturowe, ponieważ przy poprzednich kłótniach on przyznawał, że jestem po prostu zbyt zazdrosna o tamtą dziewczynę, że czeskie dziewczyny nie robią tego typu problemów...
O te klucze był niezły bój, wyszło na to, że się wtrącam do jego prywatnych spraw - podobno nie powinno mnie to obchodzić.

Nie mogę powiedzieć, że on jest złym człowiekiem - ma wiele wspaniałych cech, nawet nietypowych jak na faceta - dlatego ogólnie w naszym związku nie mam na co narzekać. Ale będąc z nim, cały czas obawiam się, że eks ma wciąż za dużo miejsca w jego życiu. Wierzę, że mnie z nią nie zdradza w sensie fizycznym. Jednak zapewne rozumiecie czym jest zdrada psychiczna... Po co powiadamiać już-obcą-osobę o wszystkich punktach swojego życia?
Moje obawy dotyczą po prostu tej ich bliskości mentalnej - wychodzącej głównie z jej strony.

Czy myślicie, że powinnam pogadać z nim o tych pornograficznych fotkach? Rozumiem, że każdy ma w swoich albumach wspólne zdjęcia z eks a la: romantyczny spacer, wspólne zwiedzanie, wakacje czy piknik - nie mam nic przeciwko. Ale po co trzymać tak jednoznaczne fotki i filmy, gdy teoretycznie już nigdy się ich nie zobaczy?? Jeśli mu powiem, może mi zarzucać że weszłam w jego prywatną strefę, to może obciążyć jego zaufanie. Jeśli mu nie powiem, ten ból zacznie mnie trawić od środka.

5

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Nie wierze w przyjaźń z byłymi, zawsze konczy się to seksem. Ma się jakiś sentyment i dlatego się spotykają.
Jej klucze przy swoich? W życiu bym na to nie pozwoliła, u mnie jest krótko JESTEM JA I ON i wszystko to co związane z moimi byłymi jak i rowniez jego byłymi ma być wykasowane, wyrzucone, i nie ma byc po tym śladu, bo to zamknięty etap. Co do zdjęć i filmików to już ogromna przesada smile Osobiście zrobilabym mega awanture. Ale widze że jestes troszke zaślepiona nim.

Kilka lat temu mialam moją przyjaciólke i jedną koleżanke która wlasnie poznala Czecha, ona zwariowała dla Niego a on własnie tak sobie ja wytresował że ona nie mogla nic powiedziec o jego byłych, bo wtedy wyjezdzał z tanimi tekstami o zaufaniu, co sie okazało On chciał ze mną się kochac, potem zmusił ta kolezanke o zapytanie mojej przyjaciolki czy przyłączy się do trójkąta, ona owszem zapytała Magde o to, ale magda odmówiła. Z tą koleżanką nie mam kontaktu wlasnie przez tego czecha, bo sobie wytresował ją jak pieska. On może wszystko a ona nic smile

Zacznij się spotykać ze swoimi byłymi, i ciekawe jak On się bedzie czuł.
Pozdrawiam

6

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

Jeśli mu powiem, może mi zarzucać że weszłam w jego prywatną strefę, to może obciążyć jego zaufanie. Jeśli mu nie powiem, ten ból zacznie mnie trawić od środka.

może Ci zarzucić i ma prawo...jeśli sprawa filmików ma Ci spędzać sen z powiek, to lepiej mu powiedz..nie rób mu wyrzutów...przeproś, że je obejrzałaś...i może to być też dobry początek do ustalenia pewnych zasad kontaktowania się z byłą...

a tak na marginesie...mam znajomego Francuza, który przyjaźni się ze swoimi eks...wszystkimi...zapytałam go kiedyś, dlaczego w tak zażyłych kontaktach z nimi zostaje..a on mi odpowiedział ze zdziwieniem, że to są fantastyczne kobiety, a z takimi osobami nie zrywa się kontaktu..inaczej przecież nie spotykałby się z nimi...dlatego tez we Francuzach nie gustuje smile

7

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Bounty, widzę że masz bardzo ciekawe doświadczenie z Czechami - na szczęście mój chłopak nie jest takim perwersem, do trójkąta na pewno namawiać nie będzie smile
On mi kiedyś powiedział, że mogę spotykać się z kim tylko chcę, bo mi ufa.
Szczerze mówiąc, też wolałabym, żeby temat eks był etapem zamkniętym.. Czasem widzę kątem oka, że oni trochę ze sobą flirtują - raczej jest to w formie żartów, ale i tak trochę w serducho kłuje...
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedna kwestia - gdy odwiedzaliśmy się nawzajem w Polsce/Czechach, zawsze wychodziliśmy wspólnie na spotkania ze znajomymi. Jak miałam spotkanie absolwentów mojego wydziału, bez żadnego problemu po prostu go zabrałam ze sobą - było to spotkanko w pubie, nic oficjalnego jak bal absolwentów - na pewno każda z Was czasem spotyka się ze znajomymi ze studiów czy szkoły. W tym momencie jestem u niego w Czechach. W tym tygodniu dostał zaproszenie na takowe spotkanko znajomych z wydziału. Gdy mi o tym powiedział, rzekłam, że spoko, jasne że możemy pójść. Wtedy on odparł: "myślałem, że pójdę na to sam, bo to w końcu spotkanie absolwentów naszego wydziału, więc będziemy gadać o swoich wspólnych tematach" - bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ wcześniej nie zostawiał mnie tak samej w domu (tym bardziej, że nie jestem u siebie, ale jakby u niego "gościnnie"). Z facebooka wyszło, że to spotkanie 6 osób, a wśród nich jego eks... Do tego wczoraj do niego napisała i zapytała czy przyjdzie. Potem widziałam, że trochę sobie żartowali w stylu: "co mi kupisz na gwiazdkę?", potem wysłała mu link do jakiegoś małego zestawu do kawy (pewnie w żartach). Do tego jeszcze widziałam urywki w stylu, że pójdą sobie na wigilijny targ w mieście na grzane wino, ciasteczka...
Wiem, że gdy to piszę, pewnie od razu rzuca się w oczy, że chłopak coś może mi kręcić - uważam, że ma ochotę się z nią spotkać, by sobie po prostu pogadać, ale boi się mi powiedzieć wprost, z uwagi na wspomnianą zazdrość...

Semiramida, dzięki za radę - chyba jednak mu powiem, bo już teraz widzę, że mi to ewidentnie przeszkadza - co to za problem wcisnąć "delete"... I masz rację co do Francuzów - są z natury bardzo kochliwi i wielbią wszystkie kobiety, na takich trzeba szczególnie uważać smile

8

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidka, na prawde on sam pojdzie ??? To dziwne, że nie zabiera Cie ze sobą tymbardziej że przyjechałaś do niego. Ja rowniez lubie flirtować ze swoimi bylymi, ale na pewno nie wtedy kiedy moj nowy chlopak jest o mnie. Jestem zazdrośnicą, wiec rozszarpałabym tą dziewczyne bo co ona sobie wyobraza z tym zestawem do kawy. Czasem przez zarty chce sie powiedzieć prawde, ze moze faktycznie ona chce ten zestaw do kawy. Ja osobiscie nie lubie czechów, jak dla mnie to są zakochani w sobie i mają dziwne przyzwyczajenia hihi, mieszkam w irlandii od 8 lat i duzo ich tutaj, kilku poznalam i z zadnym nie chce utrzymywac kontaktu.
Porozmawiaj z nim i powiedz co Cie dręczy! smile

9

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Nie wiem jeszcze czy pójdzie sam czy może zostanie w domu - moje zaskoczenie na pewno dało mu do myślenia. Jeśli moja aluzja dotycząca takiego traktowania nie zostanie zrozumiana i faktycznie jutro wyskoczy ze stwierdzeniem, że np pójdzie tam na chwilkę, zaraz po jego wyjściu spakuję manatki i pojadę do Polski - i tak miałam wracać na święta w niedzielę, więc byłabym o dzień wcześniej. To albo da mu do myślenia, albo nie załapie i będzie zły, że strzelam fochy. Faceci niestety nie mają tej intuicji do wyłapywania wiadomości wysyłanych pomiędzy wierszami. Wtedy my kobiety wkurzamy się za taki brak wyczucia, a oni odbierają to jako zwykły damski foch...
Wiem, że Czesi mają swoje dziwne zachowania, nie do końca zrozumiałe dla nas. Potrafią być świetnymi kompanami na imprezach, ale z drugiej strony trzymają z ludźmi taki dziwny dystans. No i może mają inne pojęcie definicji "związek", "zaufanie" i "przyjaźń z eks".
Bounty, nie strasz mnie - od stycznia zaczynam pracę w Pradze, więc będę otoczona Czechami - bardzo chciałabym nie popaść przez to w depresję smile

10

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Będzie dobrze! nie martw się, informuj nas co ten twoj ukochany wymyślił smile:)

11 Ostatnio edytowany przez semiramida (2011-12-16 17:41:40)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

chce Cie zostawić samą? może jednak uda Ci się wkręcić na to spotkanie? przecież nie będziesz przeszkadzać, a nie za bardzo masz ochotę sama siedzieć w domu smile no i fajnie byłoby poznać jakieś nowe osoby smile i jak najszybciej z nim porozmawiaj...

ja z kolei nie jestem typem zazdrośnicy, więc może jego byłej bym nie rozszarpała, ale na pewno byłabym czujna smile w końcu ona chce tylko ekspres do kawy...mogła przecież chcieć jeszcze jakieś szybkowar czy cuś wink

kochana, nikt w myślach nie potrafi czytać...nie rób aluzji, tylko szczera gadka...taka moja rada...

12

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Wiedziałam, że założenie konta na forum będzie dobrym pomysłem... Naprawdę taka pisemna terapia pomaga - dzięki dziewczyny za rady, dobrze jest poznać obiektywne zdania.
Mimo wszystko postaram się wkręcić na to spotkanie, jak dziś przeprowadzę z nim taką szczerą rozmowę, na pewno będzie mu głupio mnie zostawiać w domu.

Kwestię obleśnych zdjęć i kluczy też na pewno poruszę, bo inaczej nie prześpię drugiej nocy z rzędu, a moja krew i tak powoli zamienia się w kawę..

Od dłuższego czasu po prostu najbardziej nurtowała mnie sprawa tej mojej zazdrości. Zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie nie przesadzam, bo może tak naprawdę nie powinnam mieć żadnych obaw. Myślę, że ta mentalność ukształtowała się, gdy jeszcze byłam dzieckiem - moi rodzice rozwiedli się, bo ojciec ciągle oszukiwał mamę, miewał "koleżanki" na boku, a mama przez większość czasu łudziła się, że to tylko taka niezobowiązująca przyjaźń... Boję się, żeby w moim życiu nie powielić błędów moich rodzicieli, może dlatego podświadomie dopowiadam sobie pewne fakty i potem się nimi zamęczam...

13

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Miałam chłopaka, jego ojciec był miły do bóły, i okropny do bólu zdradzał swoja żoną z kolezankami, wychodził na ' piwko' z nimi i zawsze uchodzilo mu to na sucho. Moj filip robił tak samo jak jego tatuś, zdradzał mnie. Dowiadywałam się to od roznych osob, ale on tak piekne kłamał że bylam przekonana ze zazdroszcza mi tak świetnego faceta i chca mi na złośc zrobic. Okazało się, że miały racje.

14

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

w takich kwestiach nie ufam kobietom, same wiecie, że niektóre potrafią być perfidne i wykorzystać faceta na maksa nie zważając czy ten ma żonę, narzeczoną,partnerkę itp. podobnie jak nie wierzę w przyjaźń pomiędzy kobietą, a mężczyzną- dla mnie to nie ma racji bytu. sama miałam sytuację kiedy koleżanka mojego faceta ( wtedy jeszcze nie byliśmy małżeństwem), wykorzystywała fakt, że on jej raz w czymś pomógł- no i wtedy się zaczęło- płakanie do telefonu ze czegoś nie może zrobić, wiecznie jakieś problemy biedaczka miała- po dłuższym czasie  nie wytrzymałam! powiedziałam, że albo on to z nią załatwi albo ja sobie z nią pogadam ale zapewne nie będzie miło- posłuchał, zrozumiał i się skończyła ta cała chora sytuacja.
Lidka na twoim miejscu byłabym ostrożna i miała ręce na pulsie bo nie wiesz jakie zamiary ma ta dziewczyna i co krąży po głowie Twojemu chłopakowi. nie daj sobie wkręcać, że to wszystko przez Twoją zazdrość bo może faktycznie masz być o co zazdrosna. życzę Ci żeby się wyjaśniła cała sytuacja.

15

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Tak się składa,że mieszkam już w Czechach jakiś czas,pracuję między Czechami,kontaktów z Polakami nie mam praktycznie żadnych. To co martwi Lidkę nie patrzyłabym pod kontem kulturowym. Powiedziałabym tylko że Czechów nie "ogranicza"wiara big_smile mam na myśli to,że nie maja dylematu  "to jest grzech". Jeżeli chodzi o kontakty z ex, zachowują się tak samo jak Polacy, jedni uważają ,że nie ma w tym nic dziwnego, inni znowu nie dopuszczają tej myśli do siebie. Mam znajomego, któremu ex zapowiedziała, że postara się by nigdy nie był szczęśliwy, i dotrzymuje słowa. męczy go sprawami sadowymi,dlatego on kiedy kupuje córkom cokolwiek, zostawia sobie paragony i faktury, utrudnia mu kontakty z dziećmi, przed dziewczynkami oczernia jego i jego żonę itp. ale mam także znajomych którzy spotykają się regularnie ze swoimi ex, na "grilowaczki" zapraszają swoich ex razem z ich nowymi partnerami. Ja na twoim miejscu zastanowiłabym się czy masz podstawy do zazdrości, może naprawdę trochę z tym przeginasz i dlatego on nie wszystko ci mówi, co nie jest akurat dobrym rozwiązaniem. Jeżeli na spotkanie z kolegami z roku, poszedł sam to może nie jest to jeszcze powód, ale na pewno jest to nie fair, jako ktoś będący w zwiazku powinien cię zaprosić, ale możliwe że żaden ze znajomych nie bierze tam partnera. Pomieszkasz w Pradze, będziesz miała okazję poznać Czechów lepiej i to tych z wielkiego miasta, ja znam tych "venkovskich" z małego miasta. tak pozdrowienia z Plzeńskiego kraju big_smile

16

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

przepraszam za zwłokę z odpowiedzią - dopiero teraz mam "bezpieczne łącze" smile

Jeszcze w piątek wieczorem przeprowadziłam z chłopakiem rozmowę - w zasadzie to on zaczął, bo widząc mój smętny nastrój podejrzewał, że to może być jego sprawka. Sam zapytał, czy jednak nie zechciałabym z nim pójść na to spotkanie (może po czasie też zrozumiał, że w przypadku, gdy przyjeżdżam do niego z wizytą, raczej nie wypada wychodzić samemu - co innego, gdybyśmy na przykład wspólnie mieszkali, wtedy oczywiście też miałabym trochę inne podejście do tematu, bo nie byłabym "gościem" na obcym terenie). Oczywiście powiedziałam mu, że jeśli ma ochotę iść i nie przeszkadza mu moje towarzystwo to ja nie mam nic przeciwko. Ostatecznie sprawdził, kto dokładnie będzie i okazało się, że oprócz wspomnianej ex nie ma tam jego bliższych znajomych - zdecydował, że jednak mu na tym wyjściu nie zależy.

Podjęłam również ponownie kwestię kluczy do mieszkania ex. Powiedziałam, że ekhm, skoro nie ma potrzeby i pewnie już nigdy z nich nie skorzysta, to po pierwsze jest to jedynie zbędny balast w kieszeni, a po drugie zbędny balast w mojej głowie. Do tej pory byłam tolerancyjna wobec jego kontaktów z tamtą dziewczyną, ale klucze wydały mi się sporym przegięciem.

W ostatecznym rozrachunku klucze zniknęły, a wspomniane przeze mnie wcześniej "fotki aktów" i "filmy akcji" podobno były przez niego wykasowane dawno temu. Oznajmiłam tylko, żeby w wolnej chwili przejrzał swoje albumy, bo być może między wakacyjnymi zdjęciami znajdzie coś, co w magiczny sposób po skasowaniu znowu pojawiło się na dysku.

Zgadzam się z Wami, że z uwagi na naturę tej dziewczyny powinnam trzymać rękę na pulsie - ona zdaje się zachowywać tak, jak te w opisywanych przez Was sytuacjach - czyli żerujące na naiwnych facetach, wykorzystujące ich słabość i absolutnie nie liczące się z partnerkami czy żonami. Z drugiej strony też myślę, że dobrze pokazać czasem facetowi choć odrobinę tej czujności, nawet poprzez żartobliwe okazywanie zazdrości (na zasadzie droczenia się). Może takie z pozoru niewinne manifestacje spowodują, że facet nie będzie tak łatwo kłamał w żywe oczy - jak tego niestety doświadczyła Bounty.

17

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Jestem bardzo z Ciebie dumna, super że mu powiedziałas o kluczach! Widzisz znikneły smile Jeszcze niech usunie te filmiki i bedzie wszystko dobrze. Może troszke za surowo go oceniłam wcześniej. Bardzo sie ciesze ze pogadaliście, jednak szczera rozmowa to lek na wiele spraw smile

18

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

dobrze, ze tak ładnie to rozegrałaś i wszystko przebiegło po Twojej myśli smile

19

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Bardzo madrze postapilas - jestes konkretna i nie zachowalas sie jak przewrazliwiona dziewczyna. Byle tak dalej smile

Lidka_87 napisał/a:

Zgadzam się z Wami, że z uwagi na naturę tej dziewczyny powinnam trzymać rękę na pulsie - ona zdaje się zachowywać tak, jak te w opisywanych przez Was sytuacjach - czyli żerujące na naiwnych facetach, wykorzystujące ich słabość i absolutnie nie liczące się z partnerkami czy żonami.

A co do tego, to nie zgodze sie co do okreslenia 'naiwny facet' - mezczyzni doskonale zdaja sobie sprawe z tego, ze dziewczyna ich podrywa i liczy na cos i w takiej sytuacji powinien to ukrocic.

20

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dzięki Dziewczyny, bez Was pewnie wahałabym się dłużej co do tej rozmowy - nie chciałam wyjść na taką marudzącą przewrażliwioną babę. Wasze odpowiedzi podsunęły mi pewne argumenty, które okazały się trafione smile
Jak to się mówi: nie taki diabeł straszny jak go malują...
@ Mata Hari - chyba wszystko jedno czy facet naiwny czy nie, i tak od tej pory będę czujniej podchodzić do jego dziwnych relacji z eks. W tym przypadku nie ma istotnego znaczenia kwestia mojego zaufania do faceta (bo wiem, że świństwa mi nie wywinie), chodzi bardziej o sam fakt, że jest gdzieś tam taka bezczelna osoba, która wchodząc zbyt nachalnie w czyjeś życie prywatne, burzy spokój w udanym związku. Mam wrażenie, że kobiety potrafią to instynktownie wyczuć szybciej i trafniej niż faceci..

21

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Hej Dziewczyny, mam cichą nadzieję, że może jeszcze któraś z Was tu zajrzy...

Ostatnio napisałam, że problem kontaktów chłopaka z eks został poniekąd wyjaśniony... Dziś niestety wyszedł na jaw kolejny wątek w tej sprawie.. Wcześniej pisałam o tym, że chciał się z nią spotkać na piwko przedświąteczne i nie za bardzo chciał mnie zabrać, był też epizod z ekspresem do parzenia kawy jako jej sugestia świątecznego prezentu... Od kilku dni przypuszczałam, że coś znowu może kręcić i proszę - okazało się, że jak wróciłam na Święta do Polski, pojechał się spotkać z dwiema swoimi eks.. O jedną z nich się nie martwię, bo było to spotkanie bardziej na stopie zawodowej (poprosiła go o przysługę). Natomiast ze wspomnianą we wcześniejszych wpisach dziewczyną spotkał się na obiad i ... wspólne kupowanie prezentów... Oczywiście tamtego dnia, jak i później, nie przyznał się wprost, że był z nią - dawał wymijające odpowiedzi, żeby wyszło, że pojechał sam. Powiedzcie mi Drogie Forumowiczki, czy to normalne żeby facet jechał beztrosko kupować prezenty dla rodziny ze swoją eks?? Dla rodziny i oczywiście dla mnie, przy okazji.
Teraz moje puzzle złożyły się w całość - kiedy zauważyłam, że pisał z nią o wspólnym wypadzie na jarmark świąteczny, piwko i obiadek, myślałam, że ma na myśli tamtą sobotę... Widać, że jednak umawiali się na późniejszy termin, kiedy mnie już nie było w Czechach sad  dziś tak przy okazji zapytałam go czy w zeszłym roku na świąteczne zakupy też się z nią wybrał, odpowiedział że wtedy był z jej siostrą.... Od razu przypomniało mi się, że gdy rok temu dostałam od niego bluzkę powiedział, że nie był pewny rozmiaru więc poprosił ekspedientkę, aby przymierzyła (bo była podobnej figury jak ja). Teraz wyciągnęłam od niego, że wtedy poprosił siostrę swojej eks, by to przymierzyła....

Czy ja żyję na innej planecie? Czy to normalne, że ludzie tak postępują ze swoimi przeszłymi partnerami??

22

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

spokojnie Lidka smile po pierwsze, jak długo jesteście razem? po drugie, czy przez ten okres dał Ci kiedykolwiek jakiś powód, żeby mu nie ufać? po trzecie, czy gdyby poszedł na zakupy z koleżanką z podstawówki, tez byś była zmartwiona?

23

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Po pierwsze, jesteśmy razem od dwóch lat. Drugie - od samego początku naszego związku wszędzie przewijała się tamta dziewczyna. A to prosiła go o przysługi, a to dzwoniła z płaczem szukając pocieszenia, a to sobie flirtowali.. Było też tak kilka razy, że poszedł z nią się spotkać, a przede mną to skrzętnie ukrywał. W zasadzie to właśnie tylko te jego kłamstwa na temat spotkań ze swoją eks dawały mi i dają powód do niepokoju. Powtarzałam mu wiele razy, że może iść się spotykać z kim chce, ale nie chciałabym, żeby specjalnie to przede mną zatajał (to tworzy tylko niepotrzebne podejrzenia, że może faktycznie ma coś do ukrycia).

Dlatego też jeśli poszedłby na te zakupy z inną koleżanką, nie miałabym nic do tego. Chodzi mi o spotkania z tą jedną konkretną osobą, która jest "zbyt obecna" w naszym związku. No i może do tego dochodzi pewna kobieca duma i ambicja: ona pomagała mu wybierać prezenty dla jego rodziny, czemu to nie mogłam być ja? To taka całkiem prywatna sprawa, którą raczej normalnie robi się z bliską osobą, a nie z eks...

Dziękuję Semiramido, że jeszcze się zainteresowałaś, Twoje rady od początku były dla mnie pomocne i działały jak kubeł zimnej wody smile

24 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-12-31 13:02:30)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Ja znam  przyjaznie exow ale  wygladaja  one troche innaczej niz to co opisujesz, tu  gdzie mieszkam sa  rozne konstelacje rodzinne wink ...
Nietolereowala bym klamst ale jak on chce sie z nia spotkac wypic piwo  czy zjesc obiad, na kolezenskiej stopie,  nie  przeszkadza zeby zabral i ciebie , nie chce  to juz tez jest ciut podejzane....
Ciezko  ocenic to z daleka i tylko z twoich opisow ale moze to byc chlopak  ktory  jest troche "dupowaty" ( wybacz )  i nie potrafi sobie poradzic zeby sie pozbyc swojej ex - stoi miedzy wami jak glupi i nie wie co robic - nie chce urazic poprzedniej dziewczyny a nie  chce zebys ty sie  tez  urazila - nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi ... W takim wypadku mozesz byc mila i pomocna i powiedziec mu ze nie masz nic przeciwko spotykaniu sie z nia  czy pomaganiu jej  ale wylacznie  w twoim towarzystwie wink smile dodaj tez ze milo by bylo  gdyby ona  wziela jakiegos partnera na  te wasze  kolezenskie  spotkania - a najlepiej  zaproponowac to jej jesli juz by doszlo do takiego kolezenskiego spotkania ...
Jesli mimo twojej  dorej woli  on bedzie  dalej klamal i spotykal sie z nia z cicha ...to juz inna para  kaloszy ... nie wiem czy warto wkaldac  za duzo  w taki zwiazek ...

25 Ostatnio edytowany przez semiramida (2011-12-31 15:20:21)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidko, jesteś bardzo fajną i wartościową dziewczyną smile musisz podejść do tego z dystansem i na chłodno ocenić sytuację..

problem nie tkwi w tym, że boisz się zdrady w sensie fizycznym...i słusznie...jesteście razem dwa lata, w ciągu których Twój chłopak cały czas pozostawał w bliskich relacjach z eks...przez te dwa lata ona nic nie wskórała...ich znajomość nie wykroczyła poza granice przyjacielskie, więc pewnie i dla niej i dla Ciebie zrozumiałe jest, że ona nie ma żadnych już szans u niego...to Ty jesteś wygraną, jeśli można to rozpatrywać w takich kategoriach...i ona dobrze o tym wie...może jest to typ kobiety, która uwielbia być w centrum zainteresowania i nie potrafi przyznać się do porażki i odejść z podniesioną głową (zresztą nie będę tu gdybać, bo nie znam powodów ich rozstania)...

rozumiem ukłucie zazdrości, kiedy dowiedziałaś się o wspólnych zakupach..dlaczego to nie mogłaś być Ty? może dlatego, że to ona napatoczyła się na Twojego mężczyznę i to ona mu zaproponowała pomoc w wyborze prezentów, bo sama też potrzebowała tej pomocy? nie wiem, jak często się widujecie, jak daleko mieszkacie od siebie...może po prostu skorzystał z jej pomocy, bo mu zależało na czasie...oczywiście to normalne, że robi się takie zakupy z bliską osobą, ale to nie oznacza, że nienormalne jest robienie ich w towarzystwie innej koleżanki..sama napisałaś, że gdyby to była inna dziewczyna, nie miałabyś nic przeciwko temu...celowo zadałam Ci to pytanie, bo to oznacza, że uważasz dokładnie tak jak ja...mam nadzieje, że uda Ci się na to spojrzeć z dystansem, bo problem nie tkwi w tym, że on nie zrobił zakupów z Tobą (bliska osobą), tylko że zrobił te zakupy akurat z nią (eks)...

oczywiście byłoby świetnie, gdyby problem eks partnerów nigdy nie istniał..niestety nie zawsze tak jest...z Twoich postów wnioskuję, że nie jesteś typem chorobliwie zazdrosnej dziewczyny...bardzo dobrze, bo zazdrość potrafi wiele zniszczyć...nie możesz wymagać od niego zerwania z nią kontaktów (niestety)...nie możesz tez podburzać go przeciwko niej i dyskredytować ją w jego oczach...takie działania zwykle przynoszą odwrotny efekt...po prostu musisz nauczyć się ją traktować jak każdą inna koleżankę..z Twoich postów wynika, że nie masz problemów z komunikowaniem się z Twoim partnerem...jeśli tylko powiesz mu, jakie Ty widzisz granice jego koleżeństwa z eks dziewczyną, powinien to zrozumieć...ale robienie zakupów świątecznych nie było przekroczeniem tej granicy (skoro z inną koleżanka mógłby smile )...

jeśli chodzi o to, że nie mówi Ci, kiedy z nią się spotyka...czy mówi Ci o każdym spotkaniu z innymi osobami? czy tylko nie przyznaje się do spotkań z nią? jeśli tylko nie przyznaje się do spotkań z nią, zapytaj go, dlaczego? czy boi się, że zrobisz mu awanturę (w drugim poście wspomniałaś o kłótniach, które dla niego wynikały z niepotrzebnej Twojej zazdrości)? że się obrazisz? że Cię to zaboli? jeśli tak jest, to musisz go przekonać, że potrafisz podejść do tego bez zbędnych emocji..że te spotkania traktujesz jak każde inne..

mam nadzieję, że Nowy Rok przywitasz uśmiechnięta w ramionach ukochanego  smile możesz tez złożyć bardzo miłym i słodkim głosem życzenia noworoczne jego byłej (nie zdziwiłabym się, gdyby zadzwoniła) i koniecznie pożycz jej, żeby w końcu odnalazła swoją drugą połówkę i stworzyła udany związek taki jak Wasz, bo każdy zasługuje, żeby być szczęśliwym tak jak Ty jesteś ze swoim mężczyzną smile

buziaczki i Szczęśliwego Nowego Roku

26

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dziękuję za tak szczerą odpowiedź, jak również za miłe słowa smile Semiramido, masz naprawdę dobrze rozwinięty zmysł empatii - trafiasz w sedno, w to co kłuje mi w serduchu...

Niestety w międzyczasie spowodowałam kłótnię o te wszystkie kłamstwa - albo może raczej nie kłótnię, ale jednostronny dynamiczny wypływ słów różnej treści... Chyba jeszcze nigdy w ten sposób nie wybuchłam, co go może przestraszyło. Mam nadzieję, że wreszcie pojął o co naprawdę chodzi - nie o istotę spotkań, ale o fakt zatajania prawdy. Sam doszedł do wniosku, że powinien ograniczyć z nią kontakt, bo jak widać od początku wnosi to jedynie chaos między nas - albo może faktycznie zauważył, że ta dziewczyna podchodzi zbyt blisko i nie chciałby dawać jej żadnych znaków mogących świadczyć o jego zainteresowaniu... Ona ma partnera (z którym z resztą zdradzała mojego obecnego chłopaka, a ten jeszcze czuje się winny, bo nie poświęcał jej zbyt dużo czasu), ale ich związek jest według mnie bardzo hmm "luźny", może z uwagi na jej imprezowy charakter i ciągoty do flirtów.

Oczywiście w Sylwestra zaraz po północy dzwoniła do niego, ale nie chciał odebrać - z tego, co wiem wczoraj napisała mu maila z życzeniami.
Niestety przy ostatnim spotkaniu zapomniał jej oddać te nieszczęsne klucze, czego nie omieszkała skomentować na zasadzie: "no super! To widzisz, będziemy mieli okazję do następnego spotkania". Jako, że właśnie zamieszkaliśmy razem, mam cichą nadzieję, że na kolejne spotkanie po prostu zabierze mnie ze sobą w ramach wycieczki (przeprowadziliśmy się do innego miasta, do niej mamy na szczęście 200 km, więc dostatecznie za daleko jak na "obiadowe tajemne spotkania" tongue ).

Maugosha, co do tej "dupowatości" - chyba wiem co masz na myśli. On zawsze stara się być bezkonfliktowy, więc tak jak mówisz, nie chce jej urazić, więc utrzymuje kontakt tak, jak ona chce. Z drugiej strony wie, że te jego bliskie relacje z eks są dla mnie uciążliwe psychicznie (nie ze względu na możliwe niebezpieczeństwo zdrady fizycznej, a raczej tej mentalnej, kiedy wiem, że muszę dzielić jego uwagę z inną dziewczyną w porównywalnym stopniu).

Zobaczymy co będzie dalej... mam wrażenie, że zafundowałam mu kaca moralnego po tamtym niekontrolowanym wybuchu. Sama też czuję się z tym źle, ale staram się tego nie okazywać - moja mama zawsze mówiła mi o kobiecej godności, czasem należy facetowi dobitnie pokazać,  że coś nas boli, potem tylko czekać aż pierwszy wyciągnie rękę. Wiem, że mamy XXI wiek, mijający pod znakiem równouprawnienia, ale w niektórych sytuacjach kobieta i tak powinna poczekać na pierwszy ruch ze strony mężczyzny big_smile

Ściskam Was mocno Dziewczyny i oczywiście życzę wszystkiego, co najlepsze w 2012! Oby upłynął bez rozterek i problemów! smile

27

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

Oczywiście w Sylwestra zaraz po północy dzwoniła do niego

jakie łatwe to było do przewidzenia smile ten typ tak ma smile myślę, że niedługo jej problem umrze śmiercią naturalną smile zamieszkaliście razem...z dala od niej....nie będzie spotkań, a wkrótce i kontakt telefoniczny czy mailowy stanie się sporadyczny, a może całkiem się urwie...tak to zwykle bywa smile

teraz pewnie zaczną się inne rozterki...znam z autopsji "trudy początków wspólnego mieszkania" smile

Lidka_87 napisał/a:

w niektórych sytuacjach kobieta i tak powinna poczekać na pierwszy ruch ze strony mężczyzny

też tak sądzę smile

Lidka_87 napisał/a:

masz naprawdę dobrze rozwinięty zmysł empatii

to dlatego, że chyba jesteśmy do siebie podobne smile

28

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Z autopsji wiem, że taki dystans wcale nie powoduje u nich osłabienia kontaktu - nie są ze sobą już 3 lata i mimo, że on rok spędził w innym kraju, nadal bardzo często ze sobą rozmawiali - tak więc są na bieżąco ze znajomością swoich życiorysów. Do tego mama tej eks też czasem dzwoni do mojego faceta zapytać co słychać, widać że go wciąż uwielbia, bo był "najlepszym kandydatem na męża dla córki"... Miałam wątpliwą przyjemność spotkać tę kobietę, która ignorując mnie zaczęła wyściskiwać mojego chłopaka i niemalże piszczała z radości, że może go zobaczyć big_smile nie powiem, wyglądało to trochę patologicznie - może stąd też się trochę obawiam tych dwóch kobiet, mogły wspólnie knuć jakieś niecne plany.. tongue
Ale fakt, mam cichą nadzieję, że teraz kiedy mieszkamy ze sobą "na serio", tamta dziewczyna zostanie usunięta w cień - wszystko teraz zależy od decyzji i zachowania mojego chłopaka.

Też zauważyłam, że mamy chyba podobny sposób bycia i podejście do niektórych spraw, może dlatego tak łatwo mi było zrozumieć co masz na myśli smile

29

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

Z autopsji wiem, że taki dystans wcale nie powoduje u nich osłabienia kontaktu - nie są ze sobą już 3 lata i mimo, że on rok spędził w innym kraju, nadal bardzo często ze sobą rozmawiali - tak więc są na bieżąco ze znajomością swoich życiorysów. Do tego mama tej eks też czasem dzwoni do mojego faceta zapytać co słychać, widać że go wciąż uwielbia, bo był "najlepszym kandydatem na męża dla córki"... Miałam wątpliwą przyjemność spotkać tę kobietę, która ignorując mnie zaczęła wyściskiwać mojego chłopaka i niemalże piszczała z radości, że może go zobaczyć big_smile nie powiem, wyglądało to trochę patologicznie

smile to trochę dziwna rodzinka smile miejmy nadzieje, że na miejscu będziesz trzymała rękę na pulsie smile

30

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Ja też mam taką nadzieję big_smile
A tamta rodzinka to naprawdę same desperatki, wnioskując z obserwacji i opowiadań mojego chłopaka... Cóż, może w sumie powinien się cieszyć, że już nie obcuje z takimi osobami na co dzień smile

Pozdrawiam smile

31

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Wygląda na to, że mój problem powraca do mnie jak bumerang... I nie chce mnie wreszcie zostawić w spokoju sad
Po ostatnich kłótniach, które wcześniej opisywałam (dotyczących bliskiego kontaktu mojego partnera z jego eks oraz trzymania przez niego ich sprośnych wideo i zdjęć, które PODOBNO usunął), minęły ok 3 miesiące błogiego spokoju i życia niczym w amerykańskim love story. Ale wiadomo, że życie nie pisze scenariuszy rodem z cukierkowych komedii romantycznych...

Była dziewczyna na chwilę dała spokój. Zadzwoniła tylko 2 razy - na jego urodziny i imieniny (z tego, co się orientuję, ale co ja tam wiem...), oczywiście czasem też pisała co słychać - odpisywał tak, żeby mnie nie denerwować, czyli pod moją nieobecność. Wczoraj przy mnie mu napisała. Zapytałam żartobliwie "czego znowu chce ta kochanka", on tylko wymijająco, że napisała, aby kibicował drużynie hokejowej z ich rodzinnego miasta. Od razu stwierdziłam, że po tak długiej przerwie na pewno nie napisałaby tylko takiego zdania, jest ono wynikiem jakiejś ich tam dłuższej konwersacji. Nie zaprzeczył, nie potwierdził. Postanowiłam zostawić tę sprawę, bo bez sensu było o taką głupotę się sprzeczać. Jednak gdy wyszedł rano do pracy, zostawił włączony komputer. Zawsze gdy wychodzę sprawdzam, czy listwy są odłączone od prądu (taki ze mnie mały ekolog) i niestety, czego teraz bardzo żałuję, spojrzałam na monitor i ich ostatnią rozmowę... Czuję się z tym fatalnie, zastanawiam się czy nie mam jakiejś dewiacji, syndromu szpiega czy coś... Po prostu nie ufam mu, ale jedynie jeśli chodzi o tę dziewczynę.
Oczywiście miał z nią dłuższą rozmowę, gdzie żalił się, że tkwi teraz w mieście, które mu się nie podoba, w pracy czuje się niespełniony itp. Zapytała kiedy znowu przyjedzie ją odwiedzić. Odpowiedział, że teraz to trudne, bo nie ma samochodu (co nie jest do końca prawdą, bo auto które obecnie mamy, mimo że moje, może używać kiedy tylko chce). To jasne, że nie zapytałby mnie o wzięcie, bo musiałby powiedzieć gdzie jedzie... No i teraz najlepsze: poprosił ją: "prześlij mi proszę nasze sprośne widea, bo nie mam". Po naszej ostatniej kłótni wymazał dosłownie swoje wszystkie fotki, aby mi pokazać, że mu nie zależy na trzymaniu tych filmików i zdjęć... Faktycznie nie ma ich tam, ale pozostały na dysku wewnętrznym jego komputera. Wszystkie... To, że ich nie wymazał tłumaczę jego roztargnieniem, bo przecież po co by pytał tę dziewczynę o nie, jeśli je jeszcze posiada. Na szczęście ona zareagowała śmiechem i jakoś zmieniła temat - nie wiem, zrobiło mi się słabo i nie chciałam dalej wiedzieć co piszą.
Chwilkę wcześniej, gdy zapytał ją o jej chłopaka, ta też dała wymijającą odpowiedź i napisała w stylu: "napisałam do Ciebie, bo chciałam zapytać co słychać".

Winię się strasznie za to wścibstwo, czuję że ktoś powinien mi zdrowo za to przyłożyć sad
No i nie wiem jak się teraz zachować... Nie chcę mu mówić, że znowu go skontrolowałam tknięta przeczuciem (które swoją drogą jeszcze nigdy mnie nie zawiodło), ale też nie umiem grać i kłamać, że jest sielankowo...
Proszę, zbijcie mnie, a potem podzielcie się dobrą radą sad

32

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidzia, ja Ci mogę przyłożyć, ale tylko poduchą smile...nawet myślałam o Tobie niedawno i szczerze jestem rozczarowana..myślałam, że sprawa tej panny już dawno ucichła sad a tu jeszcze powróciła sprawa filmików..oj niegrzeczny chłopczyk...może on po prostu lubi oglądać siebie w akcji?

Lidzia, jeżeli Cię te sprawy bardzo męczą, to nie pozostaje Ci nic innego, jak zwyczajnie spokojnie z nim o tym porozmawiać...inaczej będziesz stawać się coraz bardziej nieufna..a to na pewno byłoby gorsze dla Waszego związku niż szczera rozmowa i Twoje zapędy szpiegowskie, chociaż to za dużo powiedziane, bo chodzi o jedną przeczytaną rozmowę na niewyłączonym monitorze..

33

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Semiramido, jak zawsze mogę na Ciebie liczyć smile Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Też ostatnio o Tobie pomyślałam przy okazji dodawania komentarza w jakimś podobnym wątku. Dużo mi pomogłaś swą dobrą radą.

Wiem, że szczera i spokojna rozmowa to lekarstwo na wszystkie problemy, ale tu chodzi o to, że nie powinnam się przyznać do tego zaglądania. Ostatnim razem mieliśmy istną wojnę domową, bo nie wytrzymałam i po prostu (niegrzecznie) by udowodnić mu, że kłamie, usiadłam do jego komputera i sama mu odpaliłam te zdjęcia i filmiki. I jeszcze nigdy nie widziałam go tak wzburzonego... Powiedział wtedy, że to jego komputer i jego sprawa, co na nim trzyma. Że za takie szpiegowanie można kogoś podać do sądu, bo to naruszenie przestrzeni osobistej i te pe. Po prostu zjechał mnie po całości. Nie przeczę, należało się.

Myślę teraz jak to rozwiązać inaczej. Bo już widać, że sprawy idą w złym kierunku. Ja mu nie ufam (a to baaardzo niedobrze dla związku), co prawda tylko w tej jednej sprawie (a raczej kobiecie), a do tego jeszcze zaczynam dostawać obsesji zastanawiając się o czym znowu ze sobą romansowali. Takie ich sekrety działają źle na moje serducho. Najpierw te głupie klucze, potem jakieś potajemne spotkania i teraz te ekhm, nazwijmy "materiały muzyczno - graficzne".
A szkoda, bo gość jest bardzo w porządku. Wszyscy dookoła go lubią i dobrze o nim mówią. Ma wielu znajomych, jest serdeczny i uśmiechnięty. Potrafi być naprawdę kochany. A tu taka ciemna strona... sad

34 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-04-20 21:42:09)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidzia, jeśli przyznanie się nie wchodzi w grę, to może zaproponuj mu nagranie własnych "materiałów muzyczno-graficznych" smile ciekawe, jakby zareagował na taką propozycję?

a co do tych sekretów...rozmawiałaś już z nim na temat jego kontaktów z eks.. mówiłaś, żeby ich nie ukrywał?

35

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Propozycja takiej zabawy padła już kilka razy z mojej strony... I nic. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że z nią był znacznie bardziej usatysfakcjonowany. Wiem, że to nie jest najważniejsza sprawa w związku, ale i tak ma znaczenie. Tamta dziewczyna miała wielki "temperament", zapewniała mu rozrywkę 2 razy dziennie.. Więc miał swój raj. Może mu tego brakuje ze mną, być może jej nigdy nie dorównam. No i być może to jest właśnie powód, dla którego trzyma te rzeczy. Żeby przywoływać miłe wspomnienia...
Nie ma co ukrywać, to też uaktywniło u mnie kompleksy, że jestem mniej atrakcyjna, brzydsza i chłodniejsza niż moja poprzedniczka. A te kompleksy powodują, że robię się jeszcze bardziej wycofana i nerwowa. Chyba powinnam iść do specjalisty, co by mi otworzył czachę i wydmuchał te wszystkie dziwne twory myślowe. Niech to...
Rozmowa o ukrywaniu tych ich sekretów była już niejedna i zapewnił, że teraz już nie ukrywa się z niczym.

36

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

Tamta dziewczyna miała wielki "temperament", zapewniała mu rozrywkę 2 razy dziennie.. Więc miał swój raj. Może mu tego brakuje ze mną, być może jej nigdy nie dorównam.

bzdura...skarb ma taki przy boku i żaden "wielki temperament" z nim się nie może równać smile

na pewno rozmawialiście niejednokrotnie na temat seksu..jakie są jego preferencje? jak on ocenia Wasze życie erotyczne? jak się dogadujecie na tej płaszczyźnie?

37

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

No cóż, podobno wszystko mu odpowiada. Mówi, że nie ma zastrzeżeń, nic nie wytyka, nic nie proponuje. Albo naprawdę jego preferencje tak spadły albo powinien zostać prezydentem z uwagi na nadzwyczajne zdolności dyplomatyczne smile
Ale on ma tak ze wszystkim: pytam czy obiad dobry - wyborny; czy podoba mu się mój projekt (jesteśmy architektami) - jest super; czy dobrze wyglądam w tej spódnicy - świetnie (ale to można zaliczyć do męskich standardów); czy mam ładną fryzurę gdy wychodzę spod prysznica - oszałamiającą... Także co by nie było, on nie będzie narzekał, bo mu się wszystko podoba co ja robię, wymyślam czy jak wyglądam.
Tak więc jak zapytam go czy czegoś mu brakuje w sypialni, na pewno odpowie, że nie. I weź tu z takim gadaj smile

38

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

no to teraz rozumiem, o co chodzi z tą jego "dupowatością", o której kiedyś pisałaś smile...on po prostu boi się kogokolwiek urazić i chyba mu brakuje asertywności...

pomyślmy..z byłą 2 razy dziennie było normą, jeśli chodzi o seks..trudno mi stwierdzić, czy to dużo czy mało, bo sama mam takie libido, ale przecież nie o ilość chodzi, tylko jakość...jeśli on twierdzi, że jest usatysfakcjonowany, to znaczy, że tak jest...jeśli dalej chce z Tobą seks uprawiać, to znaczy, że jesteś wciąż dla niego atrakcyjna..nie potrzebnie masz kompleksy na tym punkcie..

co do tej rozmowy, którą Twoje szpiegowskie oko wyłapało..w zasadzie oprócz tej informacji o filmikach nic nie było, co mogłoby Cię zaniepokoić...nie mam zielonego pojęcia, po co mu one..jeśli nie chcesz z nim o tym porozmawiać, to niestety musisz to przełknąć...

39

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Uh, no cóż, postaram się to przemilczeć... Ale ukrywanie takich rzeczy mi przychodzi trudno - wczoraj od razu się zorientował, że coś jest nie tak, bo dopytywał czemu jestem smutna. Zaraz potem stwierdził, że to na pewno dlatego, że napisała do niego eks.. Jaki on domyślny smile ale ucięłam temat mówiąc, że nie chcę tego rozdrapywać i to mój własny problem.

Ale Ci zazdroszczę tego libido! Też tak kiedyś miałam, gdy odstawiłam na jakiś czas tabletki. Było super! Ale teraz mam libido babci, walczę z tym jak tylko mogę, ale nawet moja lekarka już rozkłada bezradnie ręce mówiąc, że jedynym wyjściem jest odstawienie hormonów hmm

40

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

wczoraj od razu się zorientował, że coś jest nie tak, bo dopytywał czemu jestem smutna. Zaraz potem stwierdził, że to na pewno dlatego, że napisała do niego eks..

i pewnie dlatego czasami woli z nią poklikać pod Twoją nieobecność, żeby Ci nie smucić...ta Twoja zazdrość o tą dziewczynę wynika przede wszystkim z Twoich kompleksów...porównujesz się do niej, jakby była Twoją konkurentką...a przecież nie jest...dla Twojego mladenca wcale nie jest lepsza, wspanialsza, seksowniejsza od Ciebie...nie tworzyłby z Tobą udanego związku przez ponad dwa lata, gdyby tak nie było..

jeśli masz nie spać po nocach przez te filmy, to może zaproponuj mu za kilka dni ponownie nagranie wspólnych igraszek...jeśli w jakiś subtelny sposób będzie próbował Cię zbyć, to będziesz miała możliwość zacząć rozmowę w nurtującej Cię kwestii...dlaczego z nią nagrywał, z Tobą nie bardzo chce? dlaczego tak długo je przechowywał? może taka rozmowa Cię uspokoi..

41

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Kurcze, Lidka, wcale CI się nie dziwię. TEŻ byłabym zazdrosna, bo zazdrośnica ze mnie straszliwa. Przebrnęłam przez cay ten watek i widzę że to dziewuszysko powraca co jakiś czas. I myślę, że niestety to sie nie zmieni, bo taki układ pasuje i jej i jemu. Też by mi było przykro gdyby poprosił o te filmiki, bo po co ma patrzeć na byłą i jej ciało skoro przecież ma mnie i mnie tak bardzo kocha? My kobietki mamy chyba inne podejście do miłości: jeśli kochamy na prawdę, oddajemy się całę tylko temu jednemu.

Dlaczego nie powiesz mu wprost, że nie jesteś głupia i umiesz myśleć logicznie. Że cały czas ukłądałaś te puzzle i złożyłaś z niej jeden obraz: jego utrzymującego kontakty z ex która spędza CI sen z powiek, a do tego okłamuje i nie mówi że ten kontakt faktycznie ma. Czy ex jest aż tak ważna, żeby nie było istotne Twoje samopoczucie w związku? Postaw na szczerość i otwórz się przed nim raz a dobrze.

Minęły 4 miesiące, nie wierzę że byłąs naprawdę szczęśliwa z nim, mając w głowie jego ex. Też miałam w związku problem z ex mojego chłopaka. Mieli na prawdę luźne kontakty i od początku związku przeszkadzała mi jej osoba. Po pierwszej wspólnej nocy, a dokłądniej po pierwszym wspólnym razie zadzwoniła do niego. Mój facet oczywiscie odebral i  zapytal ją czego chce, bo "włąsnie sie kochałem i jestem zmęczony". Zabolało mnie, poczułam się przedmiotowo. Potem wpadłami w ręce ich rozmowa na fb i inne tego typu. Postawiłam sprawę jasno, powiedziałam że mnie boli to, jaki ma z nią kontakt. To że z nią posze jak sie poklócimy itp itd. Przeprosił mnie za to wszystko i obecnie nie ma z nia niemal żadnego kontaktu. Gdy byłam u niego ostatnio, zapomniałam rano wziąć telefonu bo spieszyliśmy sie na dworzec. Efekt jest taki, że sam bez zastanowienia dał mi swój telefon, bo przecież "musimy mieć kontakt". Myślę że gdyby coś ukrywał, pilnowałby go jak oka w glowie;) A jak jest z telefonem Twojego chłopaka?

Co do filmików, semiramida ma rację. Męskie myślenie jest inne, a on może zwyczajnie nie chcąc Cię ranić utrzymuje kontakt z ex, bo go to w jakiś sposób "nakręca". Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Skoro on żyje w przekonaniu, że nic nie wiesz o tych potajemnych kontaktach, nie zaprzestanie swoich praktyk, bo po co? Może dla odmiany przełam swoje libido i sprawdź jak wtedy będą wyglądały ich relacje?

42

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dziewczyny, macie rację... Faceci mają trochę inaczej ustawione trybiki w głowie. Dla nich tego typu filmiki i inne nieprzyzwoite pamiątki po eks to nic niemoralnego. Nie potrafią myśleć w tak subtelny sposób jak my, kobiety smile poza tym może faktycznie lubią się oglądać w akcji...Olaboga, ale to już chyba lepiej sobie postawić przy łóżku lustro niż trzymać na dysku takie starocie smile

Semiramido, Twoja wypowiedź na temat "ukrywania korespondencji" brzmi logicznie - pewnie właśnie dlatego robi to pod moją nieobecność - bynajmniej nie żeby sobie poflirtować, ale żeby mnie zbędnie nie denerwować. Nie jest przecież tajemnicą, że ta dziewczyna działa na mnie jak płachta na byka smile
Zrobię jak radzisz: za jakiś czas powrócę do mojej propozycji i zobaczymy co z tego wyjdzie smile
Dziękuję za miłe słowa, jesteś naprawdę świetną babeczką - aż żałuję, że nie znam Cię osobiście i że nie mieszkasz dwa domy ode mnie smile Bo oprócz tego typu tematów, mogłybyśmy wymieniać się książkami - też jestem wielką fanką fantastyki tongue

Szara Myszko, my zazdrośnice musimy trzymać się razem smile Faktycznie znalazłaś się w podobnej sytuacji i też włączyło Ci się czerwone światełko ostrzegawcze. Szczerze mówiąc po takiej akcji z telefonem od eks i jego tekstem "właśnie się kochałem i jestem zmęczony" ja sama bym wyszła z siebie i natychmiastowo podwójnie doprowadziła go do pionu smile Wiem, że często są sytuacje, kiedy byli partnerzy mają ze sobą dobry kontakt i czasem to nie przeszkadza w ich obecnych związkach. Ale niestety te ich dobre stosunki zaczynają przekraczać granice. Według mnie wtedy należy zwiększyć czujność i upomnieć się o swoje przywileje smile
Faktycznie masz rację, że przez ten okres spokoju zdarzało mi się pomyśleć o wiszącym fatum i konsekwencjach w stylu: czy ta osoba kiedyś da sobie spokój i zajmie się swoim własnym (nieszczęśliwym) związkiem, czy przestanie się zachowywać jakby nadal mogła traktować go jako bliską osobę? I zawsze odpowiedź jest jedna - dopóki on na to będzie pozwalał, ona będzie to wykorzystywać. Swoją drogą, w głowie mi się nie mieści jak można być taką wredną i pozbawioną sumienia osobą - nie patrzę tylko przez pryzmat tej sytuacji, ale całościowo. Znam ją osobiście i widziałam jak potrafi grać i wykorzystywać ludzi (głównie facetów), aby osiągnąć cel i się przy tym zbytnio samej nie natrudzić. Co dziwniejsze, mój chłopak uważa ją za głupią dziewczynę. Raz jego mama mi powiedziała, że jak ją tylko poznał, miał o niej takie zdanie. Dlatego nie mogła się nadziwić kiedy pewnego dnia przyprowadził ją do domu i przedstawił jako swoją dziewczynę..
Jeśli chodzi o telefon to nie ma żadnych problemów. Ale nawet nigdy nie zwracałam na to uwagi. Nie pilnuje go zbytnio, czasem mi pozwala coś w nim ustawić - sam nie ma głowy do elektronicznych urządzeń, a mnie uważa za małego polskiego hakera big_smile

Ostatnia rzecz - co do libido i jego przełamywania. Wierzcie mi dziewczyny, że zrobiłabym wszystko, aby to wróciło do dawnej formy. Ale nawet, gdy jeszcze byłam w dobrej formie (dobrej znaczy takiej, jak Semiramida:P ) on i tak utrzymywał z nią kontakt. Ba, nawet częstszy niż teraz, bo pisali do siebie codziennie. Z resztą, ona na początku uważała, że ja jestem tylko jego przelotnym romansem, bo kobieta z innego kraju to coś bardziej egzotycznego, ale związek na dłużej to już udręka z uwagi na odległość. Na szczęście tu jej pokazałam kto jest górą smile

43 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-23 01:21:30)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

A ja się wcale Twojej zazdrości nie dziwię. Powiem więcej, nie tolerowałabym takich filmików z eks i guzik by mnie obchodziło, że może uznać mnie za szpiega. Dla mnie to co on robi jest dużo bardziej niepokojące. Tak samo ja będąc ze swoim facetem nie trzymałabym nagrań seksu z byłym i nie prosiłabym jego, by mi to przesłał. Dlatego co ja bym zrobiła? Powiedziała otwarcie, że nie życzę sobie, by jego była wysyłała mu jakieś erotyczne filmiki z nimi w roli głównej. Chociaż.. ja to nawet nie wiem czy byłabym w stanie być z kimś, kto najpierw przy mnie to kasuje, a potem w tajemnicy prosi, by mu to przesłała. Nie wiem czy potem mogłabym takiemu facetowi zaufać. Przykro mi, ale dla mnie taki facet, to jednak ktoś kto nie do końca pogodził się z przeszłością. I nie wiem czy częsty seks coś zmieni. Widocznie ten typ tak ma. Przykro, że tak ostro, ale ja tak to widze.Oczwyiście każdy może mieć inne zdanie. Jak ?Ty chcesz by cokolwiek się zmieniło to musisz być bardziej stanowcza. I nie jesteś zazdrośnicą. Po prostu Twój facet przegina i przez to masz prawo czuć się tak jak się czujesz.

44

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dziękuję Truskaweczko. Na początku naprawdę myślałam, że przesadzam z tą swoją zazdrością. To był powód, dla którego założyłam konto na tym forum - by w miarę obiektywnie opisać sytuację i uzyskać opinie innych kobiet. Wszystkie te rady i opinie są dla mnie cenne, bo widać, że większość z Was zareagowałaby podobnie.

Zdobyłam się na odwagę i powiedziałam mu wszystko - że widziałam ich rozmowę i jego prośbę. I dobitnie wytłumaczyłam, że takie rzeczy najbardziej mnie ranią, bo sugerują jego nieszczerość i obciążają zaufanie. Oczywiście dodałam, że bardzo się tego wstydzę i normalnie nie uznaję tego typu szpiegowania. I faktycznie jeśli by miało chodzić o milion innych dziewczyn, które się z nim kontaktują, nie sprawdziłabym czy przypadkiem z którąś czegoś nie kręci. Bo na tym ma polegać obopólne zaufanie i szacunek. Ale poza tymi całymi milionami innych kobiet istnieje jeden wyjątek stąpający po Ziemi. I teraz już wiem, że akurat w tym jednym przypadku nigdy nie będę w stanie spokojnie zaufać.

Oczywiście ta prośba o przesłanie filmiku to był jakiś głupi, niezrozumiały żart z jego strony i ta dziewczyna też to tak odebrała (na szczęście!). Ale na mnie nawet takie dowcipy działają "ultra kompleksotwórczo". Ostatnio zrozumiałam, że po prostu dopóki ona będzie istniała w jego życiu, ja zawsze będę mieć w sercu niepokój, że może coś nam próbować popsuć. Powiedział, że nie zdawał sobie wcześniej sprawy z tego, jak bardzo źle psychicznie wpływają na mnie te ich kontakty. Zadeklarował, że teraz już serio będzie jej unikał dopóki ta nie zrezygnuje.

Uważam, że przez taką sprawę nie powinno się przekreślać całego związku. Bo, jak już wcześniej zauważyłyśmy, faceci myślą zupełnie inaczej. Trzeba po prostu otworzyć gębę i powiedzieć wprost co nas boli, bo sami z siebie mogą się nie domyślić, że ich zachowanie jest w naszych oczach nieodpowiednie. Ale z kolei dla nas, kobiet, to otwarcie gęby to czasem ciężka sprawa... smile

45

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Może i faceci myślą inaczej, ale no po prostu.. nie wiem jak mozna było zachować się tak jak Twój. No, ale mam nadzieję, że tak jak napisał, będzie dbał o to, byś nie czuła się już zagrożona smile. Pisz dalej jak się będą sprawy miały smile.

46

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Dostał już po uszach za swoje wybryki, skruszony obiecał poprawę, więc zobaczymy czy dotrzyma obietnicy. Jeśli jednak znowu ta kobieta zostanie wpuszczona na nasze podwórko, na pewno przyjdę do Was po radę albo wsparcie smile

47

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Lidka_87 napisał/a:

Powiedział, że nie zdawał sobie wcześniej sprawy z tego, jak bardzo źle psychicznie wpływają na mnie te ich kontakty. Zadeklarował, że teraz już serio będzie jej unikał dopóki ta nie zrezygnuje.

w końcu dotarło smile cieszę się, że jednak z nim porozmawiałaś i się przyznałaś, bo raz - uspokoiłaś się, dwa - on coś zrozumiał, trzy - pokazał, że jest wart uczucia smile oby tak dalej...

co do zazdrości...gdyby tak zlepić moje związki do kupy, wyszło by tego 10 lat...przez te lata nigdy nie byłam zazdrosna..raz trafiłam na sms w telefonie chłopaka (też mam szpiegowskie zapędy smile) od jakiejś dziewczyny..był mocno erotyczny...zapomniał go skasować... to była ewidentnie odpowiedź na jego propozycję...i co poczułam? kompletnie nic...ani mnie to ziębiło, ani parzyło...oczywiście porozmawiałam z nim później o tym, że nikt na siłę go przy mnie nie trzyma, że albo się szanujemy albo rozstajemy...jakiś miesiąc później z szacunkiem się rozstaliśmy...


Lidka_87 napisał/a:

jesteś naprawdę świetną babeczką

dziękuje za te słowa..będę sobie je powtarzać jak mantrę, bo ostatnio trochę mi samoocena siada smile

48

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Semirada, podziwiam, niewiele osób potrafi tak być niezazdrosnymi. Na pewno jest to możliwe, choć oczywiście podejście, gdzie jest ta nutka zazdrości też nie jest niczym złym. Bo jednak w takiej sytuacji jak Lidka można być zazdrosnym i nie jest to nic chorego.

49

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Przyznaję, że też jestem pełna podziwu. Ja po takim sms-ie na pewno zagotowałabym się w środku i zaczęła wyrzucać jego majtki przez okno big_smile
Ale dzięki temu masz na pewno łatwiejsze życie - oszczędzasz sobie tych wszystkich stresów i nieprzespanych nocy.
O żadnych Twoich kompleksach nie chcę nawet słyszeć, bo wiem, że wszystko to bzdura smile z Twoich wypowiedzi jasno wynika, że jesteś dziewczyną, która ma dobrze poukładane w głowie. A do tego sympatyczną i troskliwą, która potrafi podnieść na duchu, a w razie potrzeby potrząsnąć i pokazać problemy z zupełnie innej strony smile

50

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidko, bardzo sie ciesze że z nim porozmawiałaś szczerze. Oni na prawdę często nie zdają sobie sprawy z tego jak wyniszcza nas od środka ich zachowanie.  Myslę, że gdybyś nie postawiła sprawy jasno, on by sie w życiu nie domyślił że coś jest nie tak i dalej by sobie smsował z ex.

51

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Droga Lidko, przechodziłam obok i chciałam wrzucić swoje "3 grosze".
Nie wiem jak Ci to opisać, ale jak dobrnęłam do końca wątku poczułam się rozdrażniona... Troszkę komentarzy, przyznaję się, przejrzałam nie wczytując się za bardzo, bo niektóre słowa sprawiały, że krew zaczynała się we mnie gotować.

Lidko, wiedz, że dużo przeszłam jak na moją grupę wiekową w sprawach związkowych i wiedz, że największą krzywdę sprawiło mi, gdy moje życzliwe koleżanki mnie pocieszały dokładnie w identyczny sposób jak tutaj. Te slogany:

"ciesze że z nim porozmawiałaś szczerze", "Bo, jak już wcześniej zauważyłyśmy, faceci myślą zupełnie inaczej."...

Dziewczyny, to tylko wierzchołek góry lodowej. I teraz UWAGA! Nie to, że uważam, że rozmowy "wprost i szczerze" z partnerem to bzdura... Nie, nie, absolutnie, nie zrozumcie mnie opacznie. Ale wszystko ma swój zdrowy rozsądek.

Lidko, nie znam Cię, ale widzę jak piszesz. Jesteś na pewno inteligentną, fajną dziewczyną... I kochasz go... Bardzo.
Proszę, nie zlinczuj mnie za to, co Ci napiszę i wybacz, że będę "waliła" prosto z mostu... Ale on Cię nie kocha. Lidko, to nie jest miłość. I daję Ci gwarancję, że prędzej czy później się rozstaniecie.
Przeczytaj swoje posty od nowa... Zobacz z jaką łatwością on Tobą manipuluje, zobacz jakie bzdury wymyśla. Lidko, facet kochający zerwałby kontakt ze swoją byłą jeśli widziałby, że jego dziewczyna cierpi. Z czym problem??? On tego nie zrobi, bo mu na Tobie nie zależy tak, jak Ty byś chciała. Będzie Ci mydlił oczy papkami, że "już skończone", "nie ma", "pracuje nad tym". Jestem poza tym w 90% pewna, że kiedy się widzieli to coś między nimi zaszło. Tacy są WSZYSCY FACECI. JAK FACET KOCHA, TO WALCZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A Ciebie, przepraszam, może bzykać kiedy jesteś...
Mówicie o "nutkach zazdrości", "nic złego". Jakby to nie było nic złego, to byś na tym forum Lidko nie pisała, bo takie prawdziwe "nic złego", potrafiłabyś sama rozwiązać.

Lidka_87 napisał/a:

Na początku naprawdę myślałam, że przesadzam z tą swoją zazdrością. (...)

Nie, nie przesadziłaś. Twoja kobieca intuicja powiedziała Ci, że coś jest nie tak. Ale oczywiście wyjaśnisz sobie wszystko, żeby broń boże nie cierpieć z powodu złamanego serca w przyszłości. Lepsza męczarnia...

Lidka_87 napisał/a:

(...) I faktycznie jeśli by miało chodzić o milion innych dziewczyn, które się z nim kontaktują, nie sprawdziłabym czy przypadkiem z którąś czegoś nie kręci. Bo na tym ma polegać obopólne zaufanie i szacunek. Ale poza tymi całymi milionami innych kobiet istnieje jeden wyjątek stąpający po Ziemi.(...)

Już abstrahując od przeżywanego przez Ciebie konfliktu moralnego, dotyczącego sprawdzania cudzej korespondencji (jak dla mnie to bzdura, ale to już temat na innym wątek)... To co napisałaś (pomimo, podkreślam, wiem, że nie nie jesteś głupia), było... Głupie. Infantylne. Zamiast pomyśleć. "Ok, nie zamykamy siebie w klatce, jesteśmy ludźmi, wychodźmy do ludzi... Natomiast znajomość i spoufalanie się z NIĄ mnie boli. Nie ufam jej, ta dziewczyna chce nas zniszczyć (bo generalnie tak jest, laska ma Cię głęboko i daleko), A TY (w sensie on) SIĘ NA TO GODZISZ, czy tego chcesz?"

Lidka_87 napisał/a:

Oczywiście ta prośba o przesłanie filmiku to był jakiś głupi, niezrozumiały żart z jego strony i ta dziewczyna też to tak odebrała (na szczęście!). Ale na mnie nawet takie dowcipy działają "ultra kompleksotwórczo".

A jednak...

Lidka_87 napisał/a:

Ostatnio zrozumiałam, że po prostu dopóki ona będzie istniała w jego życiu, ja zawsze będę mieć w sercu niepokój, że może coś nam próbować popsuć. Powiedział, że nie zdawał sobie wcześniej sprawy z tego, jak bardzo źle psychicznie wpływają na mnie te ich kontakty. Zadeklarował, że teraz już serio będzie jej unikał dopóki ta nie zrezygnuje.

Zaufanie, szczerość, to piękna sprawa, ja wiem Lidko, że znasz te pojęcia. Natomiast, że on już zrozumiał (chociaż go nie znam), uważam, że jest prawdopodobne w 30%. Ok, jak chcesz to jeszcze podprowadzić, to prowadź. Kolejna taka akcja powinna się zakończyć rozstaniem.

Lidka_87 napisał/a:

Uważam, że przez taką sprawę nie powinno się przekreślać całego związku.

To prawda. Nic nie jest czarne albo białe. Ale prawda jest też taka, że tyle filozofii i mądrych zdań, które napisałaś tutaj, i zapewne mu powiedziałaś, nie były warte całego zachodu.

Lidka_87 napisał/a:

Bo, jak już wcześniej zauważyłyśmy, faceci myślą zupełnie inaczej. Trzeba po prostu otworzyć gębę i powiedzieć wprost co nas boli, bo sami z siebie mogą się nie domyślić, że ich zachowanie jest w naszych oczach nieodpowiednie. Ale z kolei dla nas, kobiet, to otwarcie gęby to czasem ciężka sprawa... smile

BLA BLA BLA BLA... "Bo jak zauważyłyśmy". Zauważyłyście przez pryzmat kobiecego myślenia. Pryzmat męskiego myślenia wygląda tak: 1. Jak kocham, zrobię dla niej wszystko!!!
2. Laska mi pasuje, co i raz opuszcza kraj i nie ma kontroli. Jak nie będę się mógł pobzykać z inną, to mam ją...

On nie jest głupi. On wszystko sprytnie manewruje, żeby mieć to, co chce.

I na koniec. Lidka, jego pochodzenie nie ma tu nic do rzeczy. Dziewczyny, jesteście super, ale jeśli widzicie młodą dziewczynę z niekończącą się banalną (tak na prawdę) rozterką, dlaczego, dlaczego pytam wciskacie jej te papki "będzie dobrze" ???????????

52

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Ja nie wciskałam, że wszystko będzie dobrze, ja też nie wyobrażam sobie związku z takim facetem. No, ale autorka podjęła decyzję i co tu zrobić.

53 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2012-04-24 16:01:20)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
truskaweczka19 napisał/a:

Ja nie wciskałam, że wszystko będzie dobrze, ja też nie wyobrażam sobie związku z takim facetem. No, ale autorka podjęła decyzję i co tu zrobić.

Truskaweczko, ABSOLUTNIE nie bierz tego do siebie. Wzięłam zupełnie przykładowe zdania (nawet nie patrzyłam, od kogo pochodziły). Teraz zwróciłam większą uwagę na to, co napisałaś i powiem Ci tylko, że tak, zgadzam się, myślimy podobnie.

Dziewczyny, ja do was absolutnie nic nie mam i absolutnie nie myślę o was źle.
Chodzi o fakt, że to śmierdzi na kilometr, pomimo wszystkich maślanych oczu, jakie on robi do Lidki. Lidka popada w kompleksy i zamiast zająć się innymi, fajnymi sprawami roztrząsa i analizuje od wszystkich stron zachowanie faceta, który prędzej czy później (o ile ona się na to zdecyduje), ją kopnie. A potem powstanie kolejny wątek "ból po rozstaniu".

Autorka napisała tutaj, bo poczuła się zagubiona, chciała świeżego spojrzenia. Jak ktoś jest zakochany jak ona (a każda z nas była/jest/będzie), tłumaczy siebie samego przed samym sobą. Nasza rola, rola osób z zewnątrz jest w tym, żeby poprzez nasze doświadczenia i obserwacje nadać temu innego spojrzenia, a nie przytakiwać i głaskać po główce...

Przepraszam, że jestem taka radykalna. Jednego z moich ex, żadna nie krytykowała i tak samo, słyszałam wiele mądrych sloganów. A kiedy się rozstaliśmy, te same osoby mi mówiły: "całe szczęście, nie lubiłam go, no ale wiesz... Nie mogłam podważyć zdania mojej przyjaciółki, Twój wybór"...
Poza tym, jeżeli chłopak jest w zbliżonym wieku co autorka... Przy takim zachowaniu... BARDZO marne szanse, że z tej mąki będzie prawdziwy związek.

54

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

A ja się z Toba Okruszko nie zgodzę.
"2. Laska mi pasuje, co i raz opuszcza kraj i nie ma kontroli. Jak nie będę się mógł pobzykać z inną, to mam ją..."
O tak sobie "bzyka" dwa latka,  "z braku laku", a nawet z braku laku zamieszkał z autorką...

"Pryzmat męskiego myślenia wygląda tak: 1. Jak kocham, zrobię dla niej wszystko!!!" - Jesteś facetem, że umiesz powiedzieć że jak kochają zrobią wszystko? Ja np. NIGDY nie powiem, że zrobię dla kogos wszystko, bo to nie jest prawdą. Przerobiłam w swoim zyciu juz kilka związków, a wniosek z nich mam jeden. Często jeśli nie pokażesz facetowi palcem, gdzie jest plama na podłodze, to on jej nie zmyje. (taka przenośnia).  WIem, że mój facet mnie kocha, daje dużo z siebie, ale generalnie nie myśli tak jak ja. Jeśli mu powiem, że coś w jego zachowaniu mi nie pasuje, to już tego kolejny raz nie zrobi, ale sam na to nie wpadnie że  dane zachowanie może mi się nie podobać.

55 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2012-04-25 00:26:18)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
SzaraMyszka20 napisał/a:

A ja się z Toba Okruszko nie zgodzę. (...) O tak sobie "bzyka" dwa latka,  "z braku laku", a nawet z braku laku zamieszkał z autorką...

A co to ma do rzeczy? Myszko, zamieszkanie razem nie musi nic oznaczać, a już na pewno nie jest wyrazem głębokiej miłości i odpowiedzialności... A spójrzmy prawdzie w oczy. Jest to też wygoda dla obydwu stron.

SzaraMyszka20 napisał/a:

(...) Jesteś facetem, że umiesz powiedzieć że jak kochają zrobią wszystko? Ja np. NIGDY nie powiem, że zrobię dla kogos wszystko, bo to nie jest prawdą.

Trochę się zagalopowałaś. Ale już piszę o co chodzi. Po pierwsze: nie musisz mieć krowy, żeby napić się mleka. Ja widziałam w swoich poprzednich związkach różne rzeczy: reakcje na rozmowy o zaręczynach/dzieciach/zamieszkaniu czy w końcu MIŁOŚCI i dochodzę do wniosku, że chociaż były to staże kilkuletnie... To o niczym nie świadczyło. Lata nie świadczą o niczym! (To też nawiązanie do Twojego pierwszego cytatu). Idąc tą myślą, okazywało się, że kiedy zaczynasz mieć różne rozterki, myśli, ot chociażby, jak autorka, znaczy, że coś jest nie tak. Może pasmo przykrości jakie Ci sprawia Twój partner, jest oznaką tego, że nie myśli o Tobie poważnie?!
Tak, jestem w stanie wypowiedzieć się w imieniu facetów, bo po prostu słyszałam to od niejednego i widziałam też wielkie rozstania i powroty zakończone zaręczynami. Mój partner (mam nadzieję, na zawsze) jest psychologiem i też trochę rzeczy mi wyjaśnił... Zrobi wszystko znaczy: "Jak kocham kobietę, zrobię wszystko... Jeśli nie chce żebym utrzymywał kontakt z byłą, to przez szacunek do mojej miłości zerwę go! Jeśli nie chce mieszkać w moim kraju, to się przeprowadzę! (przykładowo)". Dlaczego??? Bo jak się kocha, to pragnie się szczęścia osoby z którą się jest!

SzaraMyszka20 napisał/a:

Przerobiłam w swoim zyciu juz kilka związków, a wniosek z nich mam jeden. Często jeśli nie pokażesz facetowi palcem, gdzie jest plama na podłodze, to on jej nie zmyje. (taka przenośnia).

No tak, faceci nie zawsze kapują o co nam, kobietom, w naszych ogromnych i złożonych umysłach chodzi. Od tego jest rozmowa. Zgoda.

SzaraMyszka20 napisał/a:

WIem, że mój facet mnie kocha, daje dużo z siebie, ale generalnie nie myśli tak jak ja. Jeśli mu powiem, że coś w jego zachowaniu mi nie pasuje, to już tego kolejny raz nie zrobi, ale sam na to nie wpadnie że  dane zachowanie może mi się nie podobać.

I tutaj wyłania nam się bohaterka naszego wątku. No tak, ona już mu kilka razy dobitnie dała do zrozumienia o co jej chodzi... Pomiędzy tymi "kilka razy" jej partner popełniał te same błędy... I żeby to była mega skomplikowana sprawa... A to raptem zerwanie kontaktu z laską, która niszczy od wewnątrz autorkę wątku.

56

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Okruszka napisał/a:

Jestem poza tym w 90% pewna, że kiedy się widzieli to coś między nimi zaszło??

a po czym to wnosisz? po tym, że to facet, facet, który utrzymuje kontakty z eks? rzeczywiście niezbity dowód...od razu powinien zakończyć znajomość, co więcej, powinien zmienić uczelnię, skreślić innych znajomych wspólnych z eks i dawno się przenieść daleko od niej, najlepiej tam, gdzie nie ma zasięgu..oczywiste, że chłopak wytrzymał w związku bez miłości ponad dwa lata, bo czerpie z niego niezłe korzysci...tylko jakie? pieniądze? nie, bo oboje są na dorobku...seks?  biorąc pod uwagę Lidzi libido wątpliwe....ja wiem, Lidzia, on jest z tobą dla fury...a Ty naiwnie myślałaś, ze uczucie go przy Tobie trzyma..

57

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
semiramida napisał/a:

a po czym to wnosisz? po tym, że to facet, facet, który utrzymuje kontakty z eks? rzeczywiście niezbity dowód...od razu powinien zakończyć znajomość, co więcej, powinien zmienić uczelnię, skreślić innych znajomych wspólnych z eks i dawno się przenieść daleko od niej, najlepiej tam, gdzie nie ma zasięgu..oczywiste, że chłopak wytrzymał w związku bez miłości ponad dwa lata, bo czerpie z niego niezłe korzysci...tylko jakie? pieniądze? nie, bo oboje są na dorobku...seks?  biorąc pod uwagę Lidzi libido wątpliwe....ja wiem, Lidzia, on jest z tobą dla fury...a Ty naiwnie myślałaś, ze uczucie go przy Tobie trzyma..

Nie rozumiem dlaczego w całej mojej wypowiedzi wybrałaś akurat ten fragment. Bo jako argument przeciwko temu co mówię nie jest zbyt miażdżący smile.
Może zacznę od końca. Nie znam Lidzi, nie znam jej libido, nie wiem gdzie pracują itd. Widzę jednak na co dzień pewne mechanizmy. Nigdzie nie napisałam, że mamy zaniechać znajomości (jesteśmy ludźmi, wychodźmy do ludzi). Jeżeli widzę "dziwny" związek i dziwne zachowania jednego z partnerów zastanawiam się co nimi kieruje. Semiramido, doskonale wiesz, że świat nie składa się tylko z pieniędzy. Są ludzie, którzy nie są gotowi na związki, choć myślą odwrotnie, a przez związek leczą swoje kompleksy. Są ludzie niedojrzali. Są ludzie, którzy (szczególnie w wieku 20+) szukają szaleństw i zabawy. Są ludzie, którzy są ze sobą dla seksu, są ludzie... I tutaj mogłabym Ci zrobić listę.
Dałam sobie margines 10% na pomyłkę. Ale tak, jestem dostatecznie przekonana do jednej rzeczy. Do tych mechanizmów, o których mówiłam wcześniej.
Chłopak jest z dziewczyną i jest wszystko cukierkowo. Jest tylko mały problem. Była. I żeby to była ot, taka laska, co od święta do święta wyśle mu życzenia i zapyta się o samopoczucie. Autorka sama pisze, że laska kontaktuje się z nim, przy każdej możliwej okazji... Akurat się składa, że jest też atrakcyjna, co też, niejako, wpływa negatywnie na samopoczucie naszej forumowiczki.
Lidia walczy z tym, facet jej nie słucha. Dlaczego? Bo to łechta jego ego. Bo oprócz jego dziewczyny jest inna, która jest nim zainteresowana i do tego taka atrakcyjna. To jest fajne!!! Dlaczego by nie utrzymywać z nią kontaktu. A teraz wystarczy mały bodziec. Znajduje się z nią sam na sam, ona go prowokuje. A prowokować można różnie... Wg Ciebie jeśli się do niego "zbliży", odpowie jej, "Nie, sorry, mam dziewczynę!"... Przecież, jeżeli dzieje się coś złego, to chyba zazwyczaj od tego się oddalamy! Co, chłopak lubi "ryzyk fizyk". Jest cwany, jak by tutaj złapać kilka srok za ogon. No tak, a do tego jest świętym. Jego dziewczyna ma niskie libido, a on ot tak, z miłości do niej mówi, że on nie potrzebuje seksu. I (zakładając), że mówi to 20paro latek... Ach, no tak, może on też ma niskie libido. Może jest nieśmiały???
Semiramido. Dla Twojego dobra powiem Ci, że jeżeli naiwnie wierzysz, że ludzie są bezinteresowni to się baaaardzo grubo mylisz. Ja też tak myślałam, ja też wierzyłam w ludzi. Zmienia się to, kiedy dostajesz kilkakrotnie takiego kopa, że potem uważniej dobierasz partnerów i przyjaciół. A i tu możesz się pomylić...

Ja autorce wątku życzę jak najlepiej. I chociaż nie znam jej faceta, to będąc osobą z zewnątrz, piszę, jak wyglądają zwykłe, prozaiczne zachowania ludzi. Lidia powinna mieć w tej chwili TYLKO otwarte oczy i zmysły. Bo patrzy na niego przez pryzmat zakochania. Odrobina wyrachowania jeszcze żadnej kobiecie nie zaszkodziła, a tylko odkrywała prawdę, której nie chcemy widzieć.
Kobiety są bardzo głupimi i naiwnymi istotami. Tak, ja też smile.

58

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Czytam Wasze posty od dłuższego czasu i postanowiłam, iż wtrącę się do dyskusji.
Byłam kiedyś z pewnym chłopakiem, byliśmy w sobie szaleńczo zakochani, rozstaliśmy się a po jakimś roku znów zeszliśmy, ale to już nie było to i oboje stwierdziliśmy, że to bez sensu. W tej chwili jest to mój najlepszy przyjaciel. Relacja między nami dla osoby patrzącej z boku może być dość dziwna, bo potrafimy iść razem obejmując się. Mieszkamy w tej chwili od siebie 100km ale utrzymujemy kontakt, on potrafi mi napisać, że tęskni, że jestem dla niego bardzo ważna, zresztą podobnie ja, ale oboje wiemy, że nic nigdy między nami nie będzie. On ma dziewczynę z którą jest już 2 lata i jest bardzo szczęśliwy ja mam też chłopaka od ponad roku, ale żadne z nich nigdy nie było zazdrosne. A ja z moim byłym choć widujemy się bardzo rzadko to rozmowy nasze są na przeróżne tematy, czasem nawet te intymne.  Ale zasada jest jedna nasi partnerzy o wszystkim wiedzą i nie mamy tajemnic. Więc nawiązując do tematu dyskusji- owszem kontakty z byłym są możliwe, ale trzeba wiedzieć na ile można sobie pozwolić.

Ale czytając Twoje komentarze opisujące Twoją sytuacje, uważam że ten facet grubo przesadza. I niestety ale muszę się zgodzić z Okruszką, że ten facet najprowdopodobniej Cie nie kocha. Zastanów się, czy wierzysz w to aby on kiedyś przestał Cie okłamywać i czy Ty sama będziesz w stanie mu zaufać. Kiedyś pewien chłopak też mnie tak oszukiwał tylko w innej kwestii a ja ślepo wierzyłam do samego końca, zmarnowałam tylko czas...

59

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Okruszka napisał/a:

A teraz wystarczy mały bodziec. Znajduje się z nią sam na sam, ona go prowokuje. A prowokować można różnie... Wg Ciebie jeśli się do niego "zbliży", odpowie jej, "Nie, sorry, mam dziewczynę!"... Przecież, jeżeli dzieje się coś złego, to chyba zazwyczaj od tego się oddalamy! Co, chłopak lubi "ryzyk fizyk". Jest cwany, jak by tutaj złapać kilka srok za ogon.

Droga bardzo głupia i naiwna istoto, nie rozumiem, po co tworzysz własne scenariusze, które nijak się mają do historii Lidki..jeśli taki mechanizm uważasz za jedyny prawdziwy, to przykre, bo znaczy, że trafiałaś na samych bezmózgowców, albo takich, którym szara maź pod czaszką służyła jedynie do trafienia łyżką do gęby..oświecę Cię..są faceci, którzy właśnie tak odpowiedzą, choćby nie wiem po jakiej nuklearnej wojnie światowej ze swoją połówką byli...a inkryminowanie komuś zachowania według wymyślonego przez Ciebie scenariusza uważam za grubo przesadzone...

60 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2012-04-26 14:18:53)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Słuchaj, ja tam się przepychać nie mam z nikim zamiaru. Życzę Ci spokojnego życia w twoim wylukrowanym świecie. Powiem jedno. Związek Lidki skazany jest na niepowodzenie JEŻELI koleś nie zerwie kontaktu z byłą, która do niewinnych nie należy. Oczywiście myśl sobie inaczej, tłumacz skomplikowaną psychikę męską uwarunkowaną (na pewno!) hormonami i napięciem przedmiesiączkowym... Ach, dokonałam edycji, bo dopiero zauważyłam, że pisząc "głupia naiwna" napisałaś kursywą, było nawiązaniem do tego co napisałam. No tak, pokonałaś mnie własną bronią smile, gratuluję. Kogo spotkałam to moja sprawa. Też mam kontakt z byłym. Z dobrego wychowania, bo znamy się od wieków. Kontaktujemy się raz w miesiącu na zasadzie co słychać. Sucha wymiana faktów... A zresztą... Co ja będę tłumaczyć. Szkoda, że kobiety nie mają do siebie za grosz szacunku w tych czasach.
Dla mnie ten koleś i ta cała sytuacja jest żałosna. Ta dziewczyna musi być bardzo naiwnie i mocno zakochana. Ja się zastanawiam czy oni kiedykolwiek ze sobą rozmawiali o ich przyszłości. Na ile te tematy się powtarzały i z jakim (przede wszystkim) zaangażowaniem... No tak, mieszkają ze sobą, bawią się w dom... A to już świadczy o dorosłości...

61 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-04-26 16:10:22)

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?
Okruszka napisał/a:

Związek Lidki skazany jest na niepowodzenie JEŻELI koleś nie zerwie kontaktu z byłą, która do niewinnych nie należy.

każdy związek skazany jest na niepowodzenie, jeśli ludzie sobie nie ufają..i ja w tym widzę problem..dopóki Lidzia nie upora się ze swoim problem braku pełnego zaufania do chłopaka, nie upora się też z zazdrością, a na dłuższą metę związku nie da się tak ciągnąć..bo co będzie, jeśli pojawi się inna koleżanka z pracy, z sąsiedztwa równie perfidna..


Okruszka napisał/a:

tłumacz skomplikowaną psychikę męską uwarunkowaną (na pewno!) hormonami i napięciem przedmiesiączkowym...

nigdy nie uważałam, że mężczyźni mają skomplikowaną psychikę...wręcz przeciwnie, większość, których spotkałam na swojej drodze byli prości "w obsłudze" smile

Okruszka napisał/a:

Ach, dokonałam edycji, bo dopiero zauważyłam, że pisząc "głupia naiwna" napisałaś kursywą, było nawiązaniem do tego co napisałam. No tak, pokonałaś mnie własną bronią smile

dobrze, że się nie obruszyłaś Okruszko, bo na pewno obrazić Cię nie chciałam smile


Okruszka napisał/a:

Dla mnie ten koleś i ta cała sytuacja jest żałosna. Ta dziewczyna musi być bardzo naiwnie i mocno zakochana.

masz prawo widzieć to po swojemu, a ja po swojemu..ta dziewczyna, która ma na imię Lidka smile, na pewno jest mocno zakochana, ale nie sadzę, żeby była naiwna...jest mało stanowcza i przez to już na samym początku nie potrafiła wspólnie z chłopakiem ustalić konkretnych zasad...starała się w sobie zdusić swe negatywne emocje, bo myślała, że tak będzie lepiej...ale problemów w związku nie rozwiązuje się w pojedynkę...kiedy w końcu zrozumiała, że najlepszym wyjściem będzie szczera rozmowa i wyrzucenie z siebie żalu, usłyszała od chłopaka: "nie wiedziałem, że tak Cię to boli" i deklarację, że urwie kontakt...czy urwie? czas pokaże..mam nadzieję, że tak...ja w tym nie widzę podstaw do posądzania go o zdradę, dlatego jak mogę zrozumieć Twoje zdanie na temat braku uczucia do Lidki, tak "wkładanie" jej do głowy obrazów zdrady, na którą nic z postów Lidzi nie wskazuje, uważam za trochę nie na miejscu..w moim lukrowanym świecie aż taki pesymizm nie istnieje smile

62

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Oj ale się dzieje! Przepraszam za swój zastój, teraz widzę jak wielkich zaległości sobie narobiłam...

Zacznijmy od początku:
Dziękuję Ci Okruszko za podzielenie się swoją opinią, niezależnie od tego co głosi. To jest otwarte forum i każdy może wyrazić swoje zdanie, o ile nie obraża ani poniża innych. W większości nie zgadzam się z tym, co napisałaś. Przede wszystkim widzę, że według Ciebie partner mną manipuluje, mydli oczy i pewnie nie kocha, a jest z wygody. Może to faktycznie zabrzmi naiwnie, ale wiem, że mnie bardzo kocha i jego zachowania były z gatunku tych "nieprzemyślanych".

A teraz argumenty (wcześniej nie widziałam sensu, aby dzielić się takimi detalami, ponieważ nie miałoby to wpływu na przebieg opisywanego konkretnego problemu).

Aby zamieszkać ze mną, musiał zrezygnować z kilku naprawdę dobrych ofert pracy w Londynie, Szwajcarii i Austrii, gdzie nie dość, że zarabiałby 3-4 razy więcej, dodatkowo realizowałby swoje marzenia i rozwijał pasję. Zamiast tego poszedł do marnej pracy, gdzie musi wykonywać debilne polecenia jakiegoś niewyedukowanego indywiduum, przy tym nie ma mowy o samorealizacji czy satysfakcji zawodowej. Wybrał to, ponieważ bardziej zależało mu na tym, bym była blisko.
Co może trochę mniej istotne, zostawił swoich wszystkich znajomych w innym mieście, by móc zamieszkać ze mną. Prozaiczne? Może, ale ilu ludzi decyduje się na to wszystko w jednej chwili? Rozumiemy, gdy zostawia się swój cały świat, by podążać za realizacją marzeń czy satysfakcjonującą pracą. Ale jak logicznie wytłumaczyć, że ktoś odmawia szansie, na którą czekał tyle lat, zostawia wszystkich znajomych, rodzinę, i jedzie do obcego miejsca, gdzie nikogo nie zna, do pracy, gdzie doświadczy jedynie żenującego poniżenia? Ja tego logicznie wytłumaczyć nie umiem smile
Mogę dorzucić jeszcze rzucenie palenia, zrzucenie 10 kilogramów, pokonanie 500 kilometrów aby dać kwiatka, nauczenie się języka polskiego w stopniu komunikatywnym, nauczenie się wszystkich domowych obowiązków, codzienne przynoszenie kawy do łóżka czy kupowanie ulubionych cukierków w prezencie, tak bez powodu. Mam cały worek takich małych i większych gestów z jego strony, które właśnie utwierdzają mnie w przekonaniu, że ten człowiek naprawdę musi mnie kochać. Bo z jakiego innego powodu by się tak starał i poświęcał?

I powiem więcej - te wszystkie dziewczyny, które pisały: "porozmawiaj z nim szczerze", "powiedz mu co ci leży na sercu", "pokaż mu jak cię nieświadomie rani" , naprawdę bardzo mi pomogły. Dużo im zawdzięczam, ponieważ przez takie na pozór błahe słowa, po pierwsze utwierdziły mnie w przekonaniu, że słusznie jestem podejrzliwa i mam powody do bycia zazdrosną, a po drugie dodały motywacji, aby wreszcie się przełamać i powiedzieć głośno, że mi to przeszkadza. Na początku nie chciałam mu nic mówić, bo nie chciałam wyjść na przewrażliwioną laskę, która jest zazdrosna o pstro. Potem nie wiedziałam w jaki sposób mu to najlepiej wyjaśnić. Po pierwszej próbie i rozmowie było lepiej, ale on nie zrozumiał, że chodzi mi po prostu o jej obecność w naszym życiu. Źle mu to wyjaśniłam, bo podkreśliłam, że nie życzę sobie, aby ukrywał przede mną ich spotkania i wolałabym, żeby oddał jej klucze i usunął te dziwne pamiątki. Nie powiedziałam mu, że źle na mnie działa sam fakt, że ona się pojawia. I od tamtej pory nie spotkał się z nią i mówił mi, gdy ona go ponownie zapraszała. Klucze zniknęły i filmy z dysku zostały skasowane. Czyli jakby nie patrzeć dostosował się i spełnił moje prośby. Już po tym wszystkim uświadomiłam sobie, że nie potrafię żyć z tym ich bliskim kontaktem (z uwagi na jej charakter, chyba żadna dziewczyna nie potrafiłaby zaufać jej intencjom). Dlatego właśnie napisałam ponownie, szukając porady albo po prostu porządnego kopa w tyłek, aby wreszcie się ogarnąć i postawić kawę na ławę. I znalazłam - dziewczyny były jak trenerki na ringu bokserskim, wykrzykując slogany sprawiły, że uwierzyłam w słuszność swoich podejrzeń i nabrałam odwagi.

I tu znowu uprzedzam komentarze - wiem, że z własnym facetem nie powinno się mieć tego typu problemów i powinno się zawsze mówić szczerze, co leży na wątrobie. W moim przypadku, jak trafnie odgadła Semiramida, ujawnianie prawdziwych emocji, lęków i problemów przychodzi bardzo trudno. Z uwagi na wydarzenia w dzieciństwie, nauczyłam się chować wszystkie te rzeczy dla siebie i kotłować we własnej głowie. Tak już mam, od dawna staram się to zmienić, by ułatwić życie sobie i innym. Jednak zapewne wiecie, że niektóre zachowania bardzo trudno zmienić i jest to proces powolny.

Przewinęło się tu również przypuszczenie, że pewnie nie rozmawiamy o wspólnej przyszłości, a raczej nasz związek opiera się na teraźniejszej wegetacji. Nieprawda. Gdybyśmy nie rozmawiali o wspólnej przyszłości, teraz mieszkalibyśmy ok 2000 km od siebie, widząc się co pół roku, dopóki nasze uczucia nie umarłyby śmiercią naturalną. Nie podejmowalibyśmy też wspólnych decyzji w sprawie inwestycji w przyszłość. Gdybyśmy byli parą niedojrzałych 20-latków, na pewno już nie bylibyśmy ze sobą. Bo brak świadomych decyzji, konsekwencji, wiary w przyszłość i determinacji, na pewno przyczyniłby się do rozejścia. Tak na marginesie, on jest 5 lat starszy, czyli już nie 20-paro latek smile

Cieszę się, że zdecydowałam się opisać mój problem na forum. Bo inaczej nie poznałabym opinii tylu mądrych osób i nie dostrzegłabym niektórych ukrytych problemów, z którymi potem przyszło mi się zmierzyć.
Dziewczyny dobitnie mi pokazały, że mam tu problem nie tyle z opanowaniem zazdrości, ale z zaufaniem do partnera w kwestii jego kontaktów z eks. To właśnie tu powinnam zogniskować swoją uwagę, a nie na walce z uczuciem zazdrości.

Na pewno nie napisałam jeszcze wszystkiego, co nasunęło się po przeczytaniu wszystkich postów. Ale mam nadzieję, że w jakimś stopniu wyjaśniłam bardziej moją sytuację, rzucając nowe światło na sprawę dla tych, którzy wątpili uczucie i intencje mojego partnera.

63

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Lidzia, jakoś żadna z koleżanek uważających Twego chłopaka za "chodzące zło" nie chciała się ustosunkować do tego, co napisałaś smile

a ja proponuję Ci, żebyś za każdym razem, jak Cię dopadnie zwątpienie i zakompleksienie, przeczytała sobie swój ostatni post, wszystko to, co napisałaś o swoim ukochanym...czy mając u boku takiego człowieka może być źle? smile

64

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Każda z nas będąc bardzo zaangażowana w jakiś związek widzi to co chce zobaczyć i tłumaczy sobie, bo on zrobił dla mnie to to czy tamto, też to znam. Czasem to bywa zgubne o czym sama się przekonałam, ale to nie znaczy, że u Ciebie musi tak być. Nie dziwię się, że takie zachowanie partnera Cie boli i robisz się nieufna, zazdrosna troszkę czasami. Rozumiem również to, że chcesz walczyć o związek,  bardzo fajnie to być może uda Ci się osiągnąć spokój i kompromis. Ale przed jednym chcę Cię ustrzec, nie pozwól aby facet ciągle Cie okłamywał a Ty żebyś czuła się niepewnie, wszystkiego są granice i jeśli zauważysz że Twoje staranie nie odnoszą efektu, zastanów się czy jest szansa, że przestaniesz sie bac? Taki związek tylko Cie wykończy psychicznie i Ty będziesz sie czuła winna.

To tak z mojej strony wygląda, ale życzę Ci powodzenia i trzymaj sie;)

65

Odp: kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Niektóre z koleżanek chciały skorzystać z pięknego majowego słońca, z dala od komputera. smile

Droga Lidio, bardzo fajnie, że napisałaś i bardzo dyplomatycznie do tego podeszłaś. No właśnie... Mogę Ci tylko powtórzyć, że zauważyłam jaka możesz być, już po sposobie w jaki piszesz. Jesteś bardzo miłą, ciepłą, inteligentną i fajną dziewczyną. I (zupełnie normalnie) naiwnie zakochaną w swoim facecie. Naiwność, to nie znaczy zawsze "bycie głupim", w ogólnym tego słowa znaczeniu. Każda z nas jest naiwna, kiedy jest bardzo zakochana, bo każda z nas, kiedy się zakocha chce aby jej partner był najlepiej tym ostatnim i nie chcemy widzieć, że czasem jest źle (mówię tutaj ogólnie).To normalne, jesteśmy ludźmi, przywiązujemy się do innych ludzi.

Wiem, że ostro się obeszłam z Twoim przypadkiem, mówię co myślę, jestem szczera i bynajmniej nie chciałam Twojej zguby. Napisałam wszystko na podstawie tego co przeczytałam, a doskonale sobie zdajesz sprawę, że opisałaś najbardziej szczeniackie zachowania swojego faceta... I zdania tutaj nie mogę zmienić, bowiem świadczyły one o zupełnym braku szacunku względem Ciebie. I (sorry) ale miej to w głowie, że tak kiedyś było, nawet jeśli teraz już zmienił swoje postępowanie.

No właśnie, a skoro się 'zmienił' + to co napisałaś w ostatnim poście... Pozostaje mi w takim układzie życzyć Ci powodzenia i szczerej miłości.
Co do reszty, mogłabym śmiało nawiązać do tego, co napisała niitka. Taka rada na przyszłość z mojej strony, dla Twojego dobra, bez ironii. Lidio, pod żadnym kątem, nie tłumacz nigdy faceta, że zrobił dla Ciebie właśnie to, czy tamto (ok, wiem, to na forum akurat było przydatne, oczywiście mówię tutaj o życiu). Mój były miał już odłożone pieniądze na nasz ślub, a potem wyszło jak wyszło. A zdawać by się mogło, że miał "poważne" zamiary. Nie wiesz, z której strony i kiedy Cię trafi, z której strony nadejdzie niebezpieczeństwo. A tym bardziej, jeżeli Twój partner zupełnie niewinnie nie wiedział o co Ci chodzi, będąc dojrzałym mężczyzną! Tak, zdarzają się nieścisłości w komunikacji między partnerami. Możesz się tłumaczyć, że to Ty nie wiedziałaś jak wyrazić emocje... Lidio, przykro mi, ale nie wmówisz mi, że facet 30 letni (lub ponad) ot tak nie wiedział o co Ci chodzi, tłumaczył, że to przecież niewinne i stosował te gierki. To proste jak budowa cepa, że każdy partner chroni ukochaną osobę przed pijawkami z zewnątrz. Więc powtarzam, że Twój partner w zaistniałej sytuacji postępował (w czasie przeszłym) bardzo, bardzo głupio!

Ja nie nawołuję, żebyś z nim zrywała. To Twoje życie. W tym całym lukrze pięknych słów, czynów, należy mieć zawsze oczy szeroko otwarte. Nie sugeruj się, że ktoś powie, że "nie ma nic złego w utrzymywaniu kontaktu z ex". Bez względu, czy będzie to Twój chłopak czy koleżanka. Nawet jeśli są takie przypadki (bo są), to odbywa się to trochę na innej zasadzie. I trzeba umieć to robić, żeby nie urazić ukochanego. Jeśli się nie umie, to się zrywa kontakt. Mam nadzieję tak, jak to zrobił Twój chłopak - skutecznie. Lidio, ludzie jako tako się nie zmieniają. Ewentualnie idą na kompromisy. Zaleczone zachowania sprzed, mogą wystąpić także i później. To chyba nie jest źle, że nie chcę (chcemy), aby kolejna, miła i wartościowa dziewczyna cierpiała w przyszłości, nie?! A jeśli Cię jakoś uraziłam, to przepraszam... Tyle...

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » kontakty partnera z eks - czy to normalne w kulturze innego kraju?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026