netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

trudne poczatki

3 odpowiedzi2 346 wyświetleńzałożony przez phoebs, 15.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: trudne poczatki

Miłość mojego życia (jak wtedy myślałam) zerwał ze mną z dnia na dzień dla innej dziewczny. Byłam z nim 5 lat i kochałąm jak nigdy nikogo, i nie sądzę bym kiedykolwiek tak pokochałą. Bo tak oddanie kocha się tylko raz. Po rozstaniu chciałam szybko się pozbierać, by móc znów żyć. Zmieniłam otoczenie, dostałam nową pracę, zaczęłam nowe studia. Miesiąc po rozstaniu już byłam w nowym związku. Nie dlatego, że człowiek był cudowny, nie dlatego, że miłość rzuciła mnie na kolana. NIE. Po prostu jakoś tak się stało. Fajnie spedzałam czas, odkrywałąm nowe uroki życia, komus sie spodobałam, z poczucia braku bliskości. Wybierzcie co chcecie. Jestem juz z nim pół roku. około. W poprzednim związku po tym czasie miłość kwitła, kochalismy sie for ever. Teraz nie ma szalenstwa, nie czuję miłości, ale jest zakochanie, pojawiło się. Tęsknie jak głupia za nim, czuję się bardzo szczesliwa i uwielbiam spędzać z nim czas - uwielbiam go. Ale tak samo jak słowa kocham cię nie powiem, bo nie byłoby to szczere, tak czując ze go uwielbiam, ze uwielbiam jego fizyczność, jak to jakim jest człowiekiem. Uwielbiam! Tak nie potrafie powiedzieć tego sama z siebie. On czasami mówi: uwielbiam cie. Ale nie odpowiadam tym samym bo nie chce by to wyszło ze wypowiadam to bo on to powiedział. Ze niby z przymusu. NIe chce by tak myslał. Ale zawsze mnie ubiega. A tak bardzo chciałąbym mu to powiedzieć, by w to uwierzył.


Wiem ze to brzmi tak jakbym go kochała, ale moja miara miłości jest odpowiedzenie sobie na pytanie: czy byłabym w stanie oddać życie za druga osobą, gdyby była taka potrzeba.

W tym wypadku nie byłobym.
Ale sens w tym tkwi - bo mysle ze okazuje mi to jak bardzo mi na nim zalezy jak bardzo to uwielbiam, on mi tez okazuje swe uczucia i mówi o nim. Chciałąbym mu to powiedzieć, tylko w garle mi to grzęźnie. Tak sobie z nim poradzić?
Wazna sprawa: ja mam 22 on 24.

2

Odp: trudne poczatki

Witam cię..Widzę że 5 lat to faktycznie sporo czasu..Byliście ze sobą bardzo długo..Wydaje mi się że tu tkwi Problem..Tylko sama sobie odpowiedz na pytanie czy nie tęsknisz za nim???i czy go nadal kochasz?? Bo może tak faktycznie jest i teraz nie  chcesz powiedzieć swoje uczucia swojemu obecnemu facetowi..ale jak piszesz że jest cudowny itd.To śmiało okaż mu to i porozmawiaj z nim szczerze..On naprawdę na to czeka..Bo jeżeli tego wkońcu nie zrobisz..To on sobie pomyśli,że po co ma być w związku skoro mu nawet nie mówisz że go kochasz,i że ci na nim nie zależy....To następny facet od ciebie odejdzie..a potem będziesz się pukała w główkę i stwierdzisz kogo tak naprawdę straciłaś..Pomyśl nad tym wszystkim!

3

Odp: trudne poczatki

Moim zdaniem nie powinnas robic nic na sile.
Posluchaj intuicji.
Najwazniejsze jest wyrazac uczucia zgodne z tym co wewnatrz, a nie patrzec sie, ze ucieknie Ci kolejny facet.
Rob tak abys miala 100% pewnosc, ze jest to zgodne z tym co czujesz.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026