Witam Drogie Net Kobietki:)
Zwracam się do Was o opinię, choć problem może wydawać się błahy.
Spotykam się z chłopakiem od 3 miesięcy, znamy się prawie pół roku. Wczoraj poczułam , że to jest ten moment aby mu powiedzieć że go kocham. Od jakiegoś czasu zaczęłam zdawać sobie sprawę, że zakochałam się po uszy.
Wszystko układało się jak najlepiej do tej pory. Wczoraj nocowałam u niego i gdy prawie już spaliśmy wyszeptałam, że go kocham. Wyglądało na to, że się ucieszył, przytulił mnie , ale nie zrewanżował się tym samym, rano tylko powiedział, że milo mu się zrobiło. Długo w nocy nie mogłam zasnąć, było mi po prostu przykro, przyznam się, że trochę łezek mi poleciało, gdy nie widział.
Wiem, że może on potrzebuje więcej czasu, może nie jest gotowy, a może najzwyczajniej w świecie mnie nie kocha.
W swoim życiu miałam już przykre przeżycia z facetami, teraz wszystko zaczęło się tak idealnie, tak normalnie i gdzieś w głębi serca cichutko marzyłam mówiąc mu to, że odpowie, że on też kocha.
Dziś rano zauważył, że jestem smutna , ale chyba nie zdawał sobie sprawy dlaczego. Gdy wróciłam do domku napisał, że tęskni i już mu smutno, że mnie nie ma. Ale naszło mnie wrażenie, że może to z litości , bo wie, że go kocham i mu mnie żal.
Co o tym myślicie? jak myślicie czy za szybko powiedziałam te słowa, może powinnam poczekać i po jakim czasie oni najczęściej mówią że kochają, a może skoro mnie nie kocha teraz to już raczej nie pokocha.
Dodam , że ja mam 24 lata, on 26.
Z góry przepraszam, jeśli mój problem wyda się błahy, ale tak to jest jak trochę się w życiu przeżyje i marzy o wielkiej miłości, więc w końcu zaczynam się zastanawiać czy to ze mną coś jest nie tak, że nie można mnie pokochać.
Podobne tematy
Nie przejmuj się. to, że nie odpowiedział od razu to nie znaczy że nic nie czuje.. ja mialam taka sama sytuacje i wkoncu sie doczekalam tych słow
wiec czekaj cierpliwie.. moze on jeszcze nie jest gotowy by to powiedziec, moze nie wie co czuje i nie chce rzucac slow na wiatr.. bo co poczulabys sie lepiej jakby powiedzial ze cie kocha choc tego nie czuł.. jakby Cie okłamał.. widac że chłopak jest odpowiedzialny i nie rzuca słow na wiatr.. dzis ludzie zbyt czesto nazywaja uczucie zauroczenia miloscia a potem sa tylko łzy.. zaeragował dobrze, był przy Tobie, nie wystraszyl sie a wrecz przeciwnie.. wg mnie on czuje cos do ciebie ale musi nadejsc odpowiedni monent tak, jak to było u Ciebie.. chyba trafilas na fajnego faceta wiec nie naciskaj bo go wystraszysz.. i nie narzuciaj mu sie teraz mowiac ciagle ze go kochasz.. bedzie dobrze ![]()
Wolalabys zeby Cie okłamał?
Może Ci powie z czasem, a może nigdy, związek to zawsze ryzyko..
Bron boże nie wymuszaj na nim nic.
A ja bym się tym nie przejmowała, tylko starała się go zdobyć i sprawić, by mi zaufał. Nie możesz być taka niepewna siebie i swoich możliwości, bo to niezdrowe... Skoro Ci na nim zależy, wykaż się odrobiną cierpliwości. To, że nie zrewanżował się tym samym jeszcze o niczym nie świadczy. Jednak, nie wiadomo co sobie wtedy pomyślał i tylko on to wie. Głowa do góry, na pewno będzie dobrze!
5 2011-12-16 21:50:46 Ostatnio edytowany przez Beata810 (2011-12-16 21:51:43)
Napisał smsa,że tęskni i jest mu smutno bez Ciebie tak? To po jaką cholerę się smucisz i sama wmawiasz nie wiadomo co?! Bądź dobrej myśli kobieto. Gdyby nie pałał do Ciebie jakimikolwiek uczuciami,olał,by Cię. Nawet,gdyby nie chciał Cię pokochać po takich słowach,byłby zimny i oschły,a on powiedział,że zrobiło mu się miło i Cię przytulił! Cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości. Faceci tak mają. U mnie było na odwrót mój partner pierwszy powiedział,że kocha,a ja się uśmiechnęłam i zapytałam czy to prawda i po jakimś czasie odwdzięczyłam mu się tym samym. Chociaż czułam dokładnie to co on bałam się to powiedzieć,nie byłam na to gotowa po prostu.
Dziękuję za słowa otuchy. Już mi trochę lepiej, zwłaszcza że mój mężczyzna naprawdę jest czuły i kochany i widać cieszy się , że mu to powiedziałam. O nic go nie pytam, jak będzie gotowy odpowie. Wtedy zareagowałam dość gwałtownie, ale nadzwyczajniej w świecie przykro mi się zrobiło. Mam po prostu wewnetrzne obawy, bo jakis czas temu straciłam zaufanie do faceta, który bardzo mnie skrzywdził i gdzieś w środku boję się, że znów ktoś to zrobi, ale nie bede zapeszać, bo ten mężczyzna jest wart zaufania:)
Ja myślę, że wbrew Twoim obawom, to jest bardzo dobry sygnał. Twój mężczyzna po prostu bardzo poważnie traktuje takie wyznanie, nie myli go z zauroczeniem czy fascynacją, co absolutnie nie znaczy, że jesteś mu obojętna. Uczucie musi dojrzeć, rozwinąć się, a na to zwyczajnie potrzeba czasu, on zdaje się już to wie, co świadczy wyłącznie o jego dojrzałości. Jest jeszcze jedna bardzo ważna strona tej sytuacji - kiedy już usłyszysz to upragnione słowo ,,kocham", będzie ono oznaczało prawdziwą, głęboką miłość
.
Ale rozumiem, że mogło Ci się zrobić przykro...
trafiłaś chyba na skarb...