okolo rok temu zauwazylam, ze przyglada mi sie pewien mezczyzna kojarze go tylko z widzenia mieszkam w malej miejscowosci, postanowilam obserwowac go, ale nie tak aby on to zauwazyl , czy on tak za kazdym razem na mnie patrzy czy nie i...... okazalo sie, ze za kazdym
najczesciej spotykam go w jednym ze sklepow...... raz stalam w kolejce i on tez tam byl z dziewczyna , dziewczyne kojarze ze szkoly i czulam jak patrzy sie caly czas ,wiec w koncu spojrzalam tez na niego zaczol ja obejmowac, ale wciaz na mnie patrzal (w moim odczuciu wygladalo to tak, jakby chcial odwrucic uwage tej dziewczyny zeby ona nie zauwazyla, ze sie wpatruje we mnie i ja obejmowal, a na mnie sie patrzal)
gdy jedzie samochodem tez sie mi przyglada, co o tym sadzicie o co moze mu chodzic? dodam ze fajny z niego facet, ale nie na tyle zeby mnie interesowal