Sprawa nie jest taka prosta... Te relacje są już trochę bardziej rozwinięte.
Miałem okazje się z nią spotkać po zajęciach, bo byłem u niej w domu w celu dokonania pewnej naprawy... (w zasadzie sporo się wahałem czy jechać, żebym nie wyszedł na dobrego kolegę mechanika... no ale pojechałem) miałem nadzieję, że czegoś więcej się dowiem... no ale się nie dowiedziałem, spędziłem z nią w zasadzie cały dzień, było miło i przyjemnie, jej stosunek do mnie był może trochę bliższy niż na uni... ale nie różnił się na tyle, by mi to cokolwiek powiedziało... sporo się o niej dowiedziałem, ale mam wrażenie, że nie wykorzystałem możliwości przez mą niezbyt dużą śmiałość... (tu muszę nadmienić, że jak mi nie zależy to mam jej całkiem sporo, ale w tym przypadku obawiam się, że ta osobniczka mnie urzekła...).
Ponadto sprawę komplikuje to, że z tego co wiem, to ona się niedawno rozstała z chłopakiem i skąd mogę wiedzieć, że zaraz do niego nie wróci? Nigdy o nim nie wspominała, więc nie wiem jak te relacje wyglądają...
Nie chcę podejmować żadnych radykalnych kroków, bo wyjdzie kaszana jak okaże się, że mi zależy na jakiejś tam bliższej relacji a ona w ogóle nie bierze tego pod uwagę i wyjdę na pajaca...
Nie jestem typem imprezowicza... a i ona też z tego co widzę, to nie za bardzo... to tak na marginesie...
Nie specjalnie mogę podpatrzeć jej zachowanie wobec innych facetów, bo... ona się w zasadzie na uczelni trzyma z dziewczynami... albo ze mną... przez co zanim z nią pierwszy raz pogadałem na żywo (było to może z kilka tygodni temu) to też trochę minęło (czekałem na dogodną okazję), jak gada z jakimś kumplem to w zasadzie na tyle krótko, że nic nie mogę z tego wywnioskować.
Dodam, że piszę z nią często... aczkolwiek irytuje mnie to, że się muszę zazwyczaj sporo naczekać na odpowiedź... (i to mnie zastanawia, bo na żywo jest wszystko ok, a tutaj tak jak by mnie zlewała? choć z drugiej strony może przesadzam...).