patrze ze tu pomocy niema
1 2011-12-06 11:52:29 Ostatnio edytowany przez ja222 (2011-12-06 13:13:10)
Podobne tematy
2 2011-12-06 12:02:56 Ostatnio edytowany przez Dżoja (2011-12-06 12:36:54)
Warta pac paca...
Czego oczekujesz? Jesteście "kwita".
Co Ciebie tak boli ta jego zdrada? Zrobiłaś to samo i to pierwsza, bo pół roku to za długo czekać na kogoś, kogo się kocha...?
Nie dasz rady żyć z ta myślą? a On - jak on się czuł...?
Skoro możecie na wzajem zdradzac się, to i możecie razem z tym żyć - po co się rozstawać...
3 2011-12-06 12:07:07 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-06 12:11:48)
Ty zdradziłaś męża. On zdradził Ciebie. Wynik remisowy 1:1.
Czujesz teraz to wszystko, co czuł Twój mąż, gdy dowiedział się o Twojej zdradzie.
Zastanawiasz się, czemu Cię zdradził, jeśli chciał z Tobą być. Myślę, że znasz doskonale odpowiedź na to pytanie. Pewnie uczynił to z tych samych powodów, co Ty.
Napisałaś, że nie dasz rady żyć z myślą, że Cię zdradził. Naprawdę? To co zrobisz? Bo myśli nie wykasujesz ze swego mózgu. Tak samo, jak i on nie wykasował podobnej myśli ze swojego.
Pytasz nas tutaj na forum, co jest lepszym rozwiązaniem: rozstanie czy budowanie związku na nowo. To zależy od waszej ochoty i determinacji. Odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz wasz związek zbudować od nowa. Poproś o odpowiedź na to samo pytanie męża. Jeśli jedna z odpowiedzi będzie negatywna, rozstańcie się.
TYLKO ZE JUZ PRZED MOJA ZDRADA NAM SIE NIE UKLADALO NIE DOGADYWALIŚMY SIE MALO CZASU POSWIECAL DLA MNIE NA PIERWSZYM MIEJSCU BYLA MATKA TO CO ONA POWIEDZIALA BYLO SWIETE I TAK ROBIL.
Wyłącz Caps Lock! Pisanie dużymi literami w internecie oznacza krzyk. Proszę zapoznać się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza
5 2011-12-06 12:22:21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-06 12:22:56)
Wyłącz Caps Lock'a.
Pytanie, o którym napisałam na końcu, jest nadal aktualne.
i jeszcze jedno to nie byl jego pierwszy wyjazd za granice co chwile wyjezdzal a ja zostawalam sama z dzieckiem. Te wyjazdy to byla ucieczka przed ojcostwem nie radzil se z tym i wyjezdzal
i jeszcze jedno to nie byl jego pierwszy wyjazd za granice co chwile wyjezdzal a ja zostawalam sama z dzieckiem. Te wyjazdy to byla ucieczka przed ojcostwem nie radzil se z tym i wyjezdzal
No w takim przypadku to ta Twoja zdrada jest całkowicie zrozumiała. Która kobieta wytrzymałaby w domu z dzieckiem, taka sama. He, he kobieto nie pogrążąj się już, chciałaś zdradzić to zdradziłaś, wszelkie proby usprawiedliwienia tego są żenujące.
TYLKO ZE JUZ PRZED MOJA ZDRADA NAM SIE NIE UKLADALO NIEDOGADYWALISMY SIE MALO CZASU POSWIECAL DLA MNIE NA PIERWSZYM MIEJSCU BYLA MATKA TO CO ONA POWIEDZIALA BYLO SWIETE I TAK ROBIL.
Czy to powód do zdrady??
Przeczytałam wszystkie Twoje posty i mam dwie hipotezy.
Albo jesteś trollem forumowym, albo już odpowiedziałaś sobie na pytanie i decyzję podjęłaś.
Ty zdradziłaś, bo się nudziłaś, a Twój mąż Cię zdradził bo chciał zobaczyć jak to jest.
Gdybyś Ty tego nie zrobiła, nie byłoby problemu.
Nie usprawiedliwiaj swojego postępku! Bo to, co teraz przeżywasz, masz na własne życzenie.
i jeszcze jedno to nie byl jego pierwszy wyjazd za granice co chwile wyjezdzal a ja zostawalam sama z dzieckiem. Te wyjazdy to byla ucieczka przed ojcostwem nie radzil se z tym i wyjezdzal
naprawdę ucieczka? to w taki razie ja też uciekam przed macierzyństwem, bo jestem już 5 rok za granica,i przez te 5 lat nie miałam innego partnera oprócz swojego męża,wiem że i mój maż nie miał i nie ma innej,nawet na jedna noc,a widujemy się rzadko bo tylko w święta i urlopy. tak jak tu już napisano chciałaś zdradzić i zdradziłaś. Piszesz że nie możesz żyć z myślą że cię zdradził,a możesz żyć z myślą że ty go zdradziłaś?sumienie spokojne?