netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mój mąż znudził mi się

55 odpowiedzi17 763 wyświetleniazałożony przez anna8301, 06.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój mąż znudził mi się

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: Mój mąż znudził mi się

Chyba nie kocham juz meza, nie wiem co mam zrobic. Mamy wlasny dom i 1.5 roczna coreczke. Znam sie z mezem od 12 lat, 3 lata temu sie pobralismy. Teraz tak mysle, ze nigdy nie bylo kolorowo i ze zbyt pochopnie wyszlam za maz. To takie uczucie jakbym nigdy sie nie wybawila. On zawsze mnie ograniczal. Teraz bardzo ciezko mi jest lezec z nim w jednym lozku, patrzec na niego. Jest wspanialym ojcem i wiem ze mnie kocha. Ale mi jest jakby ciagle za malo, mysle, ze nie podnieca mnie seksualnie. Wiem, ze to chore, ale jest tak jakby sie znudzil. Wiem, ze nie moge tak po prostu od niego odejsc, bo coreczka musi miec ojca i wiem, ze on nie pozwoli mi jej zabrac. I nie chce go ranic, wiem, ze dla niego to bylby koniec swiata. Co robic? Jak znow go pokochac?

Nazwa tematu winna być adekwatna do jego treści. Proszę zapoznać się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza

2

Odp: Mój mąż znudził mi się
anna8301 napisał/a:

Chyba nie kocham juz meza, nie wiem co mam zrobic. Co robic? Jak znow go pokochac?

tak.. a potrafisz na zawołanie?

moja koleżanka szuka męża... może oddasz jej? bo zły to on chyba nie ejst?  najwyżej i jej się znudzi...

3

Odp: Mój mąż znudził mi się
anna8301 napisał/a:

(...) I nie chce go ranic, wiem, ze dla niego to bylby koniec swiata. (...)

Oj, żebyś się nie zdziwiła.

4

Odp: Mój mąż znudził mi się

Jest bardzo dobry, swietny tata i bardzo go szanuje i na swoj sposob kocham. Tylko, ze swietnymi kochankami to my nigdy nie bedziemy. Caly czas musze udawac, ze mi sie podoba...

Ech sama juz nie wiem czego ja chce

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-06 15:16:53)

Odp: Mój mąż znudził mi się

Jeżeli założyłaś sobie, że nigdy nie będziecie dobrymi kochankami, to nigdy nimi nie będziecie. Najbardziej erogennym miejscem jest mózg. Ty tam zrobiłaś pustynię i chcesz ją tam zostawić. Twój wybór.

Napisałaś, że cały czas musisz w łóżku udawać. Wyrazy współczucia dla Twego męża. Nie wiem, czy podjął decyzję, że chce być przez Ciebie oszukiwanym, czy to tylko Twoje widzimisię. Oszukując go, nie dajesz szansy na zmianę i dobrze o tym wiesz. Mam wrażenie, że czynisz to z rozmysłem i celowo. W razie czego, nie chcąc go ranić, przywalisz mu kiedyś z grubej rury: wszystkie moje orgazmy były udawane.

Masz trzy wyjścia:
1. oszukiwać dalej, tkwiąc w nudnym (na własne życzenie) związku
2. podjąć decyzję o rozstaniu, gdy nie chcesz nic zmieniać w związku
3. wprowadzać zmiany tak, byście oboje byli w związku szczęśliwi.

Wybór należy do Ciebie, ale coś mi mówi, że Ty już decyzję podjęłaś. I nie wierzę w Twoje zapewnienia, że sama nie wiesz czego chcesz. Nie oszukuj choć siebie.

6

Odp: Mój mąż znudził mi się

Ja poprostu czuje, ze juz sie wypalilismy do zera. Odeszlabym juz dawno, gdyby to bylo takie proste. Sumienie podpowiada mi "Ratuj to". Ale jesli zostane to tylko dla wygody, czy milosc juz nie jest mi przeznaczona?

7

Odp: Mój mąż znudził mi się

Zaraz poszukam szklanej kuli, bo gdzieś mi się zapodziała - dawno jej nie używałam.

8 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-12-06 15:40:47)

Odp: Mój mąż znudził mi się

Ale, anno8301, Wy macie jakieś poważne problemy małżeńskie? Jest coś, o czym nam nie napisałaś? Jesteś źle traktowana, mąż zrobił coś, czego nie możesz mu wybaczyć?

Czy też po prostu:

-mąż jest Twoim pierwszym partnerem, znacie się od dziecka, nigdy nie randkowałaś, nie flirtowałaś i nie uprawiałaś seksu z nikim innym, a teraz żałujesz, że się nie wyszalałaś i boisz się, że tak, jak jest teraz, będzie już do końca życia?

-znacie się jak łyse konie, w Waszym związku nastała nuda i rutyna, mąż pracuje, Ty gnijesz całymi dniami w zupkach i pieluchach, brakuje Ci namiętności, pożądania, emocji, rozrywek?

-dlaczego sądzisz, że nie będziecie nigdy dobrymi kochankami? Tylko dlatego, że mąż nie podoba Ci się fizycznie? Czy macie różne temperamenty, różne podejście do seksu, mąż nie chce realizować Twoich fantazji erotycznych?

O co chodzi tak naprawdę? Tak NAGLE poczułaś, że już nic Cię z mężem nie łączy? Jeszcze niedawno zdecydowałaś się na dziecko z nim, a teraz nagle "wypaliliśmy się, nic z tego nie będzie, chcę odejść"?

9

Odp: Mój mąż znudził mi się

Jest moim pierwszym i jedynym partnerem i znamy sie od zawsze. Poprostu mam ochote zaczac wszystko od nowa i nie z nim. Dodam, ze on jest bardzo nerwowym czlowiekiem. Czasami mam wrazenie, ze nabawie sie wrzodow od tego, o byle co nagle wpada w zlosc, praktycznie caly czas jest nerwowa atmosfera, nie czytam w jego myslach i nie wiem czego on oczekuje. Czasami zdarzalo sie, ze palnal cos przy znajomych co mnie upokorzylo, ale staralam sie tego nie roztrzasac przez dlugi czas.
Laczy nas dziecko i on jest wsapanialym ojcem. Przestal mnie pociagac fizycznie juz dawno sad i chyba przez to ja juz nawet nie mam fantazji erotycznych

10

Odp: Mój mąż znudził mi się

A już miałam napisać, że Ci zazdroszczę Anno. W świetle "nerwowości" rozumiem Cię doskonale. Nie da się żyć w ciągłym stresie, chyba, że nauczysz się śmiać z jego fochów.

A próbowałaś rozładowywać nerwową atmosferę żartami np?

11

Odp: Mój mąż znudził mi się

Godziny rozmow, klotnie... on o wszystko warczy, nie pamietam milego poranku... Nie potrafi mowic normalnie, czasem sie stara przez pare dni. Ale ja nigdy nie wezme w pore dziecka na rece, nie umyje kubeczka na czas, ja chce wyjsc na spacer o innej porze z dzieckiem, niz on zaplanowal, nie wyszykuje sie na czas, dziecko nie chce sie zapiac do fotelika, pozwolilam jej sciagnal poduszki z kanapy, a powinnam tego oduczac itp. Zawsze odpyskuje i jest krotka wymiana zdan po czym spokoj.

12

Odp: Mój mąż znudził mi się

A obraża Cię przy tym? Czy to tylko puste gadanie, dla gadania?

13

Odp: Mój mąż znudził mi się

A mi się wydaję, że decyzje już podjęłaś i chcesz siebie i, nas do niej przekonać.
Tylko jak już podejmiesz kroki, to licz się z tym, że odwrotu nie będzie. A co zrobisz, jak będziesz sama i wreszcie wolna a okaże się, że zostaniesz zupełnie sama i nikt nie pojawi się na horyzoncie, kto miałby sprawić, że poczujesz motylki? I te rozwiązanie, które ma być dla ciebie lekarstwem okaże się trucizną?

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

Ale decyzja należy do Ciebie.

14

Odp: Mój mąż znudził mi się

Nie rozumiem tego podejścia. Masz problemy w łóżku, więc szukasz ich rozwiązania w rozstaniu? Zastanów się, czy przypadkiem nie jest tak, że chciałabyś jednak być szczęśliwa z tym właśnie facetem tylko na przeszkodzie stoi szereg różnych "ale". Powiedz mu co jest grane i jak to czujesz. Jak cholerykowi powiedzieć, że nie spełnia Twoich oczekiwań? Nie wiem, nie znam tego konkretnego egzemplarza, sama wiesz pewnie najlepiej. Uważam że problemy są poi to by je rozwiązywać a nie od nich uciekać w coś nowego.

Powodzenia.

15

Odp: Mój mąż znudził mi się

A może ktoś nowy juz na horyzoncie jest i teraz szukasz pretekstu, żeby odejść. Zastanów się, bo nie masz gwarancji, że ten nowy ktoś będzie lepszy, że będzie z nim atrakcyjniej w każdej sferze życia. Gwarancji nie masz, możesz trafic jeszcze gorzej. Piszesz, że mąż jest dobrym ojcem. A co jeśli nowy partner nie zaakceptuje twojego dziecka? Zanim cokolwiek zrobisz, rzuc okiem w przyszłość jak ją widzisz? Bo gdy przyszłość stanie się teraźniejszością już będzie za późno na zastanawianie się. A stracić możesz dużo. Może warto powalczyć o to co już masz?

16

Odp: Mój mąż znudził mi się
ewka123 napisał/a:

A może ktoś nowy juz na horyzoncie jest i teraz szukasz pretekstu, żeby odejść. Zastanów się, bo nie masz gwarancji, że ten nowy ktoś będzie lepszy, że będzie z nim atrakcyjniej w każdej sferze życia. Gwarancji nie masz, możesz trafic jeszcze gorzej. Piszesz, że mąż jest dobrym ojcem. A co jeśli nowy partner nie zaakceptuje twojego dziecka? Zanim cokolwiek zrobisz, rzuc okiem w przyszłość jak ją widzisz? Bo gdy przyszłość stanie się teraźniejszością już będzie za późno na zastanawianie się. A stracić możesz dużo. Może warto powalczyć o to co już masz?

Nie chciałam mówić tego, ale mnie również przeszło przez myśl, że ktoś się pojawił.
I również uważam, że samotnej matce nie będzie łatwo. Ciężko jest znaleźć partnera, który zaakceptuje maleństwo. Partnera, który pogodzi się, z tym, że do końca życia będą związani z ojcem dziecka (,który będzie chciał uczestniczyć w życiu swojego potomka).
A być może, ojciec będzie chciał sam stanowić opiekę nad dzieckiem? Skoro jest dobrym ojcem, to dlaczego miałby nie spróbować zawalczyć?

17

Odp: Mój mąż znudził mi się

Przecież już w pierwszym swym poście autorka wątku napisała tak:

anna8301 napisał/a:

(...)
coreczka musi miec ojca i wiem, ze on nie pozwoli mi jej zabrac.(...)

Scenariusz ma starannie opracowany.

18

Odp: Mój mąż znudził mi się

Wiesz, ja nie nazwałabym tego nudą tylko stabilizacją. Oddałabym za nią wiele po tych wszystkich "atrakcjach", które ostatnio miałam. Ale wybór należy do ciebie.

19

Odp: Mój mąż znudził mi się
Wielokropek napisał/a:

Przecież już w pierwszym swym poście autorka wątku napisała tak:

anna8301 napisał/a:

(...)
coreczka musi miec ojca i wiem, ze on nie pozwoli mi jej zabrac.(...)

Scenariusz ma starannie opracowany.

Rzeczywiście...
Wszystko przemyślane od A do Z.
Co raz bardziej skłaniam się do opcji, że jest ktoś drugi...

20

Odp: Mój mąż znudził mi się

No właśnie rozstania się bardzo boję. Naprawdę chciałabym jakoś naprawić nasz związek, ale poprostu nie wiem jak. Do tej pory mieliśmy masę zwlotów i upadków, jesteśmy ze sobą od 16 roku życia. Teraz mam 29. Boję się być samotną mamą, ale jeszcze bardziej boję się udawanego życia, bez miłości.

21

Odp: Mój mąż znudził mi się

Droga anna8301
Rozumiem Twoje rozterki i bardzo Ci współczuję chociaż z tego co widzę jestem w tym odosobniona.
Byłam dokładnie w takiej samej sytuacji...mój mąż tez był moim pierwszym i jedynym partnerem. Żyłam w "złotej klatce" niby miałam "dobre życie" jednak okupione tak jak Twoje stabilizacją na rozkaz.
Mam troje dzieci i to mnie wstrzymywało od rozstania dużo wcześniej.Myślałam,że pełna rodzina jest im potrzebna do dobrego szczęśliwego dzieciństwa.Byłam w błędzie a o tym jak wielkim dowiedziałam się dopiero teraz kiedy podjęłam już nieodwołalną decyzję o rozpoczęciu nowego spokojnego życia. Moje dzieci uświadomiły mi,że powinnam była zrobić to wcześniej a ja tak chciałam dobrze właśnie dla nich. To boli.......
Zdaję sobie sprawę,że wiele osób nie jest w stanie zrozumieć kobiety,która po całym dniu "psychicznego tresowania"leży w łóżku obok mężczyzny i zastanawia się jak i czy można być z nim szczęśliwą.
Jest to ciężka sytuacja, ale decyzję musisz podjąć sama i wiedz, że jeżeli zdecydujesz się na rozstanie czekają Cie bardzo ciężkie chwile.Przeciwko Tobie stanie nie tylko mąż lecz również wielu a właściwie wszyscy wspólni znajomi.
Ja zaryzykowałam......zostałam bez pieniędzy i znajomych,ale wolna i szczęśliwa.Powolutku wszystko się układa mimo,że sprawa rozwodowa ciągnie się już dwa lata.
Pozdrawiam smile:)

22

Odp: Mój mąż znudził mi się
dor57 napisał/a:

(...) Rozumiem Twoje rozterki i bardzo Ci współczuję chociaż z tego co widzę jestem w tym odosobniona.(...)

W poście nr 5 napisałam m.in.:

Wielokropek napisał/a:

(...)Masz trzy wyjścia:
1. oszukiwać dalej, tkwiąc w nudnym (na własne życzenie) związku
2. podjąć decyzję o rozstaniu, gdy nie chcesz nic zmieniać w związku
3. wprowadzać zmiany tak, byście oboje byli w związku szczęśliwi.(...)

23

Odp: Mój mąż znudził mi się

Witam Wielokropek,:)
Zanim wstawiłam swój post dokładnie wszystko przeczytałam i dlatego jestem w pełni świadoma swojego zdania ponieważ uwierz mi nie da się tego problemu anny8301 rozwiązać Twoim cytatem:
(...)Masz trzy wyjścia:
1. oszukiwać dalej, tkwiąc w nudnym (na własne życzenie) związku
2. podjąć decyzję o rozstaniu, gdy nie chcesz nic zmieniać w związku
3. wprowadzać zmiany tak, byście oboje byli w związku szczęśliwi.(...)
.....przez taką sytuację życiową trzeba przejść,żeby wiedzieć jak jest trudna.

24

Odp: Mój mąż znudził mi się
dor57 napisał/a:

Witam Wielokropek,:)
Zanim wstawiłam swój post dokładnie wszystko przeczytałam i dlatego jestem w pełni świadoma swojego zdania ponieważ uwierz mi nie da się tego problemu anny8301 rozwiązać Twoim cytatem:
(...)Masz trzy wyjścia:
1. oszukiwać dalej, tkwiąc w nudnym (na własne życzenie) związku
2. podjąć decyzję o rozstaniu, gdy nie chcesz nic zmieniać w związku
3. wprowadzać zmiany tak, byście oboje byli w związku szczęśliwi.(...)
.....przez taką sytuację życiową trzeba przejść,żeby wiedzieć jak jest trudna.

Nie? Przecież podane są wszystkie możliwości! Zacznij czytać uważniej.

25

Odp: Mój mąż znudził mi się

Mogę drzeć szaty nad losem autorki, ubolewać, szlochać, lecz ilość możliwych rozwiązań jej sytuacji się nie zmieni.

Nigdzie też nie napisałam, że jej sytuacja jest prosta, a rozstanie, o którym myśli (a właściwie już dokonała wyboru tej opcji) prostą decyzją.

Jeśli zaś pomagać mogą tylko te osoby, które były w analogicznej sytuacji, to przed wizytą u lekarza dokładnie wypytaj czy chorował na to samo. Inaczej jego porada będzie nic nie warta.

26

Odp: Mój mąż znudził mi się

Zastanawiam się, czy gdyby tego posta napisał facet, to zostałby zabity za 5 czy 10 minut.

27

Odp: Mój mąż znudził mi się

Witam wielokropek i apoteoza,
Nigdy nie miałam problemów z czytaniem ze zrozumieniem.Wydawało mi się,że na tym forum każdy ( niezależnie od wieku i ilości postów) może wyrażać swoje opinie na dany temat a osoby proszące o pomoc same zdecydują czy warto z niej skorzystać skorzystać.
 
Czasami niektórym kobietom pomaga jak poszlochamy razem nad ich sytuacją życiową i to trzeba mieć "na uwadze".
I to tyle..... dajmy szansę anna8301 to jej problem niezależnie od naszego stylu i formy. Potrzebuje wsparcia i chyba po to jest to forum...prawda?

28

Odp: Mój mąż znudził mi się
dor57 napisał/a:

Witam wielokropek i apoteoza,
Nigdy nie miałam problemów z czytaniem ze zrozumieniem.Wydawało mi się,że na tym forum każdy ( niezależnie od wieku i ilości postów) może wyrażać swoje opinie na dany temat a osoby proszące o pomoc same zdecydują czy warto z niej skorzystać skorzystać.
 
Czasami niektórym kobietom pomaga jak poszlochamy razem nad ich sytuacją życiową i to trzeba mieć "na uwadze".
I to tyle..... dajmy szansę anna8301 to jej problem niezależnie od naszego stylu i formy. Potrzebuje wsparcia i chyba po to jest to forum...prawda?

Owszem, każdy ma prawo się wypowiadać, ale nie rozumiem dlaczego sobie uzurpujesz prawo do oceniania i twierdzenia, że to Ty właśnie masz rację? W ten sposób lekceważysz rozmówców. 
I miejmy na uwadze, że czasem trzeba postawić do pionu usera/userkę, a czasem podejść chłodno do sytuacji, a czasem trzeba spojrzeć na problem z perspektywy obserwatora. smile
I trzeba mieć na uwadze, że jak skończy się użalanie nad autorką watku, okazuje się, że problem w dalszym ciągu się nie rozwiązał.
Dlatego jestem za podaniem ( w miarę możliwości) rozwiązania i ewentualne wsparcie przy dokonywaniu tych zmian.
Jak widać forum nie musi ograniczać się tylko do pocieszania smile

29

Odp: Mój mąż znudził mi się

Witaj dor57,

pozwól sobie napisać dwie rzeczy:

Forum wcale nie jest po to, by głaskać wszystkich po główkach. Forum to przede wszystkim miejsce dyskusji, a jeśli ktoś ma ochotę podzielić się swoim problemem, może liczyć na pomoc. Prawdziwą i rozsądną pomoc, która obejmuje rady, czasem wstrząśnięcie osobą, która nie chce widzieć pewnych rzeczy, a także uświadomienie autorowi wątku, że ma kilka różnych wyjść i nie zawsze należy iść na łatwiznę i trzeba brać pod uwagę nie tylko swoje dobro. NIKT NIE KRYTYKUJE autorki, zastanawiamy się tylko, dlaczego zna męża od 12 lat, niedawno zdecydowała się z nim na potomstwo, a teraz nagle chce odejść. Pokazujemy jej po prostu różne aspekty do przemyślenia. I na tym właśnie polega prawdziwa pomoc, a nie na napisaniu "och och, jakaś Ty biedna, współczuję i tulę", bo w czym to autorce pomoże? Nadal będzie w punkcie wyjścia, tylko bogatsza o wiedzę, że gdzieś w necie jest takie tam forum, na którym kilka dziewczyn napisało, że jej współczuje. Zaiste budujące i pomocne.

I druga rzecz - osłabia mnie pisanie "Ty tego nie przeżyłaś, więc nie pisz!". A skąd Ty możesz wiedzieć, która z nas co przeżyła? Znasz życiorysy każdej z forumowiczek? big_smile Zapewniam Cię, że 90% osób wypowiadających się w danym wątku czyni to właśnie dlatego, że przeżyło podobną sytuację i z własnego doświadczenia może doradzić parę rzeczy. Właśnie doradzić, pomóc przemyśleć i podjąć wyważoną, dojrzałą decyzję, a nie pogłaskać po główce i powspółczuć na odległość.

30

Odp: Mój mąż znudził mi się

oj autorko watku chyba cie rozumiem i wiem co czujesz..
z ta roznica ze moj maz nie jest wspanialym ojcem.
z ta roznica, ze u mnie dodatkowo w pewnym momencie pojawil sie mezczyzna i to jeszcze bardziej pogorszylo sytuacje.
dziewczyny latwo jest radzic, ale jak kochac na zalowanie? jak czuc pociag fizyczny na zawolanie?
to nie jest takie proste
no chyba ze ktos zna recepte, to ja poprosze

31

Odp: Mój mąż znudził mi się

No właśnie.......nikogo nie lekceważę i nic sobie nie uzurpuję. Każdy jest inny i każdy ma swoje podejście do życia.
Widzę,że jesteście profesjonalistkami.....dzięki i powodzenia smile:)

32

Odp: Mój mąż znudził mi się
mandarynka1234 napisał/a:

dziewczyny latwo jest radzic, ale jak kochac na zalowanie? jak czuc pociag fizyczny na zawolanie?
to nie jest takie proste
no chyba ze ktos zna recepte, to ja poprosze

Nie da się czuć pociągu fizycznego na zawołanie, stąd moje zdziwienie, w jakiż sposób spłodzone zostało dziecko. I to nie żadna bezmyślna wpadka, tylko ciąża po 10 latach spędzonych z mężem. Przecież nie zrobiło się tak źle już po porodzie.

33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-07 03:14:50)

Odp: Mój mąż znudził mi się

A może to chwilowa rutyna? I warto coś urozmaicić, spędzać razem więcej czasu, więcej o siebie zabiegać? Czasem tak jest po wielu latach związku. Ogień w sypialni też może wtedy trochę się zmniejszyć. Warto jednak wtedy:
-spędzic razem więcej czasu
-dużo rozmawiać
-do sypialni wprowadzić coś nowego
-wprowadzić jakieś zmiany w swoim związku
-zacząć więcej o siebie zabiegać

Czasem dobrze jest wtedy zacząć od siebie np jakieś czułe słowo do męża, przytulenie się. Jakaś wyprawa razem, pójście razem do kina jak za dawnych lat.


Inaczej się nie da naprawić. Widzę jednak, że Ty chyba nie masz sił/ nie chce Ci się nic naprawiać. No nic, daj sobie czas, żeby przemyśleć czy widzisz sens naprawiać ten związek. Ale nie podejmuj decyzji hop siup, byliście razem wiele lat. Jak mąż zawsze był nerwowy, to nie wiem czemu nagle teraz zaczęło Ci to przeszkadzać. Przecież wcześniej chyba też taki był z tego co piszesz. Chyba, że Ty w imię "miłóści" godziłaś się na to, jeżeli tak, to faktycznie lepiej odejść i przestać udawać, że jest dobrze, skoro nie jest i nigdy nie byłaś z nim szczęśliwa.
Co do tego, że jest pierwszym, to też może takie przemyślenia, że nie byłaś z innym, podobno niektórzy mają takie myślenie, gdy długo są tylko z jedną osobą. ALE wtedy musisz sobie przewartościować czy naprawdę chcesz zacząć coś nowego czy jednak wybierasz życie z mężem.
Czy Wy z mężem ogólnie rozmawiacie szczerze? Może oddaliście się od siebie? Moja droga, pamiętaj, że nic nie ma łatwo. Być może przestaliście o siebie dbać. To nie znaczy jednak, że nic między Wami nie ma. O związek naprawdę trzeba dbać.



Jak to nie pomoże i jesteś pewna, że go nie kochasz i to małżeństwo to pomyłka, to nie pozostaje nic lepszego niż rozstanie. Jasne, że szkoda córeczki, lecz lepsze to niż życie z kimś, kto nie jest dla nas. A ojciec będzie mógł widywać córkę. A rozstanie jakoś przeżyje. Lepsze to niż go okłamywać, że się kocha.

34 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-12-07 15:32:22)

Odp: Mój mąż znudził mi się

Jak przeczytałam tytuł watku to natychmiast przypomniał mi się dowcip:
   Przychodzi facet do sexshopu :(F)acet(S)przedawca
S-czym mogę służyć?
F-chciałbym zwrócić tę blondynę a kupić brunetkę -kładzie na pulpit(?) dmuchana zabawkę
S-ale dla czego? jakaś usterka,przebita? kupił ja  pan tydzień temu więc gwarancja jest aktualna
F- nie,nie,po prostu już jej nie kocham.........

A tak na marginesie,nie wiem czy znajdziesz gdzieś sklep gdzie mogłabyś męża wymienić

35

Odp: Mój mąż znudził mi się

Bardzo boje sie samotnosci. Rozsadek podpowiada mi, zeby przeczekac, moze cos sie zmieni w moim mozgu. Obawiam sie, ze jesli odejde to bedzie najgorsza decyzja w moim zyciu. Naprawde podziwiam ludzi, ktorzy potrafia isc przez zycie razem od poczatku do konca, to naprawde wyczyn. Nigdy nie myslalam, ze to wlasnie stabilizacja, o ktorej zawsze marzylam mnie dobije. Czasem mysle, ze chcialabym miec znow 18 lat i wtedy na pewno nie poszlabym ta droga. Musze zaczac sie cieszyc z tego co mam

36

Odp: Mój mąż znudził mi się

Anno, jeśli jesteś w stanie znieść tą sytuację jeszcze przez jakiś czas, to moze spróbuj. Sama już nie wiem.

37

Odp: Mój mąż znudził mi się

Gdy przeczytałam Twój pierwszy post, pomyślałam, że jesteś rozkapryszoną dziewczyną, której odechciało się "zabawy w dom", ale zmieniłam zdanie po Twoich kolejnych wypowiedziach.
Wydaje mi sie Anno, że utkwiłaś w URAZIE do męża. Że to jego "warczenie" na Ciebie i ciągłe psychiczne "poszturchiwanie" spowodowało, że odsunęłaś się od niego. I niby jest pieknie, bo dziecko, dom, niby mąż jest dobrym mężem i ojcem, niczego Wam nie brakuje, ale w środku coś nie gra. Brakuje bliskości i ufności. Seks nie łączy, bo jak może łączyć gdy jestes pełna urazy do partnera o to, co, a jeszcze bardziej JAK do Ciebie mówi. Że Cię poucza, albo ciągle okazuje niezadowolenie lub irytację, albo Cię poniża przy ludziach. Lub wszystko naraz.  Wiele kobiet tak żyje, liżąc swoje wewnętrzne rany i pilnując "bezpiecznej" odległości od kogoś, kto powinien być kimś najbliższym. O tym pisała dor57. Żyją tak dla dzieci, dla wspólnego dorobku, dla mitu, ze skoro "...nie pije i nie bije...".
Co mozna z tym zrobić? Wielokropek podaje trzy rozwiązania: zostać i oszukiwać, odejść, albo wprowadzić zmiany. O zmiany właśnie chodzi! Męża nie zmienisz, nie masz takiej mocy, ale możesz zmienic siebie. Ja bym Ci podpowiedziała naukę asertywności. Stawianie granic, mówienie NIE w taki sposób by się z tym dobrze czuć - tego się można NAUCZYĆ! To pomaga odzyskać poczucie sprawczości w swoim życiu, a także pozbyć się urazy do partnera. Twoja zmiana będzie miała wpływ na męża jesli nie pozwolisz się wiecej poganiać i wyładowywac na sobie jego frustracji. Masz być jego partnerką, a nie kimś kogo sie strofuje o byle co.

38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-07 13:40:51)

Odp: Mój mąż znudził mi się

anno8301,
samo się w mózgu nic nie przestawi i nic samo nie zmieni. Może się zmienić tylko pod wpływem twej pracy i zaangażowania. Jestem mężatką od 28 lat i wiem, że bycie tak długo razem zawdzięczamy i pracy nad sobą i rozmowom, i kłótniom. Wiem też, że gdybym w pewnej chwili machnęła ręką, to dzisiaj nie bylibyśmy razem. A oboje jesteśmy szczęśliwymi ludźmi   m i m o   różnych kłopotów, zmartwień i trudności.

Odwagi!

39 Ostatnio edytowany przez samisam (2011-12-07 13:41:15)

Odp: Mój mąż znudził mi się
anna8301 napisał/a:

Bardzo boje sie samotnosci. Rozsadek podpowiada mi, zeby przeczekac, moze cos sie zmieni w moim mozgu. Obawiam sie, ze jesli odejde to bedzie najgorsza decyzja w moim zyciu. Naprawde podziwiam ludzi, ktorzy potrafia isc przez zycie razem od poczatku do konca, to naprawde wyczyn. Nigdy nie myslalam, ze to wlasnie stabilizacja, o ktorej zawsze marzylam mnie dobije. Czasem mysle, ze chcialabym miec znow 18 lat i wtedy na pewno nie poszlabym ta droga. Musze zaczac sie cieszyc z tego co mam

Nareszcie jakaś rozsądna myśl,nie pomyśl że nie biorę poważnie twoich rozterek,ale jak słyszę tekst"mój maż,chłopak mi się znudził" to nóż mi się w kieszeni otwiera. A kiedy miałaś 18 lat o czym marzyłaś,nie o stabilizacji? przeczytaj watki innych forumowiczek,jak zmagają się z mężem alkoholikiem,z chłopakiem który pięści używa jako argumentu, zastanów się nad historia wyrzuconej na bruk razem z dzieckiem,a potem powiedz że znudził ci się maż, jeżeli stabilizacja cię zmęczyła to, jak radzi "truskaweczka19" poszalejcie wspólnie,jakiś mało planowany wypad,tak na łeb na szyję,Oboje zapadliście w domowe kapcie,porozmawiaj o tym ze swoja połówka,może i on to zauważył,ale nie chciał ci nic mówić byś sobie czegoś nie pomyślała. Zaproponuj mu jakieś szaleństwo,w tajemnicy przed nim coś zorganizuj,np.wykup Sylwestra w jakimś fajnym miejscu i zaproś go tam, mamy równouprawnienie nie musimy czekać aż on to zrobi,jeżeli nie zaczniesz się starać to klapa...... no chyba że nie chcesz. A na twoje "nie chce mi się" żadna z nas ci nie pomoże. Przez internet jest niemożliwe dać ci po głowie,a z chęcią użyłabym tego berbecia, którego w awatarze ma jedna z adminek big_smile

40

Odp: Mój mąż znudził mi się

Sluchajcie ja naprawde sie staram, najbardziej jak moge, zeby nie zdazyl na mnie burknac wymykam sie bokiem, mysle do przodu, wole wziasc dziecko na spacer czy na plac zabaw, jak tylko przebywamy za dlugo ze soba dochodzi do klotni, wiec robie co moge, zeby ten czas razem nie trwal zbyt dlugo. Juz jest coraz lepiej, przestal burkac przy dziecku, bo o to odrazu wszczynalam awanture. W sumie nigdy nie bluzni czy nie uzywa sily, tylko powie zbyt glosno i szybko cos o moim zachowaniu czy na przyklad jak zlapal gume, nie wyspal sie, nie najadl sie objadem, nie mogl znalezc rajstop naszej corki, nie zaplanowalam kolacji itp

41

Odp: Mój mąż znudził mi się

Anno, same błędy. Nie wolno Ci uciekać, przemykać bokami i wysłuchiwać awantur z pochyloną głową. Taka postawa jeszcze bardziej rozjusza na zasadzie "co to za oferma bez godności, ja ją opluwam, a ona nic, powyżywam się na niej jeszcze bardziej, może w końcu się postawi". Powiedz mu twardo, ale spokojnie, że myślisz o rozwodzie, bo nie zamierzasz wychowywać dziecka w atmosferze pełnej poniżeń i nerwów, i żeby popracował nad sobą. Nie wiem, czy on Tobą z jakiegoś powodu gardzi, czy jest po prostu zwykłym cholerykiem - jeśli to drugie, to wszystko zależy od tego, czy zechce nad sobą panować (a da się).

42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-07 14:34:13)

Odp: Mój mąż znudził mi się

Ja WIEM, że chcesz dobrze.

Twoje zachowanie, które opisałaś powyżej, paradoksalnie, jest zachętą dla Twego męża, przyzwoleniem na takie zachowanie. Stety czy niestety, ale zachęcam do konfrontacji. Zachęcam do stawienia mu czoła. Do powiedzenia (nawet nie podnosząc głosu) mu prosto w twarz kilku słów: "NIE ŻYCZĘ SOBIE". Zapewniam Cię, że to działa. Zacznij do niego mówić, nie szeptać. Stań naprzeciw niego, nie kucaj. Jesteś dojrzałą kobietą, nie małą dziewczynką.

Posyłam wiadro odwagi. smile

43

Odp: Mój mąż znudził mi się

Może nieiwle o życiu wiem, sama się uczę, ale...

uważam, że jest właśnie tak, jak mówią dziewczyny.

- nie wyspał się - mógł się wcześniej położyć
- nie zaplanowałaś kolacji? - kochanie, nie mam juz pomysłów, moze ty coś zaproponujesz

spokojnie, bez nerwów, ale stanowczo
nie daj się stłamsić

44

Odp: Mój mąż znudził mi się

No właśnie Anno, schodzisz mu z drogi, unikasz go, myslisz do przodu, żeby tylko mu sie nie narazić, żeby nie burczał, żeby się nie czepiał i żeby nie wyładowywał na Tobie swojego stresu. Bo to boli gdy się jest takim "chłopcem do bicia" i gdy mężczyzna, który powinien być opoką jest największym naszym krytykiem i ciągle szuka dziury w całym. Jak mozna kochać kogoś, kogo się unika, bo rani słowami?
Kup sobie książkę o asertywności, albo rozejrzyj się w okolicy, moze gdzieś organizują takie treningi. Ja na takim byłam dawno temu i uwierz, bardzo to podniosło jakość mojego życia i mojego komunikowania się z ludźmi, w tym z mężem.

45

Odp: Mój mąż znudził mi się

W życiu zwykle panuje taka zasada, że sami ustalamy granice, które pozwalamy innym przekraczać. W związku jest podobnie - mąż przyzwyczaił się do takich, nie innych, Twoich zachowań i teraz bez zażenowania wyładowuje na Tobie swoją złość, frustrację czy inne negatywne emocje. Nie pozwól, żeby Cię nie szanował, nie pozwól naruszać Twojego spokoju i godności, przede wszystkim uświadom sobie jednak, że nikt nie ma prawa na Ciebie krzyczeć ani nawet podnosić głosu. Jeśli taka sytuacja ponownie będzie miała miejsce, stanowczo, ale spokojnie (podniesiony głos zwykle wyłącznie podkręca atmosferę) reaguj. Mąż powinien w końcu zdać sobie sprawę, że Ty się na to zwyczajnie nie godzisz.

Niestety masz rację - atmosfera ciągłego terroru zabija miłość, więc im szybciej zaczniesz zmieniać tę sytuację, tym większą widzę dla Was szansę. Spróbuj też z mężem na ten temat po prostu porozmawiać, ale nie atakuj go, nie oceniaj, a raczej mów o swoich emocjach. Powiedz wprost jak Ty czujesz się w miejscu, które przecież powinno być Twoim azylem, u boku osoby, która powinna być Ci wsparciem. Konstruktywna rozmowa jest zresztą najlepszą metodą zmiany każdej trudnej sytuacji i rozwiązywania problemów, również tych małżeńskich.
Wiem, że możesz mieć z tym problem, powinnaś jednak mimo wszystko spróbować się przełamać. Może przygotuj jakąś kolację, kup wino, stwórz sobie w ten sposób tło do rozmowy - wtedy powinno być nieco łatwiej. Powodzenia!

46

Odp: Mój mąż znudził mi się

Przeprowadziłam bardzo dłuuggą rozmowę z mężem, powiedziałam mu wszystko co mnie boli. Obiecał, że już nie będzie się tak denerwował i przeprosił mnie za te chore dni, jakie były między nami. Od paru dni jest sielanka, potrafi przytulić mnie rano jak robię herbatę i co mnie bardzo zdziwiło, jak jestem w pracy wysyła do mnie "świńskie" smsy. Aż nie mogę uwierzyć skąd taka zmiana, czy on też pisze na jakimś forum?! Sam na pewno na to nie wpadł. Nie mam pojęcia co się z nim dzieje. W każdym razie jest lepiej, już nie myślę o rozstaniu, mam nadzieję, że i w sprawach łóżkowych się poprawi.... Jednak jak dzień jest "normalny" i w  miarę radosny to aż ma się ochotę do życia i bycia razem smile Dziękuję wszystkim za porady smile

47

Odp: Mój mąż znudził mi się

A jak jest teraz???

48

Odp: Mój mąż znudził mi się

Przechodzicie kryzys w małżeństwie,ty zmęczona ciążą,porodem,dzieckiem,jego potrzeby nie zaspokojone,byc może dlatego stał sie nerwowy.Spójrz na swojego męża jak na faceta do wzięcia,tak jakbys była inną kobietą,samotną,szukającą faceta.Być może zobaczysz przystojnego,seksownego faceta,zaradnego zyciowo,który też ma prawo do miłosnych uniesień.Spróbuj w sobie znależć seksowną kochankę,stwórz miły nastrój przed snem,wypijcie lampkę wina,zalóz coś seksownego i przypomnij sobie miłe,namiętne chwile,bo nie wierzę,ze przez 12 długich lat ich nie było!

49

Odp: Mój mąż znudził mi się

Jest... normalnie, choc czasem nie obejdzie sie bez awantury. Bardziej podzielilismy sie obowiazkami i zaczynamy myslec o drugim dziecku. Juz nie mam zlych mysli o rozwodzie ani o rozpadzie rodziny. Czasami trzeba sie wyciszyc i uspokoic zanim emocje zrobia swoje. Napisalam na kartce wszystkie za i przeciw i mu to pokazalam. Na poczatku calkowicie wyeliminowal te zle nawyki, choc moze to i jak troche wyluzowalam. Zycie w malzenstwie nie jest latwe, wymaga naprawde sporo pielegnacji. To naprawde dziwne, ale tak proste rzeczy jak fryzjer, nowy ciuch czy kawa z kolezanka napawa mnie optymizmem. Wczesniej nie moglam nigdzie wyjsc, bo siedzialam z dzieckiem caly dzien. Teraz tata zabiera ja czesciej na spacer a jak mam czas na male przyjemnosci, relaks. Moja frustracja wynikala troche z tego wlasnie ograniczenia, ze spacer, plac zabaw, sniadanko, obiadek , kolacja, obowiazki non stop. Zero czasu dla siebie samej. Nigdy wiecej juz nie pozwole sie tak zdominowac. Teraz mowie stanowcze nie jak na cos nie mam ochoty, i bardzo mi z tym dobrze!

50

Odp: Mój mąż znudził mi się

Gratuluję. big_smile

51 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-06-07 18:53:32)

Odp: Mój mąż znudził mi się

upsss...chyba się zagalopowałam wink)) zdaje się,że to temat nie na czasie...zmylił mnie wolverine26.

52

Odp: Mój mąż znudził mi się

A nie masz czasami ochoty poflirtować sobie z jakimiś facetami? albo inaczej...flirtujesz czasami lub ukrywasz coś przed mężem? Bo wiem że takie coś bardzo uzależnia. Czasami kobieta potrzebuje znowu poczuć się wyjątkowa.

53

Odp: Mój mąż znudził mi się

Również gratuluję:)

54

Odp: Mój mąż znudził mi się
wolverine26 napisał/a:

A nie masz czasami ochoty poflirtować sobie z jakimiś facetami? albo inaczej...flirtujesz czasami lub ukrywasz coś przed mężem? Bo wiem że takie coś bardzo uzależnia. Czasami kobieta potrzebuje znowu poczuć się wyjątkowa.

Przeciez napisała, że jest szczęsliwa teraz...

55

Odp: Mój mąż znudził mi się

No niestety tak mam. Czasem jak uda mi sie wyrwac potanczyc to zawsze jakis partner do tanca sie trafi.....Jestem osoba ktora lubi panikowac, dniami rozmyslac o czyms, co tak naprawde nie ma zadnego znaczenia. Dlatego staram sie nie prowokowac sytuacji, zeby pozniej sie nie zadreczac i nie miec poczucia winy.
Raz zdazylo mi sie calowac z innym i czulam sie strasznie, na szczescie to bylo dawno i mam nadzieje wiecej sie nie powtorzy. Na pewno nigdy sie nie przyznam. Grunt to sie w nic nie angazowac. Ryzyko nie warte swieczki.
Trzeba docieniac co sie ma. A nie mam pojecia czy flirtowanie uzaleznia... chyba kazdy tak robi, zeby na pare sekund czuc sie atrakcyjnym i wyjatkowym

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój mąż znudził mi się

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026