Opisywalam wam juz moją historie dotycząca zwiazku.. Rozstalam sie jakis miesiac temu.. byly chcial miec kontakt.. powiedzial ze moze jak ochloniemy za jakis czas cos z nas jeszcze bedzie moglo byc ale on sam nie wie w tej chwili nie chce
na poczatku byly lamety.. placze krzyki pretensje... pozniej troche sie uspokoilo.. ale byly momety w ktorych dzwonil mial humor mowil do mnie slodko pozniej pisal ze nie chce ze mna byc. pozniej znnowu bylo slodziej Jednak on po raz kolejny napisal mi smsa ze mnie nie chce. majac tego dosc napisalam mu dluuuuuuuuuga wiadomosc ze sie odcinam ze chce byc sam to bedzie ze zmieniam numer telefonu nr gg itp. i ze jak bedzie chcial to bedzie potrafil mnie znalesc ale ze ja nie bede znosic takich wachan bo nie mam na to sily.. Ze kocham go ale przesadzil. Powiedzialam ze ma sie odezwac jak zateskni i zda sobie sprawe ze potrzebuje mnie w swoim zyciu.. bardzo przezyłam rozstanie:( Dzis probowal sie dodzwonic na stary numer. i napisal smsa "Jdnak zmienilas ten numer. No coz
" ehh ten usmieszek!! ;/ nie wiem czy odpisac
odezwac sie czy nie
doradzcie!!
Podobne tematy
odezwij się ...on się odzywał ale nie zna twojego nowego nr...Co ci szkodzi może zmienił zdanie i bedziecie razem ...możesz mu napisać że twoj nowy nr
Bardzo mnie to irytuje widząc jak facet traktuje tak swoją ukochaną bylam kiedyś w podobnej sytuacji i powiem szczerze zrobiłam tak samo i jak sie okazało dobrze zrobiłam nie napisał nie oddzwonił nic kompletnie nic owszem byłam tym załamana ale wtedy zdałam sobie sprawe że on wcale nie traktował mnie serio a wręcz przeciwnie zabawiał sie tylko molm kosztem a wrażenie do tej pory mam takie że miał tylko mnie po to że mieć co .. wiadomo
. Był strasznie niezdecydowany wracałam do niego ze 3 razy ale przy ostatnim miałam już dość. Nie chce ci źle radzić na prawde ale na twoim miejscu odpuściłabym se go gdyby na prawde mu zależało nie traktował by cie jak dosłownie "nikogo". Okazywał by zainteresowanie tobą, próbowałby a z tego co opisujesz to za przeproszeniem ma cie w dupie a to jak napisałaś o tym ostatnim jego smsie to świadczy samo za siebie nawet sie nie przeją. Powinnas pokazać mu jaka jestes silna i że wcale nie jest ci potrzebny do szczęścia może wtedy sie przekona co stracił i przejrzy na oczy jaką miał wspaniała dziewczyne. A ty kochana powinnaś wyciągnąć wnioski co ten związek tak na prawde ci dał..
Życze powodzenia :*