Witam.
Mam pewien problem z facetem (po trzydziestce) który mi się podoba.
On jest zajęty, ale zachowuje się tak jakbym mu się bardzo podobała.
Żartujemy, rozmawiamy dużo, też odnośnie seksu, ostatnio nasze tematy rozmów i smsów są pikantniejsze - czym wzajemnie się podniecamy itd (piszemy różne rzeczy), mamy ze sobą kontakt codziennie w pracy.
Jest miło, a nagle on się wycofuje... odwraca kota ogonem i ja czuję się jak kretynka, nie wiem o co mu chodzi.
Dodam, że nie chcę z nim związku.
Chcę tylko zrozumieć o co mu chodzi.
Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad).
O co mu może chodzić?
Olać go, przestć zwracać uwagę?
Lubię go jako kolegę, bardzo mi się podoba i mnie kręci, ale nie chcę z nim związku.
Podobne tematy
Niezdecydowany. Chciałby, ale się boi. Sprawdza cię, sprawdza, na ile może sobie pozwolić. Rozkręca cię, żeby było na ciebie jak coś, za jakiś czas. Nie myśli o tobie poważnie. Może pierwszy raz jest w takiej sytuacji, a może taką ma taktykę. Czy "zajęty" oznacza "żonaty"? Związku nie chcesz, ale za jakiś czas tak cię zafascynuje tą grą w kotka i myszkę (ty jesteś pozornie kotkiem), że skończycie w łóżku - a tego nie chcesz, prawda?
Związku z nim nie chcesz, ale odnoszę wrażenie, że chętnie wskoczyłabyś mu do łóżka.
Jak na moje - facet na Ciebie leci i ostro pogrywa celem wywołania obopólnego podniecenia, ale miewa przebłyski moralności i odczuwa wyrzuty sumienia - wówczas odwraca kota ogonem bo nie chce czuć się winny.
Daj mu spokój, wyświadczysz przysługę nie tylko jemu i jego kobiecie, ale przede wszystkim SOBIE.
Nie cierpię takich ludzi jak Ty, sorry ![]()
Ludźmi i ich uczuciami nie należy się bawić.
Czego Ty chcesz?
Nie cierpię takich ludzi jak Ty, sorry
Ludźmi i ich uczuciami nie należy się bawić.
Czego Ty chcesz?
No jak czego Amare?Przecież nie związku...
Daj "se" na wstrzymanie co?Kolejna co na siłę włazi...żal.
Popisz sobie erotyczne rymowanki,może ciśnienie samo zejdzie,zamiast pakować się na trzecią,bo Cię zakręcił.
Po mojemu to albo (a) chłopak stosuje z rozmysłem te puszendpule, żebyś się w nim zabujała i żeby sobie stukać na boku, (b) jest zjebem i sam nie wie czego chce, (c) twoje zainteresowanie łechce jego ego ale nie podobasz mu się na tyle, żeby cię bzyknąć. Stawiam na b i c.
Możesz brnąć w to dalej i się bezsensownie wkręcać albo sprawdzić gościa i zaproponować mu łóżko, jeśli tego chcesz. Ja osobiście jestem uczulony na takie z dupy wyjęte gierki i kopnąłbym na twoim miejscu gościa w dupę.
Amare napisał/a:Nie cierpię takich ludzi jak Ty, sorry
Ludźmi i ich uczuciami nie należy się bawić.
Czego Ty chcesz?No jak czego Amare?Przecież nie związku...
Daj "se" na wstrzymanie co?Kolejna co na siłę włazi...żal.
Popisz sobie erotyczne rymowanki,może ciśnienie samo zejdzie,zamiast pakować się na trzecią,bo Cię zakręcił.
Takie jedno słowo mi się nasuwa, jest szare i z betonu i ma dziurki ![]()
Po mojemu to albo (a) chłopak stosuje z rozmysłem te puszendpule, żebyś się w nim zabujała i żeby sobie stukać na boku, (b) jest zjebem i sam nie wie czego chce, (c) twoje zainteresowanie łechce jego ego ale nie podobasz mu się na tyle, żeby cię bzyknąć. Stawiam na b i c.
.
Ja obstawiam B i C ze szczególnym naciskiem na C. Jakby chciał figo-fago to autorka nie zakładałaby tego wątku, bo koleś sam pokierowałby odpowiednio sprawą czując podatny grunt.
BTW: obydwoje jesteście wstrętni...
9 2015-08-20 23:22:55 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-08-20 23:27:51)
majkaszpilka napisał/a:Amare napisał/a:Nie cierpię takich ludzi jak Ty, sorry
Ludźmi i ich uczuciami nie należy się bawić.
Czego Ty chcesz?No jak czego Amare?Przecież nie związku...
Daj "se" na wstrzymanie co?Kolejna co na siłę włazi...żal.
Popisz sobie erotyczne rymowanki,może ciśnienie samo zejdzie,zamiast pakować się na trzecią,bo Cię zakręcił.Takie jedno słowo mi się nasuwa, jest szare i z betonu i ma dziurki
he...he...no tak,chyba się domyślam.Zresztą,jest dużo określeń tego typu.
No...ale wracając do tematu przewodniego...bo to problem dla kobitki straszny.Może jak kolejny raz,kolega zmieni temat na błahostkę typu..."zrobiła mi obiad",zaproponuj,że zrobisz mu galaretkę albo loda...hmmm...sama nie wiem??Bądź oryginalna,niech się chłop cieszy,że ma posłuch...i połowa biurw razem z nim?Temat warty przemyślenia.
Nie chcesz z nim związku, ani niczego głębszego, to powiedz mi proszę jak on Cię kręci? Waginalnie?
Po mojemu to albo (a) chłopak stosuje z rozmysłem te puszendpule, żebyś się w nim zabujała i żeby sobie stukać na boku, (b) jest zjebem i sam nie wie czego chce, (c) twoje zainteresowanie łechce jego ego ale nie podobasz mu się na tyle, żeby cię bzyknąć. Stawiam na b i c.
.
Stawiam na C.
Choć czytając resztę śmiem stwierdzić,że autorka wije się przed nim jak zaskroniec i tylko czeka aż jej ręke w majtki wsadzi.
I jeszcze jedno.. Jak możesz wiedząc,że on ma partnerkę tak z nim flirtować, pozwalać sobie na dość intymne rozmowy ect wzbudzać jakieś podniecenie.. Wiesz co to niezbyt dobrze to świadczy o Tobie
Jakbyś miała wobec siebie trochę szacunku - to nawet widząc jego chęć do takich rozmów darowałabyś sobie- mając świadomość,ze nie jest sam !
Chciałabyś być na miejscu jego kobiety ?
Boshe jak mnie wkurzają takie " trzpiotki"
I jeszcze jedno.. Jak możesz wiedząc,że on ma partnerkę tak z nim flirtować, pozwalać sobie na dość intymne rozmowy ect wzbudzać jakieś podniecenie.. Wiesz co to niezbyt dobrze to świadczy o Tobie
Jakbyś miała wobec siebie trochę szacunku - to nawet widząc jego chęć do takich rozmów darowałabyś sobie- mając świadomość,ze nie jest sam !
Chciałabyś być na miejscu jego kobiety ?
Boshe jak mnie wkurzają takie " trzpiotki"
Myślę, że nie w pełni dotarła do Ciebie głębia uczuć autorki (cytuję:)
"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."
Ona SZANUJE jego związek, ale najchętniej zrobiłaby mu **** pod biurkiem w pracy - z szacunku rzecz jasna ![]()
Anakina ... nie chcesz z nim związku, a wymieniasz z nim erotyczne smsy ?
Czyli czego chcesz ?
Platonicznej przyjaźni i pokrewieństwa dusz zapewne ?
Albo chcesz tylko zasłużyć sobie od niego na etykietkę materaca ?
Nie rozumiem o co Ci chodzi.
Myślę, że nie w pełni dotarła do Ciebie głębia uczuć autorki (cytuję:)
"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."Ona SZANUJE jego związek, ale najchętniej zrobiłaby mu **** pod biurkiem w pracy - z szacunku rzecz jasna
O tak dotarła bardzo ta głębia,aż mną wstrząsnęło;)) haha Ten szacunek dla jego związku normalnie mnie powalił na kolana ( ale nie pod jego biurko) ![]()
Coś czuje,że następny wątek jaki założy autorka bedzie histeryczną rozpaczą o tym jak to on niedobry okrutnie wykorzystał ją biedną.. nieświadomą .. jak to ja omamił czułymi i pikantnymi sms i zostawił niedobry..
16 2015-08-22 10:25:28 Ostatnio edytowany przez anakinka (2015-08-22 10:28:28)
Dzięki za odzew.
Wiedziałam że pojawią się komentarze oceniające mnie, z resztą się nie dziwię bo sama nie lubię takich osób które w ten sposób by robiły...
Z tym że on też nie jest fair, bo on ma dziewczynę (ktoś pytał czy żonaty - nie. Jest z nią 10 lat a nawet się nie zaręczyli, podejrzewam że jest jego pierwszą), a mimo to wypisuje mi te smsym ostatnio zabrnął za daleko, bo zaczął mi pisać co by ze mną robił itd.
Po co to wypisuje (owszem, nie jestem święta bo prowadzę z nim świadomie tę grę), skoro ma dziewczynę. Jak wraca do domu to odzewu już nie ma. Gra jest tylko w pracy. On kasuje od razu te wszystkie smsy.
Kiedyś był nieśmiały (jak zaczął pracę) a rozbrykał się przy mnie.
Wprost go spytałam czemu odwraca zachowanie o 180 stopni i czego chce. Napisał, że "bardzo go kręcę i że by bardzo chciał, ale ogranicza go to że jest zajęty, ale jeśli nie przeszkadza mi to wzajemne nakręcanie to ok"
A więc przebłyski moralności?
Co mam zrobić?
Być teraz chłodna, odciąć się?
Wiem że macie dość takich jak ktoś to określił "trzpiotek" i się nie dziwię, ale facet mnie kręci, nic na to nie poradzę.
Nie chcę tylko wychodzić na debilkę, którą on w pracy rozbudza a potem ma gdzieś.
Nie wiem jak można w pracy wypisywać takie rzeczy, jakby mnie brał (owszem ja eż w odpowiedzi mu to opisywałam) a potem grzecznie wracać do domu do dziewczyny....
Nie chce ogólnie wychodzić na debilkę.
Dzięki za odzew.
Wiedziałam że pojawią się komentarze oceniające mnie, z resztą się nie dziwię bo sama nie lubię takich osób które w ten sposób by robiły...
Z tym że on też nie jest fair, bo on ma dziewczynę (ktoś pytał czy żonaty - nie. Jest z nią 10 lat a nawet się nie zaręczyli, podejrzewam że jest jego pierwszą), a mimo to wypisuje mi te smsym ostatnio zabrnął za daleko, bo zaczął mi pisać co by ze mną robił itd.
Po co to wypisuje (owszem, nie jestem święta bo prowadzę z nim świadomie tę grę), skoro ma dziewczynę. Jak wraca do domu to odzewu już nie ma. Gra jest tylko w pracy. On kasuje od razu te wszystkie smsy.
Kiedyś był nieśmiały (jak zaczął pracę) a rozbrykał się przy mnie.
Wprost go spytałam czemu odwraca zachowanie o 180 stopni i czego chce. Napisał, że "bardzo go kręcę i że by bardzo chciał, ale ogranicza go to że jest zajęty, ale jeśli nie przeszkadza mi to wzajemne nakręcanie to ok"
A więc przebłyski moralności?
Co mam zrobić?
Być teraz chłodna, odciąć się?
Wiem że macie dość takich jak ktoś to określił "trzpiotek" i się nie dziwię, ale facet mnie kręci, nic na to nie poradzę.
Nie chcę tylko wychodzić na debilkę, którą on w pracy rozbudza a potem ma gdzieś.
Nie wiem jak można w pracy wypisywać takie rzeczy, jakby mnie brał (owszem ja eż w odpowiedzi mu to opisywałam) a potem grzecznie wracać do domu do dziewczyny....
Nie chce ogólnie wychodzić na debilkę.
zwykły erotoman gawęda, który chciałby ale boi sie i nie wie jak
ośmieliłaś go wiec kozakuje
gdybyś mu zaproponowała łóżko uciekłby go dziewczyny
daj sobie spokój, a jeśli lubisz pikantne teksty polecam serie o Emanuelle
Do autorki
1. Czy on cie dotykal? Były macanki?
Wątpie,że to erotoman, bo gdyby nim był to jakim cudem 10 letni związek???? Tam jest normalny seks więc ...???
Nie było macanek.
Tylko mnie za kolano kilka razy potrzymał, ale innych macanek nie było.
Jeśli cie dotykał- miał na ciebie ochote, ale coś mu w twoim wyglądzie przeszkadza,ze nie poszedłby z tobą na calość
MOże male piersi, może nadwaga, a lubi inne. Moze mu sie tak troche tylko podobasz,ale "odrzuca" go jakaś 1 rzecz w twoim wyglądzie,co przekreśla sex albo głębsze macanki, takie jak np całowanie.
ale co go odrzuca to nie wiemy
Pamiętajcie że wszystko to miało miejsce w pracy, przy biurku, a nie na osobności.
Jeśli cie dotykał- miał na ciebie ochote, ale coś mu w twoim wyglądzie przeszkadza,ze nie poszedłby z tobą na calość
MOże male piersi, może nadwaga, a lubi inne. Moze mu sie tak troche tylko podobasz,ale "odrzuca" go jakaś 1 rzecz w twoim wyglądzie,co przekreśla sex albo głębsze macanki, takie jak np całowanie.
ale co go odrzuca to nie wiemy
A może "przeszkadza" mu to że ma dziewczynę?
Ja nawet nie chcę z nim iść do łóżka.
Chyba żartujesz...to co robi już jest obrzydliwe . Owszem ma ochote na skok w bok, ale nie z tobą.
batszeba napisał/a:Myślę, że nie w pełni dotarła do Ciebie głębia uczuć autorki (cytuję:)
"Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad)."Ona SZANUJE jego związek, ale najchętniej zrobiłaby mu **** pod biurkiem w pracy - z szacunku rzecz jasna
O tak dotarła bardzo ta głębia,aż mną wstrząsnęło;)) haha Ten szacunek dla jego związku normalnie mnie powalił na kolana ( ale nie pod jego biurko)
Coś czuje,że następny wątek jaki założy autorka bedzie histeryczną rozpaczą o tym jak to on niedobry okrutnie wykorzystał ją biedną.. nieświadomą .. jak to ja omamił czułymi i pikantnymi sms i zostawił niedobry..
A ten koles to niby niewinna ofiara???? Po cholere przystawia sie do niej skoro ma kobiete!
Z jednej strony tak - a z drugiej wszyscy i tak powiedzą, że to moja wina, bo ja go nakręcam a on by tego nie robił gdybym go nie nakręcała.
Zauważyłam że smsy pisze do mnie jak nie ma jego dziewczyny obok, dlatego z domu mi nic nie pisze.
Właśnie do mnie dzwonił, spytać jak się bawiłam wczoraj na imprezie na której go nie było...
Dzięki za odzew.
Wiedziałam że pojawią się komentarze oceniające mnie, z resztą się nie dziwię bo sama nie lubię takich osób które w ten sposób by robiły...
Z tym że on też nie jest fair, bo on ma dziewczynę (ktoś pytał czy żonaty - nie. Jest z nią 10 lat a nawet się nie zaręczyli, podejrzewam że jest jego pierwszą), a mimo to wypisuje mi te smsym ostatnio zabrnął za daleko, bo zaczął mi pisać co by ze mną robił itd.
Po co to wypisuje (owszem, nie jestem święta bo prowadzę z nim świadomie tę grę), skoro ma dziewczynę.
Zeby nie było potem płaczy, że wybielam faceta a oczerniam kobietę - ja Ci już napisałam, że OBYDWOJE jesteście dla mnie wstrętni .
Ty - bo świadomie wisisz na zajętym facecie, rany koguta, masz ochotę na seks to sobie skombinuj wolnego gościa; on - bo jest tchórzem i erotomanem gawędziarzem, który ma burdel w głowie a jak co do czego przychodzi to tchórzy i ucieka pod spódnicę dziewczyny.
Nie chce ogólnie wychodzić na debilkę.
Jak dla mnie już wyszłaś. Po pierwsze zakładając ten infantylny wątek, po drugie przez nieumiejętność przyjęcia na klatę rzeczywistości i dzielenie włosa na sześćdziesięcioro w kwestii która jest oczywista dla każdej w miarę ogarniętej osoby.
Wprost go spytałam czemu odwraca zachowanie o 180 stopni i czego chce. Napisał, że "bardzo go kręcę i że by bardzo chciał, ale ogranicza go to że jest zajęty, ale jeśli nie przeszkadza mi to wzajemne nakręcanie to ok"
No to Ci napisał wprost o co mu biega.
Co mam zrobić? Być teraz chłodna, odciąć się?
Wiem że macie dość takich jak ktoś to określił "trzpiotek" i się nie dziwię, ale facet mnie kręci, nic na to nie poradzę.
Nie chcę tylko wychodzić na debilkę, którą on w pracy rozbudza a potem ma gdzieś.
Nie wiem jak można w pracy wypisywać takie rzeczy, jakby mnie brał (owszem ja eż w odpowiedzi mu to opisywałam) a potem grzecznie wracać do domu do dziewczyny....
Nie chce ogólnie wychodzić na debilkę.
Zaczynam podejrzewać trolla, bo nie wierzę, że ludzie mogą być tak głupi.
baszteba
mądrze piszesz
ale dziwi mnie jedno, erotomani gawędziarze nie wchodzą w poważne związki, a te z wątku taki ma i to chyba 10 letni
czego miałby sie koleś bać? seksu???:)
baszteba
czego miałby sie koleś bać? seksu???:)
Pewnie seksu jako takiego nie, tylko konsekwencji romansu:
- pracują w jednym miejscu, będzie kwas
- dziewczyna się dowie i będzie kwas
- trudności logistyczne gdzieś ten numerek trzeba zrealizować
- zwyczajnie kręci go takie "bezpieczne świntuszenie" - coś więcej niż porno czy seks czat, mniej niż zdrada (jego zdaniem)
30 2015-08-22 14:04:08 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-22 14:17:11)
Witam.
Mam pewien problem z facetem (po trzydziestce) który mi się podoba.
On jest zajęty, ale zachowuje się tak jakbym mu się bardzo podobała.
Żartujemy, rozmawiamy dużo, też odnośnie seksu, ostatnio nasze tematy rozmów i smsów są pikantniejsze - czym wzajemnie się podniecamy itd (piszemy różne rzeczy), mamy ze sobą kontakt codziennie w pracy.
Jest miło, a nagle on się wycofuje... odwraca kota ogonem i ja czuję się jak kretynka, nie wiem o co mu chodzi.
Dodam, że nie chcę z nim związku.
Chcę tylko zrozumieć o co mu chodzi.
Szanuję, że jest zajęty - aczkolwiek, czasami czuję, że chciałby ze mną coś więcej, albo tylko seksu (nie istotne) a potem odpycha mnie, zmienia o 180 stopni temat rozmowy, albo zaczyna mówić o swojej dziewczynie (jakieś błahostki które nie wnoszą nic do rozmowy, np że mu zrobiła obiad).
O co mu może chodzić?
Olać go, przestć zwracać uwagę?
Lubię go jako kolegę, bardzo mi się podoba i mnie kręci, ale nie chcę z nim związku.
Facet w mało wyszukany sposób łechce swoje męskiego ego. Zachowuje się jak dupek. Tobie się dziwię, bo o tym wiesz i jeszcze dywagujesz na temat tego zachowania, co z tym zrobić, a jego dziewczynie współczuję, bo nie wie z jakim palantem żyje. Nie potępiam osób, które mają romans będąc w stałych związkach, bo nie mnie oceniać cudzą moralność i motywy które nimi kierują, ale zachowanie faceta w tej sytuacji jest prymitywne. Jeżeli Ci to odpowiada i facet Cię kręci a nie wiesz na czym stoisz - zapytaj wprost. Stawiam jednak na to, że nie otrzymasz satysfakcjonującej cię odpowiedzi a niewybredna zabawa będzie trwała nadal, chyba że w końcu sama coś zaproponujesz konkretnego, bo on nawet na to nie ma jaj. ![]()
Stawiam jednak na to, że nie otrzymasz satysfakcjonującej się odpowiedzi a niewybredna zabawa będzie trwała nadal, chyba że w końcu sama coś zaproponujesz konkretnego, bo on nawet na to nie ma jaj.
Ja obstawiam jeszcze, że po czymś konkretnym on zwyczajnie ucieknie ![]()
Reasumując: to autorka musi stać się siłą sprawczą i to ona będzie musiała brać na siebie ewnetualne konsekwencje, bo
ten pan pierwszy zrzuci na nią całą winę.
Zostaw tego chłopa w spokoju..Jedno lepsze od drugiego- on popapraniec co to szuka wrażeń i ty podejmująca jego chorą grę!
Boshe widzisz i nie grzmisz.. tu już nawet nie ma co komentować. Infantylność autorki widać w każdym napisanym przez nią zdaniu!
Jesteś zwykłą naiwną idiotką z zadatkami na lafiryndę. Pan pobawi się,przeleci i wróci do dziewczyny,bo przez 10 lat związku ma za co ją kochać. Ty będziesz ryczała w poduszkę,a nie daj Boże jak tamta się dowie,będzie miała złamane serce do końca życia. I to Ty będziesz winna! Wiesz o jej istnieniu!
Fuj! Nie masz żadnych wartości. Jak stajesz przed lustrem widzisz jeszcze siebie????
Może i jestem infantylna, ale nic na to nie poradzę że ten facet mnie kręci.
Zwłaszcza, że spędzamy razem 8 h i wymieniamy te pikantne smsy w pracy.
Zostawić go, tj dać mu spokój? Cóż postaram się.
Ciekawa jestem jak zareaguje na mój brak reakcji.
Ciekawa jestem po prostu czemu on to robi, czemu tak sie zachowuje i pogrywa.
Jest nieuczciwym palantem, szuka wrażeń, czy to ja go sprowokowałam?
Dużo osób mówi, że kobieta jest winna zdradzie, ale ja uważam że wina zawsze leży po obu stronach.
Gdyby był uczciwy i zapatrzony w swoją dziewczynę (z którą jest od 10 lat) to by nie uczestniczył w tej grze, postawiłby granice.
A on jak np. ja nie zaczynam gry, to zaraz mnie zaczepia bym jednak z nim grała.
Może i jestem infantylna, ale nic na to nie poradzę że ten facet mnie kręci.
Zwłaszcza, że spędzamy razem 8 h i wymieniamy te pikantne smsy w pracy.
Zostawić go, tj dać mu spokój? Cóż postaram się.
Ciekawa jestem jak zareaguje na mój brak reakcji.
Ciekawa jestem po prostu czemu on to robi, czemu tak sie zachowuje i pogrywa.
Jest nieuczciwym palantem, szuka wrażeń, czy to ja go sprowokowałam?
Dużo osób mówi, że kobieta jest winna zdradzie, ale ja uważam że wina zawsze leży po obu stronach.
Gdyby był uczciwy i zapatrzony w swoją dziewczynę (z którą jest od 10 lat) to by nie uczestniczył w tej grze, postawiłby granice.
A on jak np. ja nie zaczynam gry, to zaraz mnie zaczepia bym jednak z nim grała.
Pozwalasz na robienie z siebie zabawki, no cóż jeśli to Cię kręci .....
Zdania o Tobie nie zmieniłam
batszeba
wątpie
facet zdterminowany na seks, to zrobi wszystko ,zeby miejsce znaleźć i tak sie dogadać z koleżanką,ze to ich tajemnica i tyle, sex to sex JA W TYM NIE WIDZE PROBLEMU. wystarczy u niej w domu
On jej nie chce moim zdaniem, zero chęci by przenieśc te smsy do reala, ONA MU SIE W 100% NIE PODOBA , na tyle,zeby zawracac sobie czas i energie aby mieć romans, albo chociaż przespać sie
"JAK SUKA NIE DA PIES NIE WEŻMIE"
Chamskie,starodawne,prawdziwe przysłowie. Nie chcę Cię obrażać,ale myślenie masz dziewczynki z przedszkola. Facet jest facetem. Smutne,ale taka jego natura-polować. Ty się szanuj. Takich jak on spotkasz w swoim życiu jeszcze kilku. I każdy będzie Cię kręcił,pięknie mówił lub pisał. A jak Ty będziesz za kilka lat miała faceta i będzie miły dla jakiejś koleżanki (bo będzie),co czułabyś gdyby ona go tak podkręcała? Pamiętaj,mężczyzna często tylko się spuszcza i nie kojarzy tego z zaangażowaniem emocjonalnym. Nawet gdyby starał się z 5 lat. Raz i często KONIEC. To Tobie zostanie wstyd i upokorzenie. Poza tym jak jakiś przystojny sprzedawca w sklepie jest dla Ciebie miły,pomaga codziennie znaleść potrzebny produkt,życzy miłego dnia,uśmiecha się,to robisz mu w podzięce loda????
Jasne,że jak urwiesz z nim teraz kontakt zacznie szaleć. Przecież był tak bliski celu,a tu dupa...pani okazała się mądrzejsza. I tu sztuką wielką jest w swoim postanowieniu wytrwać i się nie dać. Zrób to!!! Zobaczysz jaką poczujesz siłę i moc. W takim momencie,a nie zdejmując majtki,kobieta odkrywa swoją prawdziwą kobiecość.
Na świecie są miliony kobiet,a on wybrał właśnie Ciebie? Jakie to romantyczne... może to przeznaczenie? Ha,ha,ha... a może szukał najsłabszej z nas, żeby łyknęła haczyk??? Zwróć uwagę,że specjalnie wkleja w dialog gadki o dziewczynie,bo winą póżniej obciąży Ciebie. Przecież on mówił,że ona istnieje,a Ty brnęłaś w to dalej i biednego uwiodłaś...
On jej nie chce moim zdaniem, zero chęci by przenieśc te smsy do reala, ONA MU SIE W 100% NIE PODOBA , na tyle,zeby zawracac sobie czas i energie aby mieć romans, albo chociaż przespać sie
a moim zdaniem chce ale boi sie przekreślić 10letniego związku.
Po co wypisywałby te smsy skoro nie miałby na nią ochoty?
Ochotę ma a się boi.
Jaki sens byłby w pisaniu ? Faceci są prości.
Nie pisałby nic jakby nie miał ochoty.
Może i jestem infantylna, ale nic na to nie poradzę że ten facet mnie kręci.
Zwłaszcza, że spędzamy razem 8 h i wymieniamy te pikantne smsy w pracy.
Zostawić go, tj dać mu spokój? Cóż postaram się.
Ciekawa jestem jak zareaguje na mój brak reakcji.
Ciekawa jestem po prostu czemu on to robi, czemu tak sie zachowuje i pogrywa.
Jest nieuczciwym palantem, szuka wrażeń, czy to ja go sprowokowałam?
Dużo osób mówi, że kobieta jest winna zdradzie, ale ja uważam że wina zawsze leży po obu stronach.
Gdyby był uczciwy i zapatrzony w swoją dziewczynę (z którą jest od 10 lat) to by nie uczestniczył w tej grze, postawiłby granice.
A on jak np. ja nie zaczynam gry, to zaraz mnie zaczepia bym jednak z nim grała.
Szczerze mówiąc to zaczyna mi się robić niedobrze od tego tematu i chyba dam sobie z nim spokój - Twoje podejście ma w sobie taką wymiotną właściwość...
Kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi?
Boli Cię, że gość sobie z Tobą pogrywa?
Wkurza Cię, że po robocie wraca do tej wstrętnej dziewczyny, która go pewnie wbrew woli złapała i loda mu nie robi?(Bo pewnie
Ty byś mu lepszego zrobiła, bo przecież musisz być lepsza od niej, prawda?)
Drażni Cię, że szuka wrażeń, a jednocześnie nie chce realizować ich z Tobą?
Odpowiedz jest prosta: wkręciłaś się w toksyczną relację z zajętym facetem. Wiedziałaś od samego początku w co wchodzisz,
więc po co teraz te rozkminy????
gość zajęty = kręci z Tobą na boku = TOKSYCZNA RELACJA.
Nieważne dlaczego, może wstaje codziennie lewą nogą, może nie kocha dziewczyny, może ją kocha ale się nudzi, może może może...
Tych może jest tysiące, a fakt jest taki, że zrobiłaś z siebie zabawkę w imię tego, że gość Cię kręci.
Kobieto facet się prawdopodobnie świetnie bawi.. ma ubaw .. jest beznadziejny niestety ale cóż wykorzystuje twoja ochotę..
Ale pamiętaj jedno to nie z tobą spędza wieczory, noce, to nie z tobą jeździ na wakacje.. to nie z tobą spędza wolny czas..
Trochę godności..
Wcale bym się nie zdziwiła gdyby on wtajemniczył w to wasze durnowate pisanie jakiegoś kolegę. A ty byłabyś jedynie dostarczycielką rozrywki na 8 godzin pracy
)
Wcale bym się nie zdziwiła gdyby on wtajemniczył w to wasze durnowate pisanie jakiegoś kolegę. A ty byłabyś jedynie dostarczycielką rozrywki na 8 godzin pracy
)
wątpię, bo on zaraz te nasze smsy kasuje ...
ze strachu.
42 2015-08-22 19:09:43 Ostatnio edytowany przez anakinka (2015-08-22 19:10:21)
Nieważne dlaczego, może wstaje codziennie lewą nogą, może nie kocha dziewczyny, może ją kocha ale się nudzi, może może może...
Tych może jest tysiące, a fakt jest taki, że zrobiłaś z siebie zabawkę w imię tego, że gość Cię kręci.
Może może może - a ja jestem po prostu ciekawa co nim powoduje.
Wiem, że z tej relacji muszę się wycofać, dałyście mi do zrozumienia że nie warto w to brnąć..
Być może za bardzo się wkręciłam, być może miałam nadzieje że jednak wyjdzie z tego seks.
Może w podświaodmości chciałam aby zrobił to ze mną.
A może po prostu miałam ochote pokręcić z kimś w pracy dla rozrywki.
Ciekawi mnie czemu zajęty facet tak się zachowuje - kręci ze mną, wplatając w rozmowę teksty o swojej kobiecie.
To wszystko.
Basia38 napisał/a:Wcale bym się nie zdziwiła gdyby on wtajemniczył w to wasze durnowate pisanie jakiegoś kolegę. A ty byłabyś jedynie dostarczycielką rozrywki na 8 godzin pracy
)
wątpię, bo on zaraz te nasze smsy kasuje ...
ze strachu.
No tak to argument. Przekonałaś mnie
A właśnie po ile wy macie lat jeśli to nie tajemnica?
Ciekawi mnie czemu zajęty facet tak się zachowuje - kręci ze mną, wplatając w rozmowę teksty o swojej kobiecie.
To wszystko.
TO WIE TYLKO ON SAM.
ZAPYTAJ GO, ALE NIE LICZ NA SZCZEROŚĆ - ktoś, kto kłamie i lawiruje szczery nie będzie, nawet sam przed sobą
Ja obstawiam, że "...ona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią"
Powody nie mają znaczenia - zastanów się lepiej, skąd u Ciebie taki pociąg do tzw. "kurewskich" klimatów
A właśnie po ile wy macie lat jeśli to nie tajemnica?
On jest po 30stce a ja przed
No to jak na dorosłą kobietę to wyjątkowo jesteś niedojrzała- wybacz..
NIe wiem na co ty liczysz?
Nie zachowuj się jak jakaś lafirynda, którą można głupimi SMS zbałamucić .
Hmmmm no no może mnie przekonałaś, ale jednak nie do końca
Nie chce mi sie wierzyć ,ze taki chojrak a sie boi:)
Kiedyś moja koleżanka miała takiego "adoratora" ale koleżanka atrakcyjna bardzo była, do tego super sylwetka, dużo ćwiczyła,piękne mieśnie ,szczupła, zadbana. Adorator, fajny bo wysoki, dość przystojny, ale jakis takie nie do konca, bo i brzuszek mu troche urósł, nie chodził na siłke, itd Nic w koncu miedzy nimi nie było (macanki tak, ale nie seks) identyczna sytuacja, ale generalnie doszliśmy do wniosku,ze koleś miał na nią ochote ale za słaby był dla niej, tzn z kompleksów nie rozebrałby sie do gaci przy niej:)
Ona go atrakcyjnoscią po prostu przewyższała.
U was może być podobnie? Gość jest pewny siebie i zadbany?
48 2015-08-22 20:54:25 Ostatnio edytowany przez anakinka (2015-08-22 20:56:11)
Hmmmm no no może mnie przekonałaś, ale jednak nie do końca
Nie chce mi sie wierzyć ,ze taki chojrak a sie boi:)
Kiedyś moja koleżanka miała takiego "adoratora" ale koleżanka atrakcyjna bardzo była, do tego super sylwetka, dużo ćwiczyła,piękne mieśnie ,szczupła, zadbana. Adorator, fajny bo wysoki, dość przystojny, ale jakis takie nie do konca, bo i brzuszek mu troche urósł, nie chodził na siłke, itd Nic w koncu miedzy nimi nie było (macanki tak, ale nie seks) identyczna sytuacja, ale generalnie doszliśmy do wniosku,ze koleś miał na nią ochote ale za słaby był dla niej, tzn z kompleksów nie rozebrałby sie do gaci przy niej:)
Ona go atrakcyjnoscią po prostu przewyższała.U was może być podobnie? Gość jest pewny siebie i zadbany?
Nie jest pewny siebie, nie jest super przystojny, nie jest wysoki.
Podoba mi sie ale nie jest typem adonisa.
Wczesniej nie byl pewny siebie, nie zagadywal sam do nikogo, przy mnie sie rozbrykal i zaczal cwaniakowac, zagadywac inne itd.
Zanim zaczal ze mna ta gre, to byl cichy i spokojny.
tzn u autorki może byc podobnie
komplementował cie? pisał, co go u ciebie pociaga?
nie komplementowal,
smsy sa tylko odnosnie seksu.
jak sie raz upil to mi powiedzial ze jestem taka kochana drobna
a tak to nigdy nie mowil co sie mu podoba, nie komplementowal
tylko niegrzeczne smsy
założe sie o całą wypłate,ze wydajesz mu sie bardzo pewna siebie (chodzi o sex a wiec o atrakcyjnosc i wygląd)
tchórzy, bo jest kiepski może w te gierki, nawet w całowaniu, a do tego , nie wygląda jak młody bóg nago ![]()
kto przyjmuje taką opcje?
NO widzisz, oni komplementują te takie niepewnie siebie, zakompleksione szare myszki, przy ktorych nie czują sie gorsi:)
Ma na ciebie ochote, ale na smsach sie skończy, BO ON MA KOMPLEKSY
Cóż, jest to możliwe....
Ale po co w ogóle zaczyna te gierki, skoro ma partnerkę oraz wg Ciebie może być kiepski w te gierki?
Dowartościowuje swoje ego? Chciałby, a boi się? Jest nienormalny psychicznie ?
Pomijając,ze to nie jest moralne to odpowiem
Zaden normalny facet nie zaczyna takiej gry, jeśliby nie chciał doprowadzić do konca, czyli do sexu.
Jeśli tak robi to jest kilka opcji, ale prawde zna tylko on.
No to jaka jesteś? atrakcyjna? a on? Przystojniak?
Anakonda, a czy to ważne?
Podobam się facetom, a on nie jest typem adonisa, ale brzydki też nie jest,
dziewczyny go nie podrywają raczej ![]()
Zobacz jak wygląda jego dziewczyna. Maja konto np na fb??
Jesli jest taka sobie...a ty ładniejsza to masz odpowiedź. On sie z toba nie przespi, boi sie,że uciekniesz, jak go nago zobaczysz:) Dlatego jest dupa wołowa i pisze tylko smsy.
Anakonda, rozbawiłaś mnie ![]()
Ciekawa jestem czy w istocie jest tak jak piszesz.
Jeśli tak to tym bardziej trzeba się odciąć (poza tym oczywiście że jest to niemoralne).
W 80% jestem pewna ,ze tak może być.
Facet, który chce zdradzić, albo słowem nie wspomni o partnerce\zonie albo powie cos zlego,ze sie im nie układa,albo ,że nie kocha bla bla bla
Jak mówi dobrze, serdecznie to chce pokazac,ze nie jest takim skonczonym skurwielem, jest szczęsliwy, na związek nie licz...ale na chwilowe zapomnienie, impuls. Zebyś potem po seksie np nic nie oczekiwała, przeciez mowił ci,ze to tylko chwilowe zapomnienie....
no nie?
A tak patrząc na tych dupków...ci co mówia,ze im sie nie układa , żona zołza itd są chyba bardziej cwani, to skutkuja i trzyma przy nich kochanke.
Ci co mówia dobrze o partnerkach to chyba widac żółtodzioby bo to odstrasza potencjalne ...kandydatki na skok w bok.
Ten mówi o swojej dobrze, zmienia temat tak jak pisałam - ze ona mu zrobiła obiad, albo że byli w kinie na jakimś filmie.
Jak mu kiedyś tam napisałam że może spotkamy się w weekend, to odpisał wtedy że nie może bo tego dnia jest ze swoją kobietą.
Tak więc wypowiada się o niej serdecznie - tj nie mówi mi jaka ona jest itd, ale takie właśnie wstawki.
I dlatego mnie to wszystko dziwi.
Po co smsy, skoro jest szczęśliwy.
Ma coś z głową, jest zółtodziobem i tchórzem, czy chce po prostu sobie powyobrażać różne rzeczy a wiecej się boi...
Ten mówi o swojej dobrze, zmienia temat tak jak pisałam - ze ona mu zrobiła obiad, albo że byli w kinie na jakimś filmie.
Jak mu kiedyś tam napisałam że może spotkamy się w weekend, to odpisał wtedy że nie może bo tego dnia jest ze swoją kobietą.
Tak więc wypowiada się o niej serdecznie - tj nie mówi mi jaka ona jest itd, ale takie właśnie wstawki.
Jest opcja ,że bada teren czy nie przeszkadza ci fakt,że ma kogoś a nadal cchesz z nim pisac. Masz zaakceptować fakt,ze on kogos ma nie zrezygnuje z niej,dobrze mu z nią, ty masz sie NIE ZAKOCHIWAĆ, ale pikantnie z nim popisac , dla rozrywki, zabawy, ale bez zobowiązań.
Kumasz?
Jemu sie nudzi w życiu, rozumiesz. Ale to nie oznacza,ze od razu jest nieszczęwliwy i niespełniony!!!
Być może.
Nigdzie nie napisałam też że jest nieszczęśliwy czy niespełniony.
Czyli z nudów dla rozrywki sobie popisuje ze mną...
Ja mam wrażenie że ja tego była jego pierwszą, a więc może to też powód.
Myśle, że ciekawi go jak to jest z inną, jest żóltodziobem , nigdy wczesniej nie zdradził,ale ma ciagotki, na razie takie niewinne jak smsy
Jesli nie ma kompleksów co do wyglądu typu "czy ja bym miał szanse na sex u takiej laski"? to po prostu nie wie jak dobrac sie do Ciebie... żeby na swinie nie wyjsć
Ja proponuje tobie napisac mu "wiesz,ze to co robimy to złe? źle zrobilismy,ze piszemy o takich rzeczach, ty masz zobowiazania wobec swojej kobiety,zakończmyy to"
a wiec nie ucinaj smsów bez wyjaśnienia, ale napisz mu to.
Anakinka, chyba znam odpowiedź na Twoje wątpliwości, bo miałam identyczną sytuację.
Facet był w długim związku, trochę niesmiały i też, jak u Ciebie z czasem się rozkręcił.
Mianowicie szukał flirtu i delikatnie zagadywał do dziewczyn z pracy. Ja to trochę podłapałam,
ale po 3 smsach juz nie chciałam ( były to smsy dość niewinne jeszcze).
Następnie zaatakował moją koleżankę. Ten sam schemat.
Pierw w miarę spokojnie, ale jak zauważył, że jej się to podoba to zaczął się rozkręcać.
Z każdym następnym smsem było mocniej. Koleżanka podchodziła do tego na luzie,
ale kiedy tylko chciała go zagadać w pracy na ten temat, zasugerować spotkanie to
od razu z jego strony była wstawka o jego partnerce. Studził jej zapał.
Moim zdaniem to erotoman gawędziarz, który trafił na poddatny grunt.
Widzi, że Tobie to się podoba, że masz luźne podejscie do tych spraw to w taki sposób flirtuje
dla rozrywki.
Raczej ostrymi erotycznymi smsami to przeciez nie walczy się o serce kobiety.
Zresztą on jasno Tobie to powiedział.
Moim skromnym zdaniem on nie tyle co jest gawędziarzem erotomanem - a chciałby a boi się.