Witam. Jestem 6 lat po rozwodzie i myslałam, że wszystkie problemy z były mężem już są za mną. Myliłam się. 2 lata temu musiałam złozyć do sądu wniosek o podział majątku dokładnie o przyznanie mi spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu. Były mąż odchodząc ode mnie do kochanki powiedział,że zostawia mi mieszkanie bez spłaty na jego rzecz a sam bierze 2 samochody. Zgodziłam się. Jakie było moje zdziwienie kiedy po paru latach wycofał się z danego mi słowa. Chce żebym go spłaciła z tego mieszkania lokatorskiego. Wiem, że po odejściu ode mnie kupił ówczesnej kochance a obecnie swojej żonie mieszkanie. Był taki sprytny,że w dokumentach mieszkanie jest kupione przez nią. Tylko doświadczenie życiowe wskazuje na celowe działanie byłego męża. Jak kobieta która bardzo mało zarabiał( 1000 zł) wynajmowała pokój i musiała się utrzymać za takie pieniądze mogła kupić mieszkanie? Mając taką sytuację finansową i żyjąc z człowiekiem który bardzo dobrze zarabia to ona kupuje mieszkanie? Dla mnie to fikcja. Mówiłam o tym w sądzie. Ale sędzina powiedziała,że liczą się dokumenty. I mam to udowodnic. Ale jak mam to zrobic? Ta Pani wezwana przez sąd o wypowiedzenie się w sprawie kupna mieszkania powiedziała,że nie dostała żadnych pieniędzy od mojego byłego męża. Mieszkanie kupiła z oszczędności i darowizn od rodziny. Sąd wezwał ją o udokumentowanie darowizn, ale tego nie dostarczyła. Co mam zrobić żeby udowodnić, że to były mąż dał pieniądze na mieszkanie i to on je kupił? Poprosiłam sąd o wezwanie tej pani o PIT-y i wyciągi z rachunków bankowych żeby udowodnić że nie była w stanie kupić mieszkania. Sąd jej o te dokumenty nie poprosił.
Podobne tematy
WITAM niestety nic nie jestes w stanie zrobić chyba że wynajmiesz detektywa który założy podsłuch i sprowokujesz tak sytuację aby nagrała się rozmowa w której rozmawiają i ustalają zeznania pozaty niestety nasze sady sa debilne i bazuja na dowodach papierkach itp.alogiki żadnej.NIE ufaj GNOJOWI W NICZYM KAZDA ROZMOWĘ NAGRYWAJ