netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

4 odpowiedzi8 761 wyświetleńzałożony przez totainna, 17.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

Witam!!
Mój problem jest skomplikowany chyba jak większość problemów na tym forum. Jestem mężatką od 6 lat w związku od 10, mamy razem dwójkę wspaniałych dzieci :)Z racji tego że pobraliśmy się bardzo młodo nasze małżeństwo nigdy nie należało do idealnych, ale zawsze jakoś próbowaliśmy to składać w całość. Mój mąż nigdy jakoś wybitnie nie angażował się w sprawy domu ( zawsze tłumaczyłam sobie to tym ze dużo pracuje ) Ja przez pierwszy rok naszego małżeństwa nie pracowałam , rzecz jasna opiekowałam się synem. Po roku założyłam swoją Firmę. Doszły mi obowiązki ale jakoś dawałam radę. Lubię mieć dużo zajęć , nie należę do osób które luba leżeć przed telewizorem. Zawsze chciałam mieć drugie dziecko po rozmowie oboje stwierdziliśmy ze to dobry pomysł. Nie zastanowiłam się jednak nad tym że znów to mi dojdzie obowiązków i że mogę nie dać rady. I tak się też stało . Pomimo tego że cały czas bardzo pomagała nam moja rodzina nie dałam rady . Dom ( sprzątanie gotowanie, pranie zakupy , rachunki), ciągle rozwijająca się firma która rzecz jasna jak zawsze czasem miała załamania z którymi trzeba było sobie poradzić, dzieci ( choroby, problemy , konflikty ) i do tego ostatnio dołożyły się problemy finansowe ( bo kto ich w dzisiejszych czasach nie ma ). Odnosiłam wrażenie ze spadło to wszystko na mnie. Miarka się przebrała gdy mój mąż wreszcie zaczął wymarzoną pracę, został zawodowym żołnierzem. Cieszyłam się razem z nim bo przecież spełniły się jego marzenia. Ale już całkiem wyłączył się z życia rodzinnego. zaczęły się poligony, szkolenia które trwały po 3 tygodnie. W tym roku nasz starszy syn poszedł do pierwszej klasy młodszy pierwszy raz do przedszkola i obowiązków jeszcze więcej. Nie dba o nasz związek nie jest czuły nie robi mi żadnych przyjemności, niespodzianek itp. Ma tylko pretensje ze nie mam ochoty na sex i dąsa się o to . Doszło do tego ze cieszę się że wyjeżdża. Ale przyznam ze też nie jestem bez winy od pewnego czasu ( kiedy mój mąż zaczął wyjeżdżać i nie interesował się ani mną ani rodziną ) zaczęłam spotykać się z naszym wspólnym przyjacielem . Spotkania miały charakter pomocy. Widzieliśmy się wtedy kiedy potrzebowałam np. transportu ( obecnie jesteśmy bez samochodu) do hurtowni lub gdy chciałam przykręcić szyld. Oczywiście co za tym poszło zaczęliśmy się zwierzać sobie wzajemnie on wtedy tez tkwił w trudnym związku. Nigdy nie zdradziłam mojego męża fizycznie ale zadłużyłam się w tym człowieku doszło nawet do tego że przeprowadziliśmy rozmowę o możliwym byciu razem. Zostałam przez niego szybko sprowadzona na ziemie i oznajmił mi że nie ma mowy. Jednocześnie przez cały czas starałam się rozmawiać z moim mężem  i nakreślać mu problemy które rzecz jasna po moich spotkaniach z innym facetem nabrały poważniejszego kalibru. Mój maż traktował początkowo te rozmowy jak moje widzimisię i wychodził z założenia że przesadzam. Obiecywał ze coś się zmieni. Nie zmieniało się nic było jeszcze gorzej. W końcu miała dość i powiedziałam że odchodzę. Wziął mnie na litość powiedział że się zmieni to było  w czerwcu. Od czerwca nic się nie zmieniło ( nie zauważyłam nawet najmniejszej poprawy. Między jednym a drugim poligonem znalazł w moim telefonie SMSa od tego faceta ( nic strasznego umówiliśmy się na kawę) nie powiedział mojemu mężowi bo był o mnie bardzo zazdrosny i tak już kontrolował mnie na każdym kroku GG tel. nk itp.
Zrobił mi awanturę i pękłam powiedział mu ze go nie kocham ze teraz to już naprawdę koniec ( w duszy miałam nadzieję że coś zrozumie i ze się zmieni) ale on wręcz przeciwnie znalazł sobie kogoś na pocieszenie do rozmów na GG i nawet by mnie to nie zabolał gdyby nie fakt ze cały czas utrzymywał ze chce o Nas walczyć . Ja sądząc że może warto dla dzieci zerwałam kontakt z tym facetem. Kiedy odkryłam ze gada z tą laską ( zupełnie przez przypadek ) nigdy go nie kontrolowałam , załamał się i twierdzi ze teraz przejrzał na oczy i zacznie się zmieniać powiedział ze się wyprowadzi ( bo ja też tego chciałam) i nie będzie mi już nic obiecywał teraz zamiast słów będą czyny. Boję się mu znów uwierzyć. Boję się próbować jeszcze raz . Proszę o obiektywną poradę co mogę jeszcze zrobić żeby było lepiej.

2

Odp: rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

chyba faktycznie musicie wziąść na wstrzymanie, bo jak na to patrzę to w tej relacji jest więcej zawijasów i zakrętów aniżeli prostej prawdy;
jesli oboje bedziecie nadal żywic głeboką cheć bycia razem-to będziecie;grunt ,aby odbylo sie na podstawie czynów i obojga pragnień;jeśli zrobicie cos tylko dla dzieci ,wtedy nnie bedzie to szczere,bo nadal dusić sie bedziecie  ze sobą;
pomyślcie,oboje macie cos za uchem i warto porzucić "zaszłości"na korzyść "świetlanej"przyszłości i  zasatnowić sie co robić aby mogło być dobrze;)

3

Odp: rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

Po obserwuj jakie są te jego czyny jeśli nic nie zmieni to już nie ma co liczyć na zmianę a jeśli zacznie coś robić w tym kierunku to może warto zacząć coś powolutku odbudowywać  po prostu daj sobie czas i sama zobaczysz czy ma to jeszcze sens

4

Odp: rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

Dziękuje bardzo za rady myślę ze się zastosuje. Jutro wraca z poligonu, wiec czeka nas ciężka rozmowa co dalej. Mam nadzieję że dojdziemy do jakiegoś porozumienia . Jeszcze raz dziękuje .

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rozpad małżeństwa jak je ratować i czy w ogóle warto

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026