Od jakiegoś czasu jestem z pewnym facetem, jest ode mnie starszy. Mam pewien problem, który mnie zadręcza.
Nie mogę znieść świadomości, że on spał z innymi. Przede mną było ich trzy. On bardzo mnie kocha, doskonale wiem, że to nie to samo co z tamtymi. Widzę, ile dla niego znaczę, jak bardzo się stara. On mnie naprawdę kocha. Ale mi to wciąż nie daje spokoju!
Kiedy pomyślę o 'tamtych', od razu ma przed oczami to co razem robili. Mam na myśli seks, ale nie tylko. Jestem wobec tego bezsilna. W gruncie rzeczy to dziwne, bo on nawet o nich nie wspomina, wie jak mnie to boli. Kiedyś coś chlapnął ale kiedy zobaczył moją reakcję... Nigdy się to nie powtórzyło. Ale co z tego? To, że on je całował, kochał się z nimi, dotykał...chodzi to za mną jak jakiś demon.
Wpadam wtedy we wściekłość, nie mam ochoty nawet na rozmowę z nim. Wyłączam telefon, żeby nie zranić go moją oschłością, która pojawia się znienacka - bez żadnej przyczyny.
Ostatnio zobaczyłam, że jedną z nich miał w znajomych na facebooku. Kazałam usunąć. Usunął. I co z tego? Zdążyłam zerknąć na zdjęcie. To jest jakaś masakra co ja przeżywam. On mnie traktuje jak tą jedyną, wiem że na inne nawet nie spojrzy, on nie widzi poza mną świata. Ale ja widzę je, mam je w głowie.
Proszę, pomóżcie.