Witam.
Na początek się przedstawię. Mam na imię Kamil 20 lat. Więc przechodzę do sedna sprawy. Jestem ze swoją dziewczyną od ponad roku. Jesteśmy dla siebie na dobre i na złe. Ostatnio miałem poważny wypadek i ona mnie nie opuściła więc to musi być prawdziwa miłość. Ten wypadek wiele mnie nauczył. Wiele rzeczy zrozumiałem i dojrzałem do nich. Wiem, że Kasia jest tą jedyną.. i prawdziwą miłością. Praktycznie to jest mój pierwszy poważny związek, a nie tylko przelotna przygoda jak pozostałe. Tak samo jestem pierwszym chłopakiem Kasi takim na poważnie. Ze sobą przeżyliśmy swój pierwszy raz, ale nie o to mi chodzi. Chciałbym jej wynagrodzić to, że była przy mnie w tych trudnych dla mnie chwilach. Chciałbym jej pokazać jak bardzo ją kocham i że jest tą jedyną. Myślałem o tym by dać jej pierścionek. Coś takiego jak wstępne oświadczyny. Bo myśleć o ślubie to jeszcze za szybko. Co sądzicie o tym abym niebawem wręczył jej pierścionek i zapytał czy zechce spędzić ze mną resztę swojego życia? Na takie oficjalne oświadczyny i zaręczyny też jeszcze przyjdzie czas i powtórzę to tak porządnie i bardziej oryginalnie:) myślicie, że te wstępne mogą się sprawdzić?:) Bardzo mi na niej zależy i chcę ją uszczęśliwić i dać pierścionek w dowód miłości:)
Czekam na odpowiedzi bardziej doświadczonych osób jak i tych zaczynających myśleć poważnie o życiu:)
Pozdrawiam serdecznie...
i z góry dziękuje za zwrócenie uwagi na mój temat.
Podobne tematy
Wiesz moim zdaniem, coś takiego jak przed-oświadczyny to nie jest do końca dobry pomysł, bo taka chwila powinna się zdarzyć tylko raz w życiu dlatego jest taka wyjątkowa. Sam pomysł z wyznaniem jej uczuć i z czymś w rodzaju deklaracji na przyszłość jest fajny i godny pochwały, ale jak sam piszesz jesteście jeszcze trochę za młodzi i nie planujecie od razu po oświadczynach działać dalej w kierunku ślubu. Tak więc może na razie wystarczy np. jakiś ładny łańcuszek, w końcu też będzie go nosić, tylko, że nie będzie to tak oczywiste jak pierścionek na palcu, a gdy przyjdzie już ten właściwy moment, wtedy ten jeden JEDYNY pierścionek okaże się tym cenniejszy dla niej. Powodzenia ![]()
Hmm, nasuwa mi się się co najmniej parę pytań:
1. nie za młodzi jesteści na ślub?
2.nie za krótko ze sobą jesteście?
3. jaki ma sens oświaczać się, jesli nie planujesz ślubu w najbliższej, lub jakiejś określonej przyszłości?
4. macie oboje pracę, mieszkanie, albo chociaż prespektywy na nie?
5. po co strzelać do wróbla z armaty? tzn.
po co od razu oświadczyny - z wdzięczności??? Fajnie, że dziewczyna wykazała się dojrzałą osobą, ale decycja tak poważna nie powinna wynikać z tylko z wdzięczności, że ktoś był obok w trudnej chwili....Zamiast tego daj jej jakąś biżuterię, powiedz, jak jest dla ciebie ważna itp, ale z takimi decyzjami to ja bym poczekała.
Wybacz,ale to głupota...lepiej daj jej bransoletka,albo jakiś wisiorek,możesz coś na nim wygrawerować,ale wstępne oświadczyny..a jak ona potraktuje je jako prawdziwe to co?
Rany!
Pierścionek zaręczynowy jako dowód wdzięczności?
Chłopie, oszalałeś!
Poza tym nie ma czegoś takiego jak wstępne i właściwe oświadczyny. Oświadczyny są bez żadnych przymiotników. Oświadczyny są gwarancją ślubu, i to w niezbyt odległym czasie. Oświadczyny, to zobowiązanie.
Proszę, przemyśl i pomyśl.
Planowany przebieg wstępnych zaręczyn wygląda tak jak powinny wyglądać właściwe zaręczyny. Zamierzasz ją poinformować, że to wstępne pytanie i wstępny pierścionek?
Wystarczy w chwili intymności powiedzieć jak dużo dla Ciebie znaczy, że przy Tobie była.
Wystarczy w chwili intymności powiedzieć jak dużo dla Ciebie znaczy, że przy Tobie była.
Aaricia ma rację, nie trzeba tu od razu pierścionka, wystarczy w odpowiedniej chwili wypowiedzieć odpowiednie słowa. A jeśli już Ci zależy na jakimś podarku dla niej to może bransoletka albo inny drobiazg, ale na pewno nie pierścionek jeśli nie planujesz póki co ślubu.
Hmm.. wstępne oświadczyny to było tak w przenośni:P chce jej po prostu dać dowód miłości:) ma dużo tych pierścionków, ale wszystkie sama sobie kupiła. Chciałbym żeby miała też jakiś ode mnie żeby jej o mnie cały czas przypominał gdy jesteśmy oddzielnie. Ten zaręczynowy będzie specjalny:) i też już niedługo. Planuje w przyszłym roku zrobić jej prawdziwą niespodziankę i poprosić o rękę:)
"Wstępne oświadczyny" uważam za zły pomysł, bo dziewczyna faktycznie może pomyśleć sobie, że to te prawdziwe i mogą powstać niepotrzebne porozumienia.
Poza tym rozumiem, że ją kochasz, ale jesteście jeszcze bardzo młodzi i długo w związku też nie jesteście, więc to chyba nie pora na takie poważne pierścionkowe deklaracje. ![]()
A to, że chcesz jej podziękować za wszystko, za to, że ciągle przy Tobie jest i w trudnych chwilach Cię nie zostawiła, to piękna sprawa
I możesz to zrobić śmiało, ale zamiast pierścionka (według mnie pierścionek to prezent typowo na zaręczyny) możesz jej kupić coś innego z biżuterii, np. jakiś ładny łańcuszek, wisiorek, kolczyki... I też będzie mogła to nosić cały czas przy sobie
Możesz np. zrobić dla niej dobrą kolację i jej to podarować w prezencie i powiedzieć to, co nam napisałeś - że bardzo ją kochasz i ten cały wypadek jeszcze bardziej Ci to uświadomił. Podziękuj za to, że była przy Tobie i Cię wspierała i wtedy daj jej ten naszyjnik/wisiorek i powiedz, że to dla niej i że chcesz by to nosiła, by miała "cząstkę Ciebie" przy sobie ![]()
Powodzenia! Dziewczyna na pewno się ucieszy, a zarazem nie wystraszysz jej odważnymi deklaracjami (które chyba byłyby zbyt szybkie). ![]()
a jak ona pomyśli że t prawdziwe oświadczyny jak zle Cie zrozumie, może jakiś ładny wisorek byłby lepszy
a jak ona pomyśli że t prawdziwe oświadczyny jak zle Cie zrozumie, może jakiś ładny wisorek byłby lepszy
Hmm...Kiedyś doszło między nami do tematu planowania przyszłości i tak rozmawialiśmy o wszystkim.. Powiedziałem jej, że będą "nieoficjalne" oświadczyny i te oficjalne:) a co do poprzednich postów to jestem pewien, że ona jest tą jedyną:) moja pierwsza i ostatnia prawdziwa miłość:)
Jeżeli tak bardzo chcesz to zrobić to zrób, to od Ciebie zależy:) jezeli uwarzasz że uszczęśliwisz tym siebie i swoją dziewczyne to czemu nie, ale jako kobieta wolałąbym mieć jedne i prawdziwe oświadczyny, a wisiorek czy poprostu jakaś łądna biżuteria która przypominac jej bedzie o Tobie tez bedzie fajna. Ja dostałąm właśnie naszyjnik od faceta i wiem że był od serca i jest teraz dla mnie bardzo ważny i jets to rzecz którą mam zawsze ze sobą, taki mój amulet szczęsci:)
*Uważasz nie wiem jak mogłąm taki błąd popełnic aż mnie w oczy kole
Ja dodostala na rocznice taki wlasnie pierscionek od chłopaka. Mnie się to bardzo spodobalo i nosilam go do samego rozstania, choc wydawalo mi sie, ze to tez bedzie ten jedyny
takze jesli chcesz, to mozesz jej podarowac, ale taki, zeby pamiatke miala, a nie jako dowod wdziecznosci. Ja przynajmniej nie wzielam tego tak na powaznie, tylko po prostu ucieszylam sie z tego prezentu i nie widzialam w tym jakby podtekstow dotyczacych slubu czy oswiadczyn, no ale kazdy jest inny ![]()
ja uważam że możesz zrobić taki prezent i to wcale nie bedą oświadczyny przecież nie bedziesz jej prosił o ręke i pytał czy za ciebie wyjdzie,,,
Bardzo fajny pomysł moim zdaniem.
Ja też jestem zaręczona z chłopakiem, jednakże traktuję je jako tzn "wstępne zaręczyny" tak jak sam to ująłeś, bowiem nie planujemy jeszcze ślubu, ale jest to dowód naszej miłości, że chcemy być ze sobą i myślimy o sobie poważnie ![]()
Ja uważam że to bardzo dobry pomysł, poprostu kup jej ten pierścionek, złoty ? czy srebny i jej wręcz, ewentualnie poproś żeby sobie sama wybrała, wystarczy, że powiesz że to dowód miłości do niej. Ja dostałam pierścionek złoty, po roku czasu i paru miesięcy, tak po prostu
powiedział że mnie kocha i chce ze mną byc
a zaręczynowy będzie, będzie
ale u mnie jest wszystko na odwrót
pierw będzie dzidziuś a później zaręczyny a na końcu ślub
(staramy się o dzidziusia) pozdrawiam.