Mam 30 lat. Za soba jeden nie udany zwiazek ktory skonczyl sie 5 lat temu. Dziewictwo stracilam gdy mialam 18 lat ale sex nigdy nie byl udany bo moj partner za szybko konczyl, ja czulam sie sfrustrowana i zaczelam odmawiac wspolzycia. Po tym jak sie rozstalismy mialam kilka jednorazowych przygod gdzie sex byl dlugi ale i tak nie mialam orgazmu.Teraz jestem sama. Kilka razy udalo mi sie dojsc samej ale ostatnio juz mi to nie wychodzi. Tak wiec mam 30 lat zero udanego sexu i brak orgazmu. Gdybym byla facetem mialabym juz setki orgazmow czy to sama czy podczas stosunku. Facet zawsze ma orgazm a ja na chwile obecna mysle ze juz z nikim nie pojde do lozka bo on bedzie mial gwarancje orgazmu a ja nie i to mnie strasznie denerwuje! Dlaczego mam sie komus oddac i nie miec takiej samej przyjemnosci jak on? czuje sie jak bym byla niepelnosprawna i wykastrowana i zaluje ze nie jestem facetem, oni maja lepiej. Nie moge sie z tym pogodzic. Jak bym byla facetem dawno juz bym miala dobry sex i wspaniale orgazmy a tak cos mnie w zyciu omija. Zaczynam nie lubic facetow i im zadroscic. Wyobrazam sobie jak to maja dobrze a ja tego nie doswiadczam bo nie mam penisa tylko pochwe ktora nie sprawia mi przyjemnosci i nie daje orgazmow, sluzy tylko przyjemnosci faceta. Jaka jest wasza rada, mam sie z tym poprostu pogodzic ze jestem niepelnosprawna, ze inni maja lepiej? Ale jakos nie potrafie, to jest za bardzo niesprawieliwe!
Podobne tematy
artemida81 - jeśli seks jest dla Ciebie zdobywaniem orgazmów, to nie dziwi mnie, że ich nie masz.
Z mężczyznami - wyjaśnię - jest różnie. Po pierwsze to wcale nie jest prawda, że orgazm mają zawszę. Można poczytać na tym forum o problemach mężczyzn. Po drugie zbyt szybkie szczytowanie to także problem mężczyzn, którzy powstrzymać się nie potrafią a chcieliby dać partnerce więcej przyjemności.
Seks ma być satysfakcjonujący obie strony, ale wcale nie musi to mieć związku z liczbą orgazmów. Opisujesz brak przyjemności z seksu w swoim życiu, ale jeśli nawet sama się już do orgazmów nie doprowadzasz, nie chodzi raczej o to, że jesteś kobietą (a my mężczyźni mamy lepiej), ale o to, że chyba niewłaściwie do seksu podchodzisz. Jeśli zwiążesz się z kimś, dotyk tej osoby będzie przyjemny, pozwolisz dotykać się cała, sama będziesz dotykać i czuć się dobrze, orgazmy będą sprawą drugorzędną, a zapewne i one przyjdą wraz z wzajemnym poznawaniem ciał.
Kobieta ma możliwość przeżywać orgazm wielokrotny, różne źródła (od starożytnych) mówią, że orgazm kobiety jest przyjemnością o wiele większą od męskiego. Naprawdę przyjemność NIE WYNIKA z liczby orgazmów, a z tego, że ktoś odkrywa, jak Twoje ciało najlepiej pieścić, a wiele osób dodatkową przyjemność czerpie z psychicznej więzi. Wówczas jest bliskość, radość, podniecenie, a nie tylko mechaniczne męczenie jakiejś części ciała. Także w samotności zwiąż masturbację z odprężeniem, miłymi myślami, przyjemnym czasem dla siebie (dobrym jedzeniem, filmem, muzyką, kąpielą). Nic na siłę! To tylko przyjemność.
Nie myśl o sobie jak o niepełnosprawnej. Jeśli będziesz pewniejsza siebie to łatwiej Ci będzie nawiązać jakieś relacje, to ułatwi seks z kimś innym.
Popróbuj masturbacji na spokojnie, bez wymagania od siebie orgazmu (to tylko stresuje), literatura kobieca jest coraz bogatsza gdy chodzi o techniki. Będzie dobrze.
nie popadaj we frustracje i niepotrzebne paranoje, problem jest zapewne do rozwiazania jesli wlozysz w to troche wysilku, zasiegniesz pomocy u specjalisty
4 2011-11-10 21:59:59 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-11-10 22:04:18)
Facet zawsze ma orgazm a ja na chwile obecna mysle ze juz z nikim nie pojde do lozka bo on bedzie mial gwarancje orgazmu a ja nie i to mnie strasznie denerwuje!
Dziwne,że odpowiadają Ci samymi faceci
to i może ja spróbuję
wiesz kobieta może zawsze
więc, ja też uważam że to niesprawiedliwe
i to mnie strasznie denerwuje
a tak na poważnie
metodą prób i błędów ![]()
poza tym faceci jak i kobiety mogą mieć orgazm wielokrotnie odstępowy ![]()
ćwicz ![]()
Dziwne,że odpowiadają Ci samymi faceci
to i może ja spróbuję
![]()
wiesz kobieta może zawsze
![]()
więc, ja też uważam że to niesprawiedliwe
i to mnie strasznie denerwuje
![]()
a tak na poważnie
metodą prób i błędów
poza tym faceci jak i kobiety mogą mieć orgazm wielokrotnie odstępowy
ćwicz
Hmmm... Kobieta nie zawsze może - zapewniam. A poza tym najważniejsze - czy CHCE
I z KIM
I czy On tez chce ![]()
Dużo komplikacji ![]()
Nie jesteś niepełnosprawna. Myślę, że trafiłaś na nieodpowiednich partnerów. Wiesz, faceci często mają orgazm, ale nie oznacza to, że zawsze. Oni także mogą mieć problem i jest to dla nich wtedy też bardzo frustrujące. Nie powinnaś myśleć o sobie gorzej, bo jesteś kobietą. Na przyjemność płynącą z seksu ogromną rolę odgrywa psychika, trzeba odpowiednio się nastawić, chcieć seksu przede wszystkim, żeby sprawiał nam przyjemność. Jeżeli nie masz orgazmu, gdy dotykasz się sama, to nie czuj się sfrustrowana. Nie każdemu masturbacja sprawia ogrom przyjemności, jesteśmy różni, ale gdy trafisz na właściwego faceta, to mogę dać sobie rękę uciąc, że odpłyniesz z rozkoszy i będzie Ci bardzo przyjemnie
. Inaczej mówiąc, nie trzeba mieć orgazmów z rączką, by potem było dobrze z facetem. No i na pewno z facetem lepiej niż rączką. Ja sama nie mam orgazmów, gdy się dotykam, mimo że myślę o kimś kto mnie podnieca-mój ukochany, a przy Nim odpływam. Także nie przejmuj się
.
Zacznij od siebie, spróbuj uwierzyć w siebie.
Spójrz inaczej na siebie.
To prawda,że my kobiety możemy mieć intensywniejsze orgazmy od facetów i to wielokrotne
. Tak na to patrz.
Dostrzeż swoje atuty.
Nie myśl o sobie jako gorszej, bo tak nie jest.
Pamiętaj, że my kobiety też możemy mieć udane życie seksualne i Ty też możesz mieć.,
Nie zamykaj się na facetów.
I pamiętaj, że długi seks nie oznacza udanego seksu.
Najważniejsza jest zazwyczaj bliskość, odpowiednia gra wstępna, nastrój i poczucie, że kochamy się z kimś z kim chcemy się kochać. I powoli można dojść do celu
.
a ja na chwile obecna mysle ze juz z nikim nie pojde do lozka bo on bedzie mial gwarancje orgazmu a ja nie i to mnie strasznie denerwuje!
To teraz pomyśl jak ten ktoś będzie się musiał namęczyć, żebyś Ty miała orgazm, a Ty nie będziesz musiała się wysilać ![]()
A tak całkiem serio - niczego w seksie nie zazdroszczę mężczyznom. Wolę mieć swoje, kobiece strefy erogenne, różnorodność odczuwania, możliwość kilkukrotnego szczytowania. Nie muszę się kontrolować, żeby nie skończyć za szybko, nie muszę się przejmować, że mój sprzęt nie stanie na wysokości zadania
Jestem przekonana, że Ty też masz ten potencjał, ale nie odkryjesz go nigdy, jeśli będziesz uważała, że jesteś ułomna, bo nie masz orgazmu. Powinnaś zresetować swój umysł i zacząć od tego, od czego zaczyna większość kobiet rozpoczynających współżycie - od stopniowego szukania przyjemności w świecie seksu, czerpania przyjemności z bliskości drugiego człowieka, wzajemnego odkrywania tajemnic swoich ciał. Jeśli nie umiesz zrobić tego sama - skorzystaj z pomocy specjalisty. Takie zdesperowane parcie na orgazm paradoksalnie Cię od niego oddala...
Artemida81,
tyle w Twoim poście złości, wściekłości, niechęci, ale też rozczarowania i smutku. Czy rzeczywiście wszystkie te emocje wynikają właśnie i tylko z braku orgazmu? Wiele kobiet dotyka taka trudność, ale wiele jest sposobów (nauka we własnym zakresie, praca z seksuologiem, terapia partnerska, akceptacja takiej specyfiki swojego ciała i przeżywanie satysfakcji w innych sferach seksualności i partnerstwa) by brak orgazmu nie dominował całego życia, nastroju, samooceny.
Mam również wrażenie, że Twoja złość na mężczyzn nie wynika jedynie z faktu, że ich funkcjonowanie seksualne różni się od kobiecego. W dużych emocjach wspominasz o poczuciu samotności, nieudanym związku sprzed lat, przygodnych znajomościach, które również nie dały Ci szczęścia. A jak myślisz, co mogłoby Cię uszczęśliwić? Czy rzeczywiście przeżywanie orgazmu byłoby tą gwarancją?
Być może dobrym pomysłem byłaby rozmowa z psychologiem i podjęcie terapii. Takie spojrzenie na siebie i swoje życie mogłoby dać odpowiedź na pytanie, co i dlaczego jest przyczyną takiej Twojej frustracji i rozczarowania. A przede wszystkim - czego szukasz, czego potrzebujesz, aby odnaleźć spokój i szczęście.
Często takie uporządkowanie się ze sobą sprawia, że znikają bariery psychiczne, które do tej pory uniemożliwiają także radosne przeżywanie seksualności.
ja uważam że kobiety mają lepiej bo :
- mają podobno silniejsze orgazmy
- bardziej przeżywają stounek na podłożu psychiczny a nie fizjologiczny( faceci to mi troche napalone małpy przypominają;p bez urazy dla facetów)
- są ładniejsze
- gdy facet jest napalony mają nad nim całkowitą kontrole
- nie muszą sie kochac jeżeli nie mają takiej okazji
To prawda gdy facet jest napalony to można zrobić z nim wszystko:) Na wszystko się zgadzają !I są tacy posłuszni HE HE czasem aż mi się śmiać chce z mojego kochanego on porostu świata nie widzi
zrobi wszystko ..ale tylko wtedy jak ich się przytrzyma troszkę bo jak maja codziennie to nie działa:P:P
Mają takie małe móżdżki
ALE I TAK ICH KOCHAMY!<3
A możne nie masz orgazmu, bo po prostu zamiast skupić się na przyjemności, ty skupiasz się na tym czy orgazmu dostaniesz, czy nie?
Ja tak miałam kilka razy, bardzo chciałam dojść, a czym bardziej się starałam tym bardziej wychodziło odwrotnie..
Nie wiem na jakich facetów trafiasz, ale powiem Ci tylko tyle:
Kiedy ja nie dochodzę do orgazmu, mój mąż jest strasznie zły na siebie, bo on odczul przyjemność a ja tylko ta podczas stosunku, zero bonusów.