Drogie forumowiczki ;( Już nie wiem co mam robić, nie wytrzymuje ;( eh u mnie nie może być chwili ciszy i spokoju ciągle jakieś zawirowania ;(
Heh postaram sie to trochę jasno opisać... Otóż pochodzę z rozbitej rodziny... Rodzice sie rozwiedli... (Nigdy nie powinni sie ze sobą wziąc zbyt duża różnica charakterów). Przez tą ich nienawiść zniszczyli całe moje dzieciństwo, bardzo szybko musiałam stać sie odpowiedzialna, nigdy jako mała dziewczynka nie mogłam sie bawić bo wg mojej mamy musiałam cały czas sie uczyć, oczywiscie tego nie robiłam bo przecież byłam bałwanem i tumanem, kiedy za nie odrobione lekcje dostawaliśmy pożądny wpie**ol. Po prostu sie bałam, do dzisiaj nie wierze w swoje możliwośći, nie zdałam matury ;(.
Byłam ja dwie starsze siostry i młodszy brat. Rodzice konkretnie sie za siebie wzięli gdy miałam 8 lat ... Ale wtedy nic nie rozumiałam, ta cala walka o to wszystko toczyło sie dziesięc lat. Rodzice przez ten cały czas sie rozwodzili, robili podziały majątku a mi siadała psycha, kiedy mialam 13 lat musiałam sie wyprowadzic z matka z domu bo pani kurator juz nie mogła patrzyc jak sie mecze i kazala sie wyprowadzic bo jak nie to ona złoży wniosek o rodzine zastepcza. Wyprowadziliśmy sie ja ciągle dorastałam, po dwóch latach wróciliśmy z matka do domu (już w tym czasie miała gacha którego nienawidziłam). Zaczeło sie wszystko od nowa, my jako rodzeństwo bylismy podzieleni między matką a ojcem, ja zawsze bylam za matką, wydawało mi sie że robi dobrze. W koncu nastał tyen czas ze ja już miałam te 17 lat, matka w koncu spłaciła ojca, wyprowadzil sie z bratem i starsza siostra i zostalam ja z jedna siostra. Mama na soboty jechała do swojego M a ja bylam sama, zaczelam wychodzic z domu na imprezy wracalam przwaznie w niedziele rano, w koncu ona sie obudzila, zauwazyla ze jej córeczka wychodzi, zaczeła mną rządzić, zaczeły sie kłotnie i już rok po tych kłotniach, ja miałam 18 lat, mamusia moja kochana kazała mi sie wyprowadzic do ojca, powiedziala ze jak wyjde to moge juz nie wracac. No i wyszłam zaczełam mieszkać u ojca. Ojciec mieszka na wsi z jego matka... Nienawidze tej starej jędzy, nigdy nie sądziłam że będe mogła jej tak nienawidzić ;( nie sądziłam że tyle przykrych słów usłyszej od własnej babci i to bez zadnych podstaw ! ;( mieszkałam tutaj u ojca z druga siostra, napoczątku babunia wyżywała sie na niej, wtedy sie dziwiłam czemu ona tego nie olewa, ale kiedy ona sie wyprowadziła wszystko przeszło na mnie, że jestem pasożytem ze powinnam zdechnąc, że jestem ku**ą szmatą ! Ile razy ja przez nią płakałam ;( Ojca nie bylo byłyśmy tylko my dwie, ona potrafila wyłanczac mi prąd, zamykać dom i pokój, wkoncu tato zwolnil sie z pracy i byl tutaj pare miesiecy, bylo spokoju, ja bylam mila i grzeczna, i dzisiaj nagle słysze "Ewelina ty sie tutaj przeprowadź bo ta KU*WA po bułeczki w nocy nie chce chodzić" po prostu zatkało mnie, zabolało jak holera, wyszłam do pokoju i zaczełam płakać. Wróciłam z pewnej miejscowości po 2 godzinach i słyszę że mówi do ojca " tą KU*WE trzeba było zostawić" znowu nie wytrzymałam. Po prostu boli mnie to bo ja tej Kobiecie przeciez nic złego nie zrobiłam.
Powiedziałam o tym mojemu chłopakowi(w najbliższym czasie planujemy sie zaręczyć), On ciągle nalega żebym przeprowadziła sie do niego, On mieszka z rodzicami ale pól domu jest jego, ale ja tak nie potrafie, co prawda mieszkam tutaj praktycznie ze względu na niego, bo mogłabym przeprowadzić sie do matki, ona nigdy mnie tak nie zraniła, ale ona też ma swój harakter.
I on tak nalega, i wczesniej nalegał proponował, ale ja sie boje tak pójść do niego, On mówi że to wszystko jest nasze, ale to nie prawda, to jest jego, a ja sie boje jak holera ze jego starzy mi kiedys wypomną, że ludzie będą gadać ze gołodupiec moi rodzice caly czas tak mieli ojciec wypominał a bardziej babka dla matki ze nic nie mieli że gołdupcem była. Ja przez to wszystko nie potrafie czasami po prostu normalnie funkcjonować ;( po prostu byle błacha sprawa sprawia ze zamykam sie w sobie, płacze i sie rżne po rękach bo jak widze krew to mi lżej ;( Nie radze sobie z życiem ;(
Na forum nie używamy wulgaryzmów. Pamiętaj o podstawowej kulturze wypowiedzi.
Anemonne