netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Babcia mnie nienawidzi

23 odpowiedzi5 200 wyświetleńzałożony przez Bella919, 07.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bella919 (2011-11-07 21:43:00)

Temat: Babcia mnie nienawidzi

Drogie forumowiczki ;( Już nie wiem co mam robić, nie wytrzymuje ;( eh u mnie nie może być chwili ciszy i spokoju ciągle jakieś zawirowania ;(

Heh postaram sie to trochę jasno opisać... Otóż pochodzę z rozbitej rodziny... Rodzice sie rozwiedli... (Nigdy nie powinni sie ze sobą wziąc zbyt duża różnica charakterów). Przez tą ich nienawiść zniszczyli całe moje dzieciństwo, bardzo szybko musiałam stać sie odpowiedzialna, nigdy jako mała dziewczynka nie mogłam sie bawić bo wg mojej mamy musiałam cały czas sie uczyć, oczywiscie tego nie robiłam bo przecież byłam bałwanem i tumanem, kiedy za nie odrobione lekcje dostawaliśmy pożądny wpie**ol. Po prostu sie bałam, do dzisiaj nie wierze w swoje możliwośći, nie zdałam matury ;(.
        Byłam ja dwie starsze siostry i młodszy brat. Rodzice konkretnie sie za siebie wzięli gdy miałam 8 lat ... Ale wtedy nic nie rozumiałam, ta cala walka o to wszystko toczyło sie dziesięc lat. Rodzice przez ten cały czas sie rozwodzili, robili podziały majątku a mi siadała psycha, kiedy mialam 13 lat musiałam sie wyprowadzic z matka z domu bo pani kurator juz nie mogła patrzyc jak sie mecze i kazala sie wyprowadzic bo jak nie to ona złoży wniosek o rodzine zastepcza. Wyprowadziliśmy sie ja ciągle dorastałam, po dwóch latach wróciliśmy z matka do domu (już w tym czasie miała gacha którego nienawidziłam). Zaczeło sie wszystko od nowa, my jako rodzeństwo bylismy podzieleni między matką a ojcem, ja zawsze  bylam za matką, wydawało mi sie że robi dobrze. W koncu nastał tyen czas ze ja już miałam te 17 lat, matka w koncu spłaciła ojca, wyprowadzil sie z bratem i starsza siostra i zostalam ja z jedna siostra. Mama na soboty jechała do swojego M a ja bylam sama, zaczelam wychodzic z domu na imprezy wracalam przwaznie w niedziele rano, w koncu ona sie obudzila, zauwazyla ze jej córeczka wychodzi, zaczeła mną rządzić, zaczeły sie kłotnie i już rok po tych kłotniach, ja miałam 18 lat, mamusia moja kochana kazała mi sie wyprowadzic do ojca, powiedziala ze jak wyjde to moge juz nie wracac. No i wyszłam zaczełam mieszkać u ojca. Ojciec mieszka na wsi z jego matka... Nienawidze tej starej jędzy, nigdy nie sądziłam że będe mogła jej tak nienawidzić ;( nie sądziłam że tyle przykrych słów usłyszej od własnej babci i to bez zadnych podstaw ! ;( mieszkałam tutaj u ojca z druga siostra, napoczątku babunia wyżywała sie na niej, wtedy sie dziwiłam czemu ona tego nie olewa, ale kiedy ona sie wyprowadziła wszystko przeszło na mnie, że jestem pasożytem ze powinnam zdechnąc, że jestem ku**ą szmatą ! Ile razy ja przez nią płakałam ;( Ojca nie bylo byłyśmy tylko my dwie, ona potrafila wyłanczac mi prąd, zamykać dom i pokój, wkoncu tato zwolnil sie z pracy i byl tutaj pare miesiecy, bylo spokoju, ja bylam mila i grzeczna, i dzisiaj nagle słysze "Ewelina ty sie tutaj przeprowadź bo ta KU*WA po bułeczki w nocy nie chce chodzić" po prostu zatkało mnie, zabolało jak holera, wyszłam do pokoju i zaczełam płakać. Wróciłam z pewnej miejscowości po 2 godzinach i słyszę że mówi do ojca " tą KU*WE trzeba było zostawić"  znowu nie wytrzymałam. Po prostu boli mnie to bo ja tej Kobiecie przeciez nic złego nie zrobiłam.
Powiedziałam o tym mojemu chłopakowi(w najbliższym czasie planujemy sie zaręczyć), On ciągle nalega żebym przeprowadziła sie do niego, On mieszka z rodzicami ale pól domu jest jego, ale ja tak nie potrafie, co prawda mieszkam tutaj praktycznie ze względu na niego, bo mogłabym przeprowadzić sie do matki, ona nigdy mnie tak nie zraniła, ale ona też ma swój harakter.
I on tak nalega, i wczesniej nalegał proponował, ale ja sie boje tak pójść do niego, On mówi że to wszystko jest nasze, ale to nie prawda, to jest jego, a ja sie boje jak holera ze jego starzy mi kiedys wypomną, że ludzie będą gadać ze gołodupiec moi rodzice caly czas tak mieli ojciec wypominał a bardziej babka dla matki ze nic nie mieli że gołdupcem była. Ja przez to wszystko nie potrafie czasami po prostu normalnie funkcjonować ;( po prostu byle błacha sprawa sprawia ze zamykam sie w sobie, płacze i sie rżne po rękach bo jak widze krew to mi lżej ;( Nie radze sobie z życiem ;(


Na forum nie używamy wulgaryzmów. Pamiętaj o podstawowej kulturze wypowiedzi.
Anemonne

2

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Strasznie Ci współczuję sad
Ale nie ma sytuacji bez wyjścia.
Ja też nie wytrzymałabym z taką wredną babką, nawet chyba nie ma co z nią rozmawiać, bo ona się już nie zmieni.. echh.. jacy ludzie potrafią być chamscy dla swoich bliskich.. To jest przykre
Nie dziwię się, że nie chcesz mieszkać z chłopakiem, wiadomo.. gadanie ludzi, a ludzie są okropni, potrafią człowieka zmieszać z błotem nic o nim nie wiedząc (wiem sama, bo mieszkam na wsi) Zresztą.. niewiadomo jaka byłaby opinia rodziców chłopaka na zaistniałą sytuację..
Może pomyśl na zamieszkaniu tymczasowym z mamą??
Masz 20 lat, tak? Więc może warto pomyśleć nad tym aby się usamodzielnić ??
Mogłabyś poszukać pracy i wynajmować jakiś pokój
Nie masz matury więc na studia iść nie możesz.. Ale są szkoły policealne gdzie można w 2 lata zrobić zawód, zastanów się nad tym, bo naprawdę warto. Kiedyś w życiu będziesz musiała całkiem iść na swoje, warto już teraz pomyśleć jak się do tego przygotujesz.
Cieszę się, że masz chłopaka, na którego pewnie możesz liczyć w tych trudnych chwilach.
Powodzenia życzę i nie rób sobie krzywdy.

3

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Przykra historia... ale wiesz co? Nie przeprowadzaj sie do chłopaka. Z własnego doswiadczenia dobrze Ci radze, moze Twoj ukochany jest inny... Gdy zamieszkalam z moim P. bylo dobrze, pozniej zaszlam w ciaze i jakos wszystko sie poprzewracalo do gory nogami, mieszkam z nim i jego mama, juz nie raz slyszalam przykre slowa, ze w tym domu nic nie jest moje, ze mam chodzic tak jak oni chca, bo nie jestem u siebie.... ;/ Kiedys byl inny, kochany, czuly, wszystko z  czasem sie zmienilo, takze najpierw przemysl wszystko milion razy zanim podejmiesz decyzje

4

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Bella 919 a dlaczego z góry zakładasz, że rodzice Twojego przyjaciela potraktują Cię w przyszłości źle?
Zamieszkaj z przyszłym narzeczonym, będziesz mogła bliżej poznać przyszłych teściów, zorientujesz sie co i jak.
Zawsze jakaś zmiana jest początkiem czegoś nowego, być może w Twoim przypadku początkiem czegoś lepszego.
Nie wszyscy postrzegają innych ludzi przez pryzmat pieniędzy. Postaraj się zrobić na nich dobre wrażenie tak jak to miało
miejsce z ich synem. W końcu się w Tobie zakochał.
Strach i emocje nigdy nie są dobrym doradcą.
Walcz o lepszą przyszłość dla siebie czyli czas na zmiany.

5

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Ona to nawet celowo robi. Mówi zawsze tak kiedy to słyszę, i nie przebiera w słowach, mówi tak aby mnie zranić, Udaje jej sie to. Co do rodziców mojego M, nigdy nie powiem że mogliby coś takiego powiedzieć, to bardzo dobrzy ludzie, i mimo wszystko ze praktycznie codziennie spie u mojego M (jesteśmy razem już półtora roku) to nic niegdy nie powiedzieli, żadnej docinki, a kiedy mój M mówi że nie przyjeżdżam bo Musze się uczyć to mówią że moge tutaj, oni mnie naprawde traktują jak synową, wiedzą jakie mamy plany na przyszłość. Myśle nad zamieszkaniem z mamą, ale boje sie zę tato sie obrazi, mama mieszka w miescie, 30 km stąd. Szukałam pracy, ale nic z tego nie wyszło, póki co rodzice płacą mi alimenty, właśnie dlatego że nie zdałam matury, doszłam do wnisku że chce być masażystką. I ucze sie w studium 2 letnim o tym kierunku,(w przyszłosci chce otowrzyć swój gabinet, i ciągle myśle nad poprawieniem matury i mam nadzieje dostac sie zaocznie na psychologie(to takie moje marzenie)). Te studium jest własnie w moim miescie, niedaleko mojego domu rodzinnego, nie wiem juz sama co mam robić. Mój M Ciągle mnie namawia zebym sie do niego wprowadziła, że bedzie lepiej, że będzie dobrze, że on nie chce żebym tak cierpiała, nie może patrzeć na to jak płacze. Nawet teraz kiedy chciałam odtworzyć mu tą sytuacje, znowu sie poryczałam. Ja po prostu tak mam że całe moje życie to pasmo klęsk ;(

6

Odp: Babcia mnie nienawidzi

a teraz całkiem niedawno rozmawiałam z moim tatą. Pytał mnie dlaczego ciągle płacze. Pytał czy przez to co babka powiedziałam. Powiedziałam że tak. Że sobie z tym wszystkim nie radze bo kiedy ona tak mówi, to do mnie powraca całe nasze dzieciństwo, wasz rozwód, ta nienawiśc która była w domu, że mam tego dośyć, ze tego nie wytrzymuje. Powiedział żebym wytrzymała do stycznia to on mi stancje znajdzie w bialej, tylko do pracy musi pójść, że teraz nawet jakby chciał to nie da rady, pytał o ślub mój i mojego Piotrka, powiedziałam ze za 2 lata planujemy, mówił że nic nie będzie miał przeciwko jeżeli z nim zamieszkam, że da mi samochód że będe najwyżej od niego jezdzila do szkołyu, żebym sie nie męczyła, rozmawiałam z Piotrkiem on nalega, mówi żebym sie nie martwiła, że on chce tylko mojej radości, że nie moze patrzeć jak płacze (najgorsze jest to że i ja widze jego smutne zaszklone oczy). Moja siostra też zamieszkała z narzeczonym ponad rok przed slubem i dzisiaj budują swój dom. Na razie ustaliliśmy że ojciec porozmawia z babką,(wiem że to nic nie da) i jeżeli dalej będzie uprzykrzała mi życie to sie wyprowadze... Ale ja sie troche boje ;(

7

Odp: Babcia mnie nienawidzi

nikt nie wie jak mi doradzic? co zrobic? Tylko trzy osoby ;(
Czego ja sie spodziewałam ;(

8 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-11-08 23:27:41)

Odp: Babcia mnie nienawidzi

No co jak co, ale z babcią bym z pewnoscią nie została, to okropne co Tobie robi, zastanawiam sie czy ta kobieta jest zdrowa na umysle. Tata Cie kocha ale na babcie ma raczej niewielki wpływ, niestety babcia jest u siebie i robi to co chce.

Zamieszkać z chłopakiem? dobrze, ale nie bedziesz u siebie tylko u rodziców chłopaka i tu masz rację, chłopak jest ze wsi, możliwe,że nie będzie chciał opuścić rodzinnego domu dasz radę żyć na wsi? Mieszkać z teściami?

Jeżeli boisz się zamieszkać z chłopakiem , to znaczy,że nie jesteś jeszcze na to gotowa,może jednak za wczesnie dla Ciebie, nic na siłę, jesteś jeszcze bardzo młoda.

Jeżeli się odważysz mieszkać z chłopakiem, kończ szkołę a jak Ci w między czasie nie wyjdzie z chłopakiem,  to zwyczajnie wracasz do mamy, ale szkoła to Twój priorytet!

Możesz też mieszkać u mamy, skończyć szkołę , pójść do pracy i wynająć coś z chłopakiem z dala od teśców, albo zamieszkać na wsi jak będziecie chcieli.

W każdym razie jak babcia nie zmieni stosunku do Ciebie, nie możesz z nią mieszkać bo całkiem Ci siądzie psychika.

I jeszcze jedno,gdyby przyszłym teściom zależało na majątku, to byś już o tym słyszała, u chłopaka wcale nie musi być tak jak w Twojej rodzinie,to normalna zdrowa rodzina, jego matka różni sie od Twojej babci prawda?
Poznaj najpierw ludzi a potem oceniaj.

9 Ostatnio edytowany przez Bella919 (2011-11-09 00:00:29)

Odp: Babcia mnie nienawidzi

tak jego rodzice bardzo sie różnia. To bardzo dobrzy ludzie. Nie powiem mama bardzo martwi sie o syna, mnie to troche irytuje, ale nie zmienie tego, po prostu matka. Ale wiem że oni złego słowa na mnie nie powiedzą, mój M by do tego nie dopuscił i w ogóle. To są bardzo dobrzy ludzie, dobrze wychowali swojego syna, nigdy nie zadali mu bólu cierpinia itp itd.
Co najgorsze to jest pewne ze sie nie wyprowadzimy ze wsi, chyba ze wygramy w Lotto o marzymy o Gdańsku wink. Marzenia wink  Pół domu jest jego, odpisane notarialnie. Cale szczęście dom jest duży i piętrowy. Odzielimy sie takie mamy plany. Myśle że w wypadku oddzielenia sie my na górze oni na dole dam rade, Ja wiem że oni nie chca mojego majątku, ale holera boje sie tego że jestem od niego zależna. Mimo wszystko palnujemy wszystko jak urzadzimy mieszkanie po slubie, dzisiaj rozmawialismy po raz setny chyba o dzieciach, nasze plany sa takie dosyć odważne. On chce zebym skończyła szkole, znalazła dobra prace, ciagle mi powtarza zebym sie uczyla, bo nie chce zebym musiała pracować na gospodarce.

Co do babci, ona jest jak wulkan ;( Dzisiaj z kolei mówi do mnie jak gdyby nigdy nic ;( a ja chociaż mam ochotę sie nie odzywać to się odzywam, bo nie chce prowokować kłótni, nie chce bo boje sie jej wyzwisk, mam ich już serdecznie dosyć. Po prostu boje sie ze jak ona coś powie, to ja sie załamie, cała moja przeszłość znowu powróci ;( taki nóż w plecy ;( jestem zbyt wrażliwa ;( 
Mam taki piep**ony bałagan w tej głowie ;(

10

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Nie przejmuj się babcią, mojej matki macocha była też wredna, zmarła jak miałam 12 lat ale pamiętam ją dobrze. I jakbym miała Ci doradzić gdzie mieszkać to zamieszkaj z chłopakiem skoro on tego pragnie, zobaczysz że będziesz szczęśliwa jak nigdy u boku ukochanego:) sama bym tak chciała a tym bardziej że jesteście w poważnym związku i planujecie ślub wziąć:) Po co masz się męczyć z babką jak prędzej czy później i tak zamieszkacie u niego?:)

11

Odp: Babcia mnie nienawidzi

właśnie nie wiem wink I co najlepsze odczuwam pragnienie zeby z nim mieszkać wink heh i tak nie wytrzymalismy nigdy dłużej niż jak 2 dni odzielnie wink Też mi sie wydaje być to dobrym pomysłem, teraz wink Ale ustaliliśmy że jeżeli babka znowu coś odwali to wtedy sie przeprowadze ....

12

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Skoro planujecie wkrótce zaręczyny i ślub i masz możliwość zamieszkać z chłopakiem, to zamieszkaj. Wiesz, co innego spotykanie się, a co innego mieszkanie. Poznacie swoje nawyki i przejdziecie level wyżej. Skoro macie taką możliwość, to korzystajcie, co innego, gdyby nie było takiej opcji.
Sytuacji z babcią, to strasznie Ci współczuję i wcale nie dziwię się, że nie chcesz z taką kobieta mieszkać. A co do pracy, to na pewno w końcu znajdziesz i nie będziesz czuła się jak gołodupiec, a tymczasem ucz się, pewnie i na studia w końcu się dostaniesz i wszystko się poukłada.

13

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Chciałabym wink Tylko teraz sie zastanawiam czy jest sens, Rozmawialiśmy z Chłopakiem że w grudniu sie przeprowadze, ale jeżeli ona póki co jest spokojna sad nie wiem juz sama, bardzo możliwe ze ojciec z nią rozmawiał... i właśnie czy jak ona będzie taka w miare "normalna" czy nie zostać tutaj, w oczekiwaniu na jazde która może być w każdej chwili ;( eh no nie wiem sama ;( mam mętlik i sie gubie, nie chce nikogo zranić ani urazić swoim zachowaniem ;(

14

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Bella, nie możesz swojego życia uzależniać od być czy nie być miła. Inaczej mówiąc, masz babcię która cię celowo chciała zranić. To stary człowiek. uważa, że może. Zapewne ograniczony dość.
A ty...no sporo wycierpialas. Ale czas dorosnac. Nie plakac, nie wyzalac sie, uzalac itd. Znajdz prace. Usamodzielnij sie. Wyprowadz jesli tego pragniesz. Ale tak, by zawsze miec swoje pieniadze i swiadomosc ze najwyzej poradzisz sobie sama.
Bacia kiedys umrze. A ty bedziesz zyc dalej. Stad nie przejmuj sie, chociaz wiem jak na psyche slowa rodziny wchodza.

15

Odp: Babcia mnie nienawidzi

właśnie o to chodzi sad to co mówią z pozoru najbliżsi ludzie najbardziej ranią, gdyby mi to powiedziala obca osoba, nie pzejełabym sie tym... Ale własna babcia, i to po tym wszystkim co przeżyliśmy. Dobrze wie jak wyglądało nasze życie ;( A teraz siedzi w kuchni i RÓŻANIEC klepie ... Katoliczka ... sad
             Ja bym chciała pójść teraz do pracy, ale jeżeli to zrobię to nie pogodzę nauki z pracą ;( Póki co we wrzesniu zaczełam sie uczyć na masażystę wink Bardzo to lubię wink wczuwam sie wink Rozmawiałam z koleżanką, może jak zdam mature to chciałabym też pójść na studia o kierunku Fizjoterapia wink Ale boje sie że sobie nie poradzę ;( Mój kochany ciągle mi powtarza żebym sie uczyła, ale ja twardo stawiam na swoim i sie nie ucze, a później płacze ze jestem durna bo sie nie ucze i marnuje tylko czas, o i znowu to robie ! ;( Po prostu pragne świetego spokoju, miejsca w którym nie będe sie niczego bała, azylu, gdzie zapomne o tm wszystkim ;(

16

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Może idź do jakiejś szkoły dla dorosłej wieczorowej, uzupełniającej itp, sporo takich a i dużo jest pracodawców którzy chętnie przyjmują osoby uczące się bo wychodzi im taniej:)

17

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Ale ja nie chce zmieniać szkoły, chce skończyć tą  szkole, bardzo ją lubie i bardzo mi sie podoba wink a w wieczorowej nie nauczę sie tego co tutaj ;( Ogólnie mam źrodło dochodu, póki sie ucze rodzice muszą płacić mi alimenty po 250 zł czyli mam 500 zł + rodzinne, zdecydowanie mi wystarczy, (Teraz musi mi wystrczyc te 300 zł)  zwłaszcza że tato powiedział że da mi samochód żebym dojeżdzała, i będzie go pewnie tankował...

18

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Jeżeli masz możliwosc dziennej nauki , to sie ucz, tym bardziej ,że chłopak jest za tym, to rodzice mają obowiazek utrzymać Ciebie,masz zawsze prawo do alimentów od obojga rodziców, nie będziesz zalezna od chłopaka.

19

Odp: Babcia mnie nienawidzi

właśnie nie chce tego, moja mama całe zycie mi powtarzała żebym była niezależna, że nie będe musiała sie męczyć, po prostu będzie lepiej, zawsze mi mówiła że nikogo moje szczęscie nie będzie interesowała, żebym umiała liczyć tylko na siebie. I chce tego, pragnę być niezależna, pragne ukończyć tą szkołe i jak będe miała możliwość pójść na studia, a później do pracy i kiedyś w przyszłości swój gabinet, to to o czym marze wink Myśle że to nie jest głupie, i że możliwe do zrealizowania wink

20

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Twoja mama dobrze Ci radzi, postaw na seibie i swój rozwój, nie rezygnuj z marzeń, jeżeli zamieszkasz z chłopakiem zobaczysz jak to bedzie w rzeczywistości,przecież jeszcze nie bierzesz slubu. Jak jest gospodarstwo , to potrzebna jest każda para rak do pracy, tylko niezależność pomoże Ci sie uniezaleznic i spełnić marzenia.

21

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Właśnie o to chodzi, on mi powtarza ze On nie chce żebym ja pracowała na gospodarce bo wie ze będe nieszczesliwa, on dobrze wie że ja specjalnie dla niego zmienilam całe moje podejscie, kiedys sie zarzekalam ze nie bede mieszkala na wsi, a treaz chce z nim mieszkac, Dlatego on mi mówi zebym sie uczyla itp itd i jakoś to bedzie pójde do pracy i będzie w porządku... Ale holera, boje sie reakcji babci ;( bo jak bym sie wyprowadzila, ona będzie na mnie gadac , ciagle, zrobi ze mnie potwora ;(

22

Odp: Babcia mnie nienawidzi

up

23

Odp: Babcia mnie nienawidzi

Hej kobietki to ja bella. Otóż postanowiłam nie mieszkać z moim chłopakiem, narazię, dopóki się nie zareczymy. Chodzi o to że ja coraz bardziej nie chce tam mieszkać, boję się tego. Ale chodzi o to że ja nie chce mieszkać z jego rodzicami, przeraża mnie to że oni będą się wtrącali, oni już się przecież według mojego ukochanego tylko martwią, ciągle dzwonią, pytają gdzie idziesz, kiedy wrócisz. Masz iść do kościoła, masz to zrobić i tamto. I od dłuższego czasu wpadła mi do głowy myśl że przecież ma tyle działki, można kawałek odpisać i postawić nasz dom w którym będziemy tylko my, przecież to dużo nie kosztuje, siostra zbudowała w stanie surowym skromny domek za 40 tys. No i powiedziałam o tym dla niego. Nakrzyczał na mnie że on ma dom, że nie będzie go zostawiał itp itd, i że nawet jak w przyszłości będzie miał 100 tys albo więcej i tak nie zbuduje drugiego domu, i standardowo zapytał mnie czy ja gdybym mieszkała z moja mama też bym budowała drogi dom itp itd. A chodzi o to że ja coraz bardziej nie pale się do tego żeby z nim mieszkać, po prostu nie chce mieszkać z jego rodzicami, no ale przecież nikt mi nie ubliza to powinnam być szczęśliwa. Eh sad bez sensu sad

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026