Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

kiedys bylam dosyc szczupla osoba mam 172 i wazylam 58-60 kg. teraz waze 80 jak nie wiecej. problem w tym, ze caly czas chodze glodna i caly czas cos podjadam. oczywiscie potem sobie wyrzucam ze jestem grubasem i ciagle jem, ale mimo wszystko to robie. zastanawiam sie czy to nie wynika z mojej psychiki. jestem osoba spokojna ale wybuchowa bardzo przezywam najdrobniejsze sytuacje, mam sporo stresow i nerwy mnie przerastaja, ale czy przez nerwy mozna byc glodnym? wydaje mi sie ze z nerwow sie nie je a ja ciagle chodze glodna... nie wiem czy isc do dietetyka czy do psychologa, boje sie ze strace kontrole nad waga, juz przytylam 20 kg w ciagu 2-3 lat a co bedzie pozniej? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Witaj
Moim skromnym zdaniem Twój apetyt może być spowodowany nerwami. Nie jest prawdą, że w przypadku stresu człowiek nie je...
Na swoim przykładzie mogę Ci powiedzieć, że czasami w sytuacjach stresowych (mocno stresowych) potrafiłam nie jeść nic (oprócz jednego batonika raz na trzy dni) przez 2-3 tygodnie, a innym razem w takiej sytuacji jadłam kilogramami.
Skorzystaj z porady specjalisty... myślę, że psycholog, psychiatra to najlepsze rozwiązanie:)
Trzymaj się smile

3

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Ja także mam ten problem, że w sytuacjach stresowych dużo jem i ciągle mi mało. Mogą to być słodycze, ale równie dobrze płatki kukurydziane. Dla mnie dobrym rozwiązaniem jest rzucie gumy. Chociaż teraz już tego nie stosuję, bo może dojść do przerostu mięśni.
Trzymam pod ręką wafle ryżowe. Świetnie załatwiają sprawę na chwilę.
Niestety nie należę do osób, które w sytuacjach stresowych nie jedzą w ogóle. Chyba wolałabym to rozwiązanie. Jednak mimo tej mojej "dolegliwości" ważę przy wzroście 174cm, 58-60kg. Jakoś staram się kontrolować mimo wszystko.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)
Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

BlackOrchid,
myślę, że pierwszym krokiem powinna być konsultacja lekarska - duży apetyt i szybkie przybieranie na wadze może być objawem np. zaburzeń hormonalnych. Lekarz rodzinny zleci podstawowe badania określające stan Twojego zdrowia.

Oczywiście stres, trudne emocje, skomplikowana sytuacja rodzinna, partnerska czy zawodowa także może sprzyjać wzmożonemu apetytowi, napadom obżarstwa i utratą kontroli nad wagą, a także utrudniać zmianę stylu życia na zdrowszy. Warto udać się do specjalisty, który łączy wiedzę i doświadczenie z obydwu tych dziedzin - do psychodietetyka.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

5

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

oo nie wiedziałam że jest ktoś taki jak psychodietetyk to faktycznie może być dobre rozwiązanie, dziekuje za porade. ja mam niedoczynność tarczycy biorę euthyrox 50 i moze tez od tego troche przytylam, ale nie sadze ze az 20 kg od lekow... mimo wszystko ciagle chodze glodna i zauwazylam sama po sobie ze czesciej robie sie glodna jak sie denerwuje to wtedy zjadam wiecej niz zwykle i niestety nie potrafie sie oszukiwac bo mam tak, ze jestem glodna i chce konkretna rzecz i bede sie krecila po domu i nie zjem nic procz tego co chce (zwykle jest to samo) i potrafie pojsc do sklepu o 22 tylko po to aby kupic sobie to cos, np. bulke, jogurt, zupke chinska (to naczesciej). moze byc w domu niewiadomo co, nie ja chce wlasnie konkretna rzecz i koniec. tyle ze jak to zjem to oczywiscie sobie mowie jaka ja jestem beznadziejna ze znowu jem... nie wiem juz co robic moze faktycznie powinnam zastanowic sie nad psychologiem

6

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

a może to ciągłe uczucie głodu to własnie przez tarczycę? czy to już wyeliminowałaś?

7

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

też tak na początku myslalam ale moja lekarz powiedziala ze to raczej  nie od tego ze jestem glodna " z głowy" nie przez leki, ale jak mozna siebie oszukac?? nie wiem jak... juz probowalam pic wode kupowalam blonnik i nic sad

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

BlackOrchid,
w sytuacjach, kiedy jest to uzasadnione (zawodzą sumiennie stosowane klasyczne sposoby - zmiana diety, woda, aktywność fizyczna) zaleca się leki obniżające łaknienie. Może je jednak przepisać jedynie lekarz.

Wspominasz, że przyjmujesz bardzo duże ilości jedzenia. Zastanawia mnie, czy rzeczywiście wykraczają ona poza normy - choćby normy rozsądkowe. Czy mogłabyś opisać swój przykładowy dzienny jadłospis?

Jeśli liczba kalorii, które przyjmujesz przeciętnego dnia rzeczywiście okaże się bardzo duża warto przeprowadzić kompleksowe badania lekarskie - np. krwi w kierunku cukrzycy, czy neurologiczne oceniające pracę ośrodka, który znajduje się w podwzgórzu mózgu i odpowiada za odczuwanie głodu i sytości.

Jeśli zdecydujesz się na konsultację psychologiczną polecam kontakt z psychodietetykiem lub grupę wsparcia dla osób walczących z nadmiernym apetytem i odchudzających się.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

9

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

To oczywiscie moze byc przyczyna stresu, ale przy takiej wadze nie powinnas nazywac siebie grubasem. Może masz slabą wolę? Brak motywacji? Uprawiasz sport? Kup sobie jakis stroj biegowy - to zmobilizuje Cię do sportu smile

Jeśli wszyscy wokół Ci kadzą, zważ, byś nie został zaczadzony

10

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Pani Justyno,
glukoze mam 111 na czczo mam 23 lata 172 i 80 - 82 kg. Mam podwyższony poziom TSH i powiekszony prawy płat tarczy. Poza tym jestem zdrowa. Moj lekarz powiedzial ze niemozliwe zebym az tyle przytyla ze przy tym leku wlasnie powinnam chudnac i zebym wczesniej wychodzila z kuchni sad Staram się pilnować tego ile jem, może wadą jest to co jem, bo jem kaloryczne rzeczy tylko ze problem jest taki, ze mnie odrzuca od jedzenia i od kilku lat jem praktycznie kilka - kilkanaście tych samych produktów. Inne dania nie wchodzą w grę, bo nie ruszę. Nie wiem czemu po prostu nie i koniecz. Z góry zakłądam ze niedobre wiec nie chce sprobowac a jak sprobuje to faktycznie niedobre. Moj przykladowy jadlospis:
śniadanie:
kanapka z wędliną, ogórkiem, pomidorem na bułce z ziarnami i mały serek homogenizowany.
2 śniadanie:
sałatka kupowana w sklepie: ogórek pomidor kapusta piekinska kukurydza groszek i troche pokruszonego sera zoltego
obiad:
miska zupy (zupa to coś co musi być, dzień bez zupy to dzień stracony), jak nie ma zupy to: kotlet z piersi kurczaka z ziemniakami, ryba z ziemniakami, czasem pierogi czy naleśniki (domowej roboty), rzadko kiedy ale sie zdarza jakis makaron z sosem
przed kolacją:
zazwyczaj jakiś jogurt, albo kanapka
kolacja:
jak jestem głodna to kanapka albo dwie, np. sałata platerek szybki, pomidor, jak nie jestem głodna to zwykle herbata a czasami gorący kubek

to wg mnie bardzo dużo jak na moją nadwagę. Myślę, że powinnam jeść połowę tego ale nie umiem bo jestem głodna i myślę że może powinnam pójsć do psychodietetyka, bo moje przybieranie na wadze zaczeło się po śmierci mojej mamy, po prostu siedziałam w domu i jadłam, pomimo że dosyć dzielnie wg mnie zniosłam całą sytuację.

Ogia:
nie jestem jakimś super grubasem big_smile ale mam wielkie uda no i oponka jak u tira sad
chciałam się wiecej ruszać zapisałam się na fitness, na zumbę ale byłam 2 razy wszystkie kobitki były chudsze i więcej nie poszłam bo się wstydziłam poza tym ruszałam się jak słoń i było mi głupio. nie wiem może przesadzam może mam słabą motywację ale wstydze się siebie, zwłaszcza że osoby mi bliskie starają się mi pomóc mówiąc mi jak to bardzo przytyłam w ostatnim czasie i że za dużo jem a to akurat mi nie pomaga i doszło do tego że wstydzę się jeść jak ktoś jest w domu i jem jak nikt nie widzi albo zabieram to do pokoju, bo inaczej widze te spojrzenia ze znowu jem. glupio mi to wszytsko pisac, przepraszam

11

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Ja jestem szczupła a wręcz mam niedowagę, chciałabym przytyć z 5 kg ale nie umiem jeść więcej bo nie lubię jeść. Jednak czasem, jak się czymś zamartwiam to też czuję większy apetyt. No ale jak już jem więcej to cierpi na tym mój brzuch, dostaje zwałki na brzuchu;/

Najlepiej jest milczeć
Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

BlackOrchid,
przykładowy jadłospis, który podałaś wydaje się być przeciętny. Oczywiście zawsze można analizować poszczególne produkty i wprowadzać korzystne dla diety zmiany, nie uważam jednak, żeby Twoje łaknienie było patologicznie zwiększone. Z medycznego punktu widzenia jest to dobra wiadomość.

Twoja waga również nie musi zagrażać zdrowiu. Niepokojący jest jednak jej duży wzrost w krótkim czasie oraz bezpośredni związek ze stresem, emocjami. Raz jeszcze polecam konsultację psychologiczną - jeśli to możliwe, z osobą posiadająca jednocześnie wykształcenie dietetyka. Być może dobrym pomysłem okazałby się też dla Ciebie udział w grupie wsparcia kobiet o podobnych trudnościach, które wspólnie motywują się do aktywności fizycznej, mądrego żywienia, ale też w rozmowie dzielą codziennymi emocjami, stresem z tym związanym.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

13

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

BlackOrchid jak dla mnie, Twoja dzienna dieta wygląda normalnie. Nie mam nadwagi i jem w podobnych ilościach.

Chyba, że tej zupy jesz 4 talerze, a potem drugie danie itp. Ale z tego co opisałaś to nic nadzwyczajnego w tym nie ma. Nie za bardzo za ten wiem skąd w ogóle pomysł, że jesz za dużo? Rodzina podobno widzi, że ciągle jesz? Ale przecież pierwsze śniadanie, drugie, kanapka przed obiadem, obiad, kolacja to nie jest jakoś starsznie dużo jeśli jest to rozłożone na cały dzień.
Chyba, że wstajesz o 13.00, a idziesz spać o 22.00 i nie wychodzisz przez cały dzień z domu?

Tym bardziej, że nie wymieniłaś w tej diecie żadnych słodyczy, przekąsek. Czy moze jednak podjadasz między tymi głównymi posiałkami?

Zastanawiajace jest jedynie to, że pomimo w zasadzie normalnej diety przytyłaś i to sporo?

Może ostatnio zmieniłaś drastycznie styl życia, np. z aktywnego na totalnie osiadły?

14

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

nie jem 4 talerzy wink zwykle jeden, raz na jakis czas biore dokladke np w niedziele jak jest rosół, który bardzo lubię. Słodyczy nie jem prawie w ogóle, teraz ostatnio troche ciasta zjadlam wiaodmo sylwester i swieta czasem jak jestem na spotkaniu ze znajomymi to zamawiamy pizze to wtedy jem, ale to sie zdarza raz w miesiacu jakas pizza czy jakis inny fast food. Wstaje ok.7-8 chodze spac po północy.
Enya
zmieniłam tryb życia, wczesniej mialam wiecej ruchu troche chodzilam teraz nie mam w ogole ruchu caly czas siedze  w sumie to zapisalam sie na aerobik ale bylam 2 razy bo nie mialam czasu chodzic, dodam, ze biore Euthyrox 75 i 50 na zmiane wczesniej nie bralam lekarz mowila ze poiwnnam troche schudnac dzieki temu.

Najgorsze jest to ze ja nie mam w ogole motywacji ze ja ide do sklepu i mysle sobie: fajne ale jestem na to za gruba, fajne ale za male, ok wiec kupie bluze i sweter - tez przezyje. W lecie nie chce wychodzic z domu bo w krotkie spodenki na ogol sie nie mieszcze a jak juz to wygladam bardzo zle a spodnice tez nie sa rozwiazaniem bo mam tak grube uda ze jak ide to ocieram i potem mam czerwone krostki i mnie piecze. W zasadzie to w ogole nie mam ochoty wychodzić z domu kazde wyjscie dla mnie jest meczarnia, bo musze sie ubrac a to jest nie lada wyzwanie zeby upchnac sie w cokolwiek, zwłaszcza w dzinsy wiec czesto chodze w dresach zaoszczedzam sobie przy tym upychania sie w  spodnie. Za kazdym razem sobie mowie ze musze isc do psychologa ze oprocz problemu z jedzeniem mam jeszcze inne problemy a potem sobie mysle ze pojde i co mu powiem, ze nie potrafie myslec o jedzeniu? wstydze sie tego. poza tym mam obsesje zeby nikomu nic nie mowic o sobie zawsze bylam wychowywana w stylu,zeby nie mowic nic o sobie nie zwierzac sie itp pomimo ze nigdy nie bylo nic czego mialabym sie wstydzic czy bac, nigdy nie wydarzylo sie nic co mialabym ukrywac albo nie mowic, a mimo to balam sie powiedziec cokolwiek o sobie i teraz jak cokolwiek o sobie komus powiem to potem nie moge spac w nocy ze moglam nie mowic ze niepotrzebnie powiedzialam, to chore, ostatnio mam wyrzuty sumienia ze powiedzialam ze moj pies jest stary i teraz mysle: a co jesli wykrakalam ze jest stary i cos mu sie stanie, a co jelsi ktos pozaluje i zachoruje a co jesli to czy tamto? wiem ze cos nie tak ze mna ale pojde do psychologa i albo mu nic nie powiem albo powiem i potem bede przezywala ze moze powiedzialam cos zle itp. ja caly czas zyje w przekonaniu ze gdzies sa podsluchy ktos mnie podsluchuje podglada, ze jestem obserwowana ze np w domu gdzies jest jakis podluch albo jak cos mysle to ze ktos zna moje mysli i wie, ze mysle tak bo powinnam i ze to jest nieszczere. w zasadzie to od dziecka tak mialam ale teraz zaczyna mnie to denerwowac.

15

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Black Orchid, mam i miałam tak samo.
Mogłabym zaproponować Ci dietę dukana, bo na niej schudłam, ale dla efektywnosci polecam Ci np picie herbatki zielonej i czerwonej.
Do tego znajdz sobie jakis fajny filmik z fitness, cwicz sobie w domu. Wychodz na spacer conajmniej godzinke marszu po sklepach^^ Codziennie!
To tkwi w twojej glowie, a jak juz sie przytyje to czlowiekowi sie nie chce. Podupada totalnie, ajak sie nie miesci to sie podlamuje dalej i sie robi kolko zamkniete.
Nie baw sie w tabletki, pobaw sie w ograniczenie np cukrow, tluszczow, jak chcesz podjadac to np jakas marchew, owoc. Pomysl o tym, ze na przekor sobie postapisz. Ze nie dasz sie tak latwo. Zmobilizuj sie do 30 min fitnessu, do godziny spaceru dziennie i pewnych tam redukcji.
Pomaga. smile

16

Odp: Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Witam mam podobny problem , może doradzicie ?
Mam 26lat , 160cm, i waże 62kg
Moja stała waga to około 55kg i tak czułam sie dobrze , wszystko zaczęło sie jakis rok temu kiedy to okazało sie ze mam problem z hormonami - głownie prolaktyną - przyjmowałam leki na zbicie i tak oto dorobiłam sie ok 5kg wiecej , prolaktyna w normie a ja na dzień dzisiejszy więcej jem  i ciągle tyje , praktycznie stale też burczy mi w brzuchu , ruchu mam dużo praca fizyczna + dziennie godzine spacerku z pieskiem ( od ok3miesiecy) wchodzę na wage i czasem jest więcej nawet...
Ciągle mam uczucie głodu , burczy mi też często w brzuchu czasem też mam uczucie jakby wsysania  niewiem czy mam też w sobie tyle samozaparcia ażeby spróbować jakiejkolwiek diety próbowałam ale i też brakowało mi czasu na przyrządzanie tych dietetycznych posiłków , co robić ? a może to jest normalne ?? Fitnes też odpada nie miala bym sił chciałam sie zapisać , ale fitnes np na 19 a ja o 18 wracam i padam z nóg  doradźcie ...

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciągle jestem głodna, czy to może być wina stresu i nerwów?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018