puszczanie bąków ze stresu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » puszczanie bąków ze stresu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: puszczanie bąków ze stresu

Witam bardzo serdecznie. Hmm, nie wiem od czego mam zacząć. Mam bardzo krępujący, wstydliwy problem. Kiedy się stresuję, denerwuję puszczam bąki, mówiąc prosto z mostu i to jeszcze takie śmierdzące, że nie daję już sobie z tym rady. Chciałabym, żeby ktoś mi pomógł, może ktoś z Was ma dosłownie ten sam problem. Nie wiem już co mam robić, najbardziej mam ten problem w pracy, wśród osób z którymi pracuję. Zdaję sobie z tego sprawę, że wszyscy naokoło wiedzą, że to ja. Słyszę jakieś szepty, widzę głupie uśmieszki i najbardziej mnie to wku..., że jestem bardzo zadbaną osobą ( zawsze makijaż, drogie perfumy), a tu nagle jakieś śmierdzące bąki. Ale muszą mieć ze mnie polewkę, że taka lala, a tu puszcza takie gazy. Ale powiem Wam szczerze, że nie wiem skąd to się bierze, w domu jest wszystko w porządku, tylko kiedy rano wstaję do pracy już się denerwuję, że zaraz do pracy i znów będzie to samo. Mam też tak jak jadę z kimś w aucie, od razu wącham czy nic nie czuć. W pracy śmierdzi ode mnie prawie cały czas, a ja stoję, dostaję dziwnych potów, jest mi gorąco. Pracuję w krótkim rękawku, gdy dziewczyny mają na sobie po 2 polary. Najgorzej jest kiedy czasami muszę pracować z osobami, które wiem, że mnie nie lubią, wówczas dopiero jest fatalnie. Boję się, że popadnę w depresję, bo naprawdę nie daję sobie z tym rady. Odważyłam się powiedzieć o tym problemie mojemu mężowi, który stara się mnie pocieszać i wspierać. Nie wiem co mam robić, czy jakieś badania porobić ( ale jakie?), ale ja wiem, że to wszystko siedzi w mojej głowie. I najgorsze jest to, że ja nawet nie czuję kiedy to robię, porażka, a tu nagle taki smród, a ja mam ochotę zapaść się pod ziemię. Od razu dostaję rumieńców, dlatego daję sporo podkładu na twarz, żeby nie było widać, że jestem czerwona. Pomóżcie mi, proszę Was, mam nadzieję, że ktoś miał podobnie jak ja i, że wyszedł z tego i mi pomoże. Błagam pomóżcie mi. Dodam tylko, że nie chcę się zwalniać z tej pracy, lubię ją i wiem, że w dzisiejszych czasach trzeba pracę szanować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Chyba niczyje bąki nie pachną fiołkami ale nie rozumiem, puszczasz je bezwiednie ?, jakiś problem ze zwieraczem ?

3

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Laura, wygląda, że Twój problem jest natury psychicznej i nakręca go stres. Czy od początku tej pracy tak miałaś? Jakie masz inne problemy w pracy poza bączkami i tym, że czujesz się nielubiana? Dlaczego przejmujesz się tym, że ktoś Cię lubi, a ktoś nie? W pracy nie wszyscy muszą się lubić, Ty też nie musisz wszystkich lubić, żeby z nimi współpracować. No chyba, że jest naprawdę podła atmosfera, jeden drugiemu podkłada świnie, wtedy nie ma wyjścia i trzeba pracę zmienić.

W podejściu psychosomatycznym fizjologiczny problem ze zwieraczem, odzwierciedla psychologiczny problem ze stawianiem lub obroną granic, przekonań. Można nad tym pracować w różny sposób: terapia, kursy asertywności, techniki relaksacyjne, wzmacnianie poczucia wartości, itp. To nie jest problem, który rozwiążesz jedną pigułką, tym bardziej, że sama wiesz, że to siedzi w Twojej głowie.

Tymczasowo możesz zmodyfikować dietę, tak by efekty były jak najmniej wonne. Wydaje mi się, że trzeba celować w kierunku diety lekkostrawnej i ubogobłonnikowej. Próbowałabym też suplementacji miłorzębem, on poprawia mikrokrążenie i napięcie w peryferyjnych częściach ciała. Może nie pozbędziesz się gazów, ale chociaż będziesz miała nad nimi jakąkolwiek kontrolę.

4

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Hej:) Dziękuję bardzo za jakąkolwiek odpowiedź. Wiem, że to wszystko siedzi w mojej głowie i, że nie załatwię tego jedną pigułką. W pracy ogólnie odczuwam, że jestem lubianą osobą, zawsze wesołą, uśmiechniętą. Wiem jednak, że nie wszyscy za mną przepadają tak jak i ja, co jest całkowicie normalne i nie wiem czemu, czasami, gdy pracuję z nimi tak mam. Nie umiem tego wyjaśnić, ale zaczynam się bardziej denerwować, wącham co chwilę czy nic nie czuć, łapię bezdech. Często jest tak, że aż chce mi się wymiotować. Mam ochotę wyjść, zwolnić się do domu, ale wiem, że nie mogę tak robić bo mnie w końcu zwolnią. Kupiłam nawet ostatnio majtki, przez które nie przechodzą zapachy, bynajmniej miały nie przechodzić. Zamówiłam je z Czech, drogie ( jak na majtki), ale nic, dalej bez zmian. Próbowałam w pracy nic nie jeść, ale to też nic nie daje. To zależy od dnia, gdzie pracuję, z kim. Czasami jest tak, że cały dzień jest w porządku, wtedy humor dopisuje, a czasami brak słów. Proszę piszcie do mnie, czy ktoś ma tak samo jak ja?

5

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Próbowałaś jakiś środków uspokajających żeby się tak nie stresować, możesz zacząć od ziołowych typu nervomix (na bazie melisy), zaszkodzić nie zaszkodzi a może pomóc, myślę, że w Twojej sytuacji dobrze by było też pójść do psychologa, bo jak ktoś napisał problem tkwi w Twojej głowie.

6

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Tak też myślałam, żeby zacząć pić np. melisę i też myślałam już o wizycie u psychologa. Pracuję jednak za granicą, więc mam trochę to wszystko utrudnione. A tu tylko na wszystko paracetamol...

7

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Ludzie naprawdę nie macie takich problemów jak ja? Tylko czytacie, ale zero komentarza i pomocy...

8

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Też zdarza mi się mieć potrzebę puścić bąka ale jestem w stanie powstrzymać się aż do momentu gdy znajdę na to odpowiednie miejsce, bez audytorium. Twoje przypadłości są rzadko spotykane, nie słyszałam o tym aby dorosły człowiek tak miał dlatego trudno coś poradzić. Jest powiedzenie "narobić w gacie ze strachu" ale to nie to.
Gdyby mnie coś takiego dotknęło jak twój problem to starałabym się zachować odpowiednią dietę, nie jeść potraw wzdymających, powodujących zwiększone wydzielanie gazów, brałabym Espumisan. Może by coś pomogło.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

9

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Hej Laura,
Zupelnie rozumiem co czujesz - mam dokladnie to samo - juz od niedzieli wieczor czuje stres, bo nie wiem czy beda mi dokuczac te cholerne baki w pracy na drugi dzien. Jak mam te straszne gazy to cisna sie praktycznie non-stop a jak ide do lazienki to na zlosc przechodza. W pracy sypia sie komentarze, ze jest "stuffy" (tez pracuje za granica), "co tu smierdzi?" itp. Kobieta obok mnie co siedzi kupila sobie taki oczyszczacz powietrza, ja tez mam swoj taki co do kontaktu sie wklada, mam wiatrak, taka wkladke co ty majty tez zakupilam, ale zupelnie nie dziala.
U mnie do tego dochodzi straszny oddech, bo to wszystko od zoladka idzie... Ble...
Wiem, ze stres bardzo poteguje ta dolegliwosc, bo w domu nie jest tak zle, tylko jak siedze na tylku w pracy przez 8 godzin...
Mam identyczna sytuacje jak ty od jakichs 7-8 lat... Mam zdiagnozowany przerost bakterii i mam zapalenie zoladka ale to tez moze byc wynikiem stresowania sie. Jestem od roku na diecie bez glutenu, laktozy, cukru, nie jest cebuli, czosnku, zadnych fasoli, kapustne warzywa bardzo malo. Ostatnio oddzielam weglowodany od bialek, biore enzymy trawienne i malo to wszystko pomaga... Pochlastac sie mozna. Juz tyle lat sie mecze, przyzwyczailam sie troche do tych cietych komentarzy. Podobnie jak ty jestem osoba lubiana i dbam o siebie bardziej niz inni. Myje sie dwa razy dziennie, ale juz po godzinie od sniadania w pracy czuc zaduch... i to wokol mojego biurka. Padaczka!!! Ja tez nie radze sobie z tym emocjonalnie i szukam wszedzie pomocy. Chce isc na hipnoterapie, bo wiem, ze jak uda mi sie zapanowac nad stresem to bedzie lepiej. Probuje medytacji i technik relaksacyjnych, ale brak mi dyscypliny...
Trzymaj sie i nie poddawaj, mam nadzieje, ze znajdziemy przyczyne.
Jak masz ochote to znajdz watek "nieprzyjemny zapach ciala, mimo mycia" na innym portalu wizaz.pl, jestem tam pod tym samym nickiem - dolacz do nas, jest tam nas wiecej. Do uslyszenia.

10

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Hej ponownie:) Dawno mnie nie było... Jak się cieszę, że w końcu ktoś do mnie napisał konkretnie, że też ma podobnie, że też się męczy. Byłam styinpositive wczoraj na tym innym forum i poczytałam sobie troszkę Twoją historię i powiem szczerze, że moje problemy przy Twoich to naprawdę nic. Jestem tam pod nickiem zuzanna1985. Jestem ciekawa jak przeżyłaś dzisiejszy dzień w pracy, bo mi było troszkę lepiej po wczorajszej Twojej lekturze. Ale oczywiście nie obyło się od smrodu, a ja myślałam, że zaraz się zapadnę pod ziemię, bo pracowałam dziś koło faceta. PORAŻKA!Zaczęłam pić melisę,może pomogło na krótko, ale zawsze tak mam, wszystko na krótko. Wkurza mnie to, że nie mam silnej woli, mam około 20 kg nadwagi i nie mam sił, żeby coś z tym zrobić. Wpieprzam słodycze i inne ciekawe rzeczy , których nie powinnam jeść, a później stękam. Zauważyłam też ostatnio, że jak się wypróżniam to nie mam normalnego kału, cały czas jakby rozwolnienie, nie mam już sił. Przy tym zajebiste odgłosy z toalety, masakra. Też tak masz? Jakie masz majty, bo ja mam shreddies, ale nic nie dają. Podziwiam Cię, bo chociaż masz jakąś dietę i sporo wiedzy. Odezwę się na pewno na wizaz. Pozdrawiam wszystkich i piszcie coś więcej, a nie tylko czytacie...

11

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Dziwna przypadłość ale nie wiem czy do końca ma psychologiczne podłoże, może to tylko napięcie mięśni, także i brzucha podczas stresu uwidocznia problem. Jestem zdania że to niewłaściwe odżywianie, może jakaś kuracja oczyszczająca i zmiana diety? Rozumiem że wypróżnienia są ok? Jeśli może jakiś środek, dicopeg?

12

Odp: puszczanie bąków ze stresu
laura85 napisał/a:

Hej ponownie:) Dawno mnie nie było... Jak się cieszę, że w końcu ktoś do mnie napisał konkretnie, że też ma podobnie, że też się męczy. Byłam styinpositive wczoraj na tym innym forum i poczytałam sobie troszkę Twoją historię i powiem szczerze, że moje problemy przy Twoich to naprawdę nic. Jestem tam pod nickiem zuzanna1985. Jestem ciekawa jak przeżyłaś dzisiejszy dzień w pracy, bo mi było troszkę lepiej po wczorajszej Twojej lekturze. Ale oczywiście nie obyło się od smrodu, a ja myślałam, że zaraz się zapadnę pod ziemię, bo pracowałam dziś koło faceta. PORAŻKA!Zaczęłam pić melisę,może pomogło na krótko, ale zawsze tak mam, wszystko na krótko. Wkurza mnie to, że nie mam silnej woli, mam około 20 kg nadwagi i nie mam sił, żeby coś z tym zrobić. Wpieprzam słodycze i inne ciekawe rzeczy , których nie powinnam jeść, a później stękam. Zauważyłam też ostatnio, że jak się wypróżniam to nie mam normalnego kału, cały czas jakby rozwolnienie, nie mam już sił. Przy tym zajebiste odgłosy z toalety, masakra. Też tak masz? Jakie masz majty, bo ja mam shreddies, ale nic nie dają. Podziwiam Cię, bo chociaż masz jakąś dietę i sporo wiedzy. Odezwę się na pewno na wizaz. Pozdrawiam wszystkich i piszcie coś więcej, a nie tylko czytacie...

Miałam to samo. Gazy. Ciągła biegunka, zgaga.

Okazało się po gastroskopii, że to był refluks dwunastniczo-żołądkowy.
Po roku brania leków i zmianie diety znowu jest ok.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

13 Ostatnio edytowany przez Mari_1 (2015-09-24 15:06:10)

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Niby smieszny temat , a jednoczesnie tragiczny dla osoby , ktora tak ma . Trzeba isc do lekarza !!

14

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Myslę, że sporo osób tak ma, ale po prostu nie mówi tego otwarcie. Wydaję mi się, że to wszystko ma podłoże psychiczne i jak to mówią apap na to nie pomoże. Powinnaś skonsultować się z jakimś specjalistą, gdyż problem tkwi gdzieś w podświadomości.

[tu był niedozwolony link]

15

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Dieta ubogoresztkowa czyli lekko strawna powinna tu bardzo pomóc, oczyszczanie jelit też, może rzeczywiście dicopeg albo podobne środki i coś na wzdęcia powinnaś stosować jakiś czas.

16

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Hej... Wiem, że to wszystko siedzi w mojej głowie, bo w domu jest wszystko w porządku, zaczynam się tylko denerwować jak mam kontakt z obcymi ludźmi. Najgorzej jest w pracy i zauważyłam też, że jest tragicznie jak jest gorąco, duszno, a ja wśród ludzi myślę kiedy znów ten smród poczuję i nie muszę czekać zbyt długo. Już mam dosyć tych uśmieszków, spojrzeń, chciałabym żyć normalnie jak inni, normalnie móc pracować. Piję melisę, zamawiam w tym tygodniu znów nowe majty, porażka. Zauważyłam, że im więcej o tym myślę tym jest gorzej, ale jak wybić sobie to z głowy! Porażka.  Najgorsze jest to , że ludzie się śmieją, nawet usłyszałam jak jedna do drugiej mówiła, że jak tak można cały czas pierdzieć, a nie zdawają sobie sprawy jaki to może być problem. W domu jedynie jak się wypróżniam to rzadko kiedy teraz mam normalny stolec. Cały czas jakby biegunka i tak głośno w toalecie, że aż wstyd.

17

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Czyli środki typu dicopeg w tym przypadku odpadają, bo to idzie nie w tą stronę. Dziwne że lekarze nie mają na to rady. Słyszałam też że w przypadku nerwicy często się pojawiają problemy z wydalanie, i to w obie strony, zarówno zaparcia jak i biegunka, może jednak dobry psychiatra? Tylko się nie obraź za taką radę bo serio może to jedyna deska ratunku. Współczuję Ci bardzo.

18

Odp: puszczanie bąków ze stresu

czytałam kiedyś artykuł to gazica. Skonntaktuj się z lekarzem i niech ci zleci odpowiednie badania. ma to pewnie też w twoim przypadku podłoże nerwowe ale jestem dobrej mysli

19

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Witam. Na początku powinienem może napisać, że jestem facetem. Szukałem w necie czegoś o swojej przypadłości, a tu proszę, nie jestem sam. Wybacz, ale muszę przyznać, że przy całym  tragizmie naszego problemu jest to jakieś pocieszenie. To co piszesz w 100% pasuje z moimi doświadczeniami. W domu wszystko jest ok, do czasu, aż gdzieś nie trzeba wyjść  ( nie chodzi tu o zwykłe zakupy itp. ale o spotkanie z masą nieznajomych ludzi ). Zauważyłem też, że bąki pojawiają się jedynie gdy długo siedzę. W moim przypadku jest to najczęściej w pociągu, którym jeżdżę co tydzień 2 razy. Do puki stoję jest ok, dookoła mnóstwo ludzi. Wystarczy że siądę i się zaczyna masakra. Najdziwniejsze jest  to, że tego w ogóle nie czuć  (tzn. samego momentu puszczania bąka). Czuć dopiero efekt:) Przydarzyło mi się to też raz na auli, ale to nie to samo co w pociągu. W pociągu siedzę minimum 2h. Na auli mamy przerwy z których korzystam, do wstania, przejścia się po budynku. Ten raz przydarzył się kiedy przpisywałem notatki smile. Napisałem aby pocieszyć cię trochę, samemu to zrzucić z siebie i oczywiście zauważyć, że ten problem nie zależy od płci. Mam nadzieję, że żadna z forumowiczek się nie obrazi za mój wpis. Intencje miałem dobre.

20

Odp: puszczanie bąków ze stresu

Idź do urologa kobieto.byłaś choć raz u lekarza z tym???

21

Odp: puszczanie bąków ze stresu

A co urolog ma z tym wspólnego ??

Wszystkim którzy zmagają się z takimi problemami polecam, aby zastanowili się nad przeprowadzeniem badań na "zespół jelita drażliwego", lub chorobę "Leśniowskiego-Crohna".
Mój teść ma tą przypadłość (LC) i objawy o których piszecie, bardzo mi przypominają początki tej choroby sad

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » puszczanie bąków ze stresu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018