Jestem nianią od 3 lat ,obecnie pilnuję 9 miesięczne i 2,5 letnie chłopaki ,jakoś leci ,dzielcie się ze mną ,ponieważ czasami jest cięzko:)
Podobne tematy
Ja odkąd pamiętam, zawsze niańczyłam jakieś dzieciaki. Najpierw sąsiadki, potem siostry, koleżanek, w końcu zostałam niania na ''pełny etat'' ![]()
Dzieciak super, ale po roku czau miałam już w sumie dosyć. Fajnie pobawić się z dzieckiem parę dni, a co innego być dla niego drugą mamą. Ja nie dawałam rady psychicznie, mały był strasznie rozpieszczany przez rodziców, a to ja musiałam potem jakoś dać sobie z nim radę. Rodzice spędzali z nim jakieś 4 godz dziennie, wiec pozwalali mu na wszystko. Uwielbiam dzieci, ale nie pozwalam sobie wejść na głowę. I to denerwowało małego, bo w sumie to było robienie z dziecka głupka, że tak powiem. Miał 1,5 roku jak zaczeliśmy nasza współpracę
więc jeszcze nie wszystko rozumiał, ale potem zaczęło się szantazowanie płaczem itp. Bo u rodziców tym wymuszał wszystko, a u mnie nie. Zrezygnowałam. Ale dalej odwiedzam maluszka, nie potrafiłabym o nim o tak zapomniec
Wspaniały dzieciak ![]()