netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

12 odpowiedzi4 774 wyświetleniazałożony przez megakicia, 31.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

kilka najwaznieszych słów o nas:
O MNIE: 26, ambitna, zwariowana
MÓJ FACET: 27, odpowiedzialny, troskliwy
MAŁOLAT: 17, zapiera mi dech w piersiach

Nie wiem od czego zacząć byłam z moim facetem 10 lat, pierścionek, przygotowania do wesela, budowy wspólnego domu, rozkręcenie własnjef firmy + wszytsko to o czym zawsze marzyłam w sensie osiąganie wspólnie wyznaczonych celów, nagle przestałam miec ochote na całowanie, przytulanie, sex zaczęłam szukac pomocy u lekarzy, zmiana tabletek, pigułek, szukanie pomocy na forum co sie dzieje z moim libido...mój rozum chciał sie kochać ale ja nie mogłam.... zmieniłam prace gdzie poznałam tego małolata o 9 lat młodszy dzieciak jeszcze ale "z problemami, ogólnymi problemami" zaczęłam jemu pomagać i... stało się zakochałam, być może zauroczyłam się, ale rzymałam to w sobie nie nazywając rzeczy po imieniu. Zanim sobie to uświadomiłam rozstałam się zmoim facetem, z dnia na dzień, bez skrupółów powiedziałam jemu że go nie kocham, mimo tego że wszystko było cudowne, tak wtedy czułam, przsetało mi zależeć. Zaczęłam częściej widywać się z małolatem, spodobał mi się i stało się, kochaliśmy się, zaczęliśmy się spotykać nieoficjalnie kochac po 5-6 razy w nocy co noc, czułam coś niesamowitego, czułam się szczęsliwa mimo tego że wiedziałam że to nie ma sensu, że to nie ma szans na przetrwanie mimo tego że zuepłnie inne cele w życiu miałam, mówiliśmy sobie że to gra że zabawa, że nie możemy sie zakochać, z czasem jednak przywiązałam sie do niego, a on do mnie i mimo tego że żadne z nas nie potrafiło się przed drugim przyznać do tego co czuje to obydwwoje wiedzieliśmy że zależy anm na sobie, bardzo, że jest nam z sobą dobrze. Po imprzie na której wypyliśmy troszke, kochaliśmy się i on powiedział mi że mnie kocha, ja byłam w szoku, niegdy wczesniej nie usłyszalam że mnie choćby lubi, nic nigdy nie mówil, zawsze pokazywał, nastęonego dnia zapytałam czy pamięta, powiedział że tak ale chce to "wycofać", myśle sobie "cały małolat" zalezało mi wiec powiedziałam jemu co ja czuje on na to że my nigdy nie bedziemy razem. załamałam się. potem jeszcze próbowałam kilka razy tak aby na pewno nie żałowac że czegoś nie zrobiłam aby "być" z tym małolatem, dałam sobie czas i nie wiem dlaczego nie wiem kompletnie wrócilam do mojego byłego, który kocha mnie nad zycie. mój małolat jak sie dowiedział o tym powrocie to przyznał sie do tego co do mnie czuje, i ma to samo co ja tylko nie potrafił sie przyznać, nie wie dlaczego, długie rozmowy, znowu sex, znowu tulenie i to uczucie. JA WIEM ŻE TO BEZ SENSU, JA WIEM ŻE TO CHORE. ALE CO MAM ZROBIĆ JAK CZUJE COŚ DO TEGO DZIECIAKA. Mój facet wie że wróciłam do niego bardziej z rozsądku. WIEM TYLKO JEDNO, NIE CHCE RANIĆ MOJEGO OBECNEGO FACETA TO TAKI DOBRY CZŁOWIEK, teraz znowu nie moge sie z nim kochać, nie potrafie sie z nim całować, nie potrafie go przytulic, ale nie potrafie też oddac go innej kobiecie bo wiem że to najfantastyczniejszy facet na ziemi. Czy to uczucie ltórym darze małolata przejdzie mi? Czy bede potrafiła sie ponowanie zakochać i poczuć namietność i pożądanie do obecnego partnera?
Prosze nie obrażajcie, nie naśmiewajcie.

2

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Nie kochasz 27-letniego.
Odrzuca Cię fizycznie.
Odejdź od niego.
Pozwól mu znaleźć kobietę, która go pokocha, i która będzie chciała z nim tworzyć związek, która nie będzie go traktowała jako chwilowe zastępstwo.

17-latek.
Łączy Cię z nim coś więcej niż wielkie pożądanie?
Odejmij z waszej relacji seks.
Coś z niej pozostanie?

Rozumu, moim zdaniem, warto używać do kontrolowania uczuć. Podejmować decyzje też lepiej za sprawą rozumu, niż emocji.

3

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Hm, cóż. Nie wiem zbyt czego oczekujesz. Sama podjęłaś kilka decyzji - chyba niezbyt trafnych - więc chyba w jakiś sposób sobie to wyobrażałaś, jak się potoczy, co z tego wyniknie. To przykre, że robisz to, co robisz. Potrafię sobie wyobrazić, że wpadłaś w sidła uczuć, ale przecież robiąc to wszystko skrzywdziłaś swojego faceta. I o ile nawet pierwsze "odejście" od faceta mogłabym zrozumieć, ale to co było dalej... nie wiem, brak słów. Odchodzisz, traktujesz go jak zbędny element w życiu, potem dostajesz po tyłku od chłopaka, który Cię pociąga (ale wątpię by to miało przyszłość), i postanawiasz wrócić do byłego. I potem znowu ta sama bajka. Współczuję byłemu i jednocześnie irytuję się myśląc o tym, jak łatwo pozwala się krzywdzić.
Rozumiem, że zadurzyłaś się, ale miej już na tyle odwagi by wreszcie nie myśleć o sobie i nie zawracać byłemu głowy, kiedy znowu coś nie pójdzie z małolatem, jak go sama nazwałaś.

4

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Zakończ definitywnie związek z 27 latkiem...a z małolatem sex i tak Ci się po pewnym czasie znudzi...i wtedy Wasza znajomość sama się rozpadnie.

5

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Szkoda, że tak wyszło z tym 27 latkiem, dobry chłopak, wszystko poukładane, znacie się tak długoooo.. no , ale czasem tak bywa, serce nie sługa, nagle pojawia się ktoś w życiu, kto weryfikuje uczucia do obecnego partnera, nagle okazuje się, że miłość nie jest miłością.. pół biedy jak nie doszło jeszcze do ślubu, można się kulturalnie pożegnać i przeprosić. I zacząć od nowa. Skoro tak czujesz, że już nic nie czujesz to zacznij od nowa.. co do 17 latka to na moje oko nie jest to dobra partia dla dorosłej kobiety, będzie to krótki romans pełen namiętności, jak masz na niego ochotę, to ja zabraniać Ci nie będę wink

Ps. ... zastanów się, czy to aby nie znużenie związkiem z 27 latkiem spowodowało namiętność z 17 latkiem

6

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

do Wielokropek -> rzeczywiście, to takie oczywiste a ja tego nie zrobiłam wcześniej?! Dzięki! Odjęłam sex i co? hmmm oczywiście jest miło, fajnie, samo siedzenie na zwykłej sielonej trawce jest fantastyczne, ale na długo chyba nie wystarczy, czyż nie? dam sobie jeszcze kilka, kilkanaście dni bez nigo może mi przejdzie... może.

co do 27 latka... może jak zerwę kontakt z małolatem to wróci mi ochota na sex, tulenie i te sprawy? za wyjątkiem tych spraw reszta jest idealna...

z drugiej jednak strony nie wyobrażam sobie takich doznań z obecnym facetem, po porstu nie wyobrażam. Czy sex i ta cała otoczka, te motyle w brzuchu, to podniecenie, podekscytowanie gdy patrzysz na drugą osobe jest najwazniejsze, czy z czasem mija w każdym związku? a może tak już jest że po 10 latach to znika, i już?

7

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Te osławione już "motyle w brzuchu" to nic innego, jak silne zaburzenia widzenia, słyszenia i myślenia.
Z miłością nie mają nic wspólnego.

8

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Daj swiety spokoj twojemu partnerowi, bo tylko mu krzywde wyrzadzasz.
Zajmij sie swoim "malolatem". Moze po jakims czasie ci przejdzie moze nie, niewiadomo.
W kazdym razie do swojego obecnego partnera i tak juz pewnie nic nie poczujesz...

9

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Ktoś kiedyś na tym forum napisał, że "Kobieta jest jak małpka, nie puści się gałęzi, zanim nie uczepi się drugiej" -
IMHO pasuje do autorki wątku

10

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

zgadzam się jestem taką małpą, jestem też megaidiotką, nie vede zaprzeczac gdyż taka jest prawda. Ja sie po prostu boje, boje sie że bede sama, że sobie nie poradzę być samą, nigdy nie byłam sama nie wiem jak to jest...
popełniam błędy to prawda, ale chce tylko być szczęśliwa, i chce aby mój facet też był ze mna szczęśliwy. na prawde szczęśliwy.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-02 22:48:57)

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

I który z nich dwóch jest z Tobą szczęśliwy?

27-latek zdradzany z 17-latkiem?

17-latek zdradzany z 27-latkiem?

Zanim uwiesisz się na jakimś mężczyźnie, przeżyj trochę sama.
To pozwoli Ci być kiedyś z mężczyzną z miłości, nie ze strachu. To znaczna różnica w jakości związku.

12

Odp: Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem
Wielokropek napisał/a:

Zanim uwiesisz się na jakimś mężczyźnie, przeżyj trochę sama.
To pozwoli Ci być kiedyś z mężczyzną z miłości, nie ze strachu. To znaczna różnica w jakości związku.

Nic dodać, nic ująć !!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co ważniejsze rozum czy serce, a może miłość myli mi sie z pożądaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026