netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Toksyczny były mąż

3 odpowiedzi5 347 wyświetleńzałożony przez Marlina, 30.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Toksyczny były mąż

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Toksyczny były mąż

Szukam pomocy, bo sama nie daję rady rozwiązać tego problemu.
Jakieś 3 lata temu rozwiodłam się. Mimo to było dobrze do momentu gdy zaczęłam się spotykać z innym mężczyzną.
Wówczas zaczęło się od niepłacenia całych alimentów (płacił jak chciał i ile chciał), zaczęły się szantaże emocjonalne, straszenie, oczernianie itp.  żeby nie było mi za dobrze.
Do dziś to trwa tyle że się coraz bardziej nasilają.
Nie jestem osobą, która da robić z siebie śmiecia ale wszelkie metody zawodzą a moja psychika siada.
Zaczynam się bać , że nie dam rady i popadnę w jakąś depresję. Już teraz mam problemy w pracy.
Sama widzę że inaczej zachowuję się gdy jest dobrze a inaczej jak on ingeruje w moje życie wchodząc w buciorach.
Ostatnio stwierdziłam że definitywnie muszę zakończyć ten rozdział i podjęłam kroki np. zajęłam mu rachunek bankowy żeby usystematyzować alimenty....Zemsta była słodka, bo dostałam wezwanie do sądu o obniżenie alimentów. Kolejne postawienie na swoim kończy się straszeniem, ze wnosi do sądu o sprzedaż wspólnego mieszkania (mieszkam tam z synem) albo o ściągnięcie ze mnie kasy za nie. Jakiś czas temu próbował wyciągnąć mnie na balkon i straszył, że wyrzuci za balkon (przy dziecku). Udało nam się uciec do sąsiadów. Innym razem wyważył drzwi do mieszkania. Do wszystkich tego typu akcji dochodzi również manipulowanie dzieckiem np. w ten weekend syn pojechał do niego na weekend choć widziałam że zaczyna chorować. Mimo to go puściłam ale były mąż miał pójść do lekarza z nim. Następnego dnia dzwoni i oskarża mnie że nie umiem się nim zająć bo ma 39 stopni gorączki - dopiero teraz widzi za zasadne iść z dzieckiem do lekarza. Przy okazji straszy opieką społeczną, że nie odda mi dziecka a za chwile mówi że przywiezie go następnego dnia o 17:00. Tutaj okazuje się że nie informując mnie o tym nie ruszył dupska żeby go przywieźć. Do tego nie odpisuje na sms-y tylko czeka aż zadzwonię  (zmusza mnie w ten sposób do rozmowy z nim , bo nie odbieram od niego telefonów) Wszystko oczywiście na złość. Jutro ma przywieźć małego do domu chorego ... chyba ze znów wywinie numer i się nie pojawi.
Zastanawiam się po co to wszystko ? Ma w gruncie rzeczy nową "rodzinę" ale nam nie pozwala żyć własnym życiem. Wszystko utrudnia.
Nie wiem jak żyć żeby dziecko miało mimo wszystko kontakt z nim ale żeby nie manipulował mną żeby nie miał żadnego manewru niszczącego moją psychikę.
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc, jakąś wskazówkę.
Czuję że jestem pod ścianą. Mimo ze próbuję się wydostać z tego gówna nie widzę światełka w tunelu.
Pomóżcie mi je zobaczyć ...
Ps. Myślę o przeprowadzce ale to zniszczy ustabilizowane życie mojego dziecka, poza tym nie mam gdzie się wynieść. To zresztą połowiczne rozwiązanie.

2

Odp: Toksyczny były mąż

Jest wyjście ogranicz mu prawa rodzicielskie i postaraj o to by jak przychodził po dziecko była obecna osoba trzecia.
Komfort psychiczny dziecka jest bardzo ważny a straszenie podlega pod prokuraturę .
3 lata to długi okres i tak długo to wytrzymujesz ,masz prawo do swojego życia miał swoje 5 minut i przekichał .
Nie którzy to maja tupet nie musisz go wpuszczać do mieszkania a jak powtórzy proceder z wywarzaniem drzwi dzwoń na policję .
Jak zobaczy że nie dasz sobą pomiatać to trochę ochłonie a skoro on chce obniżenia alimentów to ty złóż wniosek o podwyższenie dobro dziecka przede wszystkim .

3

Odp: Toksyczny były mąż

Współczuję z całego serca.
Mój już ex mąż gnębił mnie ponad rok po tym jak się rozstaliśmy. Przez niego straciłam pracę, zdrowie a przede wszystkim prawie straciłam człowieka, którego kocham.
Życzę siły i tego abyś w końcu uwolniła się od niego:)
I spróbuj zrobić tak, jak napisała Anula.
Trzymam kciuki

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Toksyczny były mąż

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026