netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Wyczerpujący związek

17 odpowiedzi3 700 wyświetleńzałożony przez aleks911, 28.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wyczerpujący związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Wyczerpujący związek

Jestem w związku, który emocjonalnie mnie zniszczył - brak mi wiary w siebie, nie mam na nic ochoty, a nawet siły. Jesteśmy razem dwa lata. Kiedy się poznaliśmy bylam przekonana o tym, że jest to moja życiowa miłość, że moje życie będzie pełne radości. Bardzo o mnie zabiegał, prawił komplementy, okazywał uczucia, był mną zachwycony. Trawło to 5 miesięcy -pewnego wieczora poszliśmy na dyskotekę - on był pijany, zachowywał sie wobec mnie strasznie, na tej dyskotece powiedział swojej byłej dziewczynie (w mojej obecności), że ją kocha. Zostawiłam go, przez tydzień nie funkcjonowałam - leżałam na silnych lekach uspokajających. Rodzina namawiała mnie, żeby do niego wróciła, przepraszał wszystkich, zachowywał sie jakby BARDZO żałował. Wróciłam - w końcu każdy popełnia błędy. Po dwóch miesiącach jego była przyszła do mnie i opowiedziała, że cały czas do niej dzwoni się z nią spotyka. Okazało się, że kiedy twierdził, że nie może spotkać się ze mną - był z nią. Rozstałam się... Bardzo przepraszał, mówił, że jestem dla niego najważniejsza, że mnie kocha, nie chce mnie stracić. Po ponad miesiącu wróciłam do niego. Później rozstawaliśmy się jeszcze kilka razy, ponieważ ja mu nie ufałam, ciągle drżałam, że po raz kolejny mnie skrzywdzi. Dostawałam sygnały, że nadal się z nią spotyka, ale niepotwierdzone, dlatego znowu wracałam. Jesteśmy teraz od pół roku, od 5 miesięcy mieszkamy razem. Kiedy wracalismy obiecal mi, że teraz będzie idealnie, że bardzo mnie kocha, że wszystko się ułoży. Tydzień temu chłopak tamtej dziewczyny do mnie zadzwonił - dowiedziałam się, że przed powrotem do mnie mój TŻ się z nią przespał, że nadal utrzymują kontakt i jeszcze kilka przykrych rzeczy... TŻ twierdzi, że to nic takiego, że się z nią przespał, że to nic nie znaczy, że nie byliśmy razem. Po powrocie kilka razy do niej dzwonił, twierdzi, że to też nic takiego. Byłam u psychologa - mam nerwicę depresyjno-lękową.
Bardzo go kocham i nie chcę się z nim rozstawać - z drugiej strony myślenie o tym, co mi zrobił odbiera mi siły.
Jestem w totalnej rozsypce.

2

Odp: Wyczerpujący związek
aleks911 napisał/a:

Bardzo go kocham i nie chcę się z nim rozstawać - z drugiej strony myślenie o tym, co mi zrobił odbiera mi siły.
Jestem w totalnej rozsypce.

No to widocznie lubisz takie silne dawki emocji i adrenaliny. Bo sama do niego wracasz. Wiec do kogo pretensje?

3

Odp: Wyczerpujący związek

Do siebie...
Żałuję, że po pierwszym zdarzeniu wróciłam.... Później wracałam, bo nie radziłam sobie z rostaniem. Myślę, że to może być uzależnienie od niego. Nie mogę się uwolnić.

4

Odp: Wyczerpujący związek

Przykro mi, że tak bardzo cierpisz, ale robisz to na własne życzenie.
Miała być miłość, a jest ciężka choroba !
Dziewczyno obudź sie zanim zabrniesz za daleko !
Czy Ty jesteś z jakimiś defektami, ze pozwalasz się tak traktować ?
Zrozum, on nigdy nie będzie inny ! będzie Cię całe życie oszukiwał, wpędzał w poczucie winy, co jeszcze bardziej negatywnie wpłynie na Twoje poczucie wartości a tym samym i zdrowie.
Ratuj się ! Zostaw go ! On nie jest Ciebie wart !

5

Odp: Wyczerpujący związek
aleks911 napisał/a:

Do siebie...
Żałuję, że po pierwszym zdarzeniu wróciłam.... Później wracałam, bo nie radziłam sobie z rostaniem. Myślę, że to może być uzależnienie od niego. Nie mogę się uwolnić.

uzaleznic to mozna sie od alkoholu, od mezczyzny.zwlaszcza TAKIEGO!!! to trzeba wiac. A Ty nie tyle, ze nie mozesz co nie chcesz. Bo na nim Twoj swiat sie skonczyl i nikogo poza nim nie widzisz. To najbardziej beznadziejne rozumowanie w tym wieku!
To lepiej juz teraz sie powiesic, bo z roku na rok bedzie tylko coraz gorzej. I bedziesz coraz starsza..

6

Odp: Wyczerpujący związek

Uzależnił ? Przez 2 lata z przerwami ? A zdajesz sobie sprawę jak się będziesz czuła w tym związku po 10, 15, 20 latach takie traktowania ?
Bo chyba nie wierzysz, że on się zmieni.
Wiem, jestem brutalna i mało delikatna, ale po prostu zal mi Ciebie. Mam 35 letnie doświadczenie w toksycznym związku, więc wiem co znaczy "uzależnienie".
Ratuj się dziewczyno, póki masz czas i młodość.
Wierzę w Twój rozsądek.

7

Odp: Wyczerpujący związek

Tydzień temu postanowiłam, że go zostawię, ale zwyczajnie się tego boję i moment ten odkładam z dnia na dzień.

8

Odp: Wyczerpujący związek

Masz szczęście w nieszczęściu, ciesz się że nie masz z nim ślubu, dzieci. Odejdź od niego i znajdz kogoś kto nie bedzie Cię ranił... Ten chłopak nie wie czego chce, spotyka się z tamta, a jak pewnego dnia bedzie chcial byc z tamta na stałe? Lepiej jak Ty to zakończysz raz na zawsze... bo on ciągle Cie zdradza i oszukuje, a to napwno się nie zmieni

9

Odp: Wyczerpujący związek
aleks911 napisał/a:

Tydzień temu postanowiłam, że go zostawię, ale zwyczajnie się tego boję i moment ten odkładam z dnia na dzień.

boisz sie czego? ze Cie pobije czy ze Ci znow bzdur do glowy nawklada a Ty w nie uwierzysz? Czy tego, ze bez tego konkretnego Twoje zycie jest juz skonczone i definitywnie jestes skazana na zaglade (czytaj staropanienstwo)? Widzisz sama jakie glupoty przychodza czlowiekowi do glowy jak czyta, ze ktos cierpi w zwiazku ale sie boi skonczyc swoja gehenne.

Co masz zrobic jutro, zrob dzisiaj...i odetchniesz z ulga.

10

Odp: Wyczerpujący związek

Zgadzam się z Mussuka w całości !
Chcesz być całe życie ofiarą ! Czy chcesz , żeby to on od Ciebie odszedł ?
Jak myślisz, co lepiej zniesiesz ?
Cały tydzień czekasz, zeby on znowu karmił Cię swoimi kłamstwami i mamił wielką miłością, z którą sam nie potrafi sobie poradzić. Bo w końcu kogo on kocha ? Z pewnością samego siebie !
Dziewczyno pakuj manatki , zanim on zrobi Ci kompletną wodę z mózgu.
Jesteś zapewne młoda, atrakcyjna i z pewnością wartościową kobietką. Zacznij się cenić !
Nie pozwól ,żeby byle dupek zrujnował to co dotychczas w sobie ciężką zapewne pracą osiągnęłaś.
Nie czekaj na kolejne telefony i wizyty "byłej", żeby Cię bardziej upokorzyć.
Masz do kogo wracać i zrób to jak najszybciej.
Będzie bolało, dopóki nie zrozumiesz, ze on po prostu nie był Ciebie wart, potem życie nabierze innych kolorów.
No, do roboty... pakuj się i trzymam za Ciebie kciuki.

11

Odp: Wyczerpujący związek

Zostawiłam go, jutro zabieram rzeczy. Jestem wykończona i zdruzgotana. Mam nadzieję, że to minie....
Dziękuję za kopniaka. Mam nadzieję, że dam radę z tym wszystkim...

12

Odp: Wyczerpujący związek

Minie, pod warunkiem, że wytrwasz i do niego nie wrócisz... Gdybyś miała jednak ochotę wracać to pomyśl, że na 100% za kilka tygodni czy miesięcy znowu będziecie się rozstawać. I znowu będziesz przeżywać to samo. A potem znowu i znowu. Można dać szansę raz - w końcu ludzie czasem popełniają błędy. Ale jeśli z tych błędów nie wyciągają żadnych wniosków to na jakiej podstawie możesz liczyć, że on się zmieni? Przecież jemu tak wygodnie. Ma dwie dziewczyny zamiast jednej. W tej kwestii faceci jakoś szybciej sie uczą niż kobiety. Zobacz - on już się nauczył, że może robić co chce a Ty go znowu przygarniesz. Ty jeszcze się nie nauczyłaś, że on obiecuje cuda wianki i miłość do grobowej deski a potem znowu robi to samo...

13

Odp: Wyczerpujący związek

Opisujesz tę historię...ja ci daję lat....18-góra 20.

I tyle, młoda,kocha,jej nie przetłumaczysz, cokolwiek nie powiecie, nie napiszecie, ona zrobi swoje, jaks ię zrani,raz,2,3,4 to da sobie spokoj,zaliczy to do "uważaj i pamietaj na przyszłość" i bedzie bogatsza w...nowe nauki.

14

Odp: Wyczerpujący związek

W odpowiedzi na ostatni post, mam 25 lat - może i nie jestem stara, co nie znaczy, że nie cierpię mniej, niż bym miała 10 lat więcej.

Kiedy się pakowałam, rzeczywiście robił mi wodę z mózgu - mówił, że mnie kocha i nie chce bym się wyprowadzała. Dzień wcześniej powiedział, że jestem beznadziejna, chodzę ciągle zdołowana i ma mnie dość.

Gdyby nie moja siostra, pewnie znów bym się na to nabrała. Bo mimo, że nie chcę tak dalej żyć - bardzo ciężko jest bez niego. Minął jakiś czas, ale ja nadal czuję się fatalnie. Niestety mieszkamy w małym mieście i praktycznie codziennie go widzę. Gdy widzi moje auto, jeździ wokół niego i obserwuje o której i skąd wychodzę.

Bardzo schudłam i mam rozstrój żołądka. Poranki są najgorsze, wtedy sobie uświadamiam, że to wszystko dzieje się naprawdę i muszę sama siebie przekonywać, że tak jest lepiej, choć czuję się źle.

Ciągle czytam artykuły i książki o toksycznych związkach, aby przekonać się, że nie jestem sama i postąpiłam dobrze.

Pracuję nad poczuciem własnej wartości  - ale narazie z niewielkim skutkiem.

Najgorsze jest to, że moje przyjaciółki mnie nie rozumieją - mówią, że zachowuję się jakby mi się świat zawalił i przesadzam, nie chcą ze mną o tym rozmawiać - a ja naprawdę czuję jakby się zawalił. Dlatego od jakiegoś czasu się nie rozmawiam z nimi na ten temat.

Dlatego piszę do Was - osób, które wiedzą jak można się czuć w takiej sytuacji, bo bardzo brakuje mi tego, aby się wygadać.

15

Odp: Wyczerpujący związek

Moja bardzo dobra kolezanka była wcześniej w takiej sytuacji jak ja. Sama przyznaje, że wróciłaby do byłego, ale on się nie odzywał. Mój ex po raz kolejny próbuje się kontaktować, a ja nadal nie uporałam się z rozstaniem - proszę poradźcie jak wytrwać w decyzji...
Nadal do niego coś czuję i za nim tęsknie - ale szarpę się z tym dlatego, że pamiętam o moich krzywdach. Jak sobie z tym radzić? Jeśli byłyście w takiej sytacji jak wytrwałyście w przekonaniu, że nie wolno wracać.

Ciągle pisze do mnie miłe rzeczy, wysyła kwiaty, twierdzi, że mnie kocha...
Wiem też, że robił to za każdym razem, kiedy chciał żebym wróciła.

16

Odp: Wyczerpujący związek

Walczę ze sobą kilka miesięcy. Chodzę na terapię. Jestem wyczerpana, ale walczę o siebie. Jego ciągłe próby kontaktu próbowałam jakoś od siebie odbijać. Dziś dowiedziałam się, że on spotyka się z kolejną. Dlaczego mnie to boli? Przecież wiem, że jest zły, toksyczny, więc dlaczego tak mnie to dotknęło?

17

Odp: Wyczerpujący związek

CZY TY CHCESZ SIĘ WYKOŃCZYĆ ?????

NAPISZĘ PO PRAZ SETNYYYYYY!!!!!!!

NIE PATRZY SIĘ NA SŁOWA TYLKO CZYNY

CHCESZ SOBIE JUŻ DO KOŃCA ŻYCIE ZRUJNOWAĆ??? I TAK PSYCHIKA CI PADŁA...

nie nawiązuj z nim kontaktu... co o nim świadczy co to teraz robi? prześladuje Cię niemal...
o facecie świadczy nie to jak zaczyna ale jak kończy!!!

Bądź silna i nie pakuj się dalej w to G****!!!!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wyczerpujący związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026