netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zagubienie w sytuacji z EX

26 odpowiedzi3 665 wyświetleńzałożony przez anysja, 17.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zagubienie w sytuacji z EX

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Zagubienie w sytuacji z EX

Witam serdecznie wszystkich.
Mój post opisuje odwieczny problem ? złamanego serca. Pochodzę z małej miejscowości, gdzie każdy każdego praktycznie zna. Kilka lat temu zaczęłam spotykać się z Adamem, kierownikiem lokalnego sklepu. Związek, który trwał 2 lata miał się zakończyć małżeństwem, po czym miał być nowy wspólny etap w życiu, jednakże zakończył się rozpadem. Powód ? różnice charakterów. Jesteśmy osobami dorosłymi i postanowiliśmy jednak być w dobrych relacjach, bo szkoda nam było przekreślać znajomość. Adam wrócił do swojej byłej partnerki (poznanej za czasów studiów) i staram się z tym pogodzić (nie jesteśmy razem już rok) ale ostatnio dzieje się coś dziwnego. Parę razy spotkałam się z nim na wypadzie do kina, obiedzie bądź wylądowaliśmy w łóżku. Rozmawiając o tych sytuacjach usłyszałam, że jemu nadal na mnie zależy, że jestem mu bliska i go pociągam. Ale nic więcej. W momencie gdy ja oczekuje i mowie, że chce wiedzieć na czym stoję on mówi, ze jest ona.
Zaczynam się gubić? Zależy mi na nim, myślałam, ze do siebie wrócimy (poprzez takie zachowanie dawał mi nadzieje), jednakże odnoszę wrażenie, ze on nie jest fair w stosunku do mnie i do swojej kobiety, która jest obecnie w UK. Mnie traktuje jako odskocznie, pocieszenie i właśnie tak się czuje, jakbym była jego kochanką! A tego nie chce. Przyznam, ze jako człowiek jest bardzo ciekawą osobowością, w jego towarzystwie nie można się nudzić, jako bliki kolega bądź przyjaciel spisuje się świetnie. Jednakże nie wiem co robić? Przyjaźń ? chętnie, bo wiele wspólnego mamy ze sobą, ale wątpię aby jako mój przyjaciel mógł skupić się na mnie i dawać mi to co przyjaciel oferuje (bez łóżka). Czy umielibyśmy taką relacje stworzyć. Dodatkowo jestem zagubiona bo nie chce tracić jego znajomości, a tak Mozę być gdy powiem mu o tym łóżku.
Jak sami zauważycie, jestem mega zagubiona i nie wiem w którym kierunku iść.
Byłabym wdzięczna za pomoc i jakieś porady.

2

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Mam dla Ciebie złą wiadomość: nie jesteś zagubioną.
Nic samo się nie dzieje. Na wszystko masz wpływ, choć starasz się "robić z siebie słodką idiotkę". Naprawdę taka maska służy Tobie? Podejmujesz konkretne decyzje: umawiasz się ze swoim ex, idziesz z nim do łóżka.

Nie jesteś zagubioną. I, wybacz, małe sprostowanie. Nie możesz "czuć się kochanką", nie ma takiego "czucia". Natomiast masz pełny kontakt z rzeczywistością. Jesteś jego kochanką. Jeśli nie chcesz nią być, to nie uprawiaj z nim seksu. Proste. Bardzo proste.

Przy czym on Tobie niczego nie obiecywał. Swojej partnerce - owszem. Utworzyliście klasyczny trójkąt. Klasyczny, bo zainteresowana nic o was nie wie.

I teraz a' propos nadziei.
Nie poszłabyś z nim do łóżka, gdyby powiedział Ci prawdę, że jemu chodzi tylko o seks, prawda? Więc musiał wstawiać Ci kawałki o tym, że mu na Tobie zależy. Zresztą jest to prawda, tylko Ty błędnie to zinterpretowałaś. Jemu na Tobie zależy, jesteś mu bliską, pociągasz go. Jako kochanka. Nie partnerka życiowa.

3

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Wielokropku masz rację, nie poszłabym z nim do łóżka gdybym wiedziała o układzie. Ale prawda, wcisnął mi kilka ładnych bajek. Jednakże zanim poszliśmy do łóżka to również się widywaliśmy i kontakt był niczego sobie. Boje się, że jeśli wezmę sprawy w swoje ręcę i powiem "sorry ale to mi nie odpowiada, bo jestem dla Ciebie super gdy chcesz iść do łóżka, a jak mówie nie to już masz inny obraz mojej osoby" i zakończę taki układ, mogę zakończyć nawet i znajomość, czego nie chce.

"Słodka idiotka" możliwe, bo gdzieś w środku jest ta nadzieja, którą on dał... Dał "coś" a ja to odebrałam jako nadzieję i z nią wiązałam plany... Niepotrzebnie... Ona wie o moim istnieniu (w ogóle to kiedyś ją poznałam) oraz o tym, że się kontaktujemy, jedynie fakt łóżkowy został pominięty. Z resztą mogłabym jej o wszystkim powiedzieć, ale wydaje mi się ten pomysł zbędny. On jej również może wcisnąć jakąś bajeczkę (dowodów nie mam) a ja niepotrzebnie brudziłabym sobie jeszcze ręce.

A jednak niepokój i zmartwienie jest, bo nie wiem co zrobić i jak załatwić sprawę. Wydaje się - dorosła kobieta a nie wie co zrobić. No kurna nie wiem, pierwszy raz mam taką sytuację i mam mętlik w głowie. Chciałabym tak załatwić sprawę aby siebie nie zranić oraz jego przyjaźni nie utracić... A życie to nie bajka - nie zawsze jest tak jak tego chcemy...

4

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Dylemat: jak zakończyć związek nie kończąc go.

Póki co, stoisz w rozkroku, to dość niewygodna pozycja. Przyznam, że nie wierzę w Twe zapewnienia o niechęci do kontynuowania romansu.

Twoja uwaga na temat tego, że jego partnerka wie o Twoim istnieniu, tylko nic o waszym romansie, to właśnie klasyczny trójkąt.

Jeśli podejmiesz decyzje, że nie chcesz w nim uczestniczyć, podejmiesz odpowiednie kroki. Teraz też znasz drogę, tylko nie decydujesz się na nią wkroczyć.

Po co siebie okłamujesz? Nie lepiej stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie w oczy: jestem jego kochanką i będę nią?
A te wszystkie zdania o tym, że nie wiesz jak postąpić, to, przepraszam, zwykła ściema.

5

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Owszem romans super, bo jest nam wspaniale razem w łóżku ale czuje się źle wiedząc, że on nie jest tylko mój, że muszę się nim dzielić i że kurcze nigdy nie będę równie ważna dla niego jakbym tego chciała. Dylemat owszem... Nie chce być kochanką, a jego dobrą znajomą/koleżanką/przyjaciółką ale na zasadach ogólnie obowiązujących a nie że jest układ partnerki koleżeństwo bo razem do łóżka skaczemy - to nie jest powód do trwania w znajomości. Nie okłamuje siebie samej - czuje się jak jego kochanka, ale boje się z tego zrezygnować, bo wtedy rezygnuje z niego... Trudne

6

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX
anysja napisał/a:

ale ostatnio dzieje się coś dziwnego. Parę razy spotkałam się z nim na wypadzie do kina, obiedzie bądź wylądowaliśmy w łóżku. Rozmawiając o tych sytuacjach usłyszałam, że jemu nadal na mnie zależy, że jestem mu bliska i go pociągam. Ale nic więcej. W momencie gdy ja oczekuje i mowie, że chce wiedzieć na czym stoję on mówi, ze jest ona.

Jak widzisz, najpierw z nim poszłaś do łóżka, a potem usłyszałaś, że jemu na Tobie zależy. I to usłyszałaś tylko dlatego, że chciałaś wiedzieć na czym stoisz.
Czyli jak Wielokropek słusznie zauważyła nie możesz być zagubiona. Zagubiona byłabyś, gdyby on najpierw powiedział Ci, że jemu zależy na Tobie, a potem poszlibyście do łóżka, a on w dalszym ciągu byłby ze swoją kobietą.

anysja napisał/a:

Zaczynam się gubić? Zależy mi na nim, myślałam, ze do siebie wrócimy (poprzez takie zachowanie dawał mi nadzieje),

A powiedział Ci, że rozwiąże swój związek po powrocie jego kobiety? Nie. On ciągle podkreślał, że jest "Ona".

anysja napisał/a:

jednakże odnoszę wrażenie, ze on nie jest fair w stosunku do mnie i do swojej kobiety, która jest obecnie w UK. Mnie traktuje jako odskocznie, pocieszenie i właśnie tak się czuje, jakbym była jego kochanką! A tego nie chce.

Nic Ci nie obiecywał, a Ty i tak podjęłaś decyzję o sypianiu ze sobą. Mało tego, Ty wiedziałaś, że on jest w związku z inną kobietą, dobrze wiedziałaś, że taki układ nada Ci status kochanki, więc nie próbuj nas okłamywać i zgrywać niewinną.


Anysja napisał/a:

Czy umielibyśmy taką relacje stworzyć. Dodatkowo jestem zagubiona bo nie chce tracić jego znajomości, a tak Mozę być gdy powiem mu o tym łóżku.
Jak sami zauważycie, jestem mega zagubiona i nie wiem w którym kierunku iść.
Byłabym wdzięczna za pomoc i jakieś porady.

Teraz to chyba za późno na przyjaźń, tym bardziej, że układ "bez seksu" Tobie  również jak widać nie odpowiada.

7

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Znajomość z nim jest dla Ciebie aż tak istotna, że warta Twojego honoru i godności?

8

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Ja już chyba godności już nie mam...

Tak godziłam się na łóżko bo wtedy mógł być dla mnie... Niestety ja jestem zagubiona, tak się czuje... Bo zawsze mówił mi, że mu na mnie zależy ale nigdy nie wiązałam tych uczuć jedynie z perspektywy łóżka... A tutaj... Nie umiem zrozumieć, dlaczego? Po co?

9

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX
anysja napisał/a:

Nie okłamuje siebie samej - czuje się jak jego kochanka, ale boje się z tego zrezygnować, bo wtedy rezygnuje z niego... Trudne

Cholernie trudne..drugi Hamlet tworzy sie nam przed oczami "to be or not to be".

Jesli dla niego liczy sie Twoja osoba tylko Z seksem to znaczy, ze g..dla niego poza tym znaczysz. Ni ma seksu, nie chce Cie juz - tak? Wiec jak tak chcesz, zeby o Tobie myslal (brutalnie to nazwe: "moja dupa") to zyj dalej z ta swiadomoscia. A jak nie chcesz to zaloz pas cnoty i go od tej pory przy nim nie sciagaj.

10

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Godziłaś się, bo myślałaś, że przez łóżko go zdobędziesz. A wyszło odwrotnie. Dałaś facetowi siebie za darmo, więc po co ma teraz o Ciebie walczyć, skoro dostał to co chciał?
Wiem, że nie tak miało być, ale teraz to przekreśliłaś na własne życzenie swoje szanse.

11

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Gdybyś tak mogła napisać, prosto, do prostej kobiety, na czym to Twoje zagubienie polega. Bo ja tego zagubienia nie widzę.

Widzę kobietę, dla której tak ważnym jest pójście do łóżka z mężczyzną, że odłożyła na bok swą godność i honor, która zdecydowała się być "tą trzecią", która zdecydowała się na nieuczciwość względem partnerki kochanka i, która podjęła decyzję o kontynuowaniu romansu. Wszystko świadomie. A dla swego lepszego samopoczucia udaje osobę zagubioną we mgle.

12

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX
Mussuka napisał/a:

Jesli dla niego liczy sie Twoja osoba tylko Z seksem to znaczy, ze g..dla niego poza tym znaczysz. Ni ma seksu, nie chce Cie juz - tak? Wiec jak tak chcesz, zeby o Tobie myslal (brutalnie to nazwe: "moja dupa") to zyj dalej z ta swiadomoscia. A jak nie chcesz to zaloz pas cnoty i go od tej pory przy nim nie sciagaj.

Wszystko to piszecie wydaje się takie proste i łatwe do podjęcia. a jak dalej żyć? gdy powiem mu "żegnaj nie chce być dalej kochanką" jak żyć z tym poczuciem, że dałam się tak omotać i potraktowac. Że dałam przyzwolenie na to wszystko... On pewnie widzi mnie tylko w takich barwach... Jest szansa by o sobie samej również źle myśleć?

13

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Prosto.

Zapamiętać ważne dośwaidczenie.

Nie oszukiwać sobie.

Wziąć odpowiedzialność za własne decyzje i się nie wybielać "zagubieniem".

Wybaczyć sobie.

Iść do przodu z wnioskami z tej historii.

14

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX
anysja napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Jesli dla niego liczy sie Twoja osoba tylko Z seksem to znaczy, ze g..dla niego poza tym znaczysz. Ni ma seksu, nie chce Cie juz - tak? Wiec jak tak chcesz, zeby o Tobie myslal (brutalnie to nazwe: "moja dupa") to zyj dalej z ta swiadomoscia. A jak nie chcesz to zaloz pas cnoty i go od tej pory przy nim nie sciagaj.

Wszystko to piszecie wydaje się takie proste i łatwe do podjęcia. a jak dalej żyć? gdy powiem mu "żegnaj nie chce być dalej kochanką" jak żyć z tym poczuciem, że dałam się tak omotać i potraktowac. Że dałam przyzwolenie na to wszystko... On pewnie widzi mnie tylko w takich barwach... Jest szansa by o sobie samej również źle myśleć?

Im dluzej bedziesz w tym bagnie tkwic tym bardziej dasz sie omotac. Zwyczajie i prosto mowisz: chetnie kawy sie napije albo bluesa w pubie poslucham ale od dzis sypiam w swoim lozku. Jedno zdanie a moze Ci wrocic jakies resztki szacunku do wlasnej osoby. W jego oczach chyba tez.

15

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

A ja nie  wiem  czy to tak latwo cos zakonczyc cos  co  moze byc destrukcyjne a jednoczesnie pociagajace...
Zasadniczo to bym sie  zapytala co ty chesz anysja - na co ty jestes zdecydowana pojsc w tym ukladzie , nie rezegnujac z  siebie i  niestracic samowartosci ( czy jak to tam nazwac po polsku).

Wszystko to piszecie wydaje się takie proste i łatwe do podjęcia. a jak dalej żyć?

zycie nie konczy sie na nim jednym - nawet jak spoczatku moze sie tak wydawac  - nie rezygnuj z "innego" zycia socjalnego,  bo wtedy kazda proba uwolninia sie od niego  bedzie coraz to trudniejsza...

gdy powiem mu "żegnaj nie chce być dalej kochanką" jak żyć z tym poczuciem, że dałam się tak omotać i potraktowac.Że dałam przyzwolenie na to wszystko

Zasadniczo nie dalas sie omotac - wiesz o co chodzi  tyle ze jakos tak wlasnie usprawiedliwiasz swoje poczynania - nie musisz sie martwic - chcialas  to weszlas w ten uklad - a teraz jak nie  bedziesz chciala to wyjdziesz z tego ukladu - nie  szukaja usprawiedliwien  - podejmuj  tylko swiadome  decyzje .
Ja nie napisze  ze kazda decyzja swiadomie podjeta   bedzie  owocowac  w cud wyniki i super samopoczucie- ale napewno bedzie powodowac ze zachowaz szacunek dla siebie  - bledne  decyzje  podejmujemy wszyscy ale  nie robi to z nas ofiar  tylko ludzi uczacych sie na bledach smile


Chcesz go jako kochanka to wejdz w ten uklad  tez ze swiadomoscia ze moze wiecej niz lozko was laczyc nie bedzie ...
chesz go tylko wylacznie jako przyjaciala to tez musisz stworzyc taki uklad.

w zasadzie nic nowego nie napislam i moglabym skopiowac wiele wypowiedzi poprzedniczek ... ale  nic  nie jest  proste jesli nie wiemy co chemy i jak chemy ...
Jak juz podejmiesz swiadoma decyzje - nie przymykajac oczow na nic - to bezwzgledu na na decyzje i jej  wynik bedziesz  wiedziala chcialam - zrobilam; wyjdzie mi cos z tego  to dobrze  - nie  wyjdzie  no coz  sprobowalam nie  wyszlo  - jakby nie sprobowala to bym nie  wiedziela czy wyjdzie czy nie ...
Ale  wszystko  jest twoja decyzja i wtedy wcale nie musisz zle o sobie myslec - balans moze byc zachowany wink

16

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

ja  mam na to wszystko zupelnie inne zdanie.
wasz zwiazek sie rozpadł z pwodu róznicy  charakterów-on odszedł ale ty  nadal w tym związku tkwisz.nie pomogł ten rok-jęsli pojawia sie chociazby najmniejszy plomyk nadziei wskakujesz i łapiesz go -aby w głowie powstała projekcja marzeń-twoich i tylko twoich marzeń ,że jestescie razem;

jesli taki typ człowieka jak two były partner -odchodzi,pojawia sie w jego zyciu  inna osoba;potem znów (pozbawiony cielesnosci ze swoja pania)biegnie w otwarte twoje "krocze",to ja sie pytam :
z takim człowiekiem chciałabyś nadal sie wiązać?
zauważ ,że on z potrzeby chwili zrobi wszystko,powie wszystko aby tylko dostać czego chce.
tutaj nie ma zagubienia ,tutaj jest nieodcieta pępowina po porzednim zwiazku i tyle;
odetnij sie od tego ,bo zgubisz siebie ...

17

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Postanowiłam... Powiem mu, że nie pasuje mi taki układ przyjacielski i jeśli między nami ma być prawdziwa przyjaźń - to tylko wtedy gdy wyłączymy z niego seks. A jeśli nie przystanie na moją propozycję to no cóż... Nie mam innego wyjścia, za długo pozwalałam sobą pomiatać, bo zgodziłam na taki a nie inny układ... Mój błąd w tym również jest - nie zaprotestowałam i jakby nie patrzeć sama sobie jestem winna i chętnie zwalam pełną winę na niego... Ciężko bedzie gdy powie mi "no to żegnaj" bo to typ kobieciarza, który lubi najwyraźniej takie zabawy ale cóż... Czy mam inne wyjście? Wydaje mi się, że nie... Skoro bycie kochanką mi przeszkadza to jedynym wyjściem jest zakończenie tego stanu rzeczy

18

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Przejrzałaś na oczy!

Gratuluję!

Mocno trzymam kciuki za Twe mądre dalsze decyzje.

19

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX
anysja napisał/a:

Postanowiłam... Powiem mu, że nie pasuje mi taki układ przyjacielski i jeśli między nami ma być prawdziwa przyjaźń - to tylko wtedy gdy wyłączymy z niego seks. A jeśli nie przystanie na moją propozycję to no cóż... Nie mam innego wyjścia, za długo pozwalałam sobą pomiatać, bo zgodziłam na taki a nie inny układ... Mój błąd w tym również jest - nie zaprotestowałam i jakby nie patrzeć sama sobie jestem winna i chętnie zwalam pełną winę na niego... Ciężko bedzie gdy powie mi "no to żegnaj" bo to typ kobieciarza, który lubi najwyraźniej takie zabawy ale cóż... Czy mam inne wyjście? Wydaje mi się, że nie... Skoro bycie kochanką mi przeszkadza to jedynym wyjściem jest zakończenie tego stanu rzeczy

trzymaj sie już teraz podjętej decyzji.nie patrz wstecz i nie ulegaj jego zwodniczemu głosikowi:ktory skrzętnie manipulując emocjami wywiedzie twoje zdanie daaaaaaaaaaaleko w pole;
trwaj przy tym co ratuje cie od  zatonięcia...

3mam kciuki

20

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Zadzwoniłam do niego wczoraj i powiedziałam to co Wam wyżej napisałam. Uznałam, że nie chce tracić z nim kontaktu na bazie przyjaźni, ale jeśli taka będzie cena mojej decyzji to niestety będę musiała ją uszanować. Jego reakcja była dziwna. Milczał, mówił "racja, prawda" ale czułam jakby był zawiedziony. Przeprosiłam go, że tą sprawę załatwiam telefonicznie, ale niestety mam napięty grafik w tym tygodniu i trudno mi by było znaleźć czas na spotkanie. Obiecałam, że jeśli będzie znajdę chwilę a on będzie jeszcze chciał o tym pogadać w 4 oczy na spotkanie przy kawie się zgodę.

Szczerze odetchnęłam z ulgą, czuję jakby było mi z deka lepiej wink choć bycie kochanką miało swoje dobre strony (egoistyczne zaspokojenie potrzeb tongue ) teraz jedynie muszę wytrwać w decyzji wink

21

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Gratuluję, mam nadzieję, że wytrwasz w swoim postanowieniu i wszelkie rozmowy skończą się tylko na rozmowach smile
Trzymam kciuki za Ciebie!

22

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Gratuluję. smile

Trzymam kciuki za Ciebie, Twą wytrwałość i inne, mądre, decyzje.
Podziwiam za odwagę i niezakłamywanie rzeczywistości.

23

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

smile dziękuje dziewczyny. To wy pomogłyście zrozumieć mi sytuację i podjąć świadomą i dobrą decyzję. Zamierzam trzymać się mojego zdania, a jeśli dojdzie do spotkań nie zamierzam z nich rezygnować, ale pod warunkiem, że będą one typowo przyjacielskie... Ewentualnie bede uciekać gdzie pieprz rośnie wink

24

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Witam ponownie

Wydawało się, że decyzja zakończenia romansu przyszła mi łatwo i równie łatwo będzie mi się żyło z myślą, że już nie jestem kochanką. Właśnie - wydawało się...
Od momentu gdy poinformowałam Adama o swojej decyzji on się ode mnie odwrócił. Milczy, nie odpisuje na SMSy, odrzuca połączenia... Przykre to wszystko, bo zdaje sobie sprawę, że przez właśnie takie zachowanie pokazuje, że liczyłam się dla niego tylko jako kochanka...
Nie potrafię funkcjonować, bo ta myśl i jego milczenie mnie przytłacza. Płaczę, chodzę poddenerwowana i przestałam życie brać pełnymi garściami jak to do tej pory było. Martwi mnie taki obrót sprawy, zwłaszcza że mam trochę na głowie a nie umiem się skupić na żadnym zadaniu, bo w kółko myślę o tej całej sytuacji, nie umiem się skoncentrować...

Może któraś z Was umiałaby mi poradzić co zrobić w takiej sytuacji? Byłabym wdzięczna

25

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Cóż, przeżywasz nagłe zetknięcie z bolesną rzeczywistością.
Dla mnie, osoby stojącej z boku, była ona wiadomą od pierwszego Twego postu.

Co masz robić?
Przezywasz teraz swego rodzaju żałobę po nadziejach, po wyobrażeniach, po marzeniach, po przyjacielu. To wszystko odeszło. Tak, jak przy klasycznej żałobie czas goi rany. Tak będzie u Ciebie. Odpłacz, co masz do odpłakania. Odzłość się, bo złości u Ciebie sporo.
Nie poświęcaj przeszłości czasu, ona już minęła i nie wróci. Rozpamiętywanie niczego dobrego nie przyniesie. Czym się zająć? Każdą robotą, która by absorbowała Twoją uwagę. Najlepiej ciężką, fizyczną.

26

Odp: Zagubienie w sytuacji z EX

Staram się skupić uwagę na spotkaniach ze znajomymi, na pracy, na czytaniu literatury (którą kiedyś kochałam) a teraz... ;/ Nic, nic nie mogę zrobić i na niczym skupić uwagi... Myśle, płacze, zastanawiam się... Milczy nadal - boli... Ale ja postanowiłam się nie odzywać pierwsza, to poniżej mojej godności... Trochę przykre...

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zagubienie w sytuacji z EX

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026