Witam wszystkich,
Mam 19 lat, mój chłopak ma niecałe 22, jesteśmy razem 2,5 roku.
Chłopak chce mi się oświadczyć, a ja nie czuję się na to gotowa.
Ostatnio mówił, że szykuje dla mnie coś wyjątkowego, ja jestem pewna, że chce się mi oświadczyć.. nie pytajcie skąd ta pewność, po prostu go znam i to wiem.
Wiem, że od zaręczyn do ślubu może upłynąć nawet kilka lat, ale uważam jednak, że przyjęcie oświadczyn to jest deklaracja dojrzałości do małżeństwa, którego na chwilę obecną nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
Ja bardzo kocham swojego chłopaka, nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale nie jestem gotowa do tak radykalnych zmian w moim życiu. Zaręczyny to zobowiązanie, a ja czuję, że nie potrafię się teraz zobowiązać.
Poza tym gdybym przyjęła oświadczyny to w pewnym momencie trzeba będzie zastanawiać się nad ślubem, weselem itp, bo przecież zaręczyny ku temu zmierzają.
Niedawno rozpoczęłam studia, chciałabym mieć wykształcenie i skupić się na nauce, a nie na przygotowaniach do ślubu. Nie mam głowy aby móc ogarnąć teraz ten cały chaos jaki by wyniknął (presja rodziny, znajomych, przyjaciół - czyli pytania "kiedy ślub" itp)
Powiedzcie mi, jak mam wytłumaczyć chłopakowi, że kocham go najmocniej na świecie i pragnę z nim dzielić życie, ale póki co uważam, że jestem za młoda na tak poważny krok w moim życiu?