4 dni temu zostawił mnie chłopak . napisał mi smsa że za 20 min do mnie przyjdzie . było po godz 23 ... wyszłam przed dom po niego ale on stanął przede mną , nawet mnie nie przytulił i patrzył na mnie . powiedział , że dla niego ten związek stracił sens , że nie potrafi okazywać mi uczuć , że nie potrafi mnie szanować . zaczęłam płakać . on tylko stał i patrzył . powiedział że nie chce zebym dłużej przez niego cierpiała . powiedział ze mnie kocha i odszedł ... płacze wciąż . w nocy . rano . w drodze do szkoły . przed komputerem , na imprezie myślałam tylko o nim . pisałam do niego , nie odpisał ... rano napisałam mu żeby wrócił bo nie daje juz rady ... napisal że mam o nim zapomniec i dać spokój ... najgorsze jest to że mieszkam tu od roku ... jego znam 2 lata , 9 miesiecy bylismy razem . należe do paczki do której on też należy .. jestem skazana na widywanie sie z nim ... do tego jego siostra to moja przyjaciółka . czuje ból i pustke . nie moge sie pozbierać . nie moge sie uczyć bo myśle o nim . czy jego argumenty , dlaczego mnie zostawił są wiarygodne ? tak z dnia na dzień stwierdził ze nie potrafi okazywać mi uczuć ale mnie kocha ? ja nie wyobrażam sobie życia bez niego ... co mam zrobić ? błagać zeby wrócił ? ale wiem że to i tak nie pomoze ..
założyłam konto na netkobiety.pl bo licze , że któraś z was była w podobnej sytuacji , i mi pomoze ![]()
1 2011-10-15 15:52:08 Ostatnio edytowany przez ada18 (2011-10-15 15:54:33)
Podobne tematy
Jedno Ci może tylko pomóc: całkowite odcięcie i brak kontaktu. Nie pisz, nie dzwoń, zapadnij się pod ziemię na co najmniej 2 miesiące. Daję Ci gwarancję że jeżeli tak zrobisz, on się do Ciebie sam odezwie i zrozumie co stracił ( o ile oczywiście nadal coś do Ciebie czuje ). Pisaniem i dzwonieniem przekreślasz swoje szanse na cokolwiek. Tylko CISZĄ można coś wskórać i myślę że potwierdzi to wiele dziewczyn. U mnie się sprawdziło.
3 2011-10-15 18:02:29 Ostatnio edytowany przez Muszka28 (2011-10-15 18:03:09)
Nie wydzwaniaj, nie pisz natarczywie sms-ów do nie go bo im częściej to będziesz robiła to tym bardziej będzie od ciebie uciekał.Człowiek ma prawo przestać kochać to wolny wybór każdego człowieka i mimo że teraz odczuwasz ból po stracie ukochanej osoby to później zrozumiesz że siłą do miłości nikogo nie zmusisz.Często faceci jak odchodzą mówią ,że kochają to tłumi ich wyrzuty sumienia wobec porzuconej dziewczyny.Po prostu przeczekaj i zobacz co się będzie działo.
To rzeczywiście bolesna sytuacja.
Uważam, że absencja i Muszka28 mają całkowitą rację. Nie powinnaś do niego pisać, dzwonić, naciskać w jakikolwiek sposób. To może go tylko wkurzyć.
Zauważ, że to on Ciebie rzucił. Pisząc do niego i prosząc, by wrócił, gubisz po drodze własną godność. To zabrzmi brutalnie i proszę, być podeszła do tego z odpowiednim dystansem, ale... jeśli on chce rozstać się z Tobą, nie powinnaś go zatrzymywać. Nawet gdyby wrócił, mógłby zrobić to z litości.
To naturalne, że płaczesz i jest Ci tak źle.
I na koniec jeszcze jedna banalna rada.
Czas. Daj sobie czas; za miesiąc, dwa spojrzysz na całą sytuację z odrobiną dystansu. Mam nadzieję, że szybko zobaczysz, że nie warto płakać i zadręczać się tym, co się stało. A Miłość istnieje, naprawdę
Życzę Ci, byś szybko przekonała się o tym.
A z jego siostrą przecież możesz nadal utrzymywać przyjazne stosunki ![]()
Nie potrafi Cię już szanować?!
Co to ma znaczyć? A co to szacunek należy się tylko partnerowi? Bez jaj ten facet to jakiś niedojrzały gnojek. Nie ma za czym płakać. A błaganiem go i natarczywością spowodujesz tylko, że on zacznie Cie postrzegać jako namolnego śmiecia, jak kawałek gówna, który przykleił mu się do buta i którego się nie może pozbyć. Odetnij się od niego, to jest najlepsze co możesz zrobić dla siebie w tej sytuacji, miej szacunek sama do siebie, bo ta "miłość" Ci przejdzie, a niesmak po poniżaniu się będzie Ci towarzyszył długie lata.
Coś mi się wydaje, że Twój były może mieć inny obiekt westchnień?!
Jeżeli 18 przy imieniu to wiek, to głowa do góry!! "Jeszcze życie wyjdzie Ci..."
Pozdrawiam
zgadzamsie z tym.. czas najlepiej leczy rany
dziękuje wam bardzo dziewczyny , że zwróciłyście uwage na mój post i poświęciłyście chwile żeby go przeczytać i mi pomóc . myśle , że rzeczywiście najlepszym wyjściem będzie ukrycie sie na jakiś czas . zero przypadkowych spotkań czy smsów . i może rzeczywiście : czas leczy rany . dziękuje ;*
dokładnie!!! mądre rady tutaj masz, a tak wogole to według mnie to daj sobie spokoj z takim Panem co nie kocha juz i nie potrafi cie juz szanowac bo to nie ma sensu jak to by powiedział moj tata wroc sie dziecko z tej krętej drogi/Zycie takie juz jest niestety teraz jest zle ale bedzie dobrze, GŁOWA DO GORY. NIECH PEDZI Z WIATREM TEN LAVDZOJ...:p
Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami.
Co do tematu wątku..czasami ja tez wątpię.
Mam pomysł co zrobić jakbym nie trafił na ukochaną..tylko jest, że tak powiem dość nietypowy..na razie daję sobie czas. A jeśli 18 to wiek to masz go więcej ode mnie.
Głowa do góry, to nie jedyny facet na planecie.![]()
Dokładnie. Uwierz mi, że jak będziesz pisać i dzwonić, i co najgorsze błagać go o cokolwiek to NIE WRÓCI, powtórz sobie głośno NIE WRÓCI ! Skoro byliście razem 9mc to, o ile nie poznał kogoś innego bo wtedy sprawa się troche komplikuje, nie zapomniał o Tobie z dnia na dzień. Postaw się na jego miejscu : zrywasz z chłopakiem, bo czujesz (załóżmy) zwątpienie co do was. I ten chłopak nie daje Ci żyć, pisze, dzwoni, błaga o spotkanie, leży załamany w domu, nie chodzi do szkoły, płacze... Co sobie o nim myślisz wtedy? 'Kurde, on mnie tak kocha, wrócę do niego' czy może 'Przejdzie mu, przesadza'? A teraz ta sama sytuacja, tylko chłopak Ci mówi 'ok', nie masz z nim kontaktu kilka dni, nie wiesz co się z nim dzieje, gdzieś tam słyszałaś, że chodzi na imprezy, że 'wyprzystojniał'
, że dobrze zdał maturę i poszedł na dobre studia, etc. I co, nie byłoby teraz Ci żal, że go zostawiłaś? Mi by było
Dlatego moja rada, taka sama jak poprzedników : to Twój czas, odpocznij, wyjedź gdzieś, a za miesiąc czy dwa pewnie się odezwie (może szybciej nawet:)) i zobaczysz, że będzie ok. A jak nie, to wierz mi, po takim czasie i tak będziesz miała go już w głębokim poważaniu ![]()
Najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to pisać dzwonić błagać, sam jestem świeżo po rozstaniu, ta jedyna powiedziała mi po 2,5 roku że kogoś poznała i że chcę odpoczynku. Często nachodzą mnie myśli żeby zadzwonić napisać, ale nie warto, zgwałciłbym sam siebie, swoje emocje i uczucia, bardziej bym się nie mógł upokorzyć. Wyrzuć wszystkie zdjęcia rzeczy wywal go ze swojego życia, zachowaj twarz pomimo że to boli, zajmij się sobą. Mi pomaga siłownia basen piłka, samoocena wzrasta:) prędzej czy później kogoś sobie znajdziesz, będzie git
szanuj siebie, podnieś głowę i staraj się to przeżyć, nikt za Ciebie tego nie zrobi, ściśnij poślady i przeczekaj