netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nieśmiałość ? :C

5 odpowiedzi2 871 wyświetleńzałożony przez Winoroslon, 15.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Nieśmiałość ? :C

No wiec mam 18 lat w tym roku skonczone ..wlasciwie to tym miesiacu... No ale to nie jest problem ... ( jestem chlopakiem : P )
Wiec na codzien jestem osoba spokojna, mozna uznac ze w towarzystwie nie umiem sie tak bardzo odnalezc ..tzn  Generalnie to chyba juz sie tak wychowalem nigdy nie piłem[ lol ], nie palilem ,zawsze staralem sie nie wpadac w jakies konflikty do tego na ostatniej imprezie byłem jakos w podstawowce takiej typu jazda jazda techno techno xD..
Poprostu w towarzystwie duzo mysli zawsze chodzilo mi po glowie gdy chcialem  sie wypowiedziec ale konczylo sie na tym ze nic nie mowilem i zazwyczja tylko analizowalem co mowia inni co jest frustrujace bo czulem sie jakbym byl tylko jakims dodatkiem ... Jedyna rzecz ktora bardzo pomaga mi sie otworzyc sa treningi ..trenuje taniec juz od 12 roku zycia bo to pozwala mi z siebie wyzwolic te wszystkie emocje ktore gromadze w glowie i wtedy czuje sie naprawde ze jestem soba ..Jednak to tylko podczas treningow albo jakis zawodow [ wtedy cos doblokowuje mi sie w glowie i nie mysle o tych wsyzstkich problemach]
Do tego przy tej calej niesmialosci i nie potrafieniem nawiazywac kontaktow z innymi ..nie interesuje sie pilka nozna, samochodami i rzeczami w tym stylu... przy tym wszystkim 2 lata temu moi rodzice
uznali ze mam jechac z nimi Do Danii na stale bo moj ojciec mial tam prace i chce miec nas przy nas ... ja oczywiscie porotestowalem ale mimo argumentacji i protestu z rodzicami co wiele nie pomoglo .... powiedzieli ze jak ja z bratem do nich nie przyjade to sie rozwiada..co generalnie jest troche nie logiczne nadal protestowalem ze niechce jechac ale wkoncu moja babcia z dziadkiem zaczeli plakac to mi sie smutno zrobilo a ze jestem strasznie uczuciowy :C to sie w koncu zgodzilem.... No i jak do tej pory ciezko mi bylo zlapac kontakt z ludzmi w towarzystwie to teraz w dani jest poprostu hardkor
Na dodatek ze nie potrafie pogadac sobie w ich jezyku jak po polsku  ze mowilem co myslalem ..to teraz niedosc ze musze sie zastanowic nad tym co powiedziec to jeszcze dochodzi ta niesmialosc...
Teraz to juz wogole siedze w domu jedynie z kim rozmawiam to czasem z przyjacielem na skajpie i z rodzina i bratem...  Jednak nadal sie ciesze ze znalazlem klub taneczny w moim miasteczku to codziennie chodze na treningi po 2-3 h ;l bo gdyby nie to pewnie calymy dniami siedzial bym przy kompie i powoli gnił :C
Niewiem jak mi mozna pomoc ale moze jakies opinie od was uslysze ;]
Milego weekendu zycze.

2

Odp: Nieśmiałość ? :C
Winoroslon napisał/a:

Poprostu w towarzystwie duzo mysli zawsze chodzilo mi po glowie gdy chcialem  sie wypowiedziec ale konczylo sie na tym ze nic nie mowilem i zazwyczja tylko analizowalem co mowia inni co jest frustrujace bo czulem sie jakbym byl tylko jakims dodatkiem ...

Wiem o czym piszesz . Ja w towarzystwie często stałam z boku i słuchałam innych. Ogólnie jak czytam Twojego posta widzę siebie tylko w damskim wydaniu ;-) Też nigdy nie miałam mnóstwa kumpelek tylko czytanie  książek o każdej porze dnia i nocy.  Ty super piszesz o tańcu , o swojej pasji , którą potrafisz się cieszyć nawet za granicą w obcym środowisku.  A osób takich jak Ty czy ja nieśmiałych , spokojnych jest bardzo wiele więc nie martw się i nie traktuj tego jako problemu.

3

Odp: Nieśmiałość ? :C

Nieśmiałość wynika z pewnych przyczyn stresowych, która w większości przypadku zostały w nas zakorzenione przez sytuacje życiowe, jakie nas spotkały. Rozwijając się najprawdopodobniej napotkałeś na różne wydarzenia, które wpłynęły na ciebie wydzielając odpowiednie hormony blokując e w twojej głowie. Dlatego skoro byłeś w stanie nauczyć się tego jak można być nieśmiały, to równie dobrze możesz się tego oduczyć. Jesteśmy nieśmiali do kogoś lub jakiego wydarzenie, które, wydziale u nas hormony stresu i paniki. Automatycznie człowiek nieśmiały zaczyna się odsuwać od otwartości, kryjąc głowę w piasek lub jak mysz wchodząc pod miotłę, tylko po to, aby nikt nas nie widział i czasem n ikt się nie odezwał. Po prostu jak zwykle taka osoba chce mieć święty spokój. Taki stan utrudnia nam nasze życie, ponieważ dzisiaj, aby osiągnąć sukces, do jakiego zmierzamy musimy być komunikatywni, otwarci, przyjaźni i elastyczni jak ?Złoty klucz do szczęścia?. W zasadzie podam wam dzisiaj dwa czynniki, które po wprowadzeniu w życiu otworzą was na innych powodując zanik waszej nieśmiałości.

Czynnik pierwszy: Podejdź i powiedz cześć. Ostatnio, kiedy to Ja ćwiczyłem ten punkt przełamywania nieśmiałości czułem się strasznie inaczej. Nie powiem, że źle, bo nie było to takie złe. Poszedłem do centrum handlowego i po prostu podchodziłem do wszystkich tych, których się bałem. Ogromnych gości pytałem o drogę, pięknych kobiet o to czy nie wyglądam śmiesznie w tym, co nosze na sobie. Podchodziłem bezpośrednio zachowując odstęp na wyciągnięcie ręki, uśmiechałem się szeroko i wyraźnie, po czym mówiłem Cześć, nie zdradzając nic więcej i zadawałem pytanie. Czy możesz mi pomóc? Czy ja czasem nie wyglądam głupio w tych butach? Sam rozpoczynasz rozmowę przełamując się a potem jest już górki. Napisz mi na maila jakie były rezultaty. Jestem ciekaw.

Czynnik drugi: Wizualizuj wydarzenia. Jeśli masz problem z pewnymi kwestiami przełamania się w twoim życiu np. boisz się podejść do jakiejś kobiety lub masz problem z szefem w pracy, lecz boisz się z nim rozmawiać. Powiem ci tak. Na wszystko jest rozwiązanie. W tym ćwiczeniu chodzi o to abyś usiadł dziennie na 10 do 15 minut i wyobraził sobie sytuację, która się w jakiś sposób stresuje. Następnie w wyobraźni postanów sobie, że pokierujesz sprawami tak jak ty chcesz. Czyli wyobraź sobie siebie, jako idealną osobę w tym całym stresującym cie zamieszaniu i w wyobraźni rób wszystko to, co chcesz zrobić na prawdę. Jeśli stresujesz się przed tym żeby podejść do szefa, to wyobraź sobie jak do niego podchodzisz pełny uśmiechu i wyrazu on też się uśmiecha zaczynasz z nim rozmawiać o problemie, jaki cie trapi a on ci ulega mówiąc dobrze proszę Pana. Po czym idź na drugi dzień do pracy i go po prostu zagadaj. To działa w wielu sytuacjach.

Dobra wskazówka na koniec.

Uderz kogoś a ci odda. Uśmiechnij się a uśmiech otrzymasz ? ?Złoty klucz do szczęścia? wyszukasz w google.

Zposzanowaniem
Adam Chytry

4

Odp: Nieśmiałość ? :C

Ja również jestem nieśmiała choć nie do końca... Jak jestem z kimś sam na sam to gadam jak najęta, a jak znam kogoś bliżej (przyjaciółka, chłopak, mamusia, brat, siostra itp) to opowiadam nawet o osobistych sprawach problemach. To chyba zależy od osoby bo świeże znajomości niektóre przychodzą mi bardzo łatwo, po prostu odnajdujemy wspólny język i nawijamy o wszystkim, a niektóre osoby mnie krepują, i nie ma reguły czy to kobieta czy mężczyzna.
No i w większym gronie (od 4 osób) to ja jestem bierna w rozmowie i staje się nieśmiałą dziewczynką...
Ma ktoś podobnie?

5

Odp: Nieśmiałość ? :C

Też nie piję i nie palę, mecze mnie nie obchodzą(wolałbym sam zagrać)..jakoś problemów nie mam towarzyskich.
Zatem tu problemu bym nie szukał.
A w jakim towarzystwie jesteś z boku?
W każdym czy tylko szkolnym?
A może to kwestia tego, że tamci mają pary?
To można zebrać towarzystwo samotnych.
wink
Jeżykiem się też nie przejmuj.
Nie musisz od razu mówićw ich języku
Psotaraj się ich poznać, wspólnie bawić.
Może powiedz im np. po angielsku, że nie znasz ich jezyka jakby chcieli rozmawiać, może znajdzie się jakiśprzychylny co będzie starał się ciebie nauyczyć a jak nie to może znajdzie kogoś kto mówi i po polsku i w ich języku.
Na pewno ktoś taki moze się znaleźć.
Ja bez znajomosci niemieckiego świetnie się bawiłem z Niemcami.
Wszyscy się śmialiśmy i było na prawdę fajnie.
Kryjąc się pogłębiasz tylko swą izolację.
Wyjdź do ludzi i baw się po prostu.
Wszystko będzie dobrze, tylko wyjdź z tego domu, postaraj się ich poznać - to wszystko.
A w szkole tańca nikogo nie ma?
W końcu wspólne pasje też łączą ludzi,

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026