netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

15 odpowiedzi12 174 wyświetleniazałożony przez moni921234, 15.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Chcę opisać tutaj tę historię, bo mam nadzieję, że wskażecie mi, drogie Kobiety, jakąś drogę rozwiązania, ponieważ swoim najbliższym troche wstyd mi o tym wszystkim mówić... Spotykam się z pewnym chłopakiem już pół roku, oboje mamy po 20 lat. Fakt jest taki, że on nie chce się wiązać. Powiedział mi, że ani ze mną, ani z nikim innym. I kiedyś był u mnie, spędziliśmy nawet miło czas (bywało lepiej, ale jemu się bardzo podobało) i wieczorem poszłam odprowadzić go na tramwaj, dlatego, że chciałam troszkę z nim pogadać, a w moim mieszkaniu była moja współlokatorka. A chciałam z nim pogadać dlatego, że zobaczyłam jego smsy z koleżanką... Fakt, on mówi, że zna ją dłużej niż mnie (mnie zna 4 lata), że to tylko przyjaciółka i jak obiecał, że nie będzie sie spotykać z innymi to dotrzyma słowa. Ja zaczęłam coś tam marudzić, bo ona napisała w trakcie jak był u mnie i on pisał z nią. Wkurzyłam się, miałam tzw focha. No ale potem jeszcze chwile posiedzieliśmy i poszłam z nim na ten przystanek i była taka sytuacja, że on powiedział mi coś w stylu : "No przecież my nie pasujemy na parę. " I mi się zrobiło strasznie przykro, popłakałam się. On mnie przytulił i też zaczął płakać, potem w domu pisał mi cały czas, ze przeprasza, że mi to wynagrodzi, że mu jest dobrze ze mną i "kiedyś się ożenimy". No i zobaczyliśmy się na drugi dzień, on bardzo nalegał na spotkanie. I znowu doszło do sporu, on zaczął na mnie strasznie krzyczeć, ja znowu się popłakałam. Nie jestem jakąs beksą, ale miałam wtedy jakieś smutne dni. I chciałam iść do domu, on mi nie pozwolił, powiedział tylko : najgorsze jest to, że wczoraj obiecałem sobie, że nie będziesz już przeze mnie płakać. Spałam u niego, drugi dzień - to samo. Spieszyliśmy się, znowu była jakaś spinka, on znowu krzyczał. I potem przepraszał, pisał cały czas, chciał się spotkać... I tego ostatniego dnia w tygodniu kiedy rozmawialiśmy on powiedział, że ma teraz cięzki okres, nie ma kasy, ma bardzo ciężką szkołę w ktorej sobie nie radzi, kłóci się z mamą i dlatego taki jest. Ale, że odpocznie i będzie lepiej... Co mam o tym myśleć? On ma wybuchowy charakter, wiem to od zawsze. Ale ja dla niego tyle robię. Pomagam mu sprzątać (jesteśmy studentami), gotuje mu czasem obiady, pożyczam pieniądze, no robie wszystko żeby był szczęśliwy i nie był z tym 'ciężkim okresem' sam, a on... Co mam robić, żeby się zmienił?

2

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Zdaję sobie sprawę, że nie mając jeszcze wiele doświadczenia z facetami będzie Ci trudno uwierzyć w to, co napiszę, ale musisz uznać to za święty, nienaruszalny dogmat.

Nie gotuj mu.
Nie sprzątaj.
Nie pożyczaj kasy!

Facet gatunkowo ma taką przypadłość, że jak się nie musi starać o kobietę, walczyć, zdobywać, imponować jej - to jest głęboko nieszczęśliwy.
Jak mu podasz na tacy swoją miłość i przyjaźń, to stwierdzi, że w zasadzie nie ma po co się starać i zajmie się kimś, kto będzie dla niego wyzwaniem.

Tak pokrótce, chodzi o to, żeby to siebie postawić na piedestale. Stać się tą osobą "do zdobycia". Znasz takie powiedzenie, że najbardziej kochamy to, co zdobyliśmy z największym trudem?
Sama pewnie widzisz, że jeżeli coś masz łatwo, na co dzień i w dodatku to coś samo naprasza się o kropelkę Twojej uwagi, to czujesz litość, współczucie... ale to wszystko. No, może jeszcze trochę poczucia winy.
Faceci nie rozumieją naszego, kobiecego pędu do stałych związków, rodzin, bawienia dzieci, itd. Żaden facet nigdy nie zareagował na argumenty w stylu "ale będziemy mieć rodzinę, będziemy my dwoje w swoim gniazdku miłości, w spokoju i harmonii", bo to są zdobywcy i wojownicy. Tego się nie przeskoczy, to biologicznie uwarunkowany atawizm. Tak samo, jak u kobiet pragnienie stałości i bezpieczeństwa.

Tak, wiem, świat jest kiepsko urządzony i trudno poruszać się w tym paradoksie. Zgadza się.

3 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-10-15 13:12:00)

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

B. trafnie napisła poprzedniczka i zgadzam się z nia na 100 %. Jak podasz wszystko na tacy - staniesz sie nudna, nieatrakcyjna, nietajemnicza. Nie podawaj mezczyznie wszystkiego na tacy. Badz neizallezna, ciekawa, atrakcyjna, nie naciskaj go na slay zwiazek, nie wspieraj go zanadto (bron Boze nie pozyczaj kasy - facet ma byc niezalezny, nie jestes jego matka/ojcem!, jak tak teraz robisz to w przyszlosci tez za faceta wszystko zalatwisz- ugotujesz, dasz kase, nakarmisz wspolne dzieci, posprzatasz caly kram???).

Takigo bedziesz miala faceta w przyszlosci jak sobie go wychowawasz/ustawisz. Bedziesz go wyreczac we wszyskim - w przyszlosci Ty bedzie robic wszystko i oganiac caly kram (gotowanie, sprzatanie, prasowanie, zarabianie kasy, nianczenie dzieci, zatalwianie wszyskich spraw - tego chcesz? ) I szacunku zadnego od faceta nie bedziesz miala...bo faceci takich kobiet nie szanuja.

Nie o to chodzi zeby facetowi bylo dobrze z Toba (w sensie - jak u mamusi w domu) ale dobrze jak z partnerka/kobieta/kochanka.

Mozesz sie zgodzic z tym lub nie ale przemysl...

4

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

chcecie byc razem(kiedys sie ozenimy,rzucone zdawkowo puste nic nie znaczące hasło!)-to wszystko przywiązało ciebie do niego i ty czujesz sie jak w symbiozie-jestem z nim bo ...?

on ma z toba dobrze :
-uprane
-ugotowane
-posprzątane
-zaplecze  finansowe

a ty masz:
-łzy
-brak zrozumienia
-oszustwa(pisze  z kolezanka ,która nic nie znaczy?,w twojej obecności ,potem puszcza hasło:nie pasujemy na pare);
-wyzysk emocjonalny,spolecznyitp
-czekanie nie wiadomo na co

faktycznie-masz powód aby sie zastanowiać.jesli pociąga cie to wszystko w imię MIŁOŚCI to na prawde -czapka z głowy;jesli lubisz taki zyciowy masochizm i podległość pasożytniczą to wybór już dokonany;
zyczę szczęscia w tak toksycznym związku, z  zasady przegranym genetycznie manipulantem;

5

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

A jeszcze dodam, bo mi umknęło poprzednio.

Historia świata i ludzkości nie zna ani jednego przypadku, w którym
1) ktoś kogoś czegoś nauczył (pewnie często słyszałaś to od nauczycieli w szkole i nieraz jeszcze usłyszysz od wykładowców - tu się nie mylą)
2) ktoś kogoś zmusił/ przekonał do miłości
3) ktoś kogoś zmienił.

Tylko my sami możemy się nauczyć, pokochać i zmienić. Wszystkie próby wymierzone na zewnątrz są z góry skazane na porażkę.

Ale zmieniając sami siebie zmieniamy cały świat dookoła nas.

6

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

A mówiłam, maszkarado, żeś mądrą kobietą jest. smile

7

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Mężczyzna, który pożycza pieniądze od kobiety (i to od swojej kobiety!) to... no, nic dobrego z niego nie będzie.

8

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...
moni921234 napisał/a:

"No przecież my nie pasujemy na parę. "

"kiedyś się ożenimy"

Zacznij od pytania co jest prawdą ?

Nikogo nie zmienisz jeśli on sam nie będzie chciał zmienić samego siebie

9

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Uwazam iz facet daje ci emocje które powodują ze czasami jestes zakochana a czasem juz masz dosc . Jednak logicznie rozumujac twój facet chce byc wolny i dokładnie nie wie czego pragnie a gdy cos mu się traci czyli jakas kobieta to płacze . A ze pisze sms to nic złego nawet gdy bedziesz widziała z inna kobietą to nic , ale gdy cos zauwazysz szczegolnego jak pocałunek to powinnas lekko oddejsc od niego tak jak by ci na nim nie zalezało czyli dac do zrozumienia ze nie zyczysz sie tego i jak ciebie chce to musi sie postarac bardzie innaczej mówiac musisz byc  lekko niedostepna a jak daje ci miłosc to owdzecaj sie tym samym on ma ci dac 80% miłosci a ty 20% jak to nie pomoze to znaczy ze nie zalezy mu na tobie .Uwazam ze za duzo robisz dla niego i on tego nie docenia a powinnien cię szanowac a nie wybuchac o byle co, on ma sie zmienic i masz mu to powiedziec by to wiedział co jest przyczyną .W moim przekonaniu on nie dorósł jako mezczyzna  i ma  młodzienczy temperamet .A teraz ogólnie jesli on sie nie zmieni bedzie ci trudno w małzenstwie ( zawsze jakies wymówki i docinki moze miec do ciebie).Dawaj mu tyle miłosci i troszczenia o niego by on wiecej dał tobie po to by się jednak zmienił w stosunku do ciebie jego nie zmienisz bo on to sam musi postanowic ze chce zmiany u siebie .A po za tym patrz na niego jak na kolegę jest tylu facetów fajnych o dobrych charakterach tylko trzeba wiecej rozmawiac i poznawac nie zamykac w czterech scianach ,lepiej byc samą niz tkwic w chorym zwiazku czyli kłopotach małzenskich .O WIELE ŁATWIEJ POZNAC NOWĄ MIŁOSC NIZ LECZYC .Opisujące moje przekonania nie gwarantują skutek a decyzję podejmujesz na własne ryzyko gdyz to twoje zycie .

10

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

A jeśli odpuszczę i to sprawi, że on o mnie zapomni?

11

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

To bedzie znaczyło że mu nie zależy na Tobie i nie ma sensu tego ciągnać bo bedziesz zawsze taka nieszczesliwa

12

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Ok, tylko dlaczego raz mówi, ze mu zależy, planuje ze mną przyszłość (i tu nie chodzi o jakieś zarty o ślubie, tylko np o tym gdzie pójdziemy, co będziemy robić, etc.) a potem nie odzywa się, nie dzwoni, nie propnuje spotkań, itp?

13

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

bo niektórzy faceci są okrutni i myślą tylko o sobie, ale że Cię rani to ma gdzieś... Raczej nie zasługuje na taką kobiete jak Ty, jesteś zbyt delikatna i sie za bardzo przejmujesz wszystkim, a on wiedząc o tym świadomie rani Cię dalej...

14

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

facet pożyczający pieniądze to tragedia,znałam takiego  jednego i nic dobrego z tego nie wyszło ,nie ma co być za dobrą piszę to po własnych doświadczeniach,bo faceci nie doceniają dobrych oddanych kobiet wolą te wredne i mające je gdzieś...

15 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 16:30:55)

Odp: Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Jak wyobraża sobie wasz "związek" skoro deklaruje, ż enie zamierza się wiązać i że do siebie nie pasujecie?
Nie wyręczaj go, ma 2 ręce i nie docenia waszej znajomości.
A tak w ogóle uważam, że jak się kocha to tak się nie traktuje ukochanej oosby.
Może to zabrzemieć okrutnie, lecz na twoim miejscu bym go zostawił.
Niech sobie sam sprząta, gotuje(niech się w końcu nauczy, to nie jest takie trudne).
Masz pawo być zkimś kto potraktuje cie jak kobietę a nie szmatę, na ktą moze się wydzierać.
A jak koniecznie chesz z nim być to chyba pozostaje podtlenek azotu(gaz rozweselający) i zamist kłótni i płaczu będziecie się śmiać.
Nic innego na razie mi do głowy nie przychodzi.
smile
Chociaż moim zdaniem nic na siłę i opcja z rozstaniem byłaby najlepszą terapią szokową dla tego osobnika.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Facet krzyczy na mnie przy każdej kłótni...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026