netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Moja Mama alkoholiczka

28 odpowiedzi8 950 wyświetleńzałożony przez motylek, 13.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Moja Mama alkoholiczka

Mam problem o którym nie mam z kim porozmawiać. Pomóżcie.

Zaczęło się to już kilka lat temu. Moja mama prawie nigdy nie pracowała. Zajmowała się domem i dziećmi. Alkohol pije już od dawna jednak były to "małe" ilości piwo dwa. Teraz doszło do tego że wypija 6 piw i jest dzień w dzień nawalona. Chcę jej pomóc bo wiem że jest coraz gorzej tata już coraz mniej się do niej odzywa (pracuje czesto za granicą), ja też już nie mogę znieść jej ciągłego narzekania na wszystko kiedy jest pijana. Nie da się z nią porozmawwiać, bo zaraz wybucha tak że nie da się wytrzymać.
Dlatego też wymyśliłam, że napiszę do niej list i jej dam go w poniedziałek, przed moim tygodniowym wyjazdem na studia do innego miasta. Mam tam wynajmowane mieszkanie i zagrożę jej że jeśli nie przestanie pić to się na stałe tam wyprowadzę. Wiem że dla  niej był by to cios ponieważ kiedyś mi mówiła że gdyby jej się dziecko z domu wyprowadziło to było by jej bardzo ciężko..
Co o tym myślicie? Boję się że jej reakcja będzie odwrotna niż ta jakiej się spodziewam... Pomóżcie mi sad

P.S. Słowo w temacie alkoholiczka nie przyszło mi łatwo sad

2

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Witaj ja tez wynajmuje mieszkanie a ojca mam alkocholika.tez mh nie jest latwo. Ale wiem ze mam spokoj od ciaglych awantur. Nie jfst latwo wiem ale dasz rade.trzymam kciuki.

3

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Pomysł z wyprowadzeniem się na stałe - świetny.
Zawiera jeden mały haczyk. Musisz być gotowa wyprowadzić się z domu. Inaczej, mama nie uwierzy. I musisz być przygotowana na jej reakcję.

Poza tym Twoja mama przestanie pić jedynie wtedy, gdy to ona podejmie taką decyzję.

Możesz pójść sama do przychodni d/s uzależnień i poradzić się specjalistów.

4 Ostatnio edytowany przez motylek (2011-10-13 22:44:54)

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Jestem gotowa się wyprowadzić, chociaż nie ukrywam ze sie bardzo boję.  W domu każdy udaje że nie ma problemu. Studiuję taki kierunek na którym bardzo czesto poruszany jest temat alkoholizmu.
Wiem że to wszystko za bardzo narasta i że w koncu nie będę mogła nic zrobić. Czasem sobie myślę ze chyba musi się wydarzyc jakaś tragedia i wtedy zmobilizuję się do jakiegoś działania.

5

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Czego się boisz?

6

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Tego, że bedzie na odwrót czyli mama zacznie wiecej pic

7

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Jeśli miałaś trochę zajęć nt. alkoholizmu, to pewnie wiesz, że pilnowanie osoby uzależnionej nie ma najmniejszego sensu. Pójdź do poradni, porozmawiaj ze specjalistami, poradź się, co możesz zrobić w takiej sytuacji.

8

Odp: Moja Mama alkoholiczka

A czy znasz powod, dla ktorego mama zaczela wiecej pic? Piszesz, ze trudno z nia porozmawiac, bo krzyczy..ale to po tym jak juz wypije czy na trzezwo tez tak reaguje? Moze to wtedy warto usiasc z nia i zapytac: dlaczego mamo pijesz? co Cie trapi i jak moge/mozemy Ci pomoc?

9

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Mnie sie wydaje z wydaje że napisanie listu to jest dobry pomysł.Mam przemysli przez tydzień i bedzie mogła podjac spokojnie decyzje co dalej zrobic ze swom zyciem.Dla mnie wyprowadzka to jest ucieczka a nie rozwiazanie problemu.Jesli chcesz jej pomóc duzo rozmawiajcie a zacznij od listu i od taty który powinien Ci pomóc,nie chcesz pomóc wyprowadz sie,zacznijk zyc w spokoju i ciszy ale wiedz ze nic sie nie zmieni na lepsze gdy odejdziesz z domu.

10 Ostatnio edytowany przez cigarette (2011-10-14 13:59:10)

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Witaj.
Jeśli mam być szczera, to pomysł z listem nie przejdzie, wiem to z własnego doświadczenia. Alkoholik jest głuchy na Twoje prośby, groźby, na Twoje łzy. To przykre, ale niestety taka jest prawda.
Myślę, że bardziej pomocna byłaby szczera rozmowa, tak jak napisała Mussuka.
Najgorsze jest to, że osoba uzalezniona od alkoholu sama musi podjąć decyzję, że juz nie pije. Musi upaśc na dno, niekiedy stracić wszystko co ma, żeby zrozumieć swój problem.
Współczuje Ci, bo będąc w innym mieście, z pewnością często będziesz się martwić co u niej, czy pije, czy już jest nawalona, to zaburza Twoje życie, nie umiesz tak jak inni rówieśnicy wyjśc na do pubu, czy na imprezę, bez zamartwiania się.
A gdy nie pije, jakie są Wasze relacje? czy mama widzi problem, czy irytuje się, kiedy rozpoczynasz ten temat?

11

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Często staram się delikatnie np w sklepie zwrócić jej uwagę np po co jej tyle piwa (wiem naiwne pytanie). Na trzeźwo nie da się z nią porozmawiać bo zaraz wybucha i się obraża jak tylko coś delikatnie powiem np przed chwilą rozmawiałyśmy o wigilii i powiedziałam jej że fajnie by było gdyby nikt w ten dzień nie pił to się obraziła.
Wydaje mi się że zaczęła pić z nudów. Kobieta 45 letnia bez żadnych perspektyw na pracę, na to że może wyjść do ludzi po prostu się upija. Taty ciągle nie ma w domu na pewno czuje się samotna... W ich małżeństwie też nie zawsze się układa. Kiedy tata wraca do domu i chce odpocząć ona zasypuje go jakimi błahymi sprawami i robi z tego wielkie problemy. Czasem aż chce mi się śmiać jak ona potrafi coś wyolbrzymić np. tata usiadł na fotelu na którym ona chciała i już ma powód do obrazy. Smutne ale prawdziwe.
Nie raz jej mówiłam żeby się na jakiś kurs z Urzędu Pracy zapisała, żeby coś zaczęła robić ale ona odbiera to tak jakbym ją atakowała i że nie muszę jej mówić co ma robić. Tak to wygląda że dla niej sytuacja w której się znajduje jest wygodna. Rano jedzie do sklepu oddalonego o 10 km kupuje teraz już 8 piw i ma cały dzień z głowy ugotuje coś ogarnie trochę dom i jest do wieczora w pełni nawalona. Wtedy lepiej jej schodzić z drogi bo wtedy zaczyna się szukanie problemu. to np. wg niej źle łazienkę posprzątałam to ona o 21 potrafi jeszcze raz wszystko odsuwać i sprzątać.

Pierwszy raz na ten temat tyle powiedziałam zawsze to tłumię w sobie i nikomu nie mówię. Ciekawe czy ktoś to w ogóle przeczyta...

12

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Przeczytałam Twój ostatni post, tak jak dotychczasowe.

Twoja mama obrała sprytną taktykę: podczas rozmowy "na trzeźwo" wybucha i rozmowę na temat alkoholu ma z głowy. Wszyscy, jak ognia, boją się jej złości. Boją się, jakby czymś to komukolwiek groziło.
Podobnie postępuje będąc na rauszu - oj, straszne - miedzy innymi zabiera się za sprzątanie, nie dość wysprzątanej, łazienki.

Wystarczyło kilka takich lub podobnych numerów i całą rodzinę ma z głowy.
Może pić spokojnie.
Nikt się nie wtrąci.
Nikt nie wyleje alkoholu.
Nikt nie porozmawia.
Nikt nie zada trudnych pytań.
Każdy martwi się, jakby to w czymkolwiek komukolwiek pomogło.

13 Ostatnio edytowany przez cigarette (2011-10-14 17:09:03)

Odp: Moja Mama alkoholiczka

wiem, jak cięzko o tym z kimkolwiek porozmawiać. Masz może rodzeństwo, kogos, kto moglby kontrolowac sytuacje, gdy Ciebie nie ma? Kogos kto wie o problemie?
Nastepnym razem, gdy w trakcie rozmowy zacznie sie denerwowac, ze poruszasz ten temat, nie odpuszczaj, też krzycz, podnies glos, pokaz, ze jest problem, ze nie jestes w stanie go dluzej tolerowac.
Czy Twoja mama umie poslugiwac sie komputerem? Bliskiej mi osobie, ktora miala podobna sytuacje co Twoja mama, spedzanie czasu w Internecie naprawde pomoglo. Nie znaczy to, ze problem minie, ale mozesz nakierowac ja na fora osob, ktore juz nie pija, zeby poczytala sobie ich historie, to jak alkoholizm niszczy rodzine. Nie łudzmy sie, ze od razu przestanie pic, ale moze spojrzy inaczej, na ten problem?

14

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Motylek wiem co czujesz. Przekichane jednym delikatnym słowem.

Sytuacja podobna jak u mnie, tylko mama idzie do sklepu i kupuje wino, czasami dwa, albo zaczyna od piwa jak wróci ze sklepu a później wino. Rozmowa na trzeźwo nie pomaga, krzyki nie pomagają, argumentacja również (dorzucę jeszcze fakt iż jej mama jest ciężko chora, od 2 miesięcy w szpitalach bywa, ropniaki na wątrobie, problemy kobiecie etc.) to również jako argument pod różną postacią nie pomaga sad . Rozmowy, tłumaczenia na nic. Już tak parę lat to trwa z większymi bądź mniejszymi przerwami. Nawet z tatą posunęliśmy się do tak drastycznej metody jak odseparowanie mamy całkowicie od pieniędzy. Na zakupy ja, tata albo siostra, na początku krzyczała, później przestała, był może miesiąc przerwy i znów powrót do tego co było wcześniej.
Nic, kompletnie nic nie dociera do mojej mamy, żadnego argumenty, zdjęcia, opinie lekarzy. Głucha na wszystko. Ja wiem czemu tak postępuje, a przynajmniej wydaje mi się, że wiem. Paręnaście lat wstecz było ciężko w rodzinie, nawet bardzo. Tata po pracy zamiast prosto do domu to z kolegami się szlajał. Później się poprawiło stać go było na zakup 1 auta co podziałało na niego motywująco i do pracy jeździł autem i bardzo sporadycznie pił. Później znów zaczął (niestety ja wiem dlaczego musiał to robić, nieodpowiednie towarzystwo z którym musiał przebywać by nas wyżywić etc. problem bardzo złożony) jednak po pewnym czasie przestał i od tego momentu sporadycznie mu się zdarzało. Teraz już prawie 2 miesiące w ogóle nie pije.
Ja myślę, że to jest odwet mojej mamy za to, że kiedyś on pił a mama nie. Teraz role się odwróciły. Tylko mama nie zdaje sobie sprawy, że jest nie do zniesienia. Wiecznie jakieś problemy, itp.
Na prawdę nie mam pomysłu już. Z tatą wpadliśmy na jeszcze jeden, może mało humanitarny ale chyba trzeba będzie z niego skorzystać.
Kupić jakieś środki delikatne na przeczyszczenie organizmu itp, wrzucić do piwa, wina jak pije. Może to ją przestraszy . . . sad z drugiej strony w ostatnim czasie bardzo schudła, co już wydaje się niepokojące. Namówiliśmy z tata mamę na kompleksowe badania krwi i moczu we wtorek. Czas pokaże, chociaż sam się boję tych wyników, tata zresztą również.
Życie z kimś uzależnionym od alkoholu nie należy do łatwych, sam nie spożywam a jak już to bardzo rzadko.

Koleżanki, dziewczyny, kobiety macie jakieś propozycje?? Wszystko z tatą rozważę bo na dłuższą metę nie da się wytrzymać i serce się kraje sad

15 Ostatnio edytowany przez cigarette (2011-10-14 18:17:04)

Odp: Moja Mama alkoholiczka
Kiedyś_Misiak napisał/a:

Z tatą wpadliśmy na jeszcze jeden, może mało humanitarny ale chyba trzeba będzie z niego skorzystać.
Kupić jakieś środki delikatne na przeczyszczenie organizmu itp, wrzucić do piwa, wina jak pije. Może to ją przestraszy . . . sad z drugiej strony w ostatnim czasie bardzo schudła, co już wydaje się niepokojące. Namówiliśmy z tata mamę na kompleksowe badania krwi i moczu we wtorek. Czas pokaże, chociaż sam się boję tych wyników, tata zresztą również.
Życie z kimś uzależnionym od alkoholu nie należy do łatwych, sam nie spożywam a jak już to bardzo rzadko.

Koleżanki, dziewczyny, kobiety macie jakieś propozycje?? Wszystko z tatą rozważę bo na dłuższą metę nie da się wytrzymać i serce się kraje sad

Nie probuj takich metod, jak środki przeczyszające!! nie mozna tak robic, nie masz pojecia jakie to niebezpieczne, biorąc jeszcze pod uwage stan zdrowia Twojej mamy, poczytaj o tym w necie i proszę, nie rób tego.
Hmm, moim zdaniem możecie próbowac, zgłosic mame na leczenie przymusowe, wiem, ze istnieje taka opcja, tu masz co nieco o tym.

'Poddanie się leczeniu odwykowemu jest dobrowolne. Jednak ustawodawca, w celu zapobiegania negatywnym skutkom alkoholizmu, przewidział wyjątki od tej zasady. Postępowanie z osobami nadużywającymi alkoholu, uzależnionymi od alkoholu i procedurę leczenia przymusowego określa ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (j.t. Dz. U. Nr 70 z 2007 r., poz. 473).
Według ustawy osoba nadużywająca alkoholu, która z powodu tego nadużywania powoduje rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, która uchyla się od pracy albo systematycznie zakłóca spokój lub porządek publiczny, może zostać skierowana na badanie przez biegłego w celu wydania opinii w przedmiocie uzależnienia od alkoholu i wskazania rodzaju zakładu leczniczego. Na badanie to kieruje gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych, właściwa według miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, której postępowanie dotyczy. Z wnioskiem do komisji o skierowanie osoby uzależnionej na badanie może zwrócić się każda osoba, która może udokumentować występowanie rozkładu życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchylanie się od pracy albo systematyczne zakłócanie spokoju lub porządku publicznego.'

16

Odp: Moja Mama alkoholiczka
cigarette napisał/a:

wiem, jak cięzko o tym z kimkolwiek porozmawiać. Masz może rodzeństwo, kogos, kto moglby kontrolowac sytuacje, gdy Ciebie nie ma? Kogos kto wie o problemie?
Nastepnym razem, gdy w trakcie rozmowy zacznie sie denerwowac, ze poruszasz ten temat, nie odpuszczaj, też krzycz, podnies glos, pokaz, ze jest problem, ze nie jestes w stanie go dluzej tolerowac.
Czy Twoja mama umie poslugiwac sie komputerem? Bliskiej mi osobie, ktora miala podobna sytuacje co Twoja mama, spedzanie czasu w Internecie naprawde pomoglo. Nie znaczy to, ze problem minie, ale mozesz nakierowac ja na fora osob, ktore juz nie pija, zeby poczytala sobie ich historie, to jak alkoholizm niszczy rodzine. Nie łudzmy sie, ze od razu przestanie pic, ale moze spojrzy inaczej, na ten problem?

tak mam rodzeństwo siostrę i brata.Brat jest w takim wieku że mu to w ogóle nie przeszkadza, po prostu się tym nie przejmuje. siostra natomiast ma już swoją rodzinę i mieszka w domu rodzinnym. Też jej to przeszkadza mówi że mama tylko pije jednak stwierdziła że ona nie będzie nic zaczynać bo jest z mamą cały czas i nie potrzebuje spięć. Jednak jak pytałam czy mi pomoże ale sama nie wie jak. Takie chowanie głowy w piasek, lepiej niech będzie spokój.
Mama zna się troche na internecie. Kiedyś czasem siadała przy komputerze i np. przeglądała portal społecznościowy. Teraz już tego nie robi. Wiecznie niby zapracowana. A w domu na prawdę  nie ma tak dużo roboty nie mamy zadnej gospodarki a w domu jest przeważnie porządek.

Jak czytam te Wasze porady robi mi się cieplej na sercu i cieszę się że ktoś służy radą i dobrym słowem . Dziękuję smile

17

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Nie masz za co dziękować.
Fakt, że gdzies daleko, a może i nawet blisko, pod drugiej stronie monitora jest osoba, ktora zna to uczucie bezradności, która tez niejedną noc przepłakała z powodu alkoholizmu bliskiej osoby, z pewnościa dodaje otuchy. Po to tu jesteśmy smile
Wiesz, masz jeszcze o tyle szczęscie, że w domu nie ma wielkich awantur, rodzice sie nie biją, nie uciekasz z domu. Bywa i tak.
Mimo wszystko próbuj z mama rozmawiać, do skutku.

18

Odp: Moja Mama alkoholiczka

raz myślę żeby zostawić ten list w poniedziałek rano jak ona będzie jeszcze spała a potem myślę że to nie wypali. Ona się uważa za normalną kobietę zawsze jest obiad, posprzątane, wyprane, mąż zarabia więc czego ona ma się nie napić? To dla niej jest takie normalne. Na pewno nie widzi w tym problemu. Dlatego myślałam żeby ten list  zostawić, nie liczę na to że do mnie zadzwoni w ciągu tygodnia ale mam nadzieję że jak już w piątek wrócę do domu to przemyśli sobie wszystko i będzie wiedzieć gdzie jest problem.
Na pewno sobie pomyśli że ją niesłusznie oskarżam i boję się że się śmiertelnie obrazi a ja nie cierpię czegoś takiego, bo co później ją będę przepraszać że chciałam żeby przestała pić. To nic nie da sad

19

Odp: Moja Mama alkoholiczka
motylek napisał/a:

(...)boję się że się śmiertelnie obrazi a ja nie cierpię czegoś takiego, bo co później ją będę przepraszać że chciałam żeby przestała pić. To nic nie da sad

Boisz się śmiertelnie?
A cóż takiego, realnie, stanie Ci się, gdy Twoja mama obrazi się na Ciebie?

motylku wszak masz już 21 lat. Jesteś dorosłą kobietą i mamusi już nie potrzebujesz. Za to ta kobieta, której tak się boisz, potrzebuje Twojej pomocy.

Odwagi!
Nic Ci nie grozi.

20

Odp: Moja Mama alkoholiczka
cigarette napisał/a:

Według ustawy osoba nadużywająca alkoholu, która z powodu tego nadużywania powoduje rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, która uchyla się od pracy albo systematycznie zakłóca spokój lub porządek publiczny . . .

Niestety na nic się nie łapie. Strasznie mnie boli to, że nic zrobić nie można sad , aktualnie jedyne wyjście to te badania, jeżeli coś na nich wyjdzie.

Mama się dziwi, czemu nigdy nikogo do domu z kolegów/koleżanek nie przyprowadzałem. . . Jak miałem przyprowadzić jak nigdy nie wiedziałem w jakim stanie jest a nie chciałem najeść się wstydu. Teraz cierpię i ja z tego powodu, brak praktycznie znajomych, nikt nie zaprasza/nie mam kogo zaprosić, telefon praktycznie tylko w celach służbowych.

Nie ma żadnych leków, nie wiem tabletek, syropów, proszków etc etc które po dosypaniu do alkoholu nie robiły by niczego złego a jedynie np powodowały lekkie zawroty głowy, nie wiem jak to nazwać uczucie, że jest niedoborze? po spożyciu alkoholu? Aby skutek ich dodawania był taki, że przestaje pić alkoholu?

Z jednej strony chciałbym aby coś wyszło w tych badaniach, ale z drugiej NIE!! To moja mama w końcu, ale boli mnie to jak często nadużywa, w końcu codzienne picie co najmniej 2 piw ewentualnie piwa i potem wina, albo 2 win etc. nie jest czymś normalnym, rzadko zdarzają się dni, że wypije 1 piwo albo nic. Bardzo rzadko sad

21

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Kiedyś_Misiak,
może skieruj swe kroki do poradni ds. uzależnień. Tam bezpośrednio, od specjalistów, dowiesz się co i jak możesz zrobić, by pomóc swej mamie.

22

Odp: Moja Mama alkoholiczka
motylek napisał/a:

raz myślę żeby zostawić ten list w poniedziałek rano jak ona będzie jeszcze spała a potem myślę że to nie wypali. Ona się uważa za normalną kobietę zawsze jest obiad, posprzątane, wyprane, mąż zarabia więc czego ona ma się nie napić? To dla niej jest takie normalne. Na pewno nie widzi w tym problemu. Dlatego myślałam żeby ten list  zostawić, nie liczę na to że do mnie zadzwoni w ciągu tygodnia ale mam nadzieję że jak już w piątek wrócę do domu to przemyśli sobie wszystko i będzie wiedzieć gdzie jest problem.
Na pewno sobie pomyśli że ją niesłusznie oskarżam i boję się że się śmiertelnie obrazi a ja nie cierpię czegoś takiego, bo co później ją będę przepraszać że chciałam żeby przestała pić. To nic nie da sad

Co masz do stracenia?
Nie musisz przepraszac bo masz słusznosc i to twoja mama źle postępuje a nie ty.Obrazi sie?trudno mimo że bedzie Ci nie miło ale swiat sie nie zawali a swoje żale i nerwy wyrzucisz z siebie i dotra do adresata a to jest bardzo wazne.
Nie bój sie tylko działaj bo inaczej nic sie nie zmieni.
Powodzenia

23 Ostatnio edytowany przez beladonna (2011-10-31 23:27:16)

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Kochana, po pierwsze: wielkie brawa dla Ciebie, za nazywanie spraw po imieniu. tak, Twoja Mama jest alkoholiczką i tak nadal masz prawo ją kochać i tak alkohol destabilizuje całą rodzinę.

jeśli chodzi o rozmowy: nic nie dadzą. nie łódź się. to bolesne ale prawdziwe. gdy jest pijana i tak do niej nic nie dotrze, najwyżej zrobi Ci awanturę, na trzeźwo/na kacu również tego do siebie nie przyjmie, potraktuje to jako atak, zarzut i... zrobi Ci awanturę.
prawda jest taka - nikt nie może pomóc alkoholikowi, jedyny ratunek da niego jest wtedy gdy SAM chce się podnieść i leczyć, gdy SAM przyzna się przed sobą i innymi, że alkohol wymknął mu się spod kontroli.do tego często trzeba sięgnąć dna. takiego prawdziwego - gdzie nikt ręki nie poda, i chory człowiek będzie miał świadomość że jest zdany tylko i wyłącznie na siebie. dla rodziny jest to bardzo trudne - bo wydaje nam się że naturalnym i dobrym jest "pomaganie", wyciąganie z opresji, udawanie że to tylko jedno piwo, ukrywanie prawdy przed innymi (sąsiadami, rodziną) dla rzekomego dobra alkoholika i generalnie każdorazowa, szeroko pojęta pomoc i odsuwanie odpowiedzialności. nic  bardziej mylnego- prawda jest taka- że dzięki temu uczymy tylko alkoholika, że zawsze ktoś poda mu rękę, załatwi za niego sprawę i uratuje przysłowiowy tyłek.a on tymczasem spokojnie pije sobie dalej, bo wie że problemami zajmie się jak zawsze rodzina.
wiele osób o tym nie wie, wiele osób nie ma świadomości, że takie postępowanie jest zwyczajnie dla osoby chorej szkodliwe.

dlatego moja kochana jeśli chcesz pomóc swojej Mamie i całej waszej rodzinie:
- poszperaj, poszukaj i poczytaj w internecie o alkoholizmie, znajdziesz wiele świetnych publikacji i porad.
- KONIECZNIE spotkaj się z terapeutą, z kimś kto PROFESJONALNIE zajmuje się uzależnieniami. ta osoba udzieli Ci wartościowych i szczegółowych rad. pomoże, bazując na swoim doświadczeniu i wiedzy. w każdym większym mieście jest jakiś państwowy "odwyk", możesz też poszukać pomocy prywatnego specjalisty, ewentualnie wybierz się na spotkanie AA - tak też udzielą Ci porady.
- nie poddawaj się. będzie bolało. będzie ciężko i nikt nie gwarantuje wygranej, ale jedno jest pewne - tej choroby nie wolno zmiatać pod dywanik bo niszczy całą rodzinę...

trzymam za Ciebie kciuki :* jesteś silna, dasz radę!!! i raz jeszcze BRAWA za odwagę, nie bój się, mów o tym, dziel się swoimi obawami z innymi, rodziną, przyjaciółmi. to pomaga!

24

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Musisz mieć swoje życie, normalne życie. Myślę, że wyprowadzenie się to dobry pomysł, będziesz miała spokój. Tylko ilekroć będziesz myśleć o mamie, będziesz czuła w sobie niepokój, otoczenie można zmienić, ale od myśli ciężko uciec. Dlatego powinnaś skorzystać z porady specjalisty, wpłynąć na mamę, na jej decyzje o podjęciu leczenia. NIE MOŻESZ się o nią wiecznie bać i troszczyć, a kto zatroszczy się o Ciebie? Dzieci nie powinny stawać się opiekunami swoich rodziców w takiej chorobie jak alkoholizm. nie można pilnować alkoholika. Twoja mama potrzebuje leczenia. Trzeba znaleźć taką terapię, którą twoja mama zaakceptuje. Mój sąsiad był w ośrodku Przystanek Trzeźwość w Krakowie. Jego córka jest moja przyjaciółką, wiem co przeszła i podejrzewam, że ty masz podobnie. Dowiedz się, jak powinna wyglądać Twoja pomoc. Specjaliści, którzy zajmują się tą chorobą od lat będą wiedzieli jak Ci pomóc.

25

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Temat ten jest bardzo złożony przyznam . Ja jestem dzieckiem DDA  -czyli dorosłe dziecko alkoholika . Gdy miałam 15 lat moja mama zmarła przyczyna ? Picie! Mój tata pił bardzo długo po śmierci mamy tak jak i przed jej śmiercią w domu zawsze był bałagan , często musiałam po szkole sprzątać i robić sobie jeść najczęściej to były jakieś smażone jajka albo frytki  i tak codziennie .Codziennie rodzice byli nawaleni tata co prawda pracował ale co z tego jak już z pracy przychodził pijany . Częste awantury ucieczki z domu . Spokojne dzieciństwo -co to takiego jest ?  Przyprowadzić do domu kogoś znajomego nie było opcji bo do czego ? Do matki która leżała na podłodze? Wiele razy się musiałam wstydzić sad:( ile ja łez wylałam przez moich rodziców to jest nie do opisania sad:(:(  Mieszkam na wsi więc wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą ciągłe plotki o moich rodzicach alkoholikach było nie do zniesienia sad  . Gdy mama zmarła to była chwila sad upadła z krzesła i tyle była pijana , leżała a ja zadzwoniłam na karetkę i podjęłam reanimację tata uciekł z domu , pretekst ? będę czekał na ulicy na pogotowie...jak myślicie 15 letnia dziewczyna z nie żyjącą mama w kuchni która stara się ją uratować , nikt nie wie jaki to ból sad Nie uroniłam łzy nie wiem dlaczego przez cały czas zachowałam spokój . Gdy przyjechało pogotowie nie było szans na odratowanie 30 min ją reanimowali i nic . Moja pierwsza łza spadła gdy mamę zapakowali w foliowy czarny wór  . Przez ponad rok czasu , gdy ktoś leżał stałam nad nim i czekałam aż usłyszę oddech , nie ważne czy to był tata czy roczne dziecko czy 25 letnia osoba po prostu czekałam dla pewności czy żyje . Często w nocy wstawałam i chodziłam sprawdzać czy tato oddycha . To co ja przeżyłam , to wszystko to jest koszmar a zarazem prawda . Tata teraz popija ale nie tak często jak kiedyś to przez to że pewnego razu na kacu zaczęło go boleć serce bardzo mocno  ...pogotowie ...diagnoza stan przez zawałowy . Prywatni lekarze , nerwy , stres , i spokój nagle błogi spokój gdy tata nie pił pare miesięcy . ale powoli się znów zaczęło gdy przestał brać leki  , jego strach odszedł i przyszła znów jego siostra wódka . Mam teraz 19 lat i jakoś żyje chodź niewiem jakim cudem daje radę . Moja psychika wygląda jak sitko . Najlepsze jest to że mnie nadal otaczają alkoholicy . Brat alkoholik zaszył się 2 tygodnie temu , szwagier - alkoholik zaszył się 3 tygodnie temu . Ja nie pije sporadycznie chodź lubię . Najgorsze jest to że jestem podobna do mamy tak  mocno że widzę jak patrzy na mnie tata czasem mam wrażenie że mnie nie na widzi za to że tak przypominam mamę .

Porada dla was kochani dla tych którzy mają w domu alkoholika : jeżeli oni sami nie chcą nie pomożecie im , groźby , słowa , płacz ? Dla nich to nic nie znaczy . I uwierzcie mi musi się stać coś strasznego żeby przyprowadziło ich to do porządku możecie ich prosić błagać namawiać próbujcie , Trzymam kciuki ale nie liczcie na cuda .
Przepraszam że tak drastycznie wam to wszystko opisałam i subiektywnie , ale ja po prostu wiem jakie to jest gówno. Życzę powodzenia wam wszystkim . Ratujcie jak macie co . Bo może  być tak , że będziecie żałować że zrobiliście za mało.......

26

Odp: Moja Mama alkoholiczka

nie czytalam, ale i tak sie wyniesiesz i tak.za maż, za praca czy teraz czy za kilka lat. co to za różnica?

27

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Witajcie. Pisałam już na tym forum, problem również dotyczył mojej mamy.
Muszę chyba to w końcu przyznać, moja mama jest alkoholiczką. Kiedyś pamiętam piła piwo czy dwa dziennie. Jak ktoś przyszedł, chowała do szafki. Po kilku latach poznała pewnego faceta (już z nim nie jest). Pili razem, nie wiem jakie to były ilości, bo nie było mnie wtedy w kraju. W końcu straciła pracę (nie z powodu alkoholu) i wyjechała do nas. Tutaj piła takie słabsze piwa ( ok. 2 %), później przeszła na te normalne. Z czasem problem stawał się coraz większy. Poznała faceta, który był/jest alkoholikiem. Trochę go z tego wyciągnęła, ale później zaczęli pić razem.  Tego faceta jednak nie widzę już tak pijanego jak kiedyś. Gorzej jest z mamą. Ukrywa butelki po wódce, pije po kryjomu albo robi sobie drinka. Kilka miesięcy temu, jej facet zrobił jej awanturę, że wiecznie jest pijana itd. Ponoć doszło nawet do rękoczynów (z mamy strony), wyzwała go i kazała się więcej na oczy nie pokazywać. Później się pogodzili. Ustalili, że może pić ale tylko z nim (dla mnie to głupota). Teraz dość, że pije po kryjomu, to z nim też.
W ostatni weekend przegięła. Byli u nas znajomi, robiliśmy jedzenie, ona pijana, palcami przy gościach wyciągała jedzenie z garnków itd. Wcześniej zdecydowała, że będzie robić zasłony do pokoju mojej córki. Usiadła przy maszynie i widziałam jak z chwili na chwilę jest coraz bardziej pijana. Nie sądziłam jednak, że tak bardzo, jak się później okazało. Skończyła zasłony, powiesiła je, a na następny dzień mówi "widziałam, że zrobiłaś zasłony". Ja stanęłam jak wryta. Ona nic nie pamiętała!
Nie wiem co mam zrobić. Czytałam trochę na temat alkoholizmu i wiele osób pisało, że jak alkoholik się nie stoczy, to nie zrozumie. Nie chcę czekać do tego momentu i pozwolić mojej małej córce na to patrzeć. Nigdy nie potrafiłam rozmawiać z mamą. Ona zawsze się denerwowała albo ucinała rozmowę i tyle z tego było. Nie wiem jak podejść do tematu.

28

Odp: Moja Mama alkoholiczka

Nagraj pare razy pijana mame kamerka a potem podaruj jej ten film i powiedz " mamo, tak cie widza inni a ty sie nie widzisz "powiedz zrobilam to nie po to aby cie skrzywdzic, ale zeby otworzyc ci  oczy... moze to bedzie pierwszy porzadny wstrzas i krok do trzezwosci???????

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026