Witam
Zdiagnozowano u mnie w ostatnich tygodniach Chad dodam, ze od 10 lat lecze sie na borderline(z wieloma epizodami depresyjnymi). Zaliczyłam już szpital psychiatryczny i cztery terapie. Mam 29lat. Mam pytanie czy ktoś z państwa posiada te same diagnozy i czy da się z tym żyć? Ja już straciłam nadzieje. Byłabym wdzięczna za odpowiedź na moje pytanie.
Podobne tematy
Oczywiście, że da się z tym żyć. Mnóstwo ludzi dostaje podobną diagnozę.
Na pewno będzie Ci trudno, ale nie wolno tracić nadziei.
Zgadzam sie.Da sie z tym zyc,leki zlagodza a nawet maxymalnie zneutralizuja objawy choroby i w zasadzie mozna normalnie funkcjonowac,duzo ludzi zwyczajnie z tym zyje wiec glowa do gory!jak oni daja rade to dasz i Ty.
co rozumiesz pod pojęciem ChAD? klasyczną cyklofrenie czyli psychoze maniakalno-depresyjną czy może zaburzenie schizoafektywne? jeśli to drugie to jesteś w gorszym położeniu bo klasyczna dwubiegunówka ma cięższe epizody zarówno manii jak i depresji ale w zab. schizoafektywnym dochodzą do tego objawy schizofreniczne. ja od ponad 3 lat mam zdiagnozowaną schizofrenie paranoidalną na którą jednak choruje od bardzo dawna. dużo przeszedłem w swoim życiu i moge powiedzieć jednonajgorszą chorobą psychiczną sprawiającą największe cierpienie jest depresja a stanem ktorego życze każdemu jest hipomania. a jakie ty masz objawy? napisz coś o nich to będzie ci można bardziej pomocnie doradzić. jak wyglądają twoje epizody maniakalne? czy miewasz urojenia i halucynacje? jak wygląda depresja nie pytam bo przeważnie u każdego wygląda ona podobnie. jakie leki bierzesz na swoją chorobe? mój kuzyn ma cyklotymie czyli taką łagodną forme chadu bierze leki i w miare normalnie funkcjonuje. nie ty pierwsza i nie ostatnia masz chorobe duszy, jeśli dopada cie dół to pomyśl że inni mają gorzej od ciebie i że pod wpływem leków twój stan sie kiedyś polepszy. pozdrawiam napisz coś więcej o sobie...
Nie wydaje mi się by myślenie, że inni mają gorzej mogło pomóc. Moim zdaniem wyłącznie leki i cierpliwość najbliższych to sposób na przetrwanie tego piekła. W każdym razie nie jesteś sama, wiele osób cierpi na, jak to ładnie ujął omnibus, taką czy inną chorobę duszy.
6 2011-11-20 13:05:31 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-11-20 14:14:18)
Nie wiem czy mozna funkcjonowac z Chad. Moj eks ma i nie radzi sobie z zyciem, emocjami - np. nie jest w stanie pracowac, bo nie daje rady sie skoncentrowac na niczym + skrajny brak odpowiedzialności, poczucia obowiązku. Do tego mania, depresja, agresja, narazanie zdrowia innych, cala gonitwa emocji/mysli bez konca, szalone decyzje....
Co to zycia z kims chorym na Borderline (tu chyba sie da) ale na CHAd to piekło przez duże P.
Nie wiem czy mozna funkcjonowac z Chad. Moj eks ma i nie radzi sobie z zyciem, emocjami - np. nie jest w stanie pracowac, bo nie daje rady sie skoncentrowac na niczym + skrajny brak odpowiedzialności, poczucia obowiązku. Do tego mania, depresja, agresja, narazanie zdrowia innych, cala gonitwa emocji/mysli bez konca, szalone decyzje....
Co to zycia z kims chorym na Borderline (tu chyba sie da) ale na CHAd to piekło przez duże P.
jak można funkcjonować ze schizofrenią to można i z dwubiegunówką, trzeba tylko regularnie odwiedzać psychiatre i brać leki. ja też miewam epizody manii i depresji i jakoś z tym żyje w miare normalnie. są jednak różne nasilenia choroby. zgodze sie z tobą motylek że jak twój facet nie bierze leków to życie z nim jest bardzo trudne. ze mną też było trudne jak nie brałem psychotropów. namówienie kogoś kto jest w stanie ostrej psychozy żeby zaczął brać leki jest bardzo trudne wręcz nie możliwe bo chory nie ma poczucia choroby i nie widzi problemu w swoim zachowaniu. trzeba jednak próbować do skutku bo psychoza sama nie minie a tylko może sie pogłębić.
To nie jest juz moj chlopak, tylko ex. Odeszlam. On bral tylko antydepresanty wtedy, bo nie mial jeszcze zdiagnozowanej choroby, dopiero potem zdiagnozowano i zaczal brac leki, ale my sie rozstalismy juz wiec nie wiem co bylo dalej. Teraz chyba bierze leki, ale nie funkcjonuje dobrze - nie pracuje, opowiada gorsze rzeczy niz dawniej, odpowiedzialnosc tez zerowa, wedlug mnie jest w zlej formie. Nie widze poprawy.............
to po mojemu ma źle dobrane leki
Moze ma dobrane zle....
Z pracy go zwolnili, bo wszystko robil zle, nie moze sie skoncentrowac na zwyklych i prostych czynnosciach np. wyslaniu korespondencji.......
i właśnie m.in. na tym polega epizod maniakalny. niech zmieni lekarza na takiego co mu przepisze dobre leki. a czy on miewał urojenia/omamy? jak tak to konieczne będą psychotropy (rispolept, haloperidol, olzapin itp.) jak nie to wystarczy coś w stylu depakine itp. na tych lekach sie nie znam bo one nie są psychotropami tylko przeciw padaczkowymi. ja tego jeszcze nie brałem.
....moge napomnkac jego matce o tym, ale wiesz ja juz w to sie nie mieszam - zbyt duzo tam nacierpielam, zeby sie angazowac w to....
...wiem tylko tyle ze jego matka nie ma nadzieji juz, walczy o jakas rente dla niego.......
jeśli zachorował przed 18 r.ż. to może mu sie należeć renta socjalna jeśli później to już nie chyba że pracował to może sie starać o jakąś inną rente ale tu sie liczy staż pracy. pogadaj z jego matką niech idzie do pomocy społecznej tam jej powinni pomóc. pzdr!
dzieki za rady, powiem jej............zachorowal przez 30 stka i niewiele pracowal.
jak przed 30 to socjalna mu nie przysługuje. najlepiej iść do MOPSu i tam popytać...
Hey jestem świeża na forum.Mam zdiagnozowane BPD I ED.Chodzę na psychoterapię,biorę leki.Teraz jest ok,ale moja przeszłość...
Mam faceta i moim problemem jest (typowe dla BPD)to,że w jednej chwili go kocham,tęsknię ,mam ochotę się spotkać.Natomiast za jakiś czas -kwestia kilku dni-mam na niego alergię,odwołuję spotkanie,a jak już się spotkam ignoruję go i jestem złośliwa.On zna moje choroby i taką mnie zaakceptował.Sęk w tym,że ja cholernie się męczę sama ze sobą,w środku.Czasem mam wyrzuty,ale szybko mijają,ponieważ tłumaczę sobie,że to ja mam być w porządku ze sobą,nie robić nic wbrew.Proszę o komentarz,może KTOŚ boryka się z CZYMŚ podobnym.Z góry Dziękulsja.:))